19 września 2016

Domy z drewna klejonego

Co jakiś czas trafiam na artykuły opisujące przygody budowlane rodzin, które zdecydowały się postawić dom szkieletowy. Jakie to szybkie, jakie tanie, jakie wygodne. Dużo informacji na ten temat dookoła. Nawet jeśli nie interesują Was takie zagadnienia, pewnie już słyszeliście o tym typie konstrukcji - na plac budowy przyjeżdżają gotowe elementy drewnianego szkieletu, które wystarczy złożyć, a przestrzenie pomiędzy belkami wypełnić specjalnymi ścianami z izolacyjnego materiału. I gotowe!

I to prawda, konstrukcje szkieletowe to ciekawy temat. Jednak jeśli zastanawiamy się nad budową domu, warto byśmy mieli pełny ogląd na dostępne na rynku technologie, również na takie jak budowanie domów z drewna klejonego. Mam wrażenie, że póki co mało kto o tym słyszał i dlatego postanowiłam Wam przybliżyć temat. By było przyjemniej, posłużę się przykładem pięknych domków letniskowych zbudowanych przez Svobo.





Z uwagą śledzimy wszelkie projekty współczesnych minimalistycznych domów. Nowoczesne stodoły czy modernistyczne bryły - wszystkie takie realizacje przyciągają nasz wzrok. Dlatego gdy zobaczyliśmy ofertę sprzedaży tych całorocznych domków letniskowym, które widzicie na wizualizacji, zaczęliśmy przyglądać się im uważniej. I wiecie co odkryliśmy? Że świat jest naprawdę mały! Okazało się, że współodpowiedzialnym za tę realizację jest nasz sąsiad :)


wizualizacje: Adam Kamiński, Terton


Domki są nieduże - powierzchnia zabudowy to niecałe 35 metrów kwadratowych - jednak dzięki zbudowaniu antresoli, powierzchnia użytkowa to już 46 m2 (a powierzchnia podłogi - 51 m2). W sam raz na weekendowe wyjazdy. Cena domu wraz działką nad jeziorem (260 tys. zł) jest niższa niż cena kawalerki w Warszawie. Okolica cudna, bo to Pojezierze Brodnickie, gdzie jest przepięknie, a zarazem nie ma takich dzikich tłumów turystów jak na Mazurach. Dojazd z Warszawy w 2,5 godziny. Okolicę polecam z własnych doświadczeń - mieliśmy okazję spędzać tam cudowną majówkę.

Podsumowując, gdybym szukała domu letniskowego, byłabym pierwsza w kolejce na dniu otwartym. Tak się jednak składa, że na razie na spokojnie szukamy pomysłu na nasz główny dom, więc letniskowe realizacje zostają tylko w sferze inspiracji.

Dlatego wróćmy do tematu drewna klejonego i przyjrzyjmy się, jak domy powstawały.


Domy z drewna klejonego są pewnego rodzaju przeciwieństwem domów szkieletowych. Podczas gdy te drugie mają przygotowany drewniany szkielet, który się składa na budowie i uzupełnia ścianami, domy z drewna klejonego mają przygotowane całe drewniane ściany. Tutaj to ściany są 'szkieletem', więc całość jest naprawdę solidna. Konstrukcja domów z drewna klejonego pod względem wytrzymałości jest przedstawiana jako współczesny odpowiednik bala drewnianego. 

Na konstrukcję drewnianą kładzie się jeszcze wiatro- i termoizolację, a na wierzch elewację (w tym przypadku ze świerkowych desek), dzięki czemu domy mogą spełniać wszelkie normy energooszczędności i w pełni nadają się do korzystania jako domy całoroczne.


Czas budowy również może robić wrażenie. Wystarczy prześledzić fanpage Svobo - pod koniec kwietnia wjechała koparka, na początku maja były gotowe fundamenty, w połowie maja stały już wszystkie ściany, a pod koniec lipca domy były właściwie gotowe. W sierpniu trwały jeszcze ostatnie prace wykańczające w środku, ale równolegle odbywały się już dni otwarte. 




Ściany w środku są drewniane. Jeśli komuś nie pasuje taka stylistyka, może je zabudować karton-gipsem. Ale prawda jest taka, że w przypadku większych domów, ścian zewnętrznych wcale nie ma aż tak wiele, więc ich drewniana faktura może być ciekawym zróżnicowaniem dla zwykłych ścian działowych (jak na wizualizacji poniżej - ściana po lewej to drewniana konstrukcja, a ściana po prawej to ściana działowa).


wizualizacje wnętrza: Wojciech Jasiński B1design


Jeszcze kilka zdjęć z realizacji:






W odpowiedzi na duże zainteresowanie domami, powstały już kolejne projekty - podobne, jednak o większym metrażu. Poniżej DUBBEL czyli dom składający się z dwóch modułów. Mniejszą część można przystosować z myślą o dzieciach, gościach czy jako miejsce do pracy (pracownia malarska?).  




Rzadko piszę na blogu o zagadnieniach architektonicznych - chociaż drugi człon nazwy bloga został przewidziany właśnie ze względu na nie. Mam jednak nadzieję, że udało mi się Was zainteresować tematem i nawet jeśli kwestie konstrukcyjne nie leżą w kręgu Waszych zainteresowań, czujecie się zainspirowani pięknym designem polskiej realizacji. 

Czekam na Wasze opinie w komentarzach :)