Kolory morza zamknięte w wakacyjnym mieszkaniu

29 sierpnia, 2016
Wakacje się kończą, a co za tym idzie, zaczyna się moja ulubiona pora na morze. Urlopowicze wracają do miast, noclegi tanieją, na plaży robi się pusto, a pogoda wciąż piękna i słoneczna. Aż żal nie skorzystać! 
Zwłaszcza, że mieszkańcy nadmorskich miejscowości mówią wprost - nad morzem pięknie jest cały rok, ale najpiękniej poza sezonem.
Do podobnego wniosku prawdopodobnie doszli właściciele wnętrza, które Wam dzisiaj pokażę. Chociaż na co dzień mieszkają w Warszawie, zakochali się w Gdańsku na tyle, by kupić w nim mieszkanie. Wakacyjny siedemdziesięciometrowy apartament z dwoma sypialniami, położony 400 metrów od morza. Brzmi dobrze, prawda? Ale to nie lokalizacja, a kolorowe wykończenie wnętrza najbardziej zwróciło moją uwagę. Turkus, seledyn, cyjan to barwy, które przełamują monotonię bieli, beżu i szarości. Są to barwy mocne i charakterystyczne, a co istotne - kojarzące się z różnymi obliczami morza. Kolejnym marynistycznym akcentem jest tapeta w kuchni z wzorem ryciny fal morskich z angielskiej manufaktury Abigail Edwards. Dzięki nim mieszkanie zyskało cudowny wakacyjny klimat!

Kuchnię od salonu oddziela kolorowa ścianka, która z jednej strony mieści sprzęty kuchenne (takie jak lodówka czy piekarnik), a z drugiej stanowi miejsce montażu telewizora, oraz słup konstrukcyjny, który z jednej strony został obudowany szafkami, a z drugiej blatem z konglomeratu, który pełni rolę stołu. Taka organizacja przestrzeni prezentuje się tu bardzo korzystnie. Lubię, gdy kuchnia jest wydzielona z salonu, a zarazem nie stanowi zupełnie odrębnego pomieszczenia. 
Pracownia projektowa: JT Grupa
(szczególnie zwróćcie uwagę jeszcze na TEN warszawski projekt)
- Sofa MTI Furninova 
- Krzesła Vitra 
- Zegar BoConcept 
- Stolik kawowy Moma STudio 
- Dywan Linie design 
- Tapeta Abigail Edwards 
- Płytki gresowe (imitujące drewno) Marazzi 
- Płytki gresowe (ściany oraz podłoga) Casalgrande Padana
Mieszkanie wakacyjne pozwala zaszaleć z barwami trochę bardziej niż normalnie, gdyż nie opatrzą nam się one tak szybko, jak wtedy, gdy widujemy je na co dzień. Tu zachwyca mnie nie tylko ich ilość, ale też dobór odcieni - łączenie zielonego i niebieskiego nie zawsze musi skończyć się sukcesem. Tutaj wyszło fantastycznie! Kolorystyczne morskie akcenty są przepiękne! A ja kocham takie intensywne barwy we wnętrzach, więc sami rozumiecie - nie mogłam się tym z Wami nie podzielić 🙂
Wnętrza Zewnętrza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

17 komentarzy

  1. Podobny, a może nawet taki sam kolor mam na ścianie w sypialni - myślę, że ta lazurowa barwa jest dobra nie tylko do sezonowego, letniego mieszkania - dobrze się sprawdza w normalnych, domowych warunkach 🙂 Co prawda w sypialni nie przebywam całego dnia, ale jak już w niej jestem, to chętnie kłade się na łóżku i zatapiam w moim 'lazurowym morzu' 🙂

usercartmagnifiercrossmenuchevron-down