Serce naszego domu, czyli efekty przemeblowania i nowa lampa nad stół

22 sierpnia, 2016
Sercem naszego domu nie jest kuchnia, tylko stół. Spędzamy przy nim prawie każdą chwilę. 
Rano jemy razem śniadania. W ciągu dnia wyciągamy laptopy i stół staje się naszym biurem. Po przedszkolu to tutaj syn ma warsztat, gdzie maluje, wycina, przykleja, pisze i rysuje. Wieczorem, po rodzinnej kolacji, gdy dzieci idą spać, a do nas przychodzą przyjaciele, to właśnie przy stole odpoczywamy wymieniając myśli i grając w karty. U nas przy stole ciągle coś się dzieje! 
To najważniejsze miejsce w naszym domu i dlatego tak bardzo jest dla mnie ważne, by przy stole wszystkim było wygodnie. 

Jeszcze ostatnio tu, gdzie teraz są półki, stała szafka. Chociaż nie uniemożliwiała korzystania ze stołu, utrudniała troszkę dostęp. Każde dotknięcie szafki krzesłem podczas wstawania skutkowało otwarciem się drzwiczek, które działały na wcisk. Teraz jest o niebo wygodniej!
Półki na książki, które wcześniej wisiały nad kanapą, dużo lepiej odnalazły się w nowym miejscu. Były zamawiane w tej samej pracowni stolarskiej, która wykonała nasz stół, więc kolor drewna obu rzeczy bardzo dobrze do siebie pasuje. 
Książki teraz mogą też wisieć niżej, dzięki czemu pomiędzy poszczególnymi półkami mogliśmy zostawić odrobinę więcej miejsca. Dzięki temu całość wygląda o wiele lżej.
Jeśli zaś obawiacie się, że można zawadzić o półki wstając od stołu, już spieszę z wyjaśnieniami - są naprawdę płytkie i chociaż wiszą tutaj od miesiąca, jeszcze nikt się nawet o nie nie otarł. Między stołem a półkami jest teraz zdecydowanie wystarczająco dużo miejsca.
A nad samym stołem, jak pewnie już zauważyliście, pojawiła się nowa lampa.
To biała lampa Erynie ze złotym wnętrzem i czerwonym kablem.
Czerwony kabel bardzo fajnie współgra z naszymi krzesłami. Wiem, że to nie jest Wasz najukochańszy kolor we wnętrzach, ale ja takie mocne akcenty bardzo lubię. Kolorowe ściany to może faktycznie byłoby za dużo, ale takie detale w czerwieni są po prostu idealne!
Nowa lampa różni się od starej głębokością. I to jest ten istotny aspekt w przypadku lampy wiszącej nad stołem. Dzięki temu, że żarówka jest wkręcona naprawdę głęboko, wcale jej nie widać. Teraz światło nikogo nie razi w oczy, a lampa precyzyjniej oświetla stół.
 
Złoty środek wygląda naprawdę fajnie. Porównałabym go do kolorowej podeszwy w czarnych szpilkach. Niby tylko detal, ale zarazem często kluczowy akcent całej stylizacji. 
Złote wnętrze ma znaczenie nie tylko dla samego wyglądu lampy. Wpływa też na temperaturę światła. Działa jak złota blenda w fotografii - odbija światło i zdecydowanie je ociepla. Czyli nawet po wkręceniu najbielszej żarówki, nie uzyskacie efektu prosektorium. Światło jest zdecydowanie bardziej żółte niż w białej lampie, co akurat u nas bardzo dobrze współgra z barwą światła z żarówki Edisona w drugiej lampie. 
Na stronie producenta britoplighting.pl są dostępne jeszcze dwie wersje tej lampy. Jedna różni się kształtem - zamiast stożka jest kula, druga zaś ma biały wnętrze i bardziej zaokrągloną formę. Do nas chyba jednak ten model pasuje najbardziej.
Prawda, że nowa lampa bardzo dobrze się u nas prezentuje? Bałam się trochę tego złotego akcentu, bo mam w sobie taki nieuzasadniony lęk przed sięganiem po metaliczne barwy, ale teraz bardzo mi się takie wykończenie podoba. 
Postaram się któregoś dnia zrobić kilka zdjęć po zmroku, by pokazać Wam, jak dokładnie wygląda ten efekt żółtego światła, o którym pisałam. 
Jestem bardzo zadowolona z obecnej formy naszego jadalnianego kącika. Jest kolorowo i bardzo praktycznie, czyli dokładnie tak, jak lubię. 
W naszym salonie, poza lampą, zmieniło się tylko ustawienie mebli, i chociaż z pozoru jest bardzo podobnie, to teraz funkcjonuje mi się o wiele lepiej. 
Jeśli jeszcze nie widzieliście zdjęć pozostałej części naszego salonu, zajrzyjcie do ostatniego postu: KLIK
To niesamowite, ile czasu zajęło nam wyjście z pewnego schematu myślenia o ustawieniu rzeczy. Przecież zamontowanie półek w nowym miejscu trwało tylko chwilę, a tak długo się do tego zbieraliśmy! Jestem bardzo ciekawa, czy to już wszystko, co jesteśmy w stanie wykrzesać dla siebie z tego pokoju, czy może za parę miesięcy wpadniemy na jeszcze bardziej ergonomiczne ustawienie 🙂
Dajcie znać, jak Wam się podoba nowa lampa i co sądzicie półkach przy stole. Lepiej wyglądają w nowym miejscu?

Post powstał w ramach współpracy z britoplighting.pl
admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

37 komentarzy

  1. Lampa jest fenomenalna - to prawda, że bardzo kolorowe ściany w końcu potrafią przytłoczyć, jednak kolorowe elementy dekoracji to idealne rozwiązanie - fantastyczny jest ten czerwony kabel, choć pasowałby mi do bardziej industrialnego pomieszczenia.

    Odnośnie półek - są zdecydowanie lepszym wyborem niż szafka, przede wszystkim jak wspomniałaś nadały lekkości, ale również pokazały co ciekawego macie (książki, bibeloty) - sprawiły, że mieszkanie ma bardziej osobisty charakter.

    Pozdrawiamy 😉

  2. Moim zdaniem teraz przestrzeń wygląda o wiele lepiej i praktyczniej 🙂 zmiany na duzy plus..a czerwone akcenty lubię i ja.. choc aktualnie jest ich ciut mniej u mnie.. ale to pewnie tylko taka faza ;p

  3. Dzięki! Jeszcze mamy sporo rzeczy do poprawienia (chociaż raczej w części kanapowej), ale mam poczucie, że już jest bliżej niż dalej do końca 🙂 Oczywiście końca nie ma nigdy, bo ciągle są jakieś fazy - tak jak sama piszesz 😀 ale coś tam się klaruje. Podobno dwa lata to taki czas, który jest potrzebny by się w nowym miejscu zadomowić. Coś w tym jest 🙂

  4. Bardzo mi się podoba wasz kat jadalny jakbi wypoczynkowy. I mimo wielu akcentów kolorystycznych wnętrze jest bardzo spójne. Odkąd mamy aneks kuchenny w salonie za bardzo już nie mogę jeździć meblami więc wyżywam się w pokoju córki:)

  5. Przemeblowania wgl są dobrym pomysłem bo wpływa to znacząco na poprawę codziennego nastroju i może wpłynąć na codzienne funkcjonownie 🙂 Ja przemeblowanie w pokoju robię średnio co pół roku i polecam bo to się opłaca !!!

  6. Wygląda świetnie 🙂 Krzesła bardzo fajnie pomalowane 😉 Lubię takie kolorowe wnętrza, a nawet książki na półce poukładane według kolorów 🙂 Naprawdę bardzo pozytywnie, oby więcej takich pomysłów
    Czekam na kolejne posty
    Pozdrawiam 🙂

  7. Ogólnie jestem sceptycznie nastawiona do takich energetycznych akcentów, ale muszę przyznać, że u Państwa prezentują się bardzo stylowo :)Pewnie dlatego, że wybraliście najlepszy z możliwych kolor przewodni,czyli szary. Jestem pod wrażeniem!

  8. To ustawienie wydaje się dużo bardziej ergonomiczne. Lubię popatrzeć na te Wasze żywe kolory. Zastanawiam się tylko - brązowa szafka już się nie zmieściła do salonu, gdzie zatem wywędrowała?

  9. Właśnie! Najważniejsze jest, żeby było nam wygodnie! 😉 Złe ustawienie mebli, otwierające się szafki przy każdym przesunięciu krzesła, nieodpowiednie światło etc. każdego dnia mogą "psuć nam nerwy"...

    Pozdrowienia! 😉

  10. To ustawienie mebli podoba mi się najbardziej z wszystkich, które do tej pory mieliście. Wszystko wydaje się tak po prostu na swoim miejscu. I choć nie lubię tych odcieni czerwonego i zielonego koloru, które u siebie macie, to w tym wnętrzu zupełnie mi nie przeszkadzają. Wszystko świetnie ze sobą współgra i to pewnie dlatego. I lampa też wspaniale się wpasowała. Jestem na tak 😉

  11. Fajnie i kolorowo 🙂 Osobiście preferuję kolory bardziej stonowane ale urzekły mnie te krzesełka. Lampa też bardzo mi się podoba. W mieszkaniu wszystko współgra idealnie ze sobą 🙂

  12. Ładnie 🙂 Wszystko do siebie pasuje. Podobają mi się bardzo krzesła w nietypowych kolorach. Świetnie wyglądają na tle białych ścian. Bardzo lubię takie akcenty kolorystyczne 🙂

  13. Witam,
    co to za system mocowania półek? wszedzie gdzie szukam są toporne i nieestetyczne mocowania a u Pani jest delikatny 🙂

usercartmagnifiercrossmenuchevron-down