Czy może być tanio i stylowo? Warszawskie mieszkanie na wynajem

23 kwietnia, 2017
Koszty urządzania mieszkania - o tym za dużo się nie pisze. Chociaż może to lepiej, bo gdybyśmy zobaczyli, ile kosztuje urządzenie niektórych domów, które podziwiamy w gazetach, pewnie mniej chętnie byśmy się nimi inspirowali.
Trzeba jednak przyznać, że rynek wnętrzarski jest dość zaskakujący. Identyczne meble da się znaleźć na śmietniku (za darmo) i w luksusowych sklepach (w czterocyfrowych cenach). Wyceny realizacji tego samego projektu różnią się kilku-, a nawet kilkunastokrotnie. W dodatku czasem nie sposób odróżnić taniej podróbki od drogiego oryginału. Jak przeciętny obywatel ma się w tym wszystkim połapać? Nie wiem. Chyba po to są projektanci wnętrz, by pomagali w dokonywaniu właściwych wyborów.
Czy da się stworzyć piękne i stylowe wnętrze - takie jakby stworzone do pokazywania w magazynach - bez zaglądania do salonów luksusowych marek?
W poszukiwaniu odpowiedzi zapraszam do warszawskiego mieszkania zaprojektowanego przez pracownię Borysewicz i Munzar. Dwa pokoje, czterdzieści kilka metrów. Zacznijmy od sypialni.

W sypialni kolor z jednej ściany postanowił wejść w głąb pokoju, pojawiając się nie tylko na fragmentach sąsiednich ścian, ale też na podłodze (starych deskach sosnowych), rurach i szafce. Prosty zabieg, który zmienił proporcje pokoju i wyróżnił tę sypialnię na tle innych. Genialny pomysł, znikome koszty. 
Szafka przy łóżku, która wyróżnia się kolorem i planktonowymi uchwytami, kryje w sobie pewną niespodziankę. Ponieważ dawniej w tym miejscu znajdowała się kuchnia, po remoncie pojawił się problem ukrycia rur, których nie dało się zdemontować. Zawieszona na sztywno szafka doskonale je zamaskowała. 
Miedziany żyrandol z lat 50/60 to pamiątka po poprzednim wystroju mieszkania. Jakimś cudem w Przemyślu udało się dokupić jeden brakujący klosz, więc lampa może dalej zachwycać w dokładnie tej samej formie jak dawniej. 
Przeszklone drzwi Asilo prowadzą do garderoby. Dodatkowe pomieszczenie zostało wygospodarowane z fragmentu korytarza. Zerknijcie na projekty przed/po poniżej. Drobne modyfikacje w układzie drzwi pozwoliły o wiele efektywniej wykorzystać przestrzeń komunikacyjną. 
Po drugiej stronie ściany odgradzającej garderobę pojawił się kącik do pracy - drewniany blat i kilka półek. Przedpokój, w którym znajduje się biurko, jest bezpośrednio połączony z pokojem dziennym, jednak dzięki zastosowaniu świetlika w ścianie nad biurkiem oraz przeszklonych drzwi do garderoby, dociera tu jeszcze światło słoneczne z sypialni.
Pokój dzienny to salon z aneksem kuchennym. Zwróćcie uwagę na parkiet w jodełkę i stół art deco. Zarówno podłoga, jak i ten przepiękny mebel z przeszłością, były już wcześniej w tym mieszkaniu. Wykorzystywanie zastanych rzeczy nie tylko pomaga ograniczyć koszty remontu, ale przede wszystkim nadaje wnętrzu niepowtarzalny klimat. 
W pokoju uwagę przykuwa również regał w kolorze dębu, szara sofa na nóżkach czy sześcienne stoliki. Czy poznajecie te meble? Regał to nic innego jak popularny Billy. Sofa również pochodzi z Ikei. Stoliki natomiast zostały kupione w Jysku. Lampa sufitowa Corse to może bardziej oryginalny kierunek, ale jak na tak dekoracyjny model, wciąż nie jest to przesadnie drogi wybór.
Zabudowa kuchenna to mieszanka szafek z Ikei (dół) z szafkami zamawianymi na wymiar u stolarza (góra). Smaczku dodają mosiężne gałki i uchwyty

Jeszcze zbliżenie na stary stół i przechodzimy do łazienki.

Biało-szarą kolorystykę przełamuje tu lustro w ozdobnej ramie i półki na przeciwległej ścianie. Drewno dodaje łazience przytulności. Ciekawym elementem jest tu również umywalka z odzysku - model typowy dla okresu, w którym wybudowano ten budynek. 
Stylizacja: Borysewicz i Munzar, zdjęcia: Grzegorz Sobolewski
Oczywiście powyższe mieszkanie nie jest przykładem prawdziwie budżetowej metamorfozy, z kuchnią z wyprzedaży w OBI i doborem kolorów na zasadzie "bo wujkowi zostało trochę farby". Natomiast jest świetnym dowodem na to, że można stworzyć stylowe wnętrze robiąc zakupy w popularnych sieciówkach, bez sięgania po drogie prestiżowe marki. Zabawa kolorem i mieszanie stylów może przynieść zachwycające efekty!
Więcej informacji już wkrótce na blogu projektantki: fueldesign.pl
Zapraszam też do obejrzenia innego mieszkania zaprojektowanego w pracowni Borysewicz i Munzar, którym zachwycałam się dwa lata temu. Może kolorowa boazeria i cementowe kafle w kuchni pobudzą również Waszą wyobraźnię: Ulubiony projekt 2014 roku.
Wnętrza Zewnętrza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

29 komentarzy

  1. Naprawdę piękne wnętrze. jestem pod wielkim wrażeniem i prostotą za razem. To "przejście koloru ze ściany na podłogę i szafkę, cudo! I dobry patent z częścią szafek Ikea, a częścią na zamówienie, świetne rozwiązanie!

  2. Zachwycam się tym projektem już od kilku dni. Naprawdę świetne podejście do tematu. Proste i konsekwentne. Umywalka w łazience cudo. Uwielbiam takie perełki zachowane ze starych mieszkań (niekoniecznie tych przedwojennych).

    Lampa w sypialni to chyba jednak lata 70 (choć może i projekt wcześniejszy) dokładnie taką sama miała moja mama (dziś mieszkanie mojego brata), ale to szczegół.

    Jak widać nawet doniczki z pepco (zgadłam?) nie wyglądają tandetnie. Trzeba po prostu umieć połączyć tanie, drogie, ładne i niezbyt ładne.
    Stół wymiata!

    Co do kwot wydawanych na urządzanie wnętrz..... czasem zachodzę w głowę jak ludzie z taką kasą, o jakiej nie śmię marzyć kupują tak beznadziejne rzeczy, że oczy bolą.

  3. Sypialnia to dla mnie strzał w dziesiątkę! Ten błękit jest niebiańsko piękny. Podobają mi się również zmiany w układzie drzwi, wcześniej rzeczywiście korytarz był wielki i mega nie zagospodarowany. Pozdrawiam

  4. Wnętrze faktycznie jest bardzo udane ! Podoba mi się połączenie kolorów. Są neutralne, a całe mieszkanie napawa spokojem oraz harmonią.
    Podoba mi się szczególnie sypialnia. podpisuję się pod komentarzami poprzedników. Przejście koloru ze ściany na szafkę robi wrażenie !

  5. Mieszkanie wygląda bardzo fajnie, tylko mam jedno pytanie, czemu taki tytuł "mieszkanie na wynajem" skoro jak ktoś je wynajmie to i tak zmieni po swojemu? Czy ta praca nie mija się z celem?

  6. Piękne wnętrza , połączenie kolorów jest bezbłędne. Mam pytanie - skąd to prześcieradło w grochy , bo mi wpadło w oko od razu 😀

  7. Oczywiście, że można stylowo, modnie, nowocześnie urządzić. Nawet w przypadku niedużych pieniędzy, ze względu na rosnącą konkurencję, firmy decydują się bardzo często na spore obniżki, nawet dla nowych klientów. Stąd warto zawsze pamiętać o dobrym rozeznaniu w przypadku interesującej nas firmy i ich konkurentach 🙂

usercartmagnifiercrossmenuchevron-down