Bitwa o Dom: Łazienka

18 października, 2013
bitwaodom.tvn.pl

Czarna dżunga...

Ta łazienka zupełnie mnie zaskoczyła. Połączenie, które właściwie nie miało prawa się udać. Czarna łazienka, czyli pokój bez okna, który wyjątkowo się brudzi. Jak brudu nie widać, to nie znaczy, że go nie ma. Całe szczęście, że chociaż armatura pozostała biała, bo akurat w tym przypadku sytuacja wygląda odwrotnie - biały kamień pozostający po wysychającej wodzie bardziej się rzuca w oczy na czarnym tle. Ale kolory to tu najmniejszy problem. Sztuczne liście w łazience. Cała masa sztucznych liści. Nie znoszę sztucznych roślin! I jeszcze ta fontanna ogrodowa. I złoty kran. Najgorzej. A jednak wygląda świetne!
W tym odcinku to najlepsze pomieszczenie. Niepraktyczne i z masą kiczowych elementów, ale jednak najlepsze. Wizualnie. Zaskakuje i magnetyzuje. Wciąga. Niestandardowo i niepowtarzalnie. Najlepiej. Najlepiej biorąc kryteria programu. Musi być szokująco. Gdybym jednak miała wybrać łazienkę dla siebie, wzięłabym . Choć nie ma pralki i zbyt wielu półek, całość najbardziej odpowiada moim potrzebom. Magda i Paweł Mikołajczykowie są moimi faworytami w tym sezonie. Ale wróćmy do naszej dżungli. Żeby nie było, że nie ma tu żadnych rozwiązań godnych naśladowania. Po pierwsze, jest dużo półek z czarnymi koszami, które są w stanie pomieścić wiele rzeczy, a zupełnie ich nie widać. To zaleta. Natomiast najpiękniejsze zostawiłam na koniec. To zielony kaloryfer! Zielony kaloryfer, który zupełnie mnie zachwycił. Kolorowe kaloryfery to moje nowe szaleństwo!
bitwaodom.tvn.pl

Chciałam Wam jeszcze opowiedzieć o moich uwagach dotyczących aranżacji łazienki. Ale większość z tych uwag zamieściłam TU, więc nie będę się powtarzać. Wygląda na to, że jeszcze parę lat musi upłynąć zanim zrozumiemy, że nasze wanny i umywalki nie muszą być zastawione kosmetykami, a wnęka pomiędzy szafką a ścianą nie służy przechowywaniu mopów (i nie dlatego, że mopy muszą stać gdzieś indziej, tylko dlatego, że ta wnęka wcale nie powinna istnieć).

Mój projekt łazienki jest bardzo prosty. Opiera się na połączeniu szarych surowych form z bielą i turkusowymi elementami. Na wprost wejścia turkusowa umywalka na betonowym blacie i wielkie lustro. Obok szafka od podłogi do sufitu, na dole pralka, wyżej półki na wszystkie drobiazgi. Ściany pomalowane na biało. Na podłodze wielkie szare płytki (im większe płytki, tym mniej fug do czyszczenia). Po prawej stronie albo prysznic, albo wanna za szkłem. A ściana w tej kąpielowej wnęce również byłaby szara, jak podłoga, jednak z dekoracyjnymi pasami z turkusowej mozaiki, aby umywalka nie była odosobniona w swoim barwnym akcencie. 
Dopiero teraz widzę, że zapomniałam o kaloryferze. Oczywiście byłby turkusowy! 😉
Na koniec jeszcze mała uwaga. Zauważyliście, że w Bitwie o Dom samotni ojcowie są przedstawiani jak jacyś Prometeusze? Przecież rodzice samotnie wychowujący dzieci to dość powszechna sprawa; z tym, że zazwyczaj są to jednak matki. I jakoś nikt nad nimi się tak nie użala. Wygląda na to, jak matka z dzieckiem rozmawia o życiu i bieżących problemach, to wszystko gra. A jak robi to ojciec, to nagle szok, niedowierzanie, podziw i oklaski. Zwykła sprawa przybiera jakiś niewyobrażalnych rozmiarów. Coś jest nie tak... czy tylko ja odnoszę takie wrażenie?
Wnętrza Zewnętrza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

21 komentarzy

  1. Niestety mi ta czarna łazienka zupełnie nie przypadła do gustu, gdyby chociaż 1-2 ściany były innego koloru, gdyby pozbyć się tych kwiatów i pergoli (?)...
    Twoja propozycja o wiele bardziej mi się podoba 😉
    Pozdrawiam!

  2. Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Niby kicz straszny, ale efekt niesamowity! Czy te płytki to jakaś błyszcząca mozaika? W każdym razie dopracowanie detali godne podziwu, a może z czasem pozbędą się tej pergoli i morza sztucznych kwiatów.

    Samotni ojcowie to jedno, ale wchodzenie ludziom z butami w życie to jakiś kosmos. Niestety historyjki pt. "jak mnie życie skrzywdziło, a ja taki dzielny jestem" to od jakiegoś czasu podstawa wszystkich programów. Szkoda, bo po pierwsze, zostaje niewiele czasu antenowego na meritum, a po drugie uczestnicy są wybierani pod kryterium "kto ma bardziej sensacyjną historię do sprzedania", a nie według umiejętności.

  3. Ogólnie to druga edycja jest moim zdaniem dużo słabsza. Jurorzy doszukują się szczegółów aby przynajmniej za coś pochawlić, a tak na poważnie - mało co jest warte uwagi. Najbardziej drażni mnie to, że prawie nikt nie myśłi o montarzu drzwi!! Porażka...

  4. To prawda! Fajnie, że prezentują uczestników, bo to kim są ma duże znaczenie w przypadku urządzania mieszkania. Natomiast kręcenie się w kółko wokół jakiś życiowych dramatów, to już lekka przesada. Może też się powinnam zgłosić... jakby dobrze ubrać wszystko w słowa, mieliby niezły materiał 😉
    Niestety wygląda na to, że ta tendencja w programach będzie się utrzymywać 🙁

  5. Kolorowy kaloryfer w łazience i to w jakimś szalonym kształcie! Ofkors, że o nim marzę! 😉

    Do Twojej biało-turkusowej łazienki przymierzyłabym też kaloryfer pomarańczowy Powtórzenie koloru z uchwytów szafki pod umywalką) albo - czy w ogóle takie robią - drewniany! 🙂

  6. Pomarańczowy... to jeden z moich ulubionych kolorów, a jakoś nie ma go we wnętrzach zbyt wiele. Co prawda, wbrew temu co na zdjęciu, myślałam o szafkach bez uchwytów (łatwiej się sprząta), na wcisk, ale z tym pomarańczowym w formie gałek i kaloryfera to ciekawa koncepcja! Nie byłoby tak surowo, ale podoba mi się 🙂

  7. To może odnośnie drzwi ja się wypowiem 🙂 Na początku poszło hasło, że nie trzeba kupować, że nie zwracają na to uwagi i będzie można na końcu zamówić wszędzie takie same 🙂 A fajne drzwi nie są takie tanie, ich brak w budżecie lepiej wygląda 🙂

  8. hm... w tej czarnej łazience zmieniłabym kilka rzeczy - tak jak wygląda teraz też mi się podoba , ale - jednak..nie tak bardzo ..nie zachwyca.. Też zauważyłam , że w sumie we wszystkich programach pokazują uczestników od prywatnej strony.. kto ma najlepszą historię ten wygrywa , w ostatnim odcinku tak faworyzują rodzinę z Armenii..hm..

  9. Ja jestem zbulwersowana tym, że gdyby takie kurzołapyi zastosowała inna rodzina, to było by to nie zaakceptowane... ja tego nie rozumiem... Mimo tego, że w sumie podobał mi się miszmasz w pokoju Tych państwa, o tyle nie mogę wyobrazić sobie tyle sztuczności gdziekolwiek! Chyba jestem za malutka, żeby to pojąć... 🙁
    Mimo, że wszystko ze sobą się klei, współczuję czyszczenia tej czerni!
    P.S. Twoja do mnie trafia na maxa :)))

  10. Wreszcie ktoś pisze o "Bitwie o DOM". Już myślałam, że tylko ja to oglądam, he. Mnie się najbardziej podobała łazienka (również dużo czerni) małżeństwa, które do tej pory robiło straszne projekty! Nie pamiętam nazwiska, ale dziewczyna lubi egzotykę. Osobiście nie zdecydowałabym się na czerń w łazience bez okna, ale w ich wykonaniu i połączeniu z szarością bardzo mi się podobała.
    A co do ojców samotnie wychowujących dzieci i podziwu społeczeństwa... Takla u nas kultura - wzór Matki Polki. Jeśli jakaś matka zostawia dzieci, a ojciec wychowuje je sam to mamy naszą polską odpowiedz na taki stan rzeczy - ta kobieta to ..., a facet - wzór cnót chyba.
    Druga edycja programu mija się moim zdaniem z celem. Jury poszukuje i docenia czegoś szokującego, kolorowego, innego niż standardowe. Na siłę szuka się sensacji i jeśli chodzi o wnętrza i życie prywatne uczestników, a meritum (jak ktoś bardzo celnie spostrzegł) - ucieka, bo czas antenowy drogi...
    Szkoda.
    Pozdrawiam. Viola.

  11. nieeee, fuj! nawet gdyby wywalić te liście i pergolę, to czarne ściany wyglądają jak wnętrze grobowca. Podoba mi się natomiast konsekwencja stylistyczna p. Mikołajczyków, która przewija się przez wszystkie pomieszczenia.

usercartmagnifiercrossmenuchevron-down