19 sierpnia 2022

Szybka metamorfoza kuchni – malowanie kafelków


Zmiana wyglądu kuchni wiąże się zwykle z kosztownym i pracochłonnym remontem, który na kilka tygodni dezorganizuje życie domowników. Chcę Wam jednak pokazać, że można odmienić kuchnię szybko i samodzielnie – niedawno przeprowadziłam taką metamorfozę we współpracy z marką Tikkurila.


Założenia remontu

Kuchnia, z której korzystam na co dzień, została urządzona ponad 20 lat temu dla kogoś o zupełnie innym stylu życia i nie do końca spełnia moje oczekiwania. Ma jednak pewne istotne plusy – jest jasna, ma porządne drewniane fronty szafek oraz praktyczne systemy szafek narożnych. Dlatego przy tej metamorfozie zależało mi na maksymalnym wykorzystaniu tego, co już jest, bez wyrzucania tego, co jest dobre. 

Postawiłam na malowanie – płytek, ścian i sufitu.


Farb Tikkurila do ścian używam od lat i bardzo je cenię, a tym razem mogłam dodatkowo wypróbować nowość – farbę do malowania płytek. Tikkurila Luja Ceramic Tiles to farba 2 w 1 – dzięki doskonałej przyczepności (nawet do płytek w połysku) można zrezygnować z gruntowania, co znacznie przyspiesza proces malowania. Farba nadaje się do łazienek i kuchni, gdyż jest odporna na wodę, uniwersalne środki czyszczące oraz na plamy – należy tylko pamiętać, żeby nie zwlekać z ich usunięciem. 


Ściany nie były malowane od początku istnienia tej kuchni (były pokryte specjalną nakrapianą farbą o dobrych właściwościach zmywalnych, ale mimo wszystko…) i zdecydowanie było to widać. Co jakiś czas odmalowywałam tylko okap na biało, gdyż od kurzu szybko stawał się szary, dlatego tym razem zdecydowałam się w tym miejscu na ciemniejszy zielony kolor, by dłużej zachował świeży wygląd. 

Przed zamówieniem farb do metamorfozy, kupiłam testery wybranych kolorów, aby się upewnić, że dobrze zgrają się z nieoczywistym kolorem szafek. 

Malowanie płytek farbą Tikkurila Luja Ceramic Tiles

Przygotowanie

Całą powierzchnię oczyśćcie dokładnie z tłuszczu i brudu środkiem czyszczącym Tikkurila Maalipesu. Stare silikony usuńcie i wyczyśćcie wszelkie jego pozostałości. Następnie spłuczcie całą powierzchnię dużą ilością wody, by usunąć resztki detergentów i zostawcie do wyschnięcia. Zabezpieczcie powierzchnie sąsiadujące z płytkami taśmą malarską. 


Naprawdę przyłóżcie się do odtłuszczenia, bo to ważny etap. Jeśli płytki będą tłuste, farba może utracić swoje właściwości i tylko dodacie sobie roboty i frustracji na kolejnych etapach. Uważajcie też, by niczego nie zachlapać i załóżcie rękawiczki, bo odtłuszczacz to mocny środek.

Moja kuchnia ma mnóstwo rogów, zaułków i małych płaszczyzn, które wymagają malowania małym pędzelkiem, dlatego zrezygnowałam z obklejania. Przy malowaniu dużej powierzchni taśma może bardzo usprawnić pracę. Pamiętajcie tylko, by odklejać ją, gdy farba jest jeszcze mokra.

Malowanie

Pamiętajcie, by dobrze wymieszać farbę przed użyciem. Zacznijcie od malowania pędzelkiem trudniej dostępnych miejsc i nim farba wyschnie, na bieżąco pokrywajcie również płytki, by struktura farby była jak najbardziej jednolita. Producent zaleca wykorzystać do malowania powierzchni płytek wałek do malowania mebli, a mały pędzelek do malowania fug. Moje płytki mają bardzo porowatą strukturę, dlatego przydał mi się również większy pędzel do dokładnego pokrycia farbą wszystkich zakamarków. 


Nie nakładajcie zbyt dużo farby, by uniknąć zacieków. Po pomalowaniu zerkajcie na schnące powierzchnie, czy przypadkiem farba nie zaczyna gdzieś spływać, by w razie potrzeby rozprowadzić kroplę, bo gdy już zaschnie, ciężko będzie coś na to poradzić.

Zaraz po nałożeniu farby usuńcie taśmę i pozostawcie płytki do wyschnięcia. Odczekajcie minimum 16 godzin przed ponownym malowaniem. Ponownie zabezpieczcie miejsce pracy taśmą malarską. Nałóżcie drugą cienką warstwę farby. Usuńcie taśmę malarską i odczekajcie, aż farba wyschnie. Na koniec połóżcie nowy silikon. 

Jakie są moje doświadczenia? 
Bez problemu nadążałam z malowaniem w taki sposób, by farba była równo rozprowadzona – to duży plus. Ciemna po dwóch warstwach super pokryła, jasnej na wszelki wypadek zrobiłam trzy warstwy, bo miałam wrażenie, że widzę jakieś cienie, które z czasem mogą zacząć mi przeszkadzać, a zrobienie kolejnej warstwy nie jest problemem. Warto wziąć pod uwagę, że moje płytki mają nierówną powierzchnię oraz dekory, które wymagały dokładnego pokrycia najmniejszych zakamarków. Przy płytkach o gładszych powierzchniach sam proces malowania będzie prostszy, a efekt końcowy może być zupełnie inny, gdy nie ma dekorów przypominających stary wygląd płytek.


Jak dbać o pomalowaną powierzchnię? 

Powierzchnia płytek jest gotowa do normalnego używania po 2 dniach, jednak, tak jak inne farby, nabiera pełnej trwałości i odporności po upływie miesiąca, dlatego w pierwszych tygodniach starajcie się oczyszczać płytki bardzo delikatnie miękką ściereczką. Nie panikujcie, jeśli po kontakcie z wodą świeżo pomalowana powierzchnia zmięknie – to normalne, po 30 minutach wszystko wróci do normy.
 

Efekt końcowy

Jestem pod dużym wrażeniem tej zmiany. Mimo że szafki, blat i podłoga pozostały bez zmian, kuchnia prezentuje się bardziej współcześnie i świeżo. Zmniejszyło się również wrażenie wizualnego chaosu, chociaż to akurat nie tylko zasługa malowania, ale również poważnej selekcji sprzętów stojących na wierzchu. Gdy trzeba było je wszystkie przestawić, dało mi to pretekst, by niektórym poszukać innego miejsca. Uznałam, że skoro rzadko używam miksera i tostera, to nie muszą stać na blacie. W efekcie pojawiły się nie tylko nowe kolory, ale też więcej przestrzeni. 




To nie koniec kuchennych rewolucji! Mam kilka pomysłów na to, jak odmienić blat, ale one muszą jeszcze chwilę poczekać na realizację, bo latem priorytetem jest nagrywanie dla Was home tourów :)


W tej metamorfozie wykorzystałam:

Komentarze

Prześlij komentarz