22 września 2019

Przygotowuję salon na jesień

Zmiana pory roku to dobry pretekst, by odświeżyć nasz dom. Inna aura za oknem, inne oświetlenie, inny nastrój - to wszystko motywuje, by przyjrzeć się uważniej dekoracjom naszego mieszkania.


Dla mnie jesień oznacza zbliżającą się wielkimi krokami zimę, co nie napawa mnie specjalnym optymizmem. Staram się zatrzymać lato jak najdłużej, a jak zrobić to lepiej, niż wprowadzając do domu więcej roślin?


Po wejściu do Bricomarché, od razu rzuciły mi się w oczy piękne rośliny i betonowe osłonki. Nie mogłam się zdecydować, którą wybrać, ale pomogliście mi podjąć decyzję swoimi głosami w social mediach - wzięłam, tak jak radziliście, fikusa.



Swoje kroki skierowałam jeszcze do działu ogrodniczego, bo nierzadko da się tu znaleźć ciekawe okazy, które poradzą sobie również w domu. I faktycznie - zaraz przy drzwiach czekały przepiękne wrzosy. Ciężko o lepszą dekorację domu na jesień!


Jednak rośliny to nie wszystko! By umilić długie jesienne wieczory, warto zaopatrzyć się w świeczkę. Jest duży wybór zapachów, ale ja stawiam na to, co sprawdzone - waniliowe wonie zawsze poprawiają mi nastrój.


W pochmurne jesienne dni z pewnością mogą się przydać liczne poduszki i koce. Jeśli po zimie schowaliście je głęboko do szafy, teraz jest dobry moment, by je znowu wyjąć. Robi się coraz chłodniej, więc otulenie się ciepłym pledem na pewno nam nie zaszkodzi.


Ja jednak wychodzę z założenia, że przygotowanie domu nie ogranicza się do ustawienia pięknych dekoracji. Dlatego swoje kroki w sklepie skierowałam też do bardziej technicznych działów.


Nie lubię, gdy krzesła szurają po podłodze, dlatego dbam o to, by je podklejać. Filcowe podkładki się zużywają, czasem po prostu odklejają, dlatego przy okazji jesiennych przygotowań zrobiłam też przegląd krzeseł i dokleiłam brakujące kółeczka.


Mamy trochę ramek, które z założenia pełnią rolę dekoracji stojących na podłodze i jedynie opierających się o ściany, ale niektóre jednak chcemy powiesić i jesienne porządki są ku temu dobrą okazją. Dlatego kupiłam też śruby. 


Przygotowanie salonu to właśnie taki moment, kiedy powinniśmy zrobić wszystko to, na co normalnie nie ma czasu. Każda z tych czynności to krótka chwila, ale między wszystkimi obowiązkami ciężko się za nie zabrać. Gdy szykujemy nasz dom kompleksowo, łatwiej się zorganizować i zrobić wszystko na raz!


Jeśli coś wymaga dokręcenia, podklejenia, wywiercenia czy naprawy, zróbcie to teraz. Potem zacznie się przedświąteczna gorączka i będziecie bardzo zadowoleni, że macie te wszystkie drobne usterki z głowy!


Dużo przyjemniej cieszyć się jesienną aurą i pięknymi dekoracjami, gdy wiemy, że już nie czeka na nas lista rzeczy do zrobienia. 


Pozostaje tylko zaparzyć herbatę, zapalić świeczkę, wziąć książkę i zaszyć się pod kocykiem na fotelu. Takiej jesieni Wam życzę!



Post powstał przy współpracy z marką Bricomarché

Komentarze

  1. Magda,jesienny nastròj domu jest tak ładny, że jesień niestraszna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam jesienią zapalać pachnące świece :)
    Ta aura, która jest wokół tej pięknej pory roku jest wyjątkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wrzosy są przepiękne w Twoim mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super klimat wnętrza! Masz rację, jesień to idealny moment na drobne naprawy i metamorfozy, na które nie było czasu bardziej aktywnym latem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawie to wygląda. Faktycznie, jesienią można stworzyć niesamowity klimat w każdym mieszkaniu, trzeba tylko mieć na to pomysł. Są różne metody, którymi posługują się ludzie. Mnie ostatnio zainspirowały taśmy led. Jeśli odpowiednio się je wykorzysta, to efekt może przejść Wasze oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też na jesień stawiam w domu wrzosy. Świece i herbatka też obowiązkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie to wygląda. Niestety ani się obejrzeliśmy a tu już trzeba powoli chować jesienne akcenty bo w sklepach czy tv już pełno klimatów Bożonarodzeniowych... Oczywiście, że mocno przedwcześnie przez co zupełnie zanika okres adwentowy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama również staram się trzymać w domu jak najwięcej roślin. Poprawiają mi humor. I oczyszczaja powietrze. Sprawiają że mieszkanie staje się przyjemniejsze i takie bardziej przystępne :) Kupiłam sobie ostatnio piękny krzak papryki, który stoi u mnie w kuchni. Został niestety zaatakowany przez mszyce oraz zorientowałam sie jak te małe dranie zrobiły spore spustoszenie. Użyłam jednak na nie srodka i licze na to ze roślina będzie miała wiele mocy regeneracyjnych oraz sie odnowi Szczególnie,ze jest prawdziwą ozdobą mojej kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  9. Magda, Twoje filmiki na youtube są świetne. Oglądam z ogromną przyjemnością. Pięknie opowiadasz o wnętrzach, jesteś świetnie przygotowana. Wszystko jest takie spójne i harmonijne. Ty uśmiechnięta i ciepła. Pozdrawiam gorąco, Hania.

    OdpowiedzUsuń