14 października 2018

Studenckie mieszkanie, czyli jak się zmieścić na 20 metrach

Ostatnio miałam dla Was kilka wskazówek dotyczących urządzania małych mieszkań, a dzisiaj pokażę Wam część z tych pomysłów w praktyce. Zajrzymy do dwudziestometrowego mieszkania Poli, studentki malarstwa na warszawskiej ASP (koniecznie zajrzycie zobaczyć jej prace na instagramie). Będzie kolorowo, pomysłowo i niedrogo. Prawda, że fajnie?


Dwadzieścia metrów to przestrzeń, która nie wywołuje jakiś poważnych emocji. Zwłaszcza, gdy akurat siedzimy w szesnastometrowej sypialni albo czterdziestometrowym salonie. Gdy jednak okazuje się, że na dwudziestu metrach trzeba zmieścić również kuchnię i łazienkę, a Pola na tym metrażu ma aż dwa pokoje, to już zaczyna się robić naprawdę ciekawie.


Uwolnij się od schematów i zrób niestandardową kuchnię

Kuchnie, z którymi mamy najczęściej do czynienia, to zestaw szafek z blatem, płyta do gotowania, szafki wiszące, zlew, zmywarka... dobra, nie dajmy się za bardzo ponieść marzeniom. W małym mieszkaniu ciężko jest zmieścić zlew, a co dopiero zmywarkę. Szafki mają swoją konkretną głębokość, więc nie wszędzie będą dobrze pasowały. Płyta zabierze połowę blatu (albo cały, jeśli postanowicie kupić czteropalnikową skuszeni małą różnicą w cenie). Całość pochłonie spory budżet, ale przynajmniej oszczędzicie na szafie, bo i tak nie starczy na nią miejsca.

Tylko czy naprawdę takiej kuchni nam trzeba? Czy mieszkając samemu z centrum miasta na pewno będziemy codziennie sobie gotowali? Czy wysoka lodówka z dużym zamrażalnikiem to serio właściwy kierunek?

Przyjrzyjmy się kuchni Poli. Nie ma tu tradycyjnych zestawów mebli kuchennych. Większość aneksu stanowi stary kredens, który został własnoręcznie odnowiony. Odmalowany, z kolorowymi gałkami prezentuje się naprawdę stylowo. Na blacie początkowo miały pojawić się płytki, ale w związku z brakiem czasu pojawiło się szybsze i tańsze rozwiązanie: wzorzysta cerata. Świetnie się sprawdza w swojej roli i dobrze wygląda. Kolorowy wzór pasuje do innych kolorowych elementów tego mieszkania.


Ciężko sobie wyobrazić kuchnię bez lodówki, dlatego ta stanęła tuż obok kredensu. Dzięki temu, że jest nieduża, można było nad nią zamontować blat do pracy. Na ścianie nad blatem jest powieszona przenośna kuchenka indukcyjna. W ten sposób nie zabiera miejsca, gdy chce się zrobić kanapki, a zarazem jest łatwo dostępna. 


Chowaj meble, których akurat nie używasz

Fakt mieszkania w małym mieszkaniu nie musi oznaczać, że mamy się czuć, jak w komisie meblowym. Przejście z jednego końca pokoju na drugi nie powinno oznaczać potykania się o kolejne rzeczy i robienia uników biodrami. By odzyskać przestrzeń, korzystajmy z mebli składanych.

U Poli składany jest stół (drewniany, na zdjęciu niżej jest złożony) czy dodatkowe krzesła na wypadek przyjścia gości.


Szukaj miejsca w pionie

Dwadzieścia metrów podłogi, to co najmniej czterdzieści metrów kwadratowych na ścianach (przeważnie zdecydowanie dużo więcej!). Warto wykorzystać tę przestrzeń. Zamiast zastanawiać się, gdzie postawić komodę, powieś szafkę na ścianie. 


Łazienka w mieszkaniu Poli czeka na remont, ale to nie znaczy, że przed remontem nie można nic zrobić, by żyło się lepiej. Obrazki i paprotka dodają wnętrzu przytulności. Szafka nad zlewem ułatwia przechowywanie rzeczy. Lustra optycznie powiększają przestrzeń. Zwłaszcza, że są powieszone  akurat na wysokości oczu, więc w którą stronę się nie spojrzy (w prawo czy w lewo), zawsze ta głębia jest większa i nie czuje się bliskiej odległości do ściany.


Na podłodze została położona gumowa wykładzina elastyczna (dokładnie ta: klik). To tanie rozwiązanie, które nie wymaga wzywania fachowca. Proste, a skuteczne i naprawdę ładne. W pierwszej chwili byłam przekonana, że to płytki. O ile milej czekać na kompleksowy remont z takim gustownym wzorem na podłodze! 


Rośliny dobrze odnajdują się we wszystkich wnętrzach, bez względu na metraż. Jeśli jednak czujecie, że parapet wolicie wykorzystać na akcesoria, z których korzystacie na co dzień, powieście swoje doniczki na ścianie lub pod sufitem.


Spróbuj nie dzielić przestrzeni

Szafa jest duża i masywna, może zabrać ćwierć powierzchni pokoju i przytłoczyć nas swoim rozmiarem. Jak sobie z tym poradzić? Postawmy sam wieszak, bez tej całej obudowy dookoła. Zmieści się tam, gdzie żadna szafa by nie weszła, a do tego będzie się prezentować bardzo lekko.


Postaw na jasne barwy i gładkie powierzchnie... albo zaszalej z kolorem!

Biel, delikatne beże i jasne szarości powiększają optycznie przestrzeń, dlatego są świetnym wyborem do małych pokoi. Na wizualizacjach projektantów takie wnętrza wyglądają bardzo sterylnie i elegancko. W praktyce wygląda to trochę inaczej. Większość z nas ma w domu na wierzchu mnóstwo codziennych przedmiotów, które tryskają kolorami. Zamiast się frustrować, że robimy "bałagan" i psujemy właściwy efekt, odpuśćmy. Zdecydowanie lepiej od razu pozwolić sobie na kolorowe szaleństwo! Czerwony obraz, niebieskie łóżko, barwna narzuta... i od razu te wszystkie codzienne drobiazgi zamiast psuć ład i harmonię, zaczną być fajną częścią tej kolorowej stylizacji.  


Nie zmienia to oczywiście faktu, że białe ściany są dobrym tłem dla tych wszystkich dodatków i pozwala nie oszaleć od nadmiaru bodźców. Jak byśmy się nie starali, w małym mieszkaniu musi się dużo dziać. Nic na to nie poradzimy! Neutralne tło pozwala zachować równowagę.


Zwróćcie też uwagę na konstrukcje mebli. O szafach już wspominałam, ale nie tylko one bywają bardzo zabudowane i ciężkie. Mało jest biurek, które zamiast nóżek mają po bokach ścianki, chociaż wcale tam nie ma szuflad? Efekt jest taki, że dzielimy i tak już małą przestrzeń. To samo łóżka. Wielkie tapicerowane zagłówki są super, ale niekoniecznie wtedy, kiedy nie jesteśmy pewni, czy w ogóle damy radę swobodnie przejść po pokoju.

Lekkie ażurowe meble sprawiają, że pokój wydaje się większy, a my nie nabawimy się klaustrofobii. Oczywiście to nie znaczy, że wszystkie meble muszą być proste i minimalistyczne, a o szufladach w biurku czy łóżku powinniśmy zapomnieć. W żadnym razie! Czasem jednak wahamy się nad dwoma meblami, które pełnią dokładnie takie same funkcje - wtedy kluczem właściwego wyboru może być właśnie ich konstrukcja.


Jeśli jesteście ciekawi, jak dokładnie wygląda rozkład tego mieszkania, obejrzycie mój home tour:


Na koniec przypominam jeszcze o instagramie Poli, na którym możecie zobaczyć jej kolorowe prace. Bardzo podoba mi się jej styl! Mam nadzieję, że Wam również :)

A jeśli chcielibyście poznać więcej pomysłów na zaaranżowanie małej przestrzeni, zajrzyjcie do mojego postu o małych mieszkaniach i drugiego z fajnymi rozwiązaniami dla niedużych metraży.

Komentarze

  1. Cudowne wnętrze :) Aż zazdroszczę, że podczas studiów (a raczej pod koniec) nie miałam tak pięknego wnętrza i wbrew pozorom dużej przestrzeni :) Miałam tylko malutki pokój, gdzie zmieściło się jednoosobowe łóżko, biurko i dwie szafki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne! Uwielbiam takie rozwiązania. Siedzę właśnie w 20 metrowym pokoju i zastanawiam się jak tu mogłabym zmieścić całe takie mieszkanie, na dodatek tak piękne.
    Co do wykładzin pvc jestem ich fanką. I nawet planowałam kupić tę, którą pokazałaś do kuchni i przedpokoju.
    Ogromnie szalenie podobają mi się takie niskobudżetowe pomysły. Cerata na kredensie - cudo! Ja w ogóle lubię ceraty (a wydawało mi się, że jestem taka demode).
    Kolorowe narzuty to mój konik :) a przemalowanie łóżka to naprawdę świetny pomysł.
    Jestem naprawdę zachwycona tym wnętrzem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Artystycznie i z duszą. Dowód na to ,że aby urządzić niezwykłe mieszkanie nie trzeba być milionerem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrzę, przeliczam i nadziwić się nie mogę ze to tylko 20metrów.Mieszkanie wydaję się naprawdę standardowe.Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń