29 czerwca 2017

Jak działa farba o efekcie aksamitu?

Wstyd się przyznać, ale moje pierwsze skojarzenie z aksamitem, to słowa piosenki z reklamy ("...miękki jak aksamit!"). Czy jednak ściana może być miękka? Nie bardzo. Więc jaka działa farba o efekcie aksamitu? Postanowiłam to sprawdzić i dzisiaj podzielę się z Wami moimi wrażeniami.


Do testów wybrałam farbę Francesco Guardi Collezione w kolorze grafitowym. Akurat fragment ściany przy kolumnie wymagał odmalowania na jakiś ciemniejszy kolor, więc postanowiliśmy połączyć przyjemne z pożytecznym i sprawdzić efekt aksamitu właśnie tutaj.


Przed użyciem właściwej farby, pomalowaliśmy ścianę dwoma warstwami podkładu w tym samym kolorze. Zwróćcie uwagę na konsystencję obu farb. Podkład wygląda standardowo, natomiast farba o efekcie aksamitu jest dość gęsta i trzeba ją wymieszać z wodą przed malowaniem. Proporcje są podane na opakowaniu.


Do malowania można wykorzystać różne narzędzia. Ja ostatecznie wykorzystałam pędzel, ale zobaczcie film z gąbką. Farbę można nakładać w różnych kierunkach, w zależności od tego, jaki efekt końcowy chce się uzyskać.


Ja, standardowo, nie mogłam się zdecydować, jaki efekt chciałabym osiągnąć, dlatego postanowiłam przetestować różne sposoby nakładania i potem zdecydować.


Na większości powierzchni ściany stworzyłam nieregularny wzór pociągnięciami pędzlem w różnych kierunkach. 


Po lewej stronie zrobiłam wąski pasek wklepując farbę, bez żadnych pociągnięć.


Pod sufitem pomalowałam standardowo, równymi pociągnięciami góra - dół. 


Mam poczucie, że najciekawszy efekt dają nieregularne pociągnięcia. Sprawiają, że światło odbija się w różnych kierunkach i cała ściana wygląda naprawdę wyjątkowo. Myślę, że na większej powierzchni efekt ten wyglądałby o wiele lepiej - na takim małym kawałku jak u nas, można pomyśleć, że pomalowaliśmy niestarannie, a nie że to taki specjalny zabieg. Brakuje miejsca, które pozwoliłoby udowodnić konsekwencję stylu. Dlatego waham się jeszcze, w jaki sposób ostatecznie wykończyć ścianę.


Producent Francesco Guardi Collezione zapewnia, że farba "pozwala otrzymać efekty kolorystyczne i wrażenia dotykowe podobne do tych, jakimi charakteryzowały się antyczne materiały obiciowe w Damaszku". I tak jak efekty kolorystyczne faktycznie się zgadzają, co możecie zobaczyć na zdjęciach, bo światło odbija się inaczej niż od zwykłej farby, tak wrażenia dotykowe troszkę mnie rozczarowały. Ściana pomalowana farbą o efekcie aksamitu faktycznie ma taką delikatnie milusią powierzchnię. Chociaż przyznam, że liczyłam na coś więcej. Jest różnica w stosunku do innych ścian, tylko nieduża. Ściana nie staje się miękka, ma tylko milusią powierzchnię. Na pewno nie zastąpi tapicerowanego zagłówka przy łóżku! Ale nie można odmówić producentowi racji - faktycznie farba w dotyku jest podobna do aksamitu. Może nie taka sama, ale na pewno podobna.


Jeśli szukacie pomysłu na ciekawe wykończenie wnętrza, na pewno warto wziąć pod uwagę farbę o efekcie aksamitu. Myślę, że szczególnie fajnie będzie wyglądać we wnętrzach, w których nie dzieje się zbyt wiele - w minimalistycznej sypialni czy w korytarzu, albo w pomieszczeniach narażonych na brudzenie się, np. w przedpokoju. Odbicia światła sprawiają, że przestrzeń wygląda niebanalnie, a nieregularne wzory dobrze zatuszują ewentualne zabrudzenia. 

Koniecznie dajcie znać, którą techniką dokończyć malowanie naszego ciemnoszarego kącika przy kolumnie - nieregularny wzór, pionowe paski czy wklepywanie? Może Wasze sugestie pomogą mi w szybkim podjęciu decyzji!

Post powstał przy współpracy z marką Francesco Guardi Collezione.