Wnętrza ZewnętrzaWnętrza ZewnętrzaWnętrza Zewnętrza

Kolor: Miętowe orzeźwienie

28 września, 2015
Miętowa ściana to świetny pomysł! Ale warto wziąć pod uwagę, że nie jest to takie uniwersalne tło jak biel, szarości czy beże. Każdy kolor wymaga większego zastanowienia, zwłaszcza na ścianie. Dlatego dzisiaj przyjrzymy się mięcie trochę uważniej. Będzie trochę inspiracji i kilka moich pomysłów na udane połączenia barw.
Wskazówki będą konkretne, dlatego też na tapetę bierzemy konkretny kolor – farbę Miętowe orzeźwienie.

JAKI TO KOLOR?
Mięta to trudny do określenia kolor. Przeplata się z seledynowym i momentami są praktycznie nie do odróżnienia. Teoretycznie mięta jest zielenią połączoną z niebieskim, a seledyn zielenią połączoną z szarością – wydawałoby się, że prościzna. Ale to kolory tak bliskie, że jedna rzecz w zależności od oświetlenia i otoczenia, raz może wyglądać bardziej na miętową, a raz bardziej na seledynową. I tak też jest z Miętowym orzeźwieniem. Przy innych niebieskich i w odpowiednim świetle może wydawać się typowym seledynowym (jak na moich ujęciach w zestawieniu farb niebieskich KLIK i na filmie KLIK), a już na kolejnych zdjęciach w tym poście bardziej będzie przypominał błękitny.
Właśnie taki urok miętowego!
JAK MALOWAĆ?
Miętowe orzeźwienie to jasny kolor, więc nawet jeśli pomalujemy nim wszystkie ściany w wybranym pomieszczeniu, nie powinien przytłaczać. Mimo to zachęcam do dozowania barw! Po co malować całe ściany, skoro można osiągnąć ciekawszy efekt, malując tylko część? 
Łączmy kolory, mieszajmy, ale zawsze bardzo uważajmy, by nie przesadzić. A w związku z tym, że ściany mają największą powierzchnię (większą niż jakikolwiek mebel; większą niż dywan, większą niż łóżko, większą niż zasłony), to ze ścianami przesadzić najłatwiej.
Zobaczcie sypialnię poniżej. Można było pomalować całą ścianę, jak TU, i nadal by było pięknie, ale jednak kolor jest odcięty na wysokości metra z kawałkiem i dalej zostawiono już neutralną biel. Taki zabieg pomaga złapać oddech i odkłada na później moment znudzenia barwą.
Stylizacja Richard Hall & son, zdjęcia Martina Gemmola

Kolor można wykorzystać też tworząc kształty na ścianie. 
Domalujcie w szarym pokoju miętowe wzory, podobne do tych u Karoliny z house loves KLIK, a zyskacie świetny i niebanalny akcent, odkładając przemalowywanie całego pomieszczenia na kolejne miesiące lub lata. 
W zupełnie białym pokoju pomalujcie na miętowo jedną wnękę. Na pewno będzie fantastycznie przyciągać wzrok!
W niedużych pokojach dobrą rolę odgrywają paski, które optycznie powiększają pomieszczenia. Jeśli już malujecie na miętowo wszystkie ściany, zostawcie na jednej szerokie białe pasy.
A jeśli żaden z powyższych pomysłów Was nie przekonuje, to po prostu pomalujecie część ścian na jeden kolor, a część na drugi. Jak w mieszkaniu na zdjęciach poniżej.

fot. Nina Holst
fot. Nina Holst
Proste rozwiązania są zawsze najlepsze 🙂
Z JAKIMI KOLORAMI ŁĄCZYĆ?
Poniżej mam dla Was kilka przykładowych zestawień kolorystycznych, które moim zdaniem powinny wyglądać dobrze. Niektóre barwy dobrze będą wyglądać z miętą na ścianie, inne bezpieczniej stosować w dodatkach. Wszystkie uważam za bardzo udane! 
MIĘTOWY + BIAŁY
Najbezpieczniejsze połączenie, które zawsze będzie wyglądać dobrze. Na ścianę radziłabym wybrać Śnieżnobiały, by żadne domieszki brudnej bieli nie odwracały uwagi od mięty, która tu gra główną rolę.

Biały to też świetna baza, by wyciszyć wnętrze i wprowadzić trzeci kolor. Neutralna baza wychodzi dobrze zawsze i w każdej ilości.

missjettle.nl 

MIĘTOWY + JASNY SZARY
Z jasnych szarości Śnieżki dla Miętowego orzeźwienia wybrałabym Stalowe magnolie. To farba, którą już sami w domu przetestowaliśmy i jesteśmy z niej bardzo zadowoleni! Piękny delikatny szary. W połączeniu z delikatną miętą na pewno będzie wyglądać dobrze w każdej formie – zarówno przy wzorach robionych szablonem, pasach czy lamperii. Jeśli dodać do tego trochę bieli, może powstać naprawdę cudne wnętrze!

MIĘTOWY + SZARY
Jak się prezentuje mięta z ciemniejszymi odcieniami szarości? Równie dobrze! Ale na pewno pomieszczenie robi się w takim zestawie dużo ciemniejsze, więc jeśli nie macie wielkich okien, pomyślcie nad wprowadzeniem również bieli.
Zestaw Miętowe orzeźwienie + Po zmroku wybrałyśmy na ściany z Olą Munzar przy tworzeniu w grudniu stylizacji z pokojem dziecięcym. Dół był szary, góra miętowa, a pomiędzy nakleiłyśmy szeroką wzorzystą taśmę. Stosowanie taśmy na ścianie to dobry pomysł i gorąco Was do tego zachęcam! Ale jeśli nie jesteście przekonani, możecie też przykleić listwę dekoracyjną, podobną do tej, którą my mamy w pokoju dzieci (dwa zdjęcia powyżej).

Więcej zdjęć naszej miętowo-szarej stylizacji TUTAJ [post Zrób pokój dla dziecka w jeden dzień].
MIĘTOWY + BRĄZOWY
Brązowy to ostatnio bardzo niepopularny kolor, ale chcąc nie chcąc, chyba wszyscy przemycamy go do domu razem z drewnianymi meblami. Ja też! Chociaż preferuję jasne drewno, to nogi naszej żółtej witryny też są ciemnobrązowe. Takie życie! 🙂
Moim zdaniem miętowe ściany przy ciemnobrązowych meblach wyglądają bardzo dobrze!
źródło: thedesignfiles.net
“The Brisbane home of Adam Lester, Caro Toledo and family. Artwork (left) in dining room by Caro Toledo. Photography – Jared Fowler, Styling / Production – Lucy Feagins / The Design Files.”

Jeśli chcielibyście połączyć miętowy z brązowym na ścianie, nie ma problemu. Sama postawiłabym raczej na takie delikatne beże (jak Piaszczysta plaża), ale z Aksamitną czekoladą też może być super!

MIĘTOWY + ŻÓŁTY
Miętowy i żółty to zestaw marzenie! Ale uważam, że to trudne połączenie na ścianę. Unikałabym raczej mocniejszych żółci (chyba że jakaś jedna wnęka). Z delikatnymi pastelowymi można bardziej zaszaleć, ale jeśli nie planujecie całego wnętrza zrobić na pastelowo, to lepiej uważajcie. 
Fajnie może wyglądać biały pokój, w którym fragment jednej ściany jest miętowy, a fragment innej żółty (Sentymentalna podróż). Do tego białe meble, pastelowe gałki, sporo szarości i delikatnie różowe dodatki 🙂
Miętowy + żółty (+ różowy) to świetne połączenie, jeśli chodzi o dekoracje. Zobaczcie na zdjęciu poniżej, jaki fajny zestaw tworzą. 
fot. Marij Hessel,
Więcej zdjęć połączenia miętowy+żółty+różowy na entermyattic.blogspot.com
MIĘTOWY + POMARAŃCZOWY

Pomarańczowy z miętowym to świetne i bardzo energetyczne połączenie! Dodatki mogą być zarówno pastelowe (brzoskwiniowe), jak też wyraziste i bardzo nasycone (jak na zdjęciu poniżej).

fot. Katelyn James, katelynjamesblog.com
lampa miętowa / wieszak-guzik / wieszak pomarańczowy / wieszak miętowy / lampa pomarańczowa
Jednak na ścianę tak mocnych kolorów bym nie sugerowała. Mogą wyglądać dobrze, ale takie eksperymenty lepiej zostawić projektantom i artystom. Brzoskwiniowe delikatne odcienie w domu sprawdzą się dużo lepiej. Delikatny pomarańczowy ociepli pokój, a miętowy doda trochę orzeźwienia. Jeśli chcecie pomalować całe ściany, pamiętajcie – im jaśniejsze kolory, tym lepiej. Jeśli zaś upatrzyliście sobie tylko jakieś fragmenty, możecie wybrać trochę ciemniejsze odcienie farby. 
MIĘTOWY + MORELOWY

Morelowy, jeśli chodzi o sposoby łączenia, jest podobny do pomarańczowego. Zwrócę Waszą uwagę na fajny sposób połączenia tych kolorów na ścianie na zdjęciach poniżej.

fot. Herve Goluza por Glamour France

MIĘTOWY + RÓŻOWY

Klasyczne połączenie, zawsze wygląda dobrze! Delikatniejsza wersja różowego z błękitnym.
Bardzo kobiecy zestaw! 🙂

fot. Hëllø Blogzine
Miętowy to teraz modny i coraz popularniejszy kolor. Warto poddać się tej modzie! Wyjątkowo piękny kolor, który cudnie wygląda zarówno w dodatkach, jak i na ścianie. 
Mam nadzieję, że trochę zainspirowałam Was do miętowych rozważań 🙂 
Jeśli jeszcze nie macie tego koloru u siebie, koniecznie to zmieńcie! 🙂
Farba Miętowe orzeźwienie zestawiona z różnymi niebieskimi farbami TUTAJ

Post powstał przy współpracy z marką Śnieżka.
Wnętrza Zewnętrza

41 komentarzy

  1. Magda a co sadzisz o miętowej sypialni? Sciany mietowe, plus snieznobialy sufit. Do tego lozko w ciemno szarym obiciu?

  2. czy te pierwsze zdjecia z salonu oraz z widokiem na kuchnie to jest wlasnie ten kolor od sniezki mietowe orzezwienie? piekny, dziekuje za odpowiedz 🙂

  3. Faktycznie, z czerwonym też może być bardzo ciekawie! Chociaż nie decydowałabym się na to połączenie na ścianie, tylko wyłącznie w dodatkach 🙂 Chociaż… wszystko zależy od wnętrza 🙂

  4. Ostatnio i ja wprowadziłam do domu miętę. Najpierw zmieszałam ją z żółtym, a teraz zamieniam go na bordowy odcień różu. Pięknie to wyglada 🙂

  5. Po przeczytaniu Twojego postu chyba polubiłam miętowy 🙂
    Ten kolor daje bardzo dużo możliwości, może być bazą jak biel lub akcentem kolorystycznym..
    Świetne porady :))

  6. Świetny, rzetelny post. Do miętowego podchodzę ostrożnie, bo preferuję jednak intensywne kolory. Ale kilka dodatków i naczyń w tym kolorze mam. Mięta moim zdaniem ciekawie wygląda też w połączeniu z czerwienią, ten zestaw pasuje zwłaszcza do stylizacji w stylu lat 60', pin up, blaszane puszki, grochy, itp. 🙂

  7. Ja ściany bardzo chętnie bym zobaczyła w takim kolorze 🙂 Może nie wszystkie cztery, ale w jakiejś części jak najbardziej 🙂

    A czarny załapał się na zdjęciu z szarościami 🙂

  8. Kocham połączenie odcieni błękitnych, miętowych, seledynowych i turkusowych – tak niebiesko, trochę zielonkawo… Ale to dość specyficzny zestaw, który wolę omówić innym razem 🙂

  9. Miętowy się dobrze łączy z każdym jasnym kolorem, szczególnie z pastelami. Tak czy inaczej takie aranzacje pasują jedynie do pokoju dziecięcego ewentualnie jakiejś stylowej kawiarni 🙂

  10. Bardzo pożyteczny post. Gratuluję komunikatywności i jasnego sposobu przekazywania informacji. Bardzo lubię czytać Pani bloga- jest pomocny i inspirujący( a także czuć pasję i talent autorki).

  11. Mi najbardziej podoba się miętowy w połączeniu z bielą i brązem. Z szarością się trochę zlewa, a pozostałe to totalnie nie moje klimaty. Ale w tych stylizacjach, gdzie połączony jest z bielą (a także szarymi meblami i dodatkami) wygląda naprawdę wspaniale. Tylko pierwsze wnętrze niezbyt mi się podoba, bo ściana wgląda tam jak z lamperią, a tych nie lubię.

  12. Bardzo fajne inspiracje. Wbrew pozorom najbardziej, moim zdaniem, udanym połączeniem jest mięta właśnie z naturalnym, ciemnym brązem. Drewno w takim kolorze ociepla zimną miętę. 🙂

  13. Zdecydowanie nie mój odcień niebieskiego, jednak do pokoju dziecięcego/młodzieżowego bardzo mi się podoba, szczególnie kombinacja mięty z morelą, na prawdę ciekawa.

  14. Świetne te inspiracje . Podobają mi się w zasadzie wszystkie. W mojej kuchni wprowadziłam miętowe dodatki i uwielbiam je. Zupełnie przypadkowo zestawiłam kubeczki w tym kolorze z błękitnymi i wygląda to ślicznie.

Najnowsze wpisy

Zobacz inne wpisy
usercartmagnifiercrossmenuchevron-down