23 stycznia 2015

Moja laleczkowa pasja

W tym tygodniu oderwałam się od komputera i pozwoliłam sobie na chwilę przyjemności. Uwielbiam dłubać w papierze, wycinać, sklejać, malować, kombinować... Nie jestem wcale uzdolniona plastycznie, więc efekty są, jakie są, i na nikim nie zrobią wrażenia WOW, ale ja po prostu to lubię. Ręce muszą coś robić! Więc włączam film, rozkładam się na podłodze i działam.

Tym razem, poza przemalowaniem murku, zrobiłam domek z pudełka po butach. W podstawówce wraz z przyjaciółką zrobiłyśmy w ten sposób całe miasto! Poza zwykłymi domami, był też hotel, restauracja, sklep z pościelą, dwa sklepy z ubraniami, sklep z dekoracjami do domu, ratusz... Wyobrażacie sobie, ile to było pudełek? W związku z brakiem czasu, brakiem miejsca i przeprowadzkami, nasze miasto niestety musiało zakończyć swój żywot. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić je od nowa!


Vine umożliwia wrzucanie jedynie 6 sekundowych filmów, w związku z czym proces tworzenia i urządzania domu będę prezentować w częściach.
Myślałam, że wrócę do robienia domków, jak Lena będzie miała kilka lat. Dziewczyny jakoś bardziej się interesują takimi rzeczami niż chłopcy. Ale okazuje się, że Marcinowi taka zabawka również bardzo przypadła do gustu! W ferworze zabawy zdążył już oderwać kawałek podłogi z kuchni :P