15 grudnia 2014

Mieszkanie ze sztukaterią

Mamy w domu gipsową sztukaterię. Nie mieszkamy ani w Stanach, ani w kamienicy. Nie mamy wcale wyjątkowo wysokiego wnętrza, ani historycznego uzasadnienia dla tego przypadku. Po prostu pierwsi właściciele chcieli mieć sztukaterię i ją zrobili. Było to niecałe dwadzieścia lat temu.

Nim wyjaśnię, co poniższe mieszkanie ma jeszcze wspólnego z naszym, zerknijcie na zdjęcia.











STOP! 
Zdjęcie powyżej. Książki w stosikach na podłodze. Nasze zbiory wyglądają podobnie, ale cały czas (chociaż zaraz mija rok od przeprowadzki) stoją w pudłach. Mogłabym je poustawiać tak, jak na zdjęciu, ale obawiam się, że takie konstrukcje mogą być zbyt kuszące dla trzylatka. Dziecięcy zmysł destrukcji to jednak poważna sprawa.

Chcielibyśmy mieć regał. Bo jednak regał jest prostszy w obsłudze niż półki - zazwyczaj solidniejszy i bardziej pojemny, łatwiej przestawić. Już nawet kilka razy wydawało nam się, że znaleźliśmy właściwy model... jednak ciągle pojawia się ten sam problem - nasza sztukateria podłogowa jest większa od tej na zdjęciu i każdy mebel po prostu odstaje. Nie ma to większego znaczenia przy witrynie czy sofie, ale jednak regał powinien być dokręcony do ściany. Dlatego nie może od niej odstawać!

W mieszkaniu ze zdjęć jakoś sobie w końcu poradzili. Mogłabym zrobić podobnie, po prostu wieszając taki lekki wizualnie regał na ścianie. Niestety akurat ten do najtańszych nie należy, a też nie jesteśmy do niego w 100% przekonani. W końcu pewnie stanie na półkach, ale to pewnie jeszcze chwilę potrwa. Książki muszą nam to wybaczyć :)





Tu szafka fajnie podwieszona nad sztukaterią :)




A na koniec coś z zupełnie innej strony. Zdjęcie poniżej przedstawia okolice mieszkania, które właśnie obejrzeliśmy. Zwróćcie uwagę na balkony. Widzicie to samo, co ja? Czy może czegoś Wam tu brakuje...?


O balkonach pisałam już >> TUTAJ << ale tego tematu nigdy nie za wiele. Dlatego zwróćcie uwagę na zieloną zabudowę. Jeśli ktoś chciał zasłonić swój balkon, musiał dostosować się kolorem do pozostałych. Wyobraźcie sobie, czy miasteczko wyglądałoby równie pięknie, gdyby każdy balkon miał pleksi w innym kolorze, a na niektórych wisiałyby jeszcze kolorowe banery z ogłoszeniami.... Och, moment! Przecież nie musimy sobie tego wyobrażać! To Polska!

źródło: alvhemmakleri.se