26 października 2014

Jesień spędzam w sypialni

Coraz dłuższe noce i coraz chłodniejsze dni sprawiają, że najchętniej nie wychodziłabym z łóżka. Oczywiście nie jest to możliwe przy dwójce małych dzieci w domu, ale pomarzyć zawsze można :) Gdy już jednak nadejdzie ten krótki moment wypoczynku, staram się go wykorzystać w stu procentach. W związku z tym prace nad doprowadzeniem naszej sypialni do ładu przybrały na intensywności. 

Powyżej nasze pierwsze wspólne łóżko, pierwsze naprawdę nasze. Wcześniej mieliśmy materac, potem wersalkę, następnie spaliśmy na nieswoich (tak jakby pożyczonych, ale to dłuższa historia). Teraz nareszcie mamy dokładnie takie, jak chcieliśmy. Proste, z szufladami, a zarazem wizualnie sprawiające wrażenie lekkiego.





Łańcuch Cotton Ball Lights przywędrował z salonu. Tu się bardziej przydają, gdy zaszywam się pod kołdrą z kubkiem gorącej herbaty i książką. W tym tygodniu skończyłam czytać Zieloną Sukienkę, wydaną niedawno książkę Małgorzaty Szumskiej. Rewelacyjna! Przez większą część lektury płakałam, jak nie ze wzruszenia, to ze śmiechu. Naprawdę polecam całym sercem!


A jakie książki Wy możecie mi polecić na te jesienne wieczory?