22 września 2014

Moromou w naszym salonie

Jak już wiecie (stąd), kupiliśmy nowy stół. Dębowy Don Vito z polskiej pracowni Moromou. Choć wygląda na bardzo lekki i niepozorny, jest naprawdę solidny i straszliwie ciężki! A jak wpłynął na nasz salon? Z pozoru zmieniło się niewiele. Sami zobaczcie:


Jednak dla nas różnica jest ogromna! Jak widzicie na zdjęciu, bez problemu mieści się jeszcze jedna para krzeseł. Powierzchnia, jaką teraz dysponujemy, to zupełnie nowa jakość. Dużo łatwiej nam się teraz tutaj spędza czas. Dla każdego jest wystarczająco dużo miejsca. Nie wierzycie? Spójrzcie na dwa ostatnie zdjęcia :)



     



Jak widzicie, stół to nie tylko nasza jadalnia i miejsce spotkań, ale też kącik zabaw i miejsce pracy. Jestem naprawdę bardzo zadowolona, że w końcu dysponujemy taką przestrzenią, która odpowiada naszym potrzebom. Jeśli więc macie w domu miejsce na duży stół, nie wahajcie się ani chwili! Jak dla mnie żaden gigantyczny narożnik nie da takiego komfortu życia, jak właśnie duży drewniany stół. Nasz już kocham całym sercem i szybko się go nie pozbędę :)

Na początku tylko martwiłam się, że przy lekkiej konstrukcji Don Vito nasze czerwone krzesła wypadają trochę zbyt masywnie. Ale w sumie nie razi mnie to. Ewentualną wymianę krzeseł zostawiam więc na bliżej nieokreśloną przyszłość, gdy już skończymy z pozostałymi zmianami w mieszkaniu. A trochę ich jeszcze zostało...