16 września 2014

Kupiliśmy stół!

W końcu! Stało się. Po wielu miesiącach poszukiwań, wahań, rozważań i wątpliwości, zdecydowaliśmy się na zakup. Sprawa nie była prosta, ale ostateczną decyzję podjęliśmy szybko. W sobotę zobaczyliśmy stół na żywo, w niedzielę zadzwoniliśmy i od poniedziałku mamy go u siebie. Dębowy stół Don Vito z polskiej pracowni Moromou.

stół Don Vito

Jak wiecie już ze styczniowego postu o stołach, początkowo nastawialiśmy się na modele dwumetrowe, a nasz Don Vito ma "tylko" 160 cm. Czemu zmieniliśmy koncepcję? Doszliśmy do wniosku, że chociaż teraz mamy bardzo przestronny salon, za jakiś czas może się to zmienić. Bardzo możliwe, że nim wybudujemy wymarzony dom z wielką kuchnią i jadalnią z wyjściem na taras, kupimy mieszkanie o mniejszym metrażu niż obecne. I co wtedy zrobimy z naszym ukochanym stołem? Dlatego uznaliśmy, że to właśnie taki rozmiar na teraz będzie idealny.

Początkowo jednak poważnie zastanawialiśmy się nad stołem WILD, nowym projektem MILONI. Solidny, dwumetrowy... Robi, przynajmniej na zdjęciach, bardzo pozytywne wrażenie! Jednak w niedużym mieszkaniu mógłby się nie zmieścić.

stół WILD


Teraz przez chwilę wahaliśmy się jeszcze nad innym projektem Moromou, bardziej klasycznym o długości 180 cm. Oto on, stół Shogun:

stół Shogun

Stoły Moromou mieliśmy przyjemność oglądać na Wawa Design Festiwal. Wszystkie projekty naprawdę świetne! Dokładnie takie jak lubię - solidne i lekkie zarazem. Oczywiście lekkie tylko pod względem wizualnym, gdyż dębowe meble jednak swoje ważą... 
Moromou zostało wyróżnione przez blogerów wnętrzarskich obecnych w sobotę w Soho Factory (a więcej o wszystkich nagrodzonych możecie przeczytać TUTAJ na blogu Conchita Home) :)

To na koniec jeszcze kilka ujęć naszego pięknego Don Vito:



Postaram się jeszcze w tym tygodniu pokazać Wam, jak nowy stół Moromou prezentuje się w naszym salonie. Proporcje w pokoju trochę się pozmieniały, już nie jest tak podejrzanie pusto jak wcześniej. Jeszcze sofa i możemy zająć się detalami! Już nie mogę się doczekać :)

TUTAJ możecie zobaczyć, jak nasz salon prezentował się przed wymianą stołu.