30 marca 2014

Estonia cz. 1

Obiecałam, że pokażę Wam trochę więcej zdjęć z samej Estonii. To spokojny kraj, piękny i bardzo podobny do Polski. Naprawdę można od razu poczuć się jak u siebie :) Czym się różni? Poza temperaturą wody w morzu, o czym już wspominałam, Estonia wyróżnia się niewielką gęstością zaludnienia. Tallin, stolica i jednocześnie największe miasto, ma zaledwie 400 tysięcy mieszkańców. To mniej niż Kraków, mniej niż Łódź, mniej niż Wrocław, Poznań czy Gdańsk. Sam kraj też jest stosunkowo nieduży. Ponieważ jednak podczas naszej wycieczki w tamte rejony nie jechaliśmy swoim samochodem, ograniczyliśmy trasę do trzech punktów, i to właśnie te punkty chciałabym Wam pokazać.  Pierwszy to Tallin, cudowne miasto ze starówką na wzgórzu i widokiem na port. Drugi to park narodowy Matsalu. Choć podobno słynie z ciekawych okazów ptaków, nam najbardziej zapadły w pamięci śmieszne krowy. Przy okazji zwiedziliśmy też pałac i ruiny zamku w Lihuli, malutkiej mieścinie położonej w tej samej okolicy. Trzecim punkt

Czytaj więcej »

26 marca 2014

Piękny dom w Estonii

W ostatnim poście obiecałam, że pokażę Wam piękny wakacyjny dom. Słowa dotrzymuję. Nim jednak zaprezentuję wystrój wnętrz, chciałabym krótko rozwinąć wątek z poprzedniego postu - dlaczego warto pojechać na wakacje do krajów bałtyckich? Kto nie widział poprzedniego wpisu, odsyłam TU , a pozostałych zachęcam już teraz do wspólnego przeanalizowania sytuacji. Przy spalaniu 8 litrów na 100 km, z Warszawy za benzynę w obie strony zapłacimy około 800 zł.  Za wynajęcie domu dla czterech osób w sumie za cały tydzień zapłacimy niecałe trzy tysiące złotych. Do tego dochodzi wyżywienie i ewentualnie jakieś wycieczki na miejscu. Liczmy na to nawet tysiąc złotych, ze zwiedzaniem Tallina i okolicy. Jest to odrobinę zawyżona kwota, gdyż w Estonii ceny są bardzo zbliżone do tych w Polsce, a odległości na miejscu nie są duże, ale w końcu wakacje nie zdarzają się codziennie - dobrze móc zaplanować sobie dodatkowe wydatki. W sumie wychodzi 4 800 zł. Dużo? Z pozoru może tak. Ale na osobę to 1 2

Czytaj więcej »

24 marca 2014

Apartament nad samym morzem

Gdzie pojechać na wakacje? Ten potworny dylemat właściwie nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć. Nawet, gdy już postanowimy, że chcemy wolny czas spędzić nad morzem, sprawa wcale nie staje się prostsza. Zazwyczaj są wtedy rozważane trzy opcje: piękne polskie plaże, południowe wybrzeże Europy samochodem lub morze Śródziemne samolotem z biurem podróży. Pierwsza opcja: urlop bardzo zależy od pogody, zimna woda, dzikie tłumy ludzi na plaży lub mega, mega daleko do morza (co w przypadku plażowania z maluchem jest dość uciążliwe). Druga opcja: długa podróż i wysokie ceny. Trzecia opcja to ciężka podróż i trudne planowanie wakacji (aby mieć naprawdę korzystną ofertę, trzeba kupić wyjazd w dobrym momencie i zdecydować się na niepopularny termin). Każdy wariant ma też swoje zalety. Polskie plaże mają najpiękniejszy piasek na świecie, idealny dla małego dziecka. Na południu zawsze świeci słońce i jest ciepła woda w morzu. Do tego wakacje all inclusive często wiążą się nie tylko z pełnym wyżywieni

Czytaj więcej »