14 lutego 2014

Nasz ślub!

Walentynki to dobra okazja, by pokazać Wam te zdjęcia. Pewnie gdyby nie Anicja, nie przyszło by mi do głowy, by podzielić się z Wami tamtym dniem. Ale skoro już temat naszego ślubu został wywołany, cofnijmy się w czasie do słonecznej soboty 9 lipca...

fot. Stefan Żółtowski



Obrączki przygotowane.

Kolorowy bukiet w centrum wydarzeń.

Skupieni, bo za chwilę najważniejszy moment....


I gotowe! Już jako małżeństwo...

...z obrączkami na palcach.

Mniam! Dla takich deserów mogłabym brać ślub codziennie!

Uroczystość odbyła się pod Warszawą w Podkowie Leśnej. W przygotowaniach bardzo pomogli nam przyjaciele. Całą oprawę Mszy zostawiliśmy w rękach zaprzyjaźnionego lektora, a z księdzem, który udzielał nam sakramentu, jesteśmy tak zżyci, że poprosiliśmy go później na ojca chrzestnego naszego synka. Nasi świadkowie to brat Piotrka i moja przyjaciółka, którą poznałam w wieku trzech lat. Rodzina zjechała się z różnych stron Polski. Poza najbliższymi, przyszli też nasi znajomi, których dawno nie widzieliśmy. To niesamowite, że z naszego powodu w jednym miejscu zgromadziło się tyle osób. I żadnych obcych twarzy! 

To był piękny początek wspaniałego wspólnego życia :)