poniedziałek, 24 lipca 2017

GROHE Sense - detektor wody

Marka GROHE dotychczas kojarzyła mi się tylko z bateriami łazienkowymi i kuchennymi, więc gdy dowiedziałam się, że stworzyli czujniki wody i aplikację mobilną, byłam trochę zaskoczona. Wciąż jesteśmy w temacie łazienki, ale od zupełnie innej strony!

W ostatnich tygodniach miałam okazję testować czujnik GROHE Sense, dlatego dzisiaj opowiem Wam o nim trochę więcej. To niewielkie okrągłe urządzenie z delikatnym szarym logo marki na górze. Minimalistyczny projekt w śnieżnobiałym kolorze. Ale jak działa? I po co właściwie mielibyśmy z niego korzystać? Postaram się odpowiedzieć na te pytania.


środa, 19 lipca 2017

Mieszkanie na wakacje - co robić latem w domu?

Sezon wakacyjny w pełni. Pół Polski na urlopie. Praca stoi, korków nie ma, chyba że na autostradzie nad morze. Na instagramie tylko palmy, góry i bikini, a my co? Czytamy blogi, zerkając ukradkiem na piękne słońce za oknem.

Co robić w wakacje w domu?

piątek, 14 lipca 2017

Świat jest mały, czyli kilka słów o meblach Saska Fabrik

Jako agent nieruchomości przeglądam bardzo dużo ofert sprzedaży mieszkań. Większość z nich niczym specjalnym się nie wyróżnia. Dotychczasowy właściciel często zostawia odświeżenie wnętrza kupującym, by mogli zrobić wszystko już według własnych upodobań. Czasem zdarzają się jednak mieszkania już wyremontowane. Są bardzo ładne, ale mało wyjątkowe. W końcu muszą jak najszerzej trafiać w gusta potencjalnych zainteresowanych. Białe kuchnie, szare ściany - taki standardowy przegląd aktualnych trendów. Ale raz na jakiś czas trafia się wnętrze, przy którym zatrzymuję się na dłużej.

Takie było to mieszkanie. Trafiłam na nie raz, potem drugi. Za trzecim wyszukałam je specjalnie, by udowodnić koledze, że zdarzają się naprawdę niebanalne i estetyczne projekty. I dopiero wtedy zauważyłam to, co powinno zwrócić moją uwagę już na samym początku!

wtorek, 4 lipca 2017

Agent nieruchomości - moja nowa przygoda

Kto śledzi moje vlogi, ten już wie, ale dla pozostałych może to być nowina. Po paru ładnych latach wyobrażania sobie siebie w roli agenta nieruchomości, postanowiłam wcielić ten projekt w życie. Jak nie teraz, to kiedy? Dlatego od niedawna możecie mnie znaleźć również TUTAJ w Maxon Nieruchomości.

Na razie jestem ogromnie podekscytowana bliskim kontaktem z tyloma mieszkaniami. Brakowało mi tego dotychczas. Ale mam też poczucie, że trafiłam z deszczu pod rynnę. Tytuł "blogerka" zawsze wywołuje lekko lekceważące spojrzenia i delikatne uśmieszki. Teraz zostałam agentką nieruchomości, a to też wcale nie jest zawód, który cieszy się wielkim szacunkiem społecznym.

Jest wielu klientów rozumiejących naszą pracę. Takich, którzy od początku zostawiają wszystko w naszych rękach i cieszą się, że mogą poświęcić ten czas na swoje sprawy. Takich, którzy doceniają wartość olbrzymiej bazy klientów agencji. Takich, którzy nie mają problemu z zapłaceniem prowizji za przyprowadzenie klienta. Jednak mam poczucie, że wciąż dla ogromnej liczby osób jesteśmy tylko naciągaczami, którzy są jak piąte koło u wozu i tylko chcą się wzbogacić przy ich transakcji.