środa, 29 marca 2017

IKEA Family - z wizytą u klubowiczów, czyli u nas!

Jak to jest, gdy do twojego domu przyjeżdża inny fotograf? Troszkę stresująco. Zwłaszcza, gdy twój dom wcale nie jest domem marzeń, tylko przejściowym mieszkaniem, troszkę tylko przez ciebie udoskonalonym.



Pół roku temu przyjechała do nas Martyna Rudnicka, pani fotograf robiąca sesje dla Ikei. Martwiłam się, że na swoich zdjęciach uwieczni coś, czego ja w tym wnętrzu nie lubię; że efekt mnie rozczaruje i będę po prostu niezadowolona. Sesje zdjęciowe są jak wizyta u nowego fryzjera - niby obie strony chcą jak najlepiej, ale zawsze jest ryzyko, że coś pójdzie nie tak! Na szczęście żadne z moich obaw się nie spełniły. Nawet te kąty, których normalnie nie pokazuję, na zdjęciach Martyny wyglądają bardzo przyzwoicie :)




Wizyta była bardzo miła. Nie sądziłam, że tak dobrze będzie nam się rozmawiało! Nim skończyliśmy, minęło kilka godzin i trzeba już było iść po dzieci do przedszkola. Na szczęście udało się zrobić część zdjęć jeszcze przed ich powrotem. Ale Martyna bez trudu poradziła sobie z uwiecznieniem naszych hasających pociech! 



Poza kolumną w salonie, mamy jeszcze taką półkolumnę w przedpokoju na ścianie. Zdjęcie powyżej to jej debiut na blogu :)



Tu jeszcze smętnie zwisa kabel; miesiąc później w końcu wkręciliśmy hak i powiesiliśmy naszą piękną szklaną lampę na właściwym miejscu. Sprawdźcie TU, jak bardzo zmienił się ten kącik. 



Nasz wielki przedpokój ma na tyle specyficzny układ, że ciężko dostawić dodatkowe meble. Ale szkoda, by przestrzeń się marnowała! Na belce konstrukcyjnej powiesiliśmy dzieciom huśtawkę. Plac zabaw w domu jest czynny przez cały rok :)



Ciemna wnęka z ubraniami w sypialni też dotychczas była przeze mnie ukrywana. To bardzo robocza przestrzeń. Ale tu w końcu możecie zobaczyć, że kolor ściany został dopasowany do koloru zasłon! Przez to pokój jest w rzeczywistości dużo ciekawszy, niż gdy pokazuję tylko jego połowę. 



Obecnie sypialnia wygląda prawie tak samo; tylko pomarańczowe dodatki (lampę i krzesło) wymieniliśmy na miedzianą lampę marki Qazqa, o której pisałam TUTAJ

Za to pokój dzieci zmienił się nie do poznania! Pół roku temu nie wiedzieliśmy jeszcze, co właściwie chcemy tu zrobić. To był okres przejściowy oparty na wielkiej improwizacji. Spójrzcie sami - w pokoju rodzeństwa znajduje się tylko jedno łóżko :) Nie pytajcie, jak wtedy funkcjonowaliśmy! :D



Teraz w tym miejscu stoi piętrowe łóżko KURA i dziecięca kuchnia, które zajmują razem całą tę przestrzeń. Zobaczcie koniecznie zdjęcia w poście o łóżku KURA. Nowy układ totalnie odmienił ten pokój. Na lepsze!



Na przeciwległej ścianie rok temu stała samotnie kuchenka. Teraz znajduje się tu dużo okazalszy mebel - wielka drewniana komoda Bilea. Pokój dzieci to już zupełnie inne wnętrze. 








Również salon nie uniknął zmian. 

Po eksperymentowaniu z różnymi układami, półek i stołu na razie nie ruszamy. To dla nich zdecydowanie najlepsze miejsce! Ale zamiast stolika z obrazem Beaty Murawskiej, koło okna stoi teraz żółta witryna. Swoje dotychczasowe miejsce musiała zwolnić naszej nowej niebieskiej szafie.




Trwa teraz moda na marmurowe rzeczy. Są wszędzie! Ostatnio widziałam piękną marmurową tacę na obiedzie z TK Maxx. Ale jakoś ten marmurowy entuzjazm nie może mi się udzielić. Popatrzcie uważnie na zdjęcia - marmury mam wszędzie dookoła. Wszystkie parapety, blaty w łazienkach czy na murku między kuchnią a salonem, którego tak bardzo nie lubię. Już mi wystarczy! Może po przeprowadzce zatęsknię, ale na razie bardziej zachwyca mnie kolorowe lastryko ;)




Na zdjęciu poniżej Lena bawi się grą z serii Kapitan Nauka. Bardzo polecam! Z tej samej serii są karty, o których pisałam w poście o prezentach dla rocznego dziecka. Lena poświęciła tym zabawkom naprawdę dużo uwagi!





To niesamowite, jak pusto tu mieliśmy! Teraz - z roślinami, powieszoną lampą, nowymi plakatami (mapą Warszawy od City Art Posters i Ursynowem Ryszarda Kai) - jest o wiele przytulniej. Kolorystyka też jest już zupełnie inna. Niebieska szafa i wiosenne poduszki jednak robią robotę :) 







TO NIE KONIEC! 
Po więcej zdjęć zapraszam Was na stronę Ikea Family:

Pamiętam, jak niedługo po założeniu bloga przeglądałam wnętrza w magazynie Ikei online i marzyłam o tym, by kiedyś i do mnie zawitał fotograf Ikei i pokazał moje pomysły na rozwiązania do małych przestrzeni. Udało się! Prawie... W międzyczasie przeprowadziłam się do ponad dwa razy większego wnętrza i moje cele w urządzaniu mieszkania trochę się zmieniły, ale co tam! Marzenie się spełniło :)

Kolejny plus prowadzenia bloga!

Swoją drogą to trochę dziwne, że marzyła mi się publikacja akurat w magazynie Ikei, a nie na przykład w Elle Decoration! Czy moją ikeomanię powinnam już zacząć leczyć?



Wszystkie zdjęcia z tego postu zostały zrealizowane podczas sesji w ramach Wizyt u Klubowiczów IKEA FAMILY. 
Ich autorką jest Martyna Rudnicka.

13 komentarzy:

  1. Pięknie fotki, zawsze jestem pod wrazeniem zdjęć z IKEA, widać na nich życie :) Super wyszło!
    ps. ale prawda, teraz jest dużo pełniej w salonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia z ludźmi to zupełnie inna fotografia :D Chyba muszę częściej zatrudniać dzieci przy sesjach!

      Usuń
  2. Magda przeszliście długą drogę z tym udoskonalaniem ;-), śledzę Twój blog od dawna i jestem pod mega wrażeniem tych wszystkich transformacji ;-). Gratuluję ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Sama mam jeszcze dużo zastrzeżeń - do mieszkania naprawdę po naszemu jeszcze długa droga, ale przynajmniej zrobiło się już przytulniej :)

      Usuń
  3. super sesja taka "ikeowska" jak pisze koleżanka wyżej - widać, że dom tętni życiem , choć nie mogłam otworzyć linka...
    pięknie mieszkacie ! Super rozwiązanie z huśtawką !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rano coś się popsuło z linkiem do Ikei :(
      Już poprawiłam i powinno być ok :)

      Usuń
  4. Magda ale Wasze mieszkanie jest cudowne w takich szerokich kadrach! Zawsze mi się wydawało, że jest mniejsze. A te kolumny! Dzięki nim jest tak eklektycznie i inaczej, to nie jest kolejne wnętrze z meblami z Ikei. Częściej pokazuj szersze kadry, bo dopiero teraz widać, jak dobrze to urządziliście ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne ujęcia :) ale rzeczywiście niebieska szafa w salonie to strzał w dziesiątkę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Magda no ta kolumna dla mnie to jest super hiper czad i ja też chcę taką!

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne zdjęcia. mieszkanie wydaje się tłem dla waszej zabawy. cudnie razem wyglądacie.
    a ja bardzo lubię wasze kąty. nawet z kolumnami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałam, że Twoje mieszkanie jest takie piękne!!! Przestronne, z piekną stolarką. Zgoda, trochę za dużo tych gipsowych elementów, ale ta kolumna po środku aż tak nie przeszkadza ;) pokazuje na blogu szersze kadry, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam

    Sesja bardzo przyjemna dla oka a Ty wyglądasz jak nastolatka!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. I pewnie za jakiś czas chodząc po ikei trafimy na idealną kopię Twojego pokoju :)

    OdpowiedzUsuń