sobota, 30 września 2017

Kolory w mieszkaniu na wynajem

Kto chociaż raz czytał porady dotyczące przygotowania mieszkania na wynajem, ten na pewno wie, że w urządzaniu najlepiej ograniczyć się do neutralnych kolorów, takich jak biele, delikatne szarości czy beże. Im bardziej neutralna kolorystyka, tym więcej osób będzie gotowych tu zamieszkać. Im więcej osób polubi nasze wnętrze, tym szybciej znajdziemy najemcę. To jak najbardziej słuszna rada!

Tylko czy faktycznie jest to aż tak ważne, jak się o tym mówi? 
Czy aż tak wiele osób ma alergię na kolory?

Dzisiaj pokażę Wam kolorowe mieszkanie na wynajem, które wcale nie jest takie uniwersalne, jak zalecają, ale i tak cieszy się zainteresowaniem. Z czego to wynika?

poniedziałek, 18 września 2017

Kwietnik na ratunek, gdy parapet nie wystarcza

Moda na rośliny we wnętrzach sprawiła, że coraz więcej osób boryka się z problemem zastawionych parapetów. Kolejne doniczki już się nie mieszczą i trzeba poszukać dla nich innej przestrzeni. Komody, półki, murki, podłoga... i co dalej? Odpowiedź tak naprawdę jest dość oczywista - potrzebny jest kwietnik!

Kwietniki były kiedyś popularne i nie brakowało ich w domach naszych dziadków czy rodziców. A potem jakby słuch o nich zaginął. Nic dziwnego - po co ludziom kwietniki, gdy nie mają roślin? Trend się jednak w końcu odwrócił, rośliny wracają na salony, i spokojnie możemy powitać te sprytne stojaki na nowo. Ale jak właściwie wyglądają współczesne kwietniki i gdzie ich szukać?

czwartek, 14 września 2017

Czy katalog 2018 faktycznie jest aż taki słaby?

Ho, ho, ho, w blogosferze zawrzało! Po paru latach samych zachwytów, chyba pierwszy raz pojawiły się głosy przeciwko nowemu katalogowi Ikei. Na pierwszy tekst w tym temacie trafiłam u Magdy z bloga U Mamusi Muminka. Jeśli było coś wcześniej, napiszcie w komentarzach.

Streszczę Wam, jak wygląda sytuacja. Magda w swoim poście zwraca uwagę na niedobór interesujących nowości, brzydkie połączenia kolorystyczne i inspirowanie nas wnętrzami, którymi nie powinniśmy się inspirować (główny zarzut dotyczy ciemnych barw - większość z nas jednak nie mieszka w wysokich i jasnych wnętrzach; ale pojawił się też przykład nieciekawej łazienki w wynajmowanym mieszkaniu, którą Ikea chciała trochę udoskonalić swoimi akcesoriami). 

Czy faktycznie jest aż tak źle? Nie wydaje mi się.


niedziela, 3 września 2017

Praskie mieszkanie z lamperią, na niebiesko

Coraz częściej szukacie pomysłów na wprowadzenie kolorów do swoich domów, więc to mieszkanie z pewnością Was zainteresuje. Trafiłam na nie dzięki swojej pracy w agencji nieruchomości i od razu zwróciłam na nie uwagę. Mało kto potrafi tak się bawić kolorami, a w przypadku mieszkań inwestycyjnych takie połączenia zdarzają się jeszcze rzadziej. Tym razem gratulacje za odwagę i świetny projekt należą się Ewelinie Ziajkowskiej z Mam Plan Studio

Zobaczcie zdjęcia i dajcie znać w komentarzach, co Was urzekło najbardziej!

niedziela, 27 sierpnia 2017

Sypialnia: pościel, lustra i stara szafa

Sypialnia długo czekała na swoją kolej. Szerokie dwuskrzydłowe drzwi z przeszkleniem wymusiły na nas szybkie ogarnięcie okolic łóżka, ale wnęka z niebieską ścianą była mocno nieprzemyślana i zaniedbana. Zbiór przypadkowych rzeczy. Brakowało nam wspólnej wizji i jakiegoś impulsu, który pozwoliłby przyspieszyć działania.

Tym impulsem okazała się niedawno Lu z Enjoy Your Home, która wyprowadziła się z kawalerki do nowego mieszkania i w trybie pilnym szukała domu dla swojej starej szafy. Szafy, która idealnie pasowała do mojej koncepcji sypialnianego kącika. Więc co mogliśmy zrobić? Trzeba było ogarnąć sypialnię do końca! 


poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Kawalerka z antresolą

Dziwna sprawa. Jestem olbrzymią miłośniczką mieszkań na niedużych metrażach. Fascynuje mnie rozplanowywanie przestrzeni w taki sposób, by wykorzystać każdą lukę, każdy kącik. By było funkcjonalnie, ale też estetycznie. Małe mieszkanie zawsze są przytulne. Taki już ich urok! Sęk w tym, że sama już nie pamiętam, jak to było w przedszkolu mieszkać z rodzicami w kawalerce. Potem moje najmniejsze mieszkanie miało 46 m2, więc mogę być trochę mało wiarygodna w swoich sądach nad metrażami.

Z czego wynika moja fascynacja takimi wnętrzami? Może kojarzą mi się z moim pokojem z nastoletnich czasów. Małe królestwo, w którym samemu ustala się swoje zasady. A może podświadomie czuję się z nimi związana, bo to właśnie jedno z takich mieszkań, a nie z dwustumetrowych apartamentów, mogłabym sobie kupić? Faktycznie mam tak, że nawet w trzydziestometrowych mieszkaniach zaczynam się zastanawiać, jak byśmy je urządzili, by pomieścić się z dzieciakami. Znajomi na takie pomysły pukają się w czoło, a ja mam z tyłu głowy, że przecież kiedyś tak się mieszkało. I nie było w tym nic patologicznego! Gdzie kończy się myślenie o własnej wygodzie, a zaczyna się bycie pod presją norm społecznych? Czy duża przestrzeń nie stała się obowiązkiem, do którego należy się dostosować odpowiednimi zarobkami? Ile metrów powinno przypadać na jednego członka rodziny?

Do tych rozważań skłoniła mnie bardzo elegancka kawalerka, którą znalazłam szukając materiałów do postu o czarnych meblach (Macie jakieś czarne meble? Faktycznie są takie niepraktyczne?).

To czarne wnętrze przełamane jedynie białą podłogą, jedną białą ścianą i białym sufitem. Można by pomyśleć, że zostało przygotowane dla jakiegoś mężczyzny - tyle się mówi, że czarny to męski kolor. Tu jednak wyraźnie widać, że jest to mieszkanie dla kobiety. I nie chodzi nawet o sztukaterię na ścianie i złoty kolor w dodatkach, bo upodobania mężczyzn też bywają różne, tylko o jeden element stylizacji - damskie buty. Obraz mówi wszystko, a projektantka, Tatiana Shishkina z Inroom Interior Design Studio, potwierdza - to mieszkanie młodej niezależnej kobiety.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Rośliny doniczkowe - czy kupowanie przez internet ma sens?

Szał na hodowanie roślin w domach trwa. Jeszcze parę lat temu z dumą mówiło się o braku kwiatków, a mój zastawiony parapet robił wrażenie wielkiej kolekcji. Dzisiaj to się zmieniło o 180 stopni i kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt okazów to wciąż mało! Miłością do roślin zarażają się kolejne osoby i słychać już chyba tylko tych, którzy z pasją i zaangażowaniem postanowili poszerzyć swoją botaniczną wiedzę i nauczyć się właściwej opieki nad posiadanymi gatunkami. Suszenie roślin stało się passé. 

Podziwiamy zdjęcia domów wystylizowanych na dżungle i zachwycamy się nieznanymi dotąd gatunkami roślin, którymi znajomi chwalą się na instagramie. Ale jak przychodzi co do czego i chcemy sami nabyć ciekawy okaz, nagle okazuje się, że w sklepach wybór jest tak samo marny jak zawsze. Co wtedy?

Najlepszą radą na słaby asortyment w okolicznych sklepach są zakupy przez internet. Wiem jednak, że wiele osób obawia się, jak rośliny zniosą podróż. Jeszcze malutkie sadzonki jakoś dają radę, ale wyrośnięte rośliny z dużymi liśćmi? W ciemnościach, bez wody, rzucane, obracane... Wszyscy wiemy, jak to z paczkami bywa. Gdyby jednak było aż tak źle, raczej nikt by tak roślin nie wysyłał. Jaka jest prawda? Postanowiłam sama to sprawdzić i zamówiłam rośliny u trzech różnych sprzedawców na Allegro.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Agent nieruchomości - wyobrażenia kontra rzeczywistość

Rozbieżność między wyobrażeniami na temat danego zawodu a realiami jest bardzo częstym zjawiskiem. Wystarczy spojrzeć na blogerów - kto chociaż raz spróbował założyć bloga i prowadzić go regularnie przez kilka miesięcy, ten na pewno wie, ile to pracy. A na początku jedynym zadaniem jest publikowanie. Potem dochodzi cała korespondencja, marketing, wydarzenia, telewizja... Nie wiem, jak czołowe blogerki modowe dają sobie z tym wszystkim radę. Pomimo zespołu specjalistów, którzy pomagają, to wciąż bardzo absorbująca i ciężka praca. A jak wiadomo, i tak powszechnie uważa się, że szafiarki są głupie i nic nie robią poza strojeniem się i uśmiechaniem do zdjęć. Bardzo krzywdzące uproszczenie.

W branży nieruchomości jest podobnie. Jak ludzie widzą pracę pośrednika?

 

poniedziałek, 24 lipca 2017

GROHE Sense - detektor wody

Marka GROHE dotychczas kojarzyła mi się tylko z bateriami łazienkowymi i kuchennymi, więc gdy dowiedziałam się, że stworzyli czujniki wody i aplikację mobilną, byłam trochę zaskoczona. Wciąż jesteśmy w temacie łazienki, ale od zupełnie innej strony!

W ostatnich tygodniach miałam okazję testować czujnik GROHE Sense, dlatego dzisiaj opowiem Wam o nim trochę więcej. To niewielkie okrągłe urządzenie z delikatnym szarym logo marki na górze. Minimalistyczny projekt w śnieżnobiałym kolorze. Ale jak działa? I po co właściwie mielibyśmy z niego korzystać? Postaram się odpowiedzieć na te pytania.


środa, 19 lipca 2017

Mieszkanie na wakacje - co robić latem w domu?

Sezon wakacyjny w pełni. Pół Polski na urlopie. Praca stoi, korków nie ma, chyba że na autostradzie nad morze. Na instagramie tylko palmy, góry i bikini, a my co? Czytamy blogi, zerkając ukradkiem na piękne słońce za oknem.

Co robić w wakacje w domu?

piątek, 14 lipca 2017

Świat jest mały, czyli kilka słów o meblach Saska Fabrik

Jako agent nieruchomości przeglądam bardzo dużo ofert sprzedaży mieszkań. Większość z nich niczym specjalnym się nie wyróżnia. Dotychczasowy właściciel często zostawia odświeżenie wnętrza kupującym, by mogli zrobić wszystko już według własnych upodobań. Czasem zdarzają się jednak mieszkania już wyremontowane. Są bardzo ładne, ale mało wyjątkowe. W końcu muszą jak najszerzej trafiać w gusta potencjalnych zainteresowanych. Białe kuchnie, szare ściany - taki standardowy przegląd aktualnych trendów. Ale raz na jakiś czas trafia się wnętrze, przy którym zatrzymuję się na dłużej.

Takie było to mieszkanie. Trafiłam na nie raz, potem drugi. Za trzecim wyszukałam je specjalnie, by udowodnić koledze, że zdarzają się naprawdę niebanalne i estetyczne projekty. I dopiero wtedy zauważyłam to, co powinno zwrócić moją uwagę już na samym początku!

wtorek, 4 lipca 2017

Agent nieruchomości - moja nowa przygoda

Kto śledzi moje vlogi, ten już wie, ale dla pozostałych może to być nowina. Po paru ładnych latach wyobrażania sobie siebie w roli agenta nieruchomości, postanowiłam wcielić ten projekt w życie. Jak nie teraz, to kiedy? Dlatego od niedawna możecie mnie znaleźć również TUTAJ w Maxon Nieruchomości.

Na razie jestem ogromnie podekscytowana bliskim kontaktem z tyloma mieszkaniami. Brakowało mi tego dotychczas. Ale mam też poczucie, że trafiłam z deszczu pod rynnę. Tytuł "blogerka" zawsze wywołuje lekko lekceważące spojrzenia i delikatne uśmieszki. Teraz zostałam agentką nieruchomości, a to też wcale nie jest zawód, który cieszy się wielkim szacunkiem społecznym.

Jest wielu klientów rozumiejących naszą pracę. Takich, którzy od początku zostawiają wszystko w naszych rękach i cieszą się, że mogą poświęcić ten czas na swoje sprawy. Takich, którzy doceniają wartość olbrzymiej bazy klientów agencji. Takich, którzy nie mają problemu z zapłaceniem prowizji za przyprowadzenie klienta. Jednak mam poczucie, że wciąż dla ogromnej liczby osób jesteśmy tylko naciągaczami, którzy są jak piąte koło u wozu i tylko chcą się wzbogacić przy ich transakcji.

czwartek, 29 czerwca 2017

Jak działa farba o efekcie aksamitu?

Wstyd się przyznać, ale moje pierwsze skojarzenie z aksamitem, to słowa piosenki z reklamy ("...miękki jak aksamit!"). Czy jednak ściana może być miękka? Nie bardzo. Więc jaka działa farba o efekcie aksamitu? Postanowiłam to sprawdzić i dzisiaj podzielę się z Wami moimi wrażeniami.

wtorek, 20 czerwca 2017

Projekty młodych, czyli wystawa końcoworoczna na ASP

Od kiedy moja przyjaciółka zaczęła swoją przygodę ze wzornictwem, wystawa prac studentów ASP stała się obowiązkowym punktem na mojej mapie wydarzeń. Czyli byłam na razie dwa razy :)

Poprzednią relację znajdziecie tutaj: Wzornictwo i wnętrza, czyli wystawa prac studentów ASP

W tym roku postanowiłam zabrać ze sobą całą rodzinę. Atmosfera na wydziale jest dość luźna, a prezentowane rzeczy często są ciekawe również dla dzieci, dlatego polecam wystawę Waszej uwadze również pod kątem rodzinnego wyjścia. Wzornictwo i wnętrza są w budynku ASP na Myśliwieckiej, więc jeśli pogoda dopisze, po zwiedzaniu można wybrać się na lody i spacer po Łazienkach. My właśnie tak zrobiliśmy!

Ale wróćmy jeszcze na chwilę z tych lodów na wystawę. Pokażę Wam kilka ciekawych rzeczy, które widziałam tym razem.



poniedziałek, 12 czerwca 2017

Deski na taras - metamorfoza naszego balkonu

Zabraliśmy się za odpicowanie balkonu. To musiało się tak skończyć! Mamy piękny widok na podwórko z oczkiem wodnym i starymi wierzbami. Jedno z drzew, tuż przy budynku, zasłania nas przed sąsiadami. Przynajmniej dotychczas zasłaniało, bo po wiosennym przycinaniu pni trochę się skurczyło i jeszcze nie wróciło do dotychczasowej formy. Niemniej wciąż miło posiedzieć na świeżym powietrzu, więc dobrze, aby balkon się do tego nadawał.

Metamorfozę można podzielić na trzy etapy: uprzątnięcie pozostałości po zeszłorocznej hodowli pomidorów (wysadzanie roślin z nasion jest nie na moje nerwy - mieliśmy chyba z milion krzaczków, na pewno więcej niż doniczek), ułożenie drewnianej podłogi i dużych donic GUMI Taras oraz sadzenie roślin. Jak wyszło? Sami oceńcie!

Metamorfozę najlepiej widać na filmie, ale jeśli nie macie czasu oglądać, poniżej wszystko dokładnie opiszę. 


poniedziałek, 15 maja 2017

Sypialnia na wiosnę, kot i nowe plakaty

Obiecałam Wam nowości w FIDO design po majówce i oto są - w zeszłym tygodniu pojawiły się plakaty z cytatami! Na początek trzy bardzo minimalistyczne w formie, by pasowały do różnych wnętrz i były uniwersalne. Łatwo można je łączyć ze zdjęciami czy kolorowymi grafikami. Świetnie się odnajdą jako uzupełnienie galerii ściennej.

Sami zobaczcie - dwa ustawiliśmy na półkach w naszej sypialni.

sobota, 6 maja 2017

Zamieszkała u nas kocia rodzinka

Mama i pięć małych czterotygodniowych kociaczków. Słodkie czarne maleństwa zostały znalezione na wsi pod Warszawą i szukały domu. Pomyśleliśmy - co nam szkodzi? Mamy spory metraż, pracujemy w domu, a dzieci ucieszą się z kociego towarzystwa. Damy radę! Decyzje zapadły.

Dwa dni później cała gromadka zamieszkała z nami. Zostaliśmy kocim domem tymczasowym.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Ładne dewocjonalia - czy to możliwe?

Trzy lata temu postanowiłam zrobić na blogu zestawienie ładnych krzyży dostępnych w sklepach internetowych. Po długich poszukiwaniach, opublikowałam artykuł. Tylko zamiast kolaży zakupowych, umieściłam w nim istotne pytanie - gdzie jest krzyż?

Wasza reakcja na to pytanie przerosła moje oczekiwania. Chociaż niektórzy byli oburzeni, że można rozmawiać o jakości dewocjonaliów, większość się ze mną zgodziła - nie ma ładnych krzyży w sklepach. Co więcej, regularnie piszecie o tym w wiadomościach prywatnych. Minęły trzy lata, a temat kiczu w dewocjonaliach jest wciąż aktualny! 

"W moim domu wiszą krzyże nad drzwiami, ale często słyszę, że to gryzie się z resztą dodatków."

"U mnie nie ma żadnego symbolu religijnego, bo mi się one wizualnie nie podobają, takie starsze do niczego mi nie pasują."

Tamten artykuł i Wasze komentarze okazały się przełomowe i dużo namieszały w moim życiu. 

Dzisiaj wyjaśnię Wam, co się działo przez te trzy lata. 


niedziela, 23 kwietnia 2017

Czy może być tanio i stylowo? Warszawskie mieszkanie na wynajem

Koszty urządzania mieszkania - o tym za dużo się nie pisze. Chociaż może to lepiej, bo gdybyśmy zobaczyli, ile kosztuje urządzenie niektórych domów, które podziwiamy w gazetach, pewnie mniej chętnie byśmy się nimi inspirowali.

Trzeba jednak przyznać, że rynek wnętrzarski jest dość zaskakujący. Identyczne meble da się znaleźć na śmietniku (za darmo) i w luksusowych sklepach (w czterocyfrowych cenach). Wyceny realizacji tego samego projektu różnią się kilku-, a nawet kilkunastokrotnie. W dodatku czasem nie sposób odróżnić taniej podróbki od drogiego oryginału. Jak przeciętny obywatel ma się w tym wszystkim połapać? Nie wiem. Chyba po to są projektanci wnętrz, by pomagali w dokonywaniu właściwych wyborów.

Czy da się stworzyć piękne i stylowe wnętrze - takie jakby stworzone do pokazywania w magazynach - bez zaglądania do salonów luksusowych marek?

W poszukiwaniu odpowiedzi zapraszam do warszawskiego mieszkania zaprojektowanego przez pracownię Borysewicz i Munzar. Dwa pokoje, czterdzieści kilka metrów. Zacznijmy od sypialni.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Moja kolekcja: kolorowe miseczki

Parę lat temu trafiłam na zdjęcie półek od podłogi do sufitu wypełnionych kolorowymi miseczkami. Fotografia sama w sobie nie była aż tak zachwycająca, ale tak rozbudowana kolekcja ceramiki zapadła mi głęboko w sercu i pamięci. Dużo rzeczy mi się podoba, ale rzadko kiedy myślę "też tak chcę!".

Pomyślałam, że kiedyś w dalekiej przyszłości skompletuję sobie coś podobnego, ale na razie są pilniejsze wydatki. A potem, sama nie wiem kiedy, powoli, trafiając na nie przy różnych okazjach, skompletowałam przyzwoity zestaw miseczek, który chętnie Wam dzisiaj pokażę. 



środa, 29 marca 2017

IKEA Family - z wizytą u klubowiczów, czyli u nas!

Jak to jest, gdy do twojego domu przyjeżdża inny fotograf? Troszkę stresująco. Zwłaszcza, gdy twój dom wcale nie jest domem marzeń, tylko przejściowym mieszkaniem, troszkę tylko przez ciebie udoskonalonym.

wtorek, 21 marca 2017

Jak odmienić mieszkanie na wiosnę?

W internecie i czasopismach wnętrzarskich można znaleźć mnóstwo pomysłów na ciekawe połączenia kolorystyczne. Niektóre kolory atakują nas z każdej wystawy sklepowej, a niektóre kreatorzy mody próbują nam wybić z głowy.  Co kilka lat trendy się zmieniają, nasze rupieciarnie pękają w szwach, a portfele proszą o litość. 

Dlatego jeśli zapytacie mnie, jak udekorować mieszkanie na wiosnę, odpowiem prosto:

Zainspiruj się kolorami budzącej się do życia przyrody!


poniedziałek, 6 marca 2017

Apartamenty Browar Perła - odwiedziliśmy Lublin

W zeszłym tygodniu spędziliśmy trzy dni w Lublinie, ciesząc się pięknym miastem i wiosenną pogodą. Jednak tym, czym chciałabym się z Wami podzielić, nie są nasze spacery, ale wrażenia z apartamentu, w którym się zatrzymaliśmy.

To miłe, gdy będąc poza domem, możemy czerpać radość nie tylko z poznawania nowego miasta, ale też z siedzenia pokoju. Uwielbiam ciekawe i estetyczne wnętrza, a poznawanie ich - zgłębianie wad i zalet, odkrywanie detali, doszukiwanie się spójności pomiędzy poszczególnymi elementami - sprawia mi mnóstwo satysfakcji. Tym razem wnętrze naszego apartamentu napawało mnie takim zadowoleniem, że właściwie mogłabym z niego nie wychodzić.

Jeśli jesteście podobnie zakręceni, ten post jest dla Was.




wtorek, 21 lutego 2017

Sofa ANGSTA - recenzja

Sofa ANGSTA to mebel, o który najczęściej mnie pytacie w wiadomościach prywatnych. Czy wygodna do spania, czy się nie brudzi, czy materiał daje radę... Dlatego postanowiłam zebrać moje spostrzeżenia w jednym miejscu i ułatwić Wam poszukiwanie odpowiedzi :)


czwartek, 16 lutego 2017

Miedziana lampa QAZQA

Zimą zwracam szczególną uwagę na oświetlenie w domu. Bardzo lubię, gdy jest jasno - niekoniecznie w całym pomieszczeniu, ale chociaż tam, gdzie akurat siedzę. Mocna żarówka nad stołem i dodatkowe lampy przy sofie czy łóżku to podstawa.

Dlatego postanowiliśmy jeszcze trochę rozjaśnić nasz dom!

czwartek, 26 stycznia 2017

Kolejne dziecięce marzenie spełnione! Łóżko KURA

Marcin, nasz pięcioletni syn, od bardzo dawna przekonywał nas, że chce mieć piętrowe łóżko. Chociaż tak naprawdę szaleństwo z piętrami zaczęło się jeszcze wcześniej, gdy Marcin odwiedził swojego kolegę z przedszkola, który mieszka w dwupoziomowym mieszkaniu. Kiedy jednak okazało się, że przeprowadzka to wcale nie taka prosta sprawa, pojawił się pomysł łóżka. 

Jak nie piętrowy dom, to chociaż piętrowe łóżko! Rozsądnie.

czwartek, 19 stycznia 2017

Stara komoda nowością w naszym domu, czyli zakupy na odległość

Ostatnie miesiące przyniosły sporo meblowych nowości w naszym domu. W poprzednim poście pokazywałam niebieską szafę, która trafiła do nas z Politechniki Warszawskiej, a dzisiaj chciałabym przedstawić Wam wielką komodę, która przyjechała do nas z Gliwic. Muszę przyznać, że jej historia, chociaż dość prosta, najbardziej mnie zaskoczyła. Bo ja nawet nie szukałam tej komody! To ona znalazła mnie, gdy zupełnie się tego nie spodziewałam!

wtorek, 3 stycznia 2017

Niebieska szafa

Latem w naszym domu pojawiła się nowa szafa. Potrzebowałam jednak kilku miesięcy, by zastanowić się nad jej wyglądem, a potem jeszcze kilku tygodni, by przygotować ją do pokazania Wam na blogu. Muszę przyznać, że praca nad dopracowaniem takiego mebla to sama przyjemność, więc trochę żałuję, że tę przygodę mam już za sobą. Z drugiej zaś strony czuję ogromną radość, że mogę się tym z Wami podzielić!

Zacznijmy od początku...