środa, 28 grudnia 2016

Duża roślina w domu, czyli ostatni pusty kąt wypełniony

Uwielbiam rośliny, ale już dawno postanowiłam, że powinnam mieć ich mniej. Mniej, ale za to większych. Dlatego zamiast takich wielkości pięści, zaczęłam kupować takie wyższe na długość przedramienia. Niestety na niewiele się to zdało! Wciąż akcent zieleni we wnętrzu nie był taki, o jaki mi chodziło, a sama nie do końca wiedziałam, co z tym zrobić. Aż w końcu z inicjatywą wyszedł Piotrek i zaproponował, byśmy kupili coś naprawdę dużego...


wtorek, 20 grudnia 2016

Perełki zakupowe

Przedświąteczna gorączka zakupowa podobno trwa w najlepsze. Podobno, bo sama nie miałam okazji tego w tym roku doświadczyć. Coraz bardziej doceniam zakupy internetowe oraz możliwość wyskoczenia do sklepu w ciągu dnia, gdy większość ludzi jest w pracy. 

Mam jednak nadzieję, że nie zniechęciliście się jeszcze do przeglądania ciekawych produktów! Ostatnio robiłam porządki ze zdjęciami na telefonie i przypomniałam sobie, że widziałam w sklepach sporo ładnych rzeczy, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Dlatego zebrałam wszystko razem i przygotowałam takie oto małe podsumowanie :)


poniedziałek, 12 grudnia 2016

Szara łazienka w drewnianym domu - metamorfoza!

Rzadko mam okazje pokazywać Wam metamorfozy łazienek. Nie jest to specjalnie zaskakujące - zmiany w zwykłych pokojach mogą opierać się jedynie na przemalowaniu ścian i przemeblowaniu, a łazienki... to już zazwyczaj ciężki orzech do zgryzienia. Specjalistyczne sprzęty podpięte na stałe do rur zdecydowanie nie dają możliwości przearanżowania przestrzeni z dnia na dzień. 

Tym razem zaprezentuję Wam łazienkę, która zdecydowanie wyróżnia się na tle innych, gdyż znajduje się w domu z bali, a jedna z wewnętrznych ścian jest drewniana. Drewniana ściana z drewnianym oknem nadają wnętrzu dużo przytulności, więc pomimo wprowadzenia biało-czarno-szarej kolorystyki, wciąż jest tu przyjemnie. 



poniedziałek, 5 grudnia 2016

Moje HYGGE

Muszę Wam przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem tego, jak układają się różne życiowe przypadki. Właściwie na każdym kroku tego doświadczam. Chcę kupić witrynę, trafiam na nią na wyprzedaży. Myślę o komodzie i dostaję prywatną wiadomość od osoby, która chce się jej pozbyć. Oczywiście to nie jest tak, że dostaję wszystko, o czym zamarzę! Ale jednak świat często jest w stanie odpowiedzieć na moje potrzeby.

I tak jest też z hygge, które tej jesieni opanowało Polskę. 
Przyszło akurat wtedy, gdy o nim myślałam, a zaraz potem Jysk poprosił mnie o podzielenie się swoimi wrażeniami na ten temat na blogu.

Dlatego dzisiaj zdradzę Wam, jaka jest moja wersja hygge, a także dlaczego to dla mnie takie ważne.