poniedziałek, 25 lipca 2016

Mieszkanie bez bieli

Coraz więcej się mówi o przesycie białymi wnętrzami. Sama nie będę się skarżyć - lubię popatrzeć na te sterylne przestrzenie pełne światła. Jednak, jak wiecie, jestem też fanką kolorów i z największym zainteresowaniem przyglądam się nie tyle pięknym achromatycznym stylizacjom, co różnym barwnym eksperymentom. Mogą być bardziej lub mnie udane - ważne, że są odważne i mogę wyciągnąć z nich przydatne dla mnie na przyszłość wnioski.

Niech pierwsze z poniższych zdjęć Was nie zmyli. Mieszkanie, które dzisiaj prezentuję, ma w sobie sporo szarości i pojawiają się w nim również popularne meble z Ikea. Ale nie jest takie przewidywalne, jak w pierwszej chwili mogliście pomyśleć. Po pierwsze, zdecydowanie nie brakuje tu kolorów. Zielona lampa, żółte drzwi czy turkusowa szafa - to super akcenty, które ożywiają przestrzeń. Lubię się inspirować takimi motywami. Po drugie, nie doszukałam się w tym wnętrzu ANI JEDNEJ BIAŁEJ ŚCIANY. Przyjrzyjcie się uważnie i dajcie znać w komentarzach, jeśli coś przeoczyłam.





Teraz uwaga - niebieska szafa!

I przy okazji krótka anegdotka. Ostatnio robiliśmy zdjęcia w świeżo wyremontowanym mieszkaniu. Gdy weszliśmy, ekipa jeszcze wprowadzała ostatnie poprawki; było lekkie zamieszanie, kartony, pudła, narzędzia... ale to, co od razu zwróciło moją uwagę, to właśnie taka niebieska szafa. Mocny kolor na dużej powierzchni na tle biało-szarego wnętrza. Mega efekt!

A potem panowie z ekipy odkleili niebieską folię zabezpieczającą fronty.

Tutaj, mam nadzieję, już nikt nic nie będzie odklejał.



Dalej będą zdjęcia wieczorne przy sztucznym oświetleniu. To w sumie też dość nietypowy zabieg - zwróćcie uwagę, że w magazynach wnętrzarskich prawie zawsze mieszkania prezentowane są w świetle dziennym. 

Zobaczcie, jak zostały zakamuflowane drzwi wejściowe. Wyróżniona szara framuga dowodzi, że nie chodziło o realne ukrycie drzwi, jednak sam motyw kamuflażu jest bardzo ciekawy i wygląda na to, że coraz więcej osób decyduje się na takie rozwiązania. Więcej na o ukrytych drzwiach pisałam TUTAJ, ale z pewnością temat nie został wyczerpany i będę do niego wracać.





Wielkie lustro w przedpokoju i te charakterystyczne żółte drzwi. Nie wiem, jak taka "klamka" sprawdza się na co dzień w użyciu, ale wygląda zdecydowanie fantastycznie. Mogłabym mieć takie drzwi w moim przyszłym domu (chociaż pasują mi bardziej do spiżarni lub pralni, niż do łazienki). Niby to tylko drzwi, ale dzięki formie i barwie stały się główną dekoracją wnętrza.




Zegar na ścianie w łazience to też dobry pomysł. Subtelnie wkomponowany w przestrzeń, pozwala kontrolować czas podczas kąpieli.






Zwróćcie uwagę na liczbę punktów świetlnych. Na pierwszy rzut oka, zwłaszcza na zdjęciach dziennych, widać tylko dwie lampy. To one grają rolę dekoracyjną w tym salonie i zostało to dodatkowo podkreślone pięknymi rozetami. Wieszanie kolejnych lamp wiszących mogłoby spowodować, że zrobiłoby się ciasno i efekt byłby odwrotny do zamierzonego. Dzięki malutkim lampkom przy suficie mamy dużo światła, jednocześnie unikając problemu tłoku.





fot. Sergey Cheretovich

Powyższe mieszkanie znajduje się w Warszawie i zostało zaprojektowane przez Ruslana Bondarchuka, architekta z Ukrainy. Na fanpagu projektanta znajdziecie więcej wnętrz utrzymanych w podobnym klimacie. A jeśli chcecie lepiej zapoznać się z rozkładem lub przyjrzeć się detalom z innej perspektywy, polecam Waszej uwadze wirtualny spacer po całym wnętrzu.

Dajcie znać w komentarzach, co w tym mieszkaniu najbardziej przykuło Waszą uwagę :)

24 komentarze:

  1. ladnie choc dla mnie mimo akcentow jest za smutno:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wnętrze niebanalne,takie bardzo lubię. Kolorowe akcenty super, niebieskie drzwi szafy i żółte do łazienki są mega fajne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie wnętrza lubię najbardziej! :) Totalnie mój klimat!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe wnętrze. Podoba mi się połączenie kolorów ścian z drewnem i cegłą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie mocne akcenty kolorystyczne. Ale w kuchni i salonie brakuje mi naturalnego światła. Chciałabym zobaczyć to wnętrze w dziennej odsłonie.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że dobrze bym się czuła w takim mieszkaniu, a niebieska szafa bardzoooo! mi się podoba ;)
    Pozdrawiam :)
    D.

    OdpowiedzUsuń
  7. myślałam, że bez bieli będzie słabo ale jednak lubię zdecydowanie to wnętrze :) bardzo fajnie wszystko skomponowane i kompletnie nie ma w tym nudy a to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowicie designersko! Jesteśmy pod wrażeniem ;-)!

    OdpowiedzUsuń
  9. i co z tego, że bez bieli jak i tak fajnie to wszystko wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie zbyt brązowo-beżowo, ale żółte drzwi są mega! Skojarzyły mi się z łodzią podwodną, więc jak znalazł do łazienki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko mi łazienka skojarzyła się z łodzią podwodna Beatles'ów... we all live in a yellow submarine ;)

      Usuń
  11. Intensywne kolory dużo bardziej zwiększają radość z przebywania w pomalowanych nimi pomieszczeniach. Jestem za!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawe kolory jak widać, nie potrzeba samej bieli i odcieni szarości by mieszkanie wyglądało nowocześnie :) Świetne łączenie kolorów, zwłaszcza nasycanie żółci. Świetnie wygląda też łazienka z żółtymi elementami i szerokimi płytkami na ścianach.
    Pozdrawiam i czekam na więcej postów w takim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. najbardziej podoba mi się kuchnia, jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jest to do końca mój styl, ale muszę przyznać, że efekt jest niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bez bieli nie oznacza wcale, że musi być ciemno :) Bardzo fajny projekt na zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajne propozycje, mimo ze bardzo lubię biel to teraz będę miał mały zawrót głowy przy remoncie mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bez bieli, ale za to jak pięknie! Bardzo ciekawa koncepcja i moim zdaniem mieszkanie w tej kolorystyce prezentuje się fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Odważnie, ale nie przytłaczająco :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rok temu to mieszkanie zrobiłoby na mnie ogronmne wrażenie. Ale po zalanie blogów białymi kolorami w mojej głowie dominuje tylko biel.

    OdpowiedzUsuń