czwartek, 3 marca 2016

Niebieskie ściany w jadalni

Myśleliśmy nad przemalowaniem naszej sypialni na granatowy kolor. Taki mocny niebieski na ścianie, a do tego białe dwuskrzydłowe drzwi i sztukateria (nasza sypialnia wygląda teraz tak: KLIK, KLIK i KLIK). Wyobrażam sobie, że efekt mógłby być naprawdę piękny! Ale nie zdecydowaliśmy się jeszcze, bo zdajemy sobie sprawę, że jest to dość kontrowersyjne rozwiązanie do niedużego wnętrza, a jako że nie jest to nasze mieszkanie, nie wiemy, jak długo jeszcze będziemy tu mieszkać. Głupio by było przemalować, a miesiąc później wszystko zamalowywać. Dlatego granatowa sypialnia na razie pozostaje w sferze marzeń.

A tymczasem trafiłam na fantastyczną niebieską jadalnię! Czuję się tak, jakby ktoś czytał mi w myślach i specjalnie dla mnie zrealizował całą koncepcję, bym już teraz mogła się przyjrzeć efektom :)


Niebieska jadalnia znajduje się w mieszkaniu Justyny z bloga Republika Kolorów. To osobny pokój przeznaczony wyłącznie do celebrowania posiłków. Super, nie? :)

W związku z tym, że pokój za jakiś czas i tak będzie zmieniał swoją funkcję (i stanie się pokojem dziecięcym), Justyna postanowiła pobawić się kontrastem. Biały stół i bardzo jasna podłoga zostały przełamane intensywnym niebieskim (kobaltowym) kolorem na ścianie. 




Dla zainteresowanych: farba to Beckers z mieszalnika tvt m352 avatint, kupiona w Castoramie. Od razu ostrzegam: podobno fatalnie kryje (były potrzebne trzy warstwy) i śmierdzi! Ale za to ładnie odbija światło i jest odporny na szorowanie :)

Na ścianach wiszą dwa portrety ślubne - jeden gospodarzy, drugi pradziadków Justyny.




W kuchni szare szafki przełamane złotymi dodatkami - uchwytami, gałkami i lampami. Całość prezentuje się bardzo elegancko, a zarazem stanowi świetną bazę do zabawy całym kolorowym kuchenny asortymentem.




Łazienka to kolejna perełka! Niby biało-szaro-czarno, czyli najbardziej neutralnie, jak tylko może być. ALE... 




Umywalka na pewno zapadnie gościom w pamięci. Nie można przejść obok niej obojętnie. To Serena ze sklepu Kolory Meksyku.




Wanna na ozdobnych nóżkach nie jest zwykłą wanną bez wyrazu. Nadaje łazience szyku!




I do tego wszystkiego jeszcze ta podłoga w czarne sześcioboczne kafle! Cudo!




W jasnym korytarzu, w którym nie ma za bardzo miejsca na wstawienie mebli, zostały powieszone miedziane lampy. Wyobraźcie sobie, że zamiast nich mogły się tu pojawić zwykłe plafony - na czym wtedy koncentrowałaby się nasza uwaga? Zrobiłoby się straszliwie pusto! Dekoracyjna rola lamp jest naprawdę olbrzymia. Zwłaszcza w takich miejscach, jak puste korytarze.




Sypialnia została utrzymana w szarej kolorystyce, dzięki czemu łatwo wprowadzać do niej różne kolory koncentrując się wyłącznie na dodatkach. Poduszki, wazony, zasłony, pościel, narzuta, abażur, krzesło... i co tydzień możemy mieć zupełnie inną kolorystykę!

Lampa przy łóżku to kinkiet taki jak TEN z Castoramy (172,-). Pisałam już kiedyś o kinkietach przypominających lampki biurkowe i widzę, że od tamtej pory sporo się zmieniło i dużo łatwiej znaleźć takie modele w sklepach. Super, bo zdają się być bardzo praktyczne :)




Więcej zdjęć tego pięknego mieszkania spodziewajcie się na blogu Justyny: Republika Kolorów.

Dajcie znać w komentarzach, jak Wam się podoba niebieska jadalnia. Ja jestem w niej zakochana od pierwszego spojrzenia i mam nadzieję, że Wy też dołączycie do grona zachwyconych :)

20 komentarzy:

  1. Jeżeli chodzi o jadalnie to szkoda że zdjęcia nie zrobione szerszym kątem, bo wydaje mi się że w rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej w połączeniu z bielą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szersze kadry pewnie z czasem pojawią się na blogu Justyny :)

      Usuń
  2. Piękne mieszkanie;) Umywalka-Bajka;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, Magda, przez Ciebie teraz tęsknię za moim niebieskim pokojem ! :) U nas co prawda inny odcień, ale i w tym kobalcie się zakochałam.
    A, no i nigdy nie miałam takich pięknych zdjęć... Teraz idę to powtórzyć Justynie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też żałuję, że nie mam fajnych zdjęć przekrojowych z poprzedniego mieszkania! Tak po prostu, na pamiątkę :)

      Usuń
    2. Zmotywowałaś mnie - zrobię (sobie :D) wpis jak wyglądał dom, zanim go remontowo rozgrzebaliśmy!
      Dzięki ;)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe inspiracje. Niebieska jadalnia jest super:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne te niebieskie ściany! Bardzo przypadł mi do gustu korytarz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam tą jadalnię u Justyny na blogu jakiś czas temu i nadal mnie zachwyca! :) Piękne, intensywne kolory, świetne połączenie mebli i dodatków. Odważne ale nie kiczowate. Ach! :) Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobnym granatem jak w jadalni pomalowalam dzialkowa łazienkę. Farba tikkurila. W połączeniu z białymi kaflami metro oraz płytkami podlogowymi imitujacymi drewno wygląda wg mnie świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie byłam na tym blogu - jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Korytarz robi wrażenie i kobaltowa jadalnia! My w salonie chcemy nieco spokojniejszy, ale równie ciemny granatowy :) Biegnę więcej pooglądać na blog Justyny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uu... super! Granatowy w salonie! Chcę to zobaczyć :)

      Usuń
  10. Magda ogromnie Ci dziękuję za możliwośc spojrzenia na własne cztery kąty z innej perspektywy. I gratuluję, bo bardzo zgrabnie ujęłaś wszystko to, co miałam w głowie urządzając to mieszkanie. Komentującym dziękuję za ciepłe słowa i oczywiście zapraszam w moje skromne progi, na pewno pojawi się więcej zdjęć z różnych perspektyw, oraz kolejne pomieszczenia, które jeszcze czekają na wykończenie. Mam nadzieję, że Was nie zawiodę. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej strony! :) Dodaję Twojego bloga na pasek boczny i czekam na kolejne zdjęcia zmian w Twoim domu :)

      Usuń
  11. Mi ten kolor wydaje się za chłodny na jadalnię. Nadawałby się raczej do sypialni.

    OdpowiedzUsuń
  12. o ja mam dokładnie taką sypialnię jeśli chodzi o kolor jak na pierwszym i drugim foto, malowaną tikurilą i kocham ten kolor. planuję jednak zagospodarowanie tego pomieszczenia na pokój dzienny i nie wiem czy i jak ten kolor zamalować, czy może go jednak zaadaptować. niestety narożnik jest piaskowy i boję się że to się nie uda, gdybym chciała połączyć te kolory. a zamalować żal...

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczny ten niebieski kolor. Bardzo mi się podoba i tak sobie myślę, że muszę go wykorzystać w moim mieszkaniu. Z bielą i szarościami będzie prezentował się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten niebieski nadał tej jadalni takiego wieczorowego, trochę poważnego nastroju. Przyznam, że wg mnie brakuje tam trochę światła, ale może to wina zdjęcia czy ustawienia aparatu. U mnie w domu niebieski nie pasowałby chyba nigdzie, ale faktem jest, że podobają mi się takie lekkostrawne jak lazurowe wybrzeże, czy coś co po prostu kojarzy się z błękitem nieba. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń