środa, 17 lutego 2016

Niezwykłe wnętrza warszawskiej kamienicy - Autor Rooms

Dotychczas nie miałam zbyt wielu okazji, by przyglądać się warszawskim hotelom i apartamentom na wynajem, bo stolica to mój dom! Jednak przy okazji tworzenia cyklu postów z ładnymi noclegami, musiałam się w końcu przyjrzeć swojej okolicy. I wiecie co? Jestem pod wielkim wrażeniem! Mamy w Warszawie niezwykłe wnętrza, a te, które prezentuję poniżej, są naprawdę wyjątkowo niecodzienne!

Autor Rooms to apartamenty, za stworzeniem których stoi grupa ludzi kultury i sztuki (co jakoś tłumaczy ten fantastyczny klimat!). Znajdują się na Lwowskiej 17/7, przy Wydziale Architektury, trzy kroki od placu Konstytucji. To fantastyczna lokalizacja dla osób, które chcą poczuć klimat miasta!

Warszawa ma rozległe centrum, w którym wiele osób nie potrafi się odnaleźć. Z jednej strony okolice Pałacu Kultury z Dworcem Centralnym i Złotymi Tarasami, z drugiej starówka, która często stanowi centrum w innych miastach, a u nas jest umiejscowiona zupełnie z boku. Łącznikiem dla tych dwóch przestrzeni jest trochę śródmiejski odcinek Traktu Królewskiego, piękna aleja z niezliczoną ilością ekskluzywnych sklepów dookoła, gdzie faktycznie turyści mieszają się z zabieganymi mieszkańcami. 
Autor Rooms jest zupełnie obok tego wszystkiego. Nie tam, gdzie się lata z wywieszonym językiem, i nie na obrzeżach miasta, tylko tam, gdzie faktycznie się żyje. Dookoła piękne kamienice, na ulicach sporo interesujących knajpek. Jeśli nie znacie Warszawy, znajdzie sobie ten adres na mapie i pooglądajcie okolicę na Google Street View. Taką Warszawę lubię chyba najbardziej! Zwłaszcza w letnie słoneczne poranki, gdy studenci spieszą na zajęcia, a pracujący umawiają się na spotkania w ogródkach eleganckich restauracji. Lubię obserwować, jak to nasze piękne miasto żyje!

Ale o Warszawie opowiem więcej innym razem! 
Teraz zobaczcie wnętrza apartamentów Autor Rooms:














Na podłodze w kuchni kafle cementowe Purpura


zdjęcia: Basia Kuligowska i Przemek Nieciecki / Pion


Zabawa światłem, kolorami, materiałami i formą jest widoczna na każdym kroku! Dziwnie (w takim pozytywnym znaczeniu) wydzielone łazienki, wygłuszające zasłony przy drzwiach, oryginalne lampy, przeszklenia, niska lamperia. Gdyby wstawić te elementy do zwykłego mieszkania w bloku, mogłoby zrobić się kiczowato, ale to zabytkowa kamienica - ze sztukaterią, zadbanym parkietem i wielkimi oknami. W takiej przestrzeni warto zachować odrobinę dystansu do rzeczywistości i pozwolić sobie na projekty z przymrużeniem oka!

Nie są to neutralne hotelowe wnętrza dla każdego. Nie muszą się wszystkim podobać i nie musimy chcieć tak mieszkań na co dzień. Ale są wspaniałe w swej wyjątkowości i z pewnością urlop w takim miejscu zapadnie wszystkim gościom na długo w pamięci!


10 komentarzy:

  1. Jak dla mnie jest cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne wnętrza. Bardzo lubię te stare budynki i podziwiam ludzi, którzy je ratują. Swego czasu mieszkałam na Pl. Konstytucji i nadal jestem mocno związana z tą lokalizacją. Jest klimat, jest gdzie wyjść, jest się czym zachwycać. Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje pierwsze wspomnienia związane z okolicami Placu Konstytucji dotyczą żeńskiej szkoły podstawowej na Pięknej, do której chodziłam dwa lata :) Z wnętrz w okolicy pamiętam jeszcze cudną czytelnię na Koszykowej, w której często bywałam w liceum, i ostatnio byliśmy u notariusza - wysokie piętro z widokiem... super sprawa! :) Fantastyczna okolica! Cudna architektura! :)

      Usuń
  3. Bardzo ładnie się prezentuje. Świetne wnętrza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po prostu pięknie. Wykorzystanie miedzianych elementów nadaje wnętrzu niespotykanego charakteru.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mieszkania mają fajne elementy, rzeczywiście urlop w takim miejscu zapadłby w pamięci - zwłaszcza przez te łazienki :D Chyba wolę bardziej wydzieloną przestrzeń na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może niekoniecznie chciałabym mieszkać w takich wnętrzach, ale podobają mi się.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobają mi się takie bardzo jasne wnętrza. Moim zdaniem jednak na korytarzu zabrakło tylko odpowiednich firanek ;)

    OdpowiedzUsuń