niedziela, 29 listopada 2015

13 pomysłów na prezent dla nastolatki

Zauważyłam, że wielu dorosłych nie ma pojęcia, co dać nastolatkom w prezencie. A moim zdaniem to prostsze niż kupowanie prezentów dorosłym! Dlaczego? Bo dorośli, gdy czegoś potrzebują, sami to sobie kupują. I zarabiają znacznie więcej niż może wynosić kieszonkowe. Co więcej, dorośli dobrze wiedzą, czego potrzebują. Przetestowali już różne kosmetyki, przymierzyli tysiące ubrań i mają urządzony dom w swoim ulubionym stylu. Nastolatki te wszystkie eksperymenty mają dopiero przed sobą. 

Dopiero zmieniają pokój z dziecięcego w nastoletni; z urządzonego przez rodziców, w urządzony przez siebie. Wyrastają z ubrań dla dziewczynek i powoli zaczynają zaglądać do działów z ciuchami dla dorosłych. Zaczynają się malować i na własnej skórze przekonują się, jak działają poszczególne kosmetyki (zazwyczaj te najtańsze z osiedlowej drogerii). 

Próbują też zapanować nad swoim wizerunkiem wśród rówieśników lansując się odpowiednimi gadżetami. I możemy się upierać, że to złe, bo ważne jest tylko to, jacy jesteśmy - ale gdyby tak było, nikt nie zajmowałby się kolorem krawatów polityków. A dla nastolatek opinia rówieśników jest bardzo ważna! Dlatego każdy szkolny gadżet, który pozytywnie zaskoczy koleżankę z ławki (i pozwoli obdarowanej poczuć się wyjątkowo) będzie dobrym pomysłem na prezent.

Dzisiaj kilka moich propozycji, które mogą Wam pomóc podjąć tę trudną prezentową decyzję jeszcze przez Mikołajkami :)

środa, 25 listopada 2015

Kocham polskie projekty! LOVE POLAND DESIGN

W ostatnim poście o Targach Rzeczy nie wspomniałam o jeszcze jednym wystawcy, którego bardzo lubię. Mowa o Love Poland Design. Niektórzy możecie kojarzyć bardziej Wars Sawa Design, bo od tego się zaczęło. Sama zakochałam się w tych grafikach od razu przy pierwszym spotkaniu i od tamtej pory jestem ich wielką fanką. Uwieczniam stoisko Love Poland Design na każdych targach, na których też jestem. Poznałam siostry K, które stoją za tą marką. Odwiedziłam kilka razy ich pracownię, która znajduje się w mojej dzielnicy (ach ten Ursynów). I staram się być zawsze ze wszystkim na bieżąco, jak na prawdziwą fankę przystało :)

Pokazywałam Wam rzeczy Love Poland Design już przy okazji różnych zestawień czy zdjęć z naszego domu (mamy dwa plakaty - jeden w salonie, drugi u dzieci). I za każdym razem pytaliście, gdzie je można kupić. A to nie było takie proste! Dlatego w pewnym momencie uznałam, że powstrzymam się trochę przed poruszaniem tego tematu do czasu, aż powstanie sklep internetowy.

I właśnie powstał!



Dlatego dzisiaj post o tym, co właściwie w tym wszystkim mi się tak podoba i jak to się zaczęło.


To nasz kubek z Warszawą; są jeszcze podobne z mapą Polski

poniedziałek, 23 listopada 2015

TARGI RZECZY ŁADNYCH - wystawcy, których warto zapamiętać

Byłam wczoraj na Targach Rzeczy Ładnych. Wiem, że nie każdy miał tę przyjemność, dlatego przygotowałam dla Was relację filmową i wybrałam ośmiu najciekawszych wystawców, których krótko opiszę w tym poście. Debiuty mebli dziecięcych, stoliki w przystępnych cenach, różnorodna ceramika, beton, szkło, lampy, kolce i kolory. Zainteresowani? :)

Rzućcie okiem - może przy okazji znajdziecie oryginalne prezenty pod choinkę dla [siebie i] swoich najbliższych.




środa, 18 listopada 2015

Mieszkanie z kilkoma kolorami

Dzisiejsze mieszkanie nie podoba mi się aż tak, jak TO ostatnie (klik). Ale chcę Wam je pokazać ze względu na to, jak dobrze wpisuje się w aktualne polskie trendy. Nowoczesna forma, farba tablicowa (którą wskazaliście jako must have pod ostatnim postem) i kolory :) 

Dużo kolorów! Ale tylko w pojedynczych elementach. Kolorowe krzesła, kolorowe kable, kolorowy zegar, poduszki i plakaty. Tak jak lubię :)

Do tego beton. 
Mam wrażenie, że beton powoli wypiera cegły. Te, co prawda, nic a nic nie tracą na uroku i wciąż wszędzie ich pełno, ale ostatnio proporcje trochę się zmieniają. I chociaż sama chyba bardziej lubię klimat piwnicy niż bunkra, to wolałabym mieć naturalny beton niż sztuczne cegły, a jakby nie patrzeć - w Polsce więcej osób mieszka w blokach z płyty niż w przedwojennych kamienicach. Naturalne rozwiązania są fantastyczne, więc korzystajcie i wykorzystujcie potencjał swoich domów! 

Naturalna betonowa ściana w bloku wygląda TAK JAK TUTAJ lub TAK JAK TU.

Niestety w tym mieszkaniu nie odkryto prawdziwej ściany, tylko zrobiono betonową obudowę. Szkoda! Ale to chyba też różni styl polski od skandynawskiego. Skandynawski sięga do korzeni, odkrywa brudną prawdę. Wykorzystuje naturalne materiały i zastaną architekturę. U nas wciąż królują plastikowe dekoracje, tanie błyskotki i rzeczy udające coś, czym wcale nie są (np. drewnopodobne płytki). Wszystko ma swój urok... ale chyba pod tym względem wolę Skandynawię.


czwartek, 12 listopada 2015

Żółto-czarne mieszkanie

Mówi się dużo o stylu skandynawskim. A jaki jest styl polski? Meblościanki z PRLu? No raczej nie! Próbowałam przyglądać się mieszkaniom Polaków, ale olbrzymia różnorodność nie pozwalała mi dojść do żadnych wniosków. 

Ostatnio jednak częściej przeglądam mieszkania tworzone przy współpracy z projektantami wnętrz i muszę przyznać, że tu już widzę pewną zależność. Powoli, powoli, zauważam kolejne cechy wspólne. Klimat, który jest obecny w polskich mieszkaniach. Prostota, nowoczesność, wzory i kolory. I mam poczucie, że polskie wnętrza, chociaż nie pozbawione skandynawskich wpływów, są jednak zupełnie inne. Bardziej funkcjonalne, mniej dekoracyjne. Mniej kobiece - dostosowane do potrzeb obu płci. Duży wpływ ma na pewno architektura - nie ma u nas tylu starych wysokich kamienic, a bloki z płyty i nowe budownictwo to zupełnie inny świat. Lampy są częściej minimalistyczne, kable poukrywane. Nie ma sztukaterii, nierównych ścian, ani skrzypiących podłóg. I jest kolor, który w skandynawskich wnętrzach pojawia się bardzo rzadko.

Dzisiaj pokażę Wam piękne mieszkanie, które fajnie wpisuje się w ten styl, który teraz śmiało nazwałabym stylem polskim. Bardzo mi się to wnętrze podoba! Połączenie czarnej kuchni z żółtymi dodatkami w całym mieszkaniu - to bardzo dobry pomysł! Do tego wzory - na poduszkach, płytkach podłogowych czy ścianie w sypialni. Nowoczesne formy, jak okap czy wieszak w przedpokoju. Surowa łazienka ze sprytnie ukrytą pralką. Wszystko razem wygląda ciekawie i oryginalnie, ale też nie do przesady. Przede wszystkim jest wygodnie. I ja to naprawdę doceniam!


poniedziałek, 9 listopada 2015

Okazje w IKEA - kiedy kupować, jak negocjować i na co nie patrzeć

Gdy mówię, że wynegocjowaliśmy niższą cenę za meble w IKEA, zazwyczaj spotykam się z zaskoczeniem. Mało kto wie, że tak można! Sama też jestem przyzwyczajona do jasno określonych cen w sklepach, kiedy mogę podjąć prostą decyzję - kupuję lub nie. Po zakupach w krajach arabskich nie mam za dobrych wspomnień. Zupełnie nie leży mi atmosfera walki o odpowiednią stawkę! W Polsce natomiast pytanie o zniżkę często jest źle odbierane, bardziej jako "żebranie" niż rytuał zakupowy. Ale przyznam Wam, że warto się przełamać! :)

Dlaczego?
Bo w ten sposób oszczędziliśmy dokładnie 2654 zł.

W tym poście opowiem Wam o naszych doświadczeniach. 
Może dzięki temu następnym razem Wy też zapłacicie mniej.


niedziela, 8 listopada 2015

Unikaty na ścianie - sesja Leny

Czasem mówi się o niektórych wnętrzach, tak pejoratywnie i pogardliwie - katalogowe. Wydaje się, że wystarczy kupić te same meble w tych samych sklepach i bez trudu można powielić dany pokój w milionie egzemplarzy. I faktycznie czasem tak jest! Co zrobić, by uniknąć tego efektu? Poza kombinowaniem z jakimiś wyjątkowo oryginalnymi połączeniami, można spróbować sięgnąć po unikaty. Bardzo wiekowe meble, których nie sposób podrobić. Samodzielnie odnowione starocie. Samodzielnie skonstruowane dekoracje. Rzeczy, które będą jedyne w swoim rodzaju. Jak sztuka! Obrazy, rzeźby... i zdjęcia.

Każdy moment uwieczniony na zdjęciu jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Magiczny, zwłaszcza dla wtajemniczonego grona osób, dla których jest czymś więcej niż tylko ładnym obrazem - jest wspomnieniem.

Czemu tak mało wspomnień eksponujemy w swoich domach? Zdjęcia rodzinne poupychane w albumach (a teraz również na dyskach). Czasem tylko jakieś pojedyncze małe odbitki są powtykane w ramę lustra czy poustawiane na półce. Typografie metr na metr, wielkie napisy na całych ścianach z przykazaniami domowników, fototapety z chmurami na pół pokoju, a malutkie twarze najbliższych widoczne w ramkach dopiero, gdy się celowo przy nich stanie. Szkoda!

Domyślam się, jakie są powody takiego stanu rzeczy. Niewiele zdjęć robionych na co dzień nadaje się, by wywołać je w wielkim formacie. Dlatego tak lubię sesje z profesjonalnymi fotografami! To gwarancja, że nie zabraknie materiału do dekoracji i 'udomowiania' domu :)


czwartek, 5 listopada 2015

Smaki miesiąca [październik]

Smaki miesiąca to comiesięczny cykl postów, w których pokazuję (zazwyczaj) dziesięć rzeczy, które wpadły mi w oko. Ładnych, ciekawych, może nowych. Takich, o których dużo myślę, lub takich, które po prostu chciałabym mieć. 

Zapraszam na zestawienie październikowe!

niedziela, 1 listopada 2015

Nowa szafka Stockholm w naszym domu + kilka słów o salonie

Tydzień temu upolowaliśmy kolejny mebel w dziale sprzedaży okazyjnej IKEA. Pewnie część z Was nie wie, ale żółta witryna, która stoi w naszym salonie, to łup z zeszłego roku - standardowa cena to 1299 zł (jeśli nie wierzycie, sprawdźcie sami na stronie sklepu), a my ostatecznie kupiliśmy ją za 390 zł (pisałam o tym TUTAJ). Tym razem negocjacje nie poszły aż tak dobrze, ale też nie mogę narzekać.

Kupiliśmy szafkę Stockholm z dwoma szufladami. Stockholm, czyli ta sama seria, co witryna. W tym momencie nie mamy na nią za bardzo miejsca pod ścianami w salonie (dwa okna, kaloryfer, kolumna i murek robią swoje... cały salon możecie zobaczyć TUTAJ, TUTAJ lub TUTAJ), ale szkoda by było stracić taką okazję! Cena takiej szafki w sklepie to 1499 zł; w dziale wyprzedaży była wystawiona bodajże za 999 zł; my kupiliśmy za 550 zł. Miesiąc stała nim udało się przekonać panów do takiej zniżki. Ale o samym łapaniu okazji w IKEA napiszę Wam osobny post. Teraz zobaczcie, co właściwie kupiliśmy i gdzie postawiliśmy :)