czwartek, 30 kwietnia 2015

Jak pić 8 szklanek wody? Wyniki eksperymentu

Przez ostatni miesiąc próbowałam pić osiem szklanek wody dziennie. Skąd taki pomysł i dlaczego się na to zdecydowałam, wyjaśniłam (TUTAJ) rozpoczynając eksperyment. Dzisiaj opowiem Wam o swoich wrażeniach.

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Na bogato, ale tak jak lubię

Wciąż szukam jednego stylu, w którym zdecydowanie poczuję się najlepiej. Natomiast już teraz wiem, co na pewno do mnie nie pasuje. W mieszkaniu, które Wam dzisiaj pokażę, jest dużo takich niepasujących rzeczy. Marmurowy blat (o ironio, sami mamy obecnie dużo marmurów w domu), złocenia (hm... złocenia też mamy), masywne meble (uf, chociaż tego udało się uniknąć!), skóra na podłodze czy bardzo zdobione żyrandole. A pomimo tych wszystkich elementów, to wnętrze nadal mi się podoba! Może nie marzę o tym, by tu zamieszkać, ale i tak z przyjemnością podziwiam poszczególne rozwiązania na zdjęciach i staję się bogatsza o nową wiedzę.


piątek, 24 kwietnia 2015

10 rzeczy ładnych

W poprzedni weekend odbyły się Targi Rzeczy Ładnych. Czekałam na nie od kilku miesięcy, a tu nagle trafiliśmy z Leną do szpitala. Wyglądało na to, że nici z moich zakupów. Na szczęście nie zdążyłam się nawet tym specjalnie zmartwić, bo szybko okazało się, że małej nie dolega nic poważnego i właściwie nie ma powodu, żebym nie mogła na chwilę wyjść. Zostawiłam ją z tatusiem, a sama skoczyłam zrobić dla Was parę zdjęć :)

No dobra, trochę oszukuję. Zdjęcia zdjęciami, ale pojechałam przede wszystkim kupić nam nową lampę do salonu! Przy czym opowiem Wam o niej następnym razem, bo jeszcze nawet jej nie rozpakowałam. Jak już wrócimy do domu, spokojnie ją zamontujemy i wtedy z pewnością zobaczycie, na co się zdecydowaliśmy :)

A teraz chciałabym Wam zaprezentować dziesięć ładnych rzeczy, które widziałam na targach.

sobota, 18 kwietnia 2015

[TOP10] nowości w IKEA, wiosna 2015

Zauważyłam, że lubicie zakupy w Ikea tak samo jak ja! A wiecie, co nowego pojawiło się w sklepach na wiosnę? Przejrzałam nowości i wybrałam dla Was dziesięć najciekawszych. Coś dla dzieci, i coś dla kobiet. I na balkon, i dla właścicieli małych mieszkań. Dla każdego coś miłego! Dajcie znać, które nowości trafiają w Wasze potrzeby :)

wtorek, 14 kwietnia 2015

7 sposobów na zgodne rodzeństwo

Często pytacie, jak Marcin zareagował na siostrę, więc po pół roku obserwowania ich relacji, postanowiłam w końcu podzielić się z Wami naszym doświadczeniem. Sama słyszałam dotychczas różne historie, więc obawiałam się, że będzie ciężko.

Marcin kocha Lenę, troszczy się o nią i chętnie się z nią bawi. Zawsze o niej pamięta i dba, by ją przynieść, gdy wszyscy się przytulamy. Wszyscy to wszyscy, Lena też! Ale nie mogę powiedzieć, że Marcin zwariował na jej punkcie. Pojawienie się Leny potraktował bardzo naturalnie. Bardziej przeszkadza mu zachodzące słońce, niż to, że w domu pojawiło się nowe dziecko.



Pewnie nie ma złotego sposobu na zazdrosne rodzeństwo i dużo zależy od charakteru maluchów, ale podzielę się z Wami zasadami, których sami staraliśmy się trzymać. Może pomogą Wam w przygotowaniu swoich dzieci na przyjazd młodszego rodzeństwa :)

sobota, 11 kwietnia 2015

[Polska] Metamorfoza domu

Przyznam Wam szczerze, że zawsze dziwię się osobom, które kupują mieszkania zrobione pod klucz. Niby wygodnie i trochę to rozumiem, ale... jednak nie do końca :)

Gdy sama zrobię coś, co jednak mi się nie spodoba, to nie mam z tym większego problemu. Po prostu to poprawiam! Jak szare ściany w pokoju Marcina. Przemaluję i już! Ale gdyby ktoś mi zrobił niespodziankę i sam przemalował ten okropny szary, to na pewno nie byłabym do końca zadowolona. Albo farba zmywalna, albo krzywo, albo się błyszczy... Jak sama wybiorę i przemaluję, to też będzie krzywo i farba pewnie będzie miała jakieś słabe strony, ale to będzie moja decyzja, że jest tak, a nie inaczej, i nie będę miała do nikogo pretensji.

Może to trochę głupie, ale tak już mam! Dlatego jak będę kupować mieszkanie, to najchętniej takie do gruntownego remontu. Można wtedy wynegocjować niższą cenę, a zaoszczędzoną kwotę przeznaczyć na lepsze wyposażenie. Bez żadnych półśrodków, które stosuje się w mieszkaniach wynajmowanych, tylko wszystko od zera i po mojemu. Takie coś mi się marzy i taką metamorfozę dla Was dzisiaj przygotowałam.





W poprzednim poście pokazywałam Wam świetny pokój dziecięcy (klik), a dzisiaj mam dla Was pozostałe zdjęcia z tego starego poniemieckiego domu. Wszystko zostało wyremontowane, pojawiły się zupełnie inne meble. Niby to samo wnętrze, a jednak zupełnie inne! 

Nie przewijajcie zbyt szybko. 
Przypatrzcie się uważnie, jak mieniło się zagospodarowanie niektórych pokoi.

czwartek, 9 kwietnia 2015

[Polska] Pokój dziecka w bieli i czerni

Dużo osób jest przekonanych, że urządzenie pokoju dziecka w czarno-białej kolorystyce to grzech na miarę pierworodnego. Bo zbyt sterylnie, bo szpitalnie, bo dzieci potrzebują kolorów. Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis przekona Was do tego, że taka monochromatyczna baza wcale nie przesądza o ostatecznym charakterze wnętrza, bo (jak to u dzieci) główną rolę odgrywają tu zabawki i dekoracje.

Zapraszam do cudownego pokoju rodzeństwa - trzyletniego Jasia i rocznej Zosi. Na końcu  wpisu zamieściłam zdjęcia "przed". Zerknijcie, bo wnętrze przeszło naprawdę olbrzymią metamorfozę!


wtorek, 7 kwietnia 2015

Laiko Apartments

Gdy w styczniu po raz pierwszy recenzowałam polski apartament na wynajem (Solo na Molo w Sopocie), byłam przekonana, że jeszcze długo nic nie dorówna ich wysokim ocenom. Myliłam się i zaraz przekonacie się dlaczego.

Wnętrza Laiko Apartments pokazywałam Wam TUTAJ, a dzisiaj skupię się na jednym konkretnym, w którym sami się zatrzymaliśmy. Zapraszam do Smooth Apartment!

niedziela, 5 kwietnia 2015

Smaki miesiąca: marzec

Tak jak zapowiadałam, w tym trzecim zestawieniu ulubionych rzeczy miesiąca pojawi się znana marka, polski akcent, kolory i ciekawy materiał. Co zwróciło moją uwagę w marcu?

środa, 1 kwietnia 2015

Woda w domu

OSIEM! Osiem szklanek wody to zalecana ilość do spożycia dziennie. Gdy to piszę, jest godzina piętnasta i mam za sobą dopiero trzy. Nie jest lekko!

Rozpoczęłam pewien eksperyment, a zarazem wyzwanie. Zamierzam pić zalecane ilości wody przez najbliższy miesiąc. Dzień w dzień, szklanka za szklanką. Nie wiem, czy dam radę, ale będę próbować. Chcę, bo wiem, że warto.

Dlaczego to takie trudne? Bo nie lubię wody, nie smakuje mi i nigdy jej nie piję. Dotychczas wolałam nie pić nic, niż sięgnąć po wodę. Ewentualnie w górach pojedyncze łyki. Tak już mam od zawsze. Ale teraz spróbuję to zmienić. 

Stowarzyszenie Woda w Domu i w Biurze zaprosiło mnie do przetestowania usługi HOD polegającej na dostawie wody do domu. Jak widać, nie tylko biura mogą się tak zaopatrywać! Mały nablatowy dystrybutor stanął u nas w salonie, bym miała wodę naprawdę pod ręką. Wygląda fajnie i mam nadzieję, że faktycznie uda mi się go w pełni wykorzystać.

Dlaczego aż tak mi zależy, by zwalczyć niechęć do wody? Cztery powody poniżej.