czwartek, 26 lutego 2015

Salon - ciągłe zmiany

Powiesiliśmy już półki na książki. Są w kolorze stołu i mają się dobrze, a ponieważ są na szynach i łatwo można zmieniać ich wysokość, będę jeszcze eksperymentowała z ich ustawieniem. Dlatego zdjęcia pewnie porobię dopiero w przyszłym tygodniu, jak już wyjdzie słońce. Na razie po raz ostatni spójrzcie na plakat z ptakami nad sofą :)

Swoje ustawienie zmieniła też witryna (co już widać na poniższych zdjęciach). Nie stoi już w rogu, tylko przy ścianie koło sofy. Trochę lepiej ją widać z perspektywy stołu, ale za to trochę gorzej z perspektywy kanapy. Mogłaby wrócić w poprzednie miejsce, ale wtedy ptaki nie zmieszczą się na ścianie po lewej, a chciałabym je tam przenieść. 

Kupiliśmy już lampę wiszącą, którą chcemy mieć nad sofą zamiast kinkietu, ale okazało się, że kabel jest za krótki... 

wtorek, 24 lutego 2015

Sklep z charakterem - który pasuje do Ciebie?

Sklepy, podobnie jak ludzie, wnętrza i blogi, mają swój charakter. Nie chodzi tu tylko o to, że w każdym jest trochę inny asortyment. Po prostu każda z rzeczy w danym sklepie pasuje do jakiegoś stylu, a nowe kolekcje, nawet jeśli są zupełnie inne, w jakimś stopniu nawiązują do dotychczasowego charakteru.

Zaczęłam się nad tym zastanawiać podczas weekendowej wizyty w centrum handlowym. Odwiedziłam trzy sklepy wnętrzarskie, każdy zupełnie inny od pozostałych. W każdym widziałam nowe produkty, a zarazem żaden mnie nie zaskoczył - dobrze wiedziałam, czego się spodziewać. Home&You - ciemne wnętrze, intensywne kolory i dużo plastikowej tandety. DUKA - biała drewniana podłoga, białe ściany i większość rzeczy też biała; wyższa jakość, ale też wyższe ceny; przede wszystkim kuchnia. ZARA Home - przede wszystkim sypialnia; mnóstwo roślinnych wzorów, wszędzie tekstylia, bardzo przyjemny zapach, wyjątkowo kobiecie wnętrze; no i gałki - w ZARA Home zawsze jest dużo ładnych gałek do mebli.

A jak wygląda sytuacja w sklepach internetowych?
Wzięłam pod lupę dwa, do których ostatnio najczęściej zaglądam.

niedziela, 22 lutego 2015

Sypialnia - prace trwają

Ostatnio prace w sypialni trochę nabrały tempa, więc pora pokazać Wam, jak właściwie wygląda to pomieszczenie! Dotychczas na blogu pojawiły się tylko wąskie kadry po zakupie łóżka (tutaj), więc dzisiaj będzie bardziej całościowo, ale też tylko z jednej strony - kącik z łóżeczkiem Leny omówię osobno :)

Nasza sypialnia od roku trwa w stanie ogólnego rozgardiaszu. To nasze trzecie łóżko tutaj (poprzednie nie były nasze), wciąż brakuje stolików, na ścianach jest dość pusto. Malowanie dalej trwa - w niektórych miejscach muszę jeszcze poprawić pędzelkiem, więc taśmy malarskie wciąż czekają. Dywan jest tylko na chwilę, by sprawdzić, czy taki rozmiar nam pasuje i czy na pewno chcemy mieć dywan w tym miejscu. Jeśli się zdecydujemy, to na inną kolorystykę.

To dopiero początek listy rzeczy, które jeszcze nie są skończone, więc jak widzicie, jest bardzo chaotycznie. Ale zmiany idą ku dobremu! Jeśli nawet teraz tego jeszcze nie widać, zerknijcie na instagram (tu i tu) lub uwierzcie mi na słowo :) 


sobota, 21 lutego 2015

Śpiąca królewna

Cztery miesiące minęły, zaraz będzie pięć, a Lena wciąż jest taką małą kruszynką jak zaraz po urodzeniu. Mam wrażenie, że nic się nie zmieniła, chociaż coraz większe rozmiary ubrań wyraźnie temu zaprzeczają. Nie nauczyła się jeszcze żadnych super sztuczek. Zupełnie sama się nie przewraca, nie siada, nie pełza, nie raczkuje i nie chodzi. Zdarza jej się coś mówić, ale nic nie rozumiemy. Jedyna nić porozumienia to uśmiech i szczęśliwe oczy. Gdy się cieszy, macha nogami i popiskuje. Z uwagą przygląda się zabawom Marcina, tak jakby przeczuwała, że wkrótce będą rozrabiać razem. Ale takie atrakcje to jednak rzadkość, bo większość czasu po prostu śpi! 


czwartek, 19 lutego 2015

Apetyczny projekt: dlaczego zostałam blogerką?

Ola z Apetycznego Wnętrza zaprosiła mnie i kilka innych blogerek do kolejnego Apetycznego Projektu, tym razem poświęconego blogowaniu. Bo czemu właściwie piszemy blogi? Nie macie czasem wrażenia, że to śmiech na sali i strata czasu?

Poniżej kilka słów ode mnie w tym temacie, a na końcu link do całego projektu.

wtorek, 17 lutego 2015

Wnętrze w stylu... My Pink Plum

Nie miałam na blogu zbyt wielu serii postów. Były Kolory na celowniku czy Bitwa o Dom, teraz pojawiły się Smaki miesiąca. Jak na ponad dwa lata blogowania, szału nie ma! W zeszłym roku moje ambitne plany pokrzyżowała przeprowadzka. Tym razem mam coś nowego i w takiej formie, jaką bardzo lubicie - są piękne wnętrza, piękne zdjęcia i piękne dekoracje :)

Dużo wędruję po blogach i podglądam, jak mieszkają inni. Teraz przeanalizuję kilku blogerów i stworzę kolaże z rzeczami, które albo już znajdują się w ich mieszkaniach, albo moim zdaniem by do nich pasowały.

Na pierwszy ogień idzie My Pink Plum :)

sobota, 14 lutego 2015

Ulubiony projekt 2014 roku

Od kilku lat nałogowo przeglądam różne blogi wnętrzarskie i architektoniczne. Śledzę ulubione i szukam nowych. Czasem błądząc po internecie ciągle trafiam w te same miejsca i mam wrażenie, że widziałam już wszystko. Ale zdarzają się dni, kiedy "wiem, że nic nie wiem" nabiera nowego znaczenia i odkrywam mnóstwo cudownych stron, o których dotychczas nie miałam pojęcia. Bywa też, że nowe blogi odkrywam nie siedząc przy komputerze, ale będąc na wydarzeniach blogowych. Tak oto na Blogotok w Kielcach poznałam FUEL.

Dotychczas miałam mieszany stosunek do projektantów wnętrz, bo przecież sama lepiej wiem, co mi się podoba. Po poznaniu projektów Oli i Marty zmieniłam zdanie - u nich podobają mi się połączenia, na które sama nigdy bym się nie zdecydowała.

Poniżej mój ulubiony projekt ich autorstwa.



czwartek, 12 lutego 2015

Koniec to też początek

Często się słyszy o przypadkach kobiet, które po urlopie macierzyńskim nie miały już do czego wracać. Wiele kobiet nie decyduje się na dzieci z obawy przed utratą pracy. Ale czy faktycznie jest się czego bać? Dzisiaj przedstawię Wam dwie dziewczyny, które udowadniają, że warto brać życie w swoje ręce.


środa, 11 lutego 2015

Ciemne wnętrze - przytulne wnętrze

Moda na jasne wnętrza sprawiła, że internet zalała fala białych mieszkań - białe ściany, białe meble, białe dodatki. Czasem pojawi się kolor, ale najczęściej w pastelowym odcieniu. Co z wnętrzami urządzonymi w ciemnej tonacji? Czy naprawdę źle się w takich mieszka?

Niekoniecznie!

Ciemne kolory wprowadzają odrobinę elegancji. Jednocześnie, pomniejszając optycznie wnętrze, ocieplają je. Robi się przytulniej! Unikając jaskrawych barw na rzecz naturalnych odcieni (kolory gór, kolory lasu) i zastępując plastik ciekawszymi materiałami (takimi jak szkło, drewno, metal, len), bardzo łatwo możemy stworzyć w swoim domu wyjątkową przestrzeń.


poniedziałek, 9 lutego 2015

[DIY] Wzór szybko i prosto

Miesiąc temu przy okazji Santa Blogger przygotowywałam drewniane pudełeczka. Ale jeśli myślicie, że zrobiłam je zupełnie od zera, to muszę Was rozczarować - nie ingerowałam w ich kształt, a jedynie w wygląd końcowy. Zostały przeze mnie pomalowane i ozdobione, każde trochę inaczej.
Ponieważ przygotowywałam kilkanaście pudełek (trzynaście dla dziewczyn plus kilka w zapasie, jakby coś nie wyszło), miałam okazję trochę poeksperymentować. Dzisiaj zdradzę, co do czego najlepiej wykorzystać i jakich błędów lepiej nie popełniać.

Pokażę Wam fajny sposób na szybkie dekorowanie.


czwartek, 5 lutego 2015

Smaki miesiąca: styczeń

Trafiam na różne fajne rzeczy w sklepach, które nie zawsze tematycznie pasują do moich postów, a które jednak chciałabym Wam pokazać. W związku z tym będę robiła zestawienia prezentujące, co w danym miesiącu nie dawało mi o sobie zapomnieć :)

wtorek, 3 lutego 2015

Za kilka lat...

Teraz zabiegani, rozrywani między pracą a domem, nim się obejrzymy, wylądujemy na emeryturze. Ile rzeczy będziemy mogli w końcu zrobić! Te wszystkie książki, krzyżówki, szydełkowanie - wszystko, na co teraz brakuje czasu. Tak sobie obiecujemy, prawda? Do pełni szczęścia przydałby się jeszcze taki uroczy domek z ogródkiem...