środa, 20 maja 2015

Nasza wielka sypialnia

Nasza sypialnia przeszła sporą metamorfozę. Zdjęcia przed/po pokazywałam Wam już tutaj [link], a dzisiaj pora na więcej szczegółów i wyjaśnienie - co, skąd i za ile? :)



Długo myślałam nad dywanem do tego pokoju, ale w końcu nie znalazłam nic, co by mnie faktycznie w pełni satysfakcjonowało. Mam wrażenie, że najbardziej pasowałby tutaj taki biały z długim włosiem, ale to zupełnie nie jest moja stylistyka. Kompromisy kompromisami, ale bez przesady!




Pomiędzy oknami chciałam powiesić lustro, ale póki żadnego nie mamy, postawiłam w tym miejscu czarno-białe grafiki. Moje ulubione serce (Kapibara) i heksagonalny kalendarz (house loves).





Nie jest nam potrzebna szafa, bo mamy szczęście posiadania garderoby. Niemniej komoda na drobiazgi by nie zaszkodziła i mamy w planach jakąś kupić. Póki co ściana na wprost łóżka jest dość pusta (jeśli nie liczyć fotela i zdjęć z wakacji w Norwegii), ale za to w kąciku przy oknie pojawiły się dekoracje - lampki Cotton Ball Lights, lalka Talala czy kosz na zabawki Leny - które sprawiają, że pokój robi się przyjemniejszy i bardziej nasz. Zwłaszcza wieczorem, gdy kule są zapalone, w pokoju robi się bardzo przytulnie.




Zagłówek nad łóżkiem jest pomalowany farbą tablicową, ale przyznam, że nie myśleliśmy jeszcze o wykorzystywaniu tego do tworzenia jakiś rysunków. Chciałam, by było na czarno, a akurat taką farbę miałam w domu. Natomiast farba tablicowa ma też dość istotną dla nas zaletę - nie ma problemu z ewentualnym czyszczeniem.




Gdybym dzisiaj drukowała zdjęcia nad łóżko, zrobiłabym mniejsze i dodała passe partout. Myślę, że lepiej by wtedy wyglądały, a samo wywołanie byłoby dużo tańsze. Ale z ramek jestem bardzo zadowolona. To takie najtańsze z IKEA (NYTTJA chyba), które mają plastikową szybkę, są leciutkie i przez to też nie zawsze chcą prosto wisieć. Ale jak stoją na wąskiej półeczce nad naszymi głowami, nie musimy się obawiać, że zrobią nam krzywdę, gdy spadną. I chociaż same z siebie się na nas nie rzucają, to Marcinowi zdarzyło się kilka razy je celowo strącić. Mimo to wszyscy mamy się dobrze :)




Kropki na ścianie to naklejki, które kupiłam na allegro (23zł). Z czarnymi nie ma większego problemu, ale gdybyście chcieli inne kształty lub kolory, zajrzyjcie tutaj na nietylkona.pl [link].

Poniżej lista rzeczy z tego pokoju, większość podlinkowana:

Krzesło IKEA (już nie ma w sprzedaży)
Naklejki kropki, allegro (23zł)

Pytacie, ile kosztowała cała metamorfoza pokoju. Dlaczego? Bo wiele osób, tak jak my, nie mieszka u siebie. Wtedy z jednej strony chciałoby się dostosować wnętrze do naszych potrzeb, a z drugiej nie za bardzo ma się ochotę inwestować w nieswoje mieszkanie. Dlatego mam dla Was dobrą wiadomość - taka zmiana wcale nie kosztuje tak dużo, jak by się mogło wydawać! :)

Wszystkie meble i dekoracje wybieramy w taki sposób, byśmy mogli je zabrać ze sobą do kolejnego domu. U nas dodatkowo zazwyczaj są to meble z Ikei, które w razie potrzeby możemy potem dość łatwo sprzedać. W związku z tym inwestowanie w mieszkanie ogranicza się do zakupu farb, a te wcale nie są aż tak drogie. Opakowanie Śnieżki ma sugerowaną cenę detaliczną 43,95 zł, a na pomalowanie połowy ścian w tym 16 metrowym pokoju zeszła nam tylko połowa. Do tego jakiś wałek, taśma i gotowe! Póki nie bierzemy ekipy remontowej, takie zmiany w mieszkaniu nie muszą kosztować więcej niż wyjście całą rodziną do restauracji. Mam nadzieję, że to Was zmotywuje do działania :)

37 komentarzy:

  1. Wystarczy odrobina kreatywności i pracy, a cuda same się obronią! Rewelacyjnie to wygląda. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Mi się bardzo podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne! Zależy jeszcze o jakich zmianach mówimy. Można inwestować w dodatki, dekoracje, które potem z łatwością bierzemy pod pachę i przenosimy do docelowego, własnego mieszkania.

    Strasznie fajne te kropy w sypialni! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko czasem nasze piękne skandynawskie dekoracje mogą się średnio prezentować na tle żółto-fioletowej ściany ;) Różne mieszkania się zdarzają. Zamiast przepłacać, czasem warto wynająć tańsze mieszkanie, może brzydkie, ale z potencjałem do wprowadzenia niskobudżetowych zmian. Bardziej się opłaca płacić 300 zł mniej za mieszkanie i zainwestować 200 zł z malowanie wszystkich ścian. Tylko trzeba umieć odkryć potencjał wnętrza.
      U nas niestety tego potencjału do końca nie ma, bo jednak jest dużo elementów, których tanio wymienić się nie da. Ale u nas też inna sytuacja, bo mieszkanie należy do rodziny.

      Usuń
  4. "Gdybym dzisiaj drukowała zdjęcia nad łóżko, zrobiłabym mniejsze i dodała passe partout. Myślę, że lepiej by wtedy wyglądały" - to prawda :) Fajne te książko-pojemniki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba Wasza sypialnia. Stonowane kolory, subtelne dodatki... dzięki nim wnętrze jest przytulne ale nie przeładowane.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę pomysłu i można stworzyc fajny wystrój niewielkim kosztem!:) naprawdę ładna sypialnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie urządziłaś sypialnię. Kilka dodatków i to niekoniecznie drogich może zdziałać cuda. Jeżeli chodzi o dywanik, to może jakiś chodniczek ? Naprawdę ładne widziałam dziś w H&M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam coś większego i cięższego, żeby się nie podwijało przy zabawach dzieci, ale bez dywanu też jest w porządku. Nawet łatwiej utrzymać porządek :)

      Usuń
  8. Sztuką jest stworzyć coś fajnego z miejsca, które nie do końca jest Twoje i na dodatek ma elementy, których zmienić nie można. Wykorzystałaś to wszystko i stworzyłaś świetną sypialnię. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo udana metamorfoza! Jest jasno, przestronnie i przytulnie. I nawet bardzo ozdobny parapet dość fajnie zgrał się z całością:) Wasze mieszkanie to dowód na to, że nawet wynajmowane mieszkanie można "dostosować" do naszego stylu (i do tego za niewielkie pieniądze).

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję! Wyszło świetnie :)
    Pozdrawiam serdecznie! Marta

    OdpowiedzUsuń
  11. Zmiana świetna...a jak się jeszcze patrzy na zdjęcia przed ( w jednym z poprzednich postów) ;-) to bardzo się docenia Wasze pomysły na zmiany ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Nie przepadam za tym mieszkaniem i naprawdę bardzo miło mi czytać, że jednak jest lepiej niż było :)

      Usuń
  12. Kropki nad łóżkiem super Pięknie to wygląda

    OdpowiedzUsuń
  13. I piękne dodatki dopełniły całości :) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze pewnie kilka drobiazgów by się tu przydało, ale lubimy (choć może na co dzień aż tak tego nie widać) minimalizm :)

      Usuń
  14. Bardzo podobają mi się kropki. Grunt to mieć dobre pomysły :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie naklejki na ścianę to naprawdę super rozwiązanie. Tanie, łatwe do przymocowania i dość spektakularne :))

      Usuń
  15. Pięknie to wszystko Wam wyszło. :) A naklejki super pasują i dają taki niepowtarzalny klimat.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyszło super! Pomysly i kreatywnosc 6+ .

    Pozdrowienia Patti

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo udana metamorfoza, zdecydowanie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawiam się czy może spotkałaś się podczas remontów z okładzinami na ściny takimi betonowymi? ;)) wygląda to tak mniej więcej http://www.modernline.info.pl/produkt/plyta-slim/#&gid=1&pid=4 i nie wiem czy to coś fajnego?

    OdpowiedzUsuń