poniedziałek, 11 maja 2015

Dlaczego kupuję tanie meble?

Dość często spotykam się z opiniami, że warto zainwestować w porządne meble. Porządne, czyli drogie. Najlepiej drewniane i masywne. Dziwicie się, że kupuję w IKEA, chociaż rzeczy są kiepskiej jakości i zaraz się nie będą do niczego nadawać. Przynajmniej tak twierdzicie. Śmiejecie się z kartonowych stolików, które można przebić jednym uderzeniem pięści. Chociaż przyznam, że ja bym nie potrafiła. 

I czy naprawdę kupujecie stolik, by walić w niego pięścią? 



Nie wiem, jak żyjecie Wy, ale wiem, jak żyję ja. Zmieniają się mieszkania, zmieniają się potrzeby i zmienia się mój gust. Przeprowadzki, rosnące dzieci i kolejne zachwycające mnie kolekcje w sklepach. To wszystko sprawia, że nie mam najmniejszej ochoty inwestować w rzeczy na całe życie. 

Z mebli, które mieliśmy dwa lata temu, zostały tylko krzesła.

Drewniane skrzynki też nie należą do najsolidniejszych, ale w określonych okolicznościach świetnie się sprawdzają.

Nie chcę kupować jednego łóżka na całe życie, bo wiem, że za kilka lat będę chciała mieć inne lub nowa sypialnia swoimi wymiarami wymusi na mnie zmianę. Wtedy obecne meble będę sprzedawać, a łatwiej się sprzedać te niedrogie niż te z górnej półki. Klienci z dużym portfelem nie muszą szukać używanych rzeczy. 

A może któregoś dnia dzieci wpadną na szalony pomysł i nim się zorientuję, zabawa w strażaków przerodzi się w regularną batalię z naszymi meblami? Inaczej zareaguję, gdy wiem, że zniszczona witryna kosztowała trzysta złotych, a nie trzy tysiące. Po co się denerwować?




Czy warto kupować drogie, solidne meble? Pewnie warto, ale tylko w określonych okolicznościach. Na przykład wtedy, gdy kupienie ich nie jest dla nas specjalnym obciążeniem finansowym lub gdy jesteśmy do nich naprawdę, naprawdę przekonani.

Ale trzeba pamiętać, że każdy żyje inaczej! Nie warto oglądać się na innych.
Bądźmy świadomi swoich własnych potrzeb.


Zdjęcia wykonane przez Fotoplastykon podczas spotkania #blogINtalk w Katowicach.

43 komentarze:

  1. dzieki,tez tak uwazam ale i wsrod moich znajomych panuje opinia,ze meble z Ikei za niesolidne(cokolwiek to znaczy),ja ma kanape od 15 lat i jest w b.dobrym stanie-dzieci i koty na niej rosly,lubie tez zmieniac co jakis czas wystroj,pozdrowienia,czytam twoj blog z radoscia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa :)
      Meble z Ikei są różne - jedne solidne, inne faktycznie trochę mniej. Natomiast opinia raczej wzięła się z czego innego. Po pierwsze, wiele osób nie wierzy, że można i tanio, i solidnie. Po drugie, niektórzy stawiają znak równości między meblami solidnymi a drewnianymi.

      Usuń
  2. Ja bardzo lubię meble w ikea. podobają mi się i nie są drogie. Mój mąż też mówi, że nie są 'solidne' ale ja nie na widzę masywnych mebli.. Lubie co jakiś czas coś przestawić i wymienić, nie mogłabym mieć danych mebli całe życie a wiem, że gdybym kupiła drogie nie wymieniłabym bo żal kasy byłby zbyt duży.
    Bardzo dobry teks napisałaś. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ja też nie przepadam za masywnymi meblami. Są wnętrza, w których wyglądają w porządku, ale u siebie wolę takie delikatniejsze :)

      Usuń
  3. :) ostatnio ten temat chodzi mi po głowie i chyba posta całego sklecę ale po krótce powiem tak, panuje ogólnie niezbyt pochlebna opinia o meblach Ikea, z którą się nie zgadzam, bo znam ofertę Ikea bardziej dogłębnie. To tak jak z hejterami, którzy dla zasady będą negować styl skandynawski (bo nie polski, bo go dużo, bo moda itd.), angielskie napisy (bo to hańba) itd. Ikea ma również drogie produkty takie jak wełniane dywany, meble drewniane, sofy skórzane itd. Ja kupuję w Ikea z różnych powodów, w większości, bo mi się podobają i cena jest przystępna. Szczerze przyznaję, że chciałabym potrafić i mieć czas na odnawianie starych, drewnianych mebli, ale niestety trochę mnie to przeraża dlatego jak coś potrzebuję to wybieram jednak Ikea. Mam dość duży dom i chciałabym też zapełniać kąty, żeby czuć się w nich lepiej, ale na tym etapie już zaczynam troszkę szperać, żeby jakieś stare krzesło czy mały stolik na starociach znaleźć ;) A co do jakości Ikea, kupiliśmy 5 lat temu najtańsze komody do młodszej córki z myślą, że jako dziecko je zniszczy i kiedyś kupi się nowe. Trzymają się nadal, praktycznie bez uszczerbku, nic sie nie zepsuło, nie rozklekotało, wszystkie szuflady działają, fronty niemalże jak nowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uważam, że stosunek jakości do ceny w Ikea jest jak najbardziej ok. Jeśli chodzi o meble drewniane, które ma Ikea to już cena nie przedstawia się tak korzystnie. Weźmy na przykład witrynę HEMNES...może się czepiam ale nie jest w całości wykonana z drewna, bo tył witryny to już płyta pilśniowa. Wystaraczy poszperać w necie i można w tej samej cenie znaleźć bardzo podobną witrynę około 100 zł drożej . Jeśli już inwestuję w drewniane meble to wolałabym osobiście dodać te 100 zł i mieć mebel całkowicie drewniany...Sama mam wiele rzeczy z Ikea ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak się dobrze poszuka, to można znaleźć bardzo dużo ciekawszych rzeczy w dobrych cenach, tylko żeby mieć na to czas... Natomiast we wpisie miałam na myśli nie tylko rzeczy z Ikea :)

      Usuń
  5. Ludzie dziela się na tych, którzy uważają, że kiedyś trzeba się przestać urządzać i zacząć mieszkać i tych, którzy mieszkają ciągle się urządzając :) Piewsza kategoria kupuje raz a dobrze, druga woli kupować częściej i za tańsze pieniądze. Ciągle zmieniające się Katowice pozdrawiaja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie! :) Ja należę do urządzających się raz a dobrze. I wcale mi się nie uśmiecha znów szukać stołu idealnego, bo ten obecny wytrzymał 5 lat. ;)

      Usuń
    2. Coś w tym jest :) My na razie w ramach "raz a dobrze" kupiliśmy tylko stół. Chociaż łóżko też bardzo mi się podoba. Zobaczymy tylko, czy nam się te meble zmieszczą do kolejnego mieszkania :P

      Usuń
  6. Ojjj, w końcu ktoś, kto myśli tak jak ja.
    Nie jest sztuką wywalić kupę kasy na drogi mebel (który nie zawsze okazuje się dobry i solidny), sztuką jest wyszukać coś taniego i zrobić z niego dzieło. Dla każdego coś innego. Ktoś, kto docenia dobre marki, nie interesuje się jak my, ciągłymi zmianami, wybierze pewnie drogie i solidne meble. Z wiekiem dojrzewamy, zmieniają nam się gusta... Zmieniać się będą meble i wystrój. JA_TAK_NIE_UMIEM! W moim życiu jedyną stałą rzeczą są zmiany. Właśnie ruszam z wyprzedażą "starych mebli", by przygotować miejsce na "nowe", zdobyczne, przerobione. Och, kocham to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie stałą rzeczą są też ludzie, którymi się otaczam :) Do rzeczy jakoś nauczyłam się nie przyzwyczajać, bo za młodu miałam wyjątkową właściwość zdolność - ale nie powiem, że psucia, bo to nie była moja wina, że sprzęty po prostu przestawały działać! ;)

      Usuń
  7. Zgadzam się z Tobą w 100%. Ja też nie urządzam się na długie lata. Jak będę zmieniać mieszkanie, na pewno będę chciała urządzić je też na nowo, z zupełnie nowymi meblami... Nawet jeśli będzie to moje mieszkanie docelowe to pewnie też raz na X lat będę chciała je całkowicie przemeblować, odświeżyć... Coś czuję, że moje obecne meble (mimo że w dużej mierze z Ikea) przy zmianie mieszkania nadal będą w całkiem przyzwoitym stanie i żal będzie je wyrzucić na śmietnik.

    U mnie przez te 4 lata delikatnie zniszczył się właściwie tylko stół - niczym nie zabezpieczony, najintensywniej używany. Nie mam powodów, aby krytykować meble z IKEA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że wielu ludzi myśli podobnie i firmy bardzo dobrze wyłapują ten trend. Ot, chociażby kampania H&M Home sprzed chyba dwóch lat -> współczesny nomada. Coś w tym jest. Coraz częściej też mówi się o wyższości wynajmu mieszkań nad zakupem, ze względu na wolność, jaką daje to rozwiązanie.

      Usuń
  8. Nie dawno i ja poruszyłam temat mebli Ikea na swoim blogu ...słyszałam wiele zarzutów na temat tych mebli że nie solidne, wszyscy je mają, sztampa itd. Szczerze mówiąc mam to w nosie. Jestem przeciwniczką inwestowania w meble "na lata". Mój gust zmienia się cały czas . W poprzednim domu miałam meble takie, które bez żalu zostawiłam nowym właścicielom. W mieszkaniu styl zupełnie inny więc ani by nie pasowały stylistycznie ani gabarytowo. Teraz też mam Ikeę powiedzmy tą droższą niż seria Lack ;) i po pół roku użytkowania nie mam żadnych zastrzeżeń do ich użytkowania. Każdy mebel można zniszczyć nawet ten za parę tys. Wystarczy postawić gorscy garnek na politurowanym drewnie....to wszystko kwestia poszanowania tych drogich jak i tanich mebli. Znam takie rodziny co 5 lat wymieniają kuchnię bo jest tak zniszczona....ja nie wiem co oni tam robią ale zniszczone mają meble w domu, ubrania, buty i samochody....
    Nie ważne że tanie . Liczy się pomysł i gust.

    Pozdrawiam Patti

    grey-home.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeciwniczką inwestowania w drogie meble nie jestem - wszystko zależy od okoliczności. Sama na pewno nie będę się wahała przed zakupem czegoś droższego, jeśli faktycznie podbije moje serce i mimo wszystko będzie w zasięgu moich finansowych możliwości :)

      Usuń
  9. nie mam żadnego mebla z Ikei ale z Agata Meble i BRW tak i naprawdę nie narzekam na ich jakość i w pełni się zgadzam z tym co napisałaś..wole wydać mniej i za jakiś czas wymienić meble które z czasem już mi się opatrzą niż inwestować w coś drogiego i patrzeć na to latami bo wciąż jest w dobrym stanie więc szkoda wyrzucić a z odsprzedać też wcale tak łatwo nie jest..

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi też się to nie opłaca, bo moja kotka mogłaby je zniszczyć. Zniszyczyła mi już krzesło, niszczy sofę - trudno ją pilnować jak się pracuję w innym miejscu niż dom. Rozumiem Twoje podejście do tej kwestii - mam podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kartonowy stolik z IKEA przeżył dłużej niż też tanie meble z BRW. Przy czym stolik był bardzo intensywnie używany. Nic mu się nie stało. Przy zmianie wystroju na ławostół bez żalu go oddałam, bo wiem, ze stać mnie na dziesięć takich. Poza tym mój gust też się zmienia. Domek działkowy wyposażę w używane meble z targowiska. Lubie praktyczny styl.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawa dyskusja, z chęcią dorzucę swoje pięć groszy w tym temacie. Zacznę od tego, co powiedziała moja przyjaciółka, kiedy po nagłej śmierci swojego męża (26 lat!!) została sama z dziećmi, za pieniądze z ubezpieczenia kupiła mieszkanie i zaczęła je pomału urządzać-pomału, bo czekała na konkretne meble i sprzęty, raczej z wyższej półki. Na moje zdziwienie odpowiedziała:"nie stać mnie na kupowanie tanich rzeczy". Paradoks tego stwierdzenia jest taki, że raz kupione, dobrej jakości będzie miała na długie lata, nie będzie musiała wymieniać, bo to wyrzucanie pieniążków w błoto. No i dodatkowo, jak na tak młodą osobę, miała bardzo sprecyzowany gust-nie ulegający chwilowym modom i trendom. Myślę, że wiele komentarzy powyżej to po prostu wypadkowa tego, w jakich czasach obecnie żyjemy: kupić tanio, chwilę się tym pocieszyć, wyrzucić, kupić nowe i biznes się kręci. Jak ja to doceniam, że teraz mogę się cieszyć starymi, porządnymi, drewnianymi meblami po moich dziadkach. Czy jest coś piękniejszego niż stary, udomowiony przez pokolenia, nadgryziony zębem czasu duży stół?? Dlaczego kupujemy tanie meble?? Po prostu dlatego, że są tanie. Sama mam w swoim polskim mieszkaniu parę rzeczy z Ikea (bo rozumiem, że w podtytule mamy tanie kupowanie w Ikea??), ale nie były kupione z przekonania, tylko dlatego, że były dostępne od ręki no i tanie właśnie. Zgadzam się z ostatnim stwierdzeniem-każdy żyje inaczej, każdy lubi coś innego. Ja, po 7 przeprowadzkach zdecydowanie jestem na etapie, kiedy zaczynam już mieć dość, wiem, co mi się podoba i zdecydowanie nie ma to nic wspólnego z modą i trendami-to już przerobiłam i dziękuję bardzo :-) pozdrawiam gorąco!!

    OdpowiedzUsuń
  13. ja wole meble z ikea niz recznie robione za 3 razy taka cene tez z powodu tego ze lubie zmieniac

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mądre słowa. Ostatnio sama miałam ochotę napisać post własnie o tym, że meble z sieciówek wcale nie są gorsze, bo są tańsze. Wszystko zależy od gustu i poziomu "snobstwa". ;) Ja wolę we własnym domu czuć się dobrze, móc wymienić mebel bez żalu na inny, gdy przestanie mi służyć, niż machając pękiem metek chwalić się przed znajomymi, a gdy wyjdą - żałować, że nie mogę mieszkać inaczej. ;) Żeby nie było - mam też w domu naprawdę wiekowe meble, które własnoręcznie odnowiłam i dałam im drugie zycie. I nigdy się ich nie pozbędę. Jestem ogromną fanką naprawiania starych, ale pięknych rzeczy. Pozdrowienia kozie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Choć też takie opinie czytałam, to również nie rozumiem kto może pisać o złej jakości mebli z IKEA. Może posiadacze mebli dębowych? Myślę jednak, że głównie osoby, którzy mebli tej firmy nie mieli tylko lubią powtarzać zasłyszane komentarze na każdy temat, byle były negatywne. Ja mam sporo mebli z tego sklepu, głównie w pokojach córek. Używane są od kilku lat, intensywnie jak to u dzieci, przeżyły jedną lub dwie przeprowadzki i zupełnie nic im się nie dzieje, nie chwieją się, nic nie odpada, szuflady chodzą lekko, są estetyczne i funkcjonalne. I co istotne, podobają się moim dzieciom :) Nie wiem co mogłabym jeszcze od tych mebli wymagać. Poza tym nie wyobrażam sobie, że miałabym latami zbierać na meble dla dziecka.. Jeśli potrzebna jest komoda z przewijakiem, to raczej nie ma na co czekać, jeśli biurko to w klasie pierwszej, a nie w trzeciej;) Można odnawiać stare i owszem, ja to teraz robię, ale nie każdy ma na to miejsce, czas i ochotę. Poza tym umówmy się, jest sporo dużo gorszych firm jeśli chodzi o jakość i estetykę, a nawet gdy zamawiamy u stolarzy to możemy się srogo zawieść. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo lubię meble z Ikea. Swoje przyszłe mieszkanie również zamierzam w dużej części nimi urządzić. Jednak planuję tam mieszkać jakieś 10 lat. Jestem na etapie poszukiwaniu swojego stylu i nie chciałabym inwestować w coś, co za chwilę może mi się opatrzyć. Nie chcę drżeć o wart tysiące stół czy sofę, na którą mój Mały zaraz może coś wylać :) Nie wykluczam jednak, że za parę, paręnaście lat znajdę już to swoje miejsce, gdzie będę chciała mieszkać do końca życia i wtedy może bardziej będę skora do poważniejszych wydatków meblowych.

    OdpowiedzUsuń
  18. zgadzam się w stu procentach!:) nie znoszę nudy i naprawdę nie mam zamiaru kupować jednych mebli na całe życie, nawet na 20 lat nie chcę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja również się zgadzam.. lubimy zmiany, a takie meble mimo użytkowania wcale szybko się nie zużywają.. plus są ładne:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się jak najbardziej. Choć w moim przypadku tez jest tak, że ja lubię wszystko łączyć ze sobą. Mam w domu takie meble, które na przykład własnoręcznie zrobił mój mąż i wiem, że już zawsze ze mną będą choćby z sentymentalnego względu. Marzy mi się też taki porządny, stylowy stół na lata. A z drugiej strony kocham zmiany dlatego też większość naszych mebli jest za taka cenę, że jak coś to nie będzie szkoda wymieniać. W dodatku bardzo lubię Ikea i nieraz wcale o cenę mi nie chodzi tylko o ich design, styl, to że właśnie najbardziej mi się podobają i już!:)) Pozdrawiam ciepło;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też kupuję tanie meble. Ba, czasem najtańsze! I wiem, że jak mi się znudzą albo zniszczą to nie będzie mi żal ich wyrzucić albo oddać :) I nie płaczę z tego powodu, że moja córka postanowiła przemalować mi regały na niebiesko, a wcześniej z tych samych regałów koty zrobiły sobie drapaczkę, bo za każdy z tych regałów zapłaciłam całe 13 funtów (a w Polsce są jeszcze tańsze, kosztują 36 zł).

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie mam nic do Ikea,zdecydowanie nie lubię drogich mebli (w ogóle drogich rzeczy), dla mnie idealnym rozwiązaniem są rupiecie,starocie,skazane przez rodzinę /sąsiadów na porzucenie w przyblokowym śmietniku. 80% mojego mieszkania to meble pozyskane za darmo:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie mam małych dzieci na stałe w domu ale cieszę się, że dziury w blacie stolika zrobione przez wnuka nie psują mi cieszenia się jego obecnością. To on jest ważniejszy od najpiękniejszego stolika na świecie :) Nie chcę czepiać się domowników, że nie szanują drogich mebli i przedmiotów. Bo to oni są źródłem mojego szczęścia a nie markowe meble :) Jutro jadę do Ikea na zakupy meblowe do biura, a w sypialni też planuję komody z sieciówki i nie mam z tego powodu poczucia niższości ani wstydu

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak na prawdę nie mam żadnego mebla z Ikei i nie wiem do końca jak z tą jakością, ale patrząc na oferowane meble w sklepach meblowych, to stwierdzam, że ikea jest o 100 razy lepsza. Ciężkie drewniane meble tak są piękne, ale mogłabym mieć taką jedną komodę i to najlepiej starą, odrestaurowaną po mojemu. Całkowicie się zgadzam, nie ma co się przyzwyczajać do mebli na całe życie i żałować wydanych pieniędzy gdzy podrapie je kot czy porysuje dziecko, albo po prostu się nam znudzą :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też mam sporo mebli z Ikei, które przeżyły ze mną jeszcze studenckie czasy i dalej się jeszcze trzymają. Ja podobnie jak większość wypowiadających się osób lubię zmiany i nie chciałabym się ograniczać tym, że wydałam na mebel dużo pieniędzy, a teraz szkoda go wyrzucić.Moja mama chyba z 5 lat dojrzewała do zmiany kuchni bo stara była jeszcze nie zniszczona i dużo kosztowała. Ja wolę nie mieć takich dylematów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Obecnie kupuję tanie meble z popularnych sieciówek, ze względu na częste przeprowadzki (studiuję i praktycznie co raku zmieniam mieszkanie). Planuję także wyremontować swój pokój w moim rodzinnym mieście, żeby odpowiadał moim potrzebom (czasem jeszcze odwiedzam mamę), ale też żeby odpowiadał mamie (jak już na dobre się wyprowadzę z domu to chciałabym, żeby pokój służył jej za sypialnię). Pokój planuję urządzić prawie w całości z mebli Ikea, bo są tanie, a nie chcę obciążać mamy finansowo. Prawie, dlatego że planuję zacząć sama przerabiać stare meble- w pokoju znajduje się już biurko zrobione ze starej maszyny do szycia, niebawem zagości też w nim krzesło, które w ten weekend odnowiłam na warsztatach. Lubię taki eklektyzm i staram się wyszukiwać stare meble drewniane solidne, ale też bardzo tanie, bo wymagające renowacji :) Mogłabym pisać na ten temat jeszcze wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czasami za ciekawy design trzeba więcej zapłacić, w sumie komody stoły to raczej towar który nie ma terminu ważności o ile kupi się w dobrym stylu z dobrego drewna. I tez nie trzeba płacić sporo, można szukać okazji luk korzystać z okazji. Kiedyś urządziłam pół mieszkania meblami pięknymi meblami (komody i szafy z litego drewna robione na zamówienie do hotelu, meble ze Swarzędza), hotel (hotel pewnego banku) zmieniał wystrój a meble były w bardzo dobrym stanie i a cena za te meble symboliczna, było to 15 lat temu a meble wciąż piękne i niepowtarzalne.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakosc mebli z ikei zalezy od ceny, im drozsze, tym lepsze. Sama mialam na wynajmowanym mieszkaniu stolik z serii lack i jakas tania lampke papietowa i choc jakosc watpliwa, to swietnie sprawdzily sie jako wyposazenie chwilowego lokum. Na allegro zakupilam tez przepiekne meble z lat 60 tych, caly komplet: http://www.meble.swarzedz.pl/fileadmin/gallery2/lata60/Meble%20%20Wawrzyniak%201967.jpg za 10,50 zl. Sprzedawca myslal, ze kupuje na opal:) Stolik z Ikei juz dawno poszedl w inne rece, wawrzyniaki zostaly, czekaja na wene w jaki sposob je odnowic:). Jest plan nieco unowoczesnic ale w taki sposob, by nie zabic ich duszy:). Mysle nad zmiana forniru (oczywiscie przez fachowca, bo ja to zmieniam najwyzej firanki;)). Marzy mi sie wnetrze art deco - ale do tego trzeba miec przestrzen. Wiec se marze i ciesze sie tym, co mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chyba trzeba wiedzieć co kupować, to znaczy jakość do ceny. Dużo tych tańszych ma jakość nawet ok..., (zważywszy na cenę) Sama coś niecoś kupuję i jestem zadowolona. Ale te droższe to (przynajmniej moim zdaniem) rozbój w biały dzień, ponieważ za niektóre ceny można kupić na zamówienie u stolarza mebel porządniejszy i taki jaki sobie wymarzymy. Masz rację, każdy powinien kupować co chce i za ile chce, nikomu nic do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Masz racje. Potrzeby sa najważniejsze. Ważne, żeby to one dyktowały decyzje i zakupie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja też stawiam na meble, których mi po prostu nie będzie szkoda gdyby miało się coś z nimi stać. Dlatego Ikea jak dla mnie jest świetnym przykładem tego jak tanio kupić coś funkcjonalnego i fajnego. To prawda, ze są tam meble i lepszej i gorszej jakości, ale to samo jest w innych firmach, nawet nie tylko w tej branży.
    Ja z Ikea mam same pozytywne wspomnienia :) a co do tematu to jestem za tym by wybierać tanio a dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Meble są czymś, w co warto inwestować, ale czy rzeczywiście aż tak duże sumy, jakie są poprzypinane do niektórych designerskich modeli? Całkowicie się z Tobą zgadzam w tej kwestii, że nie warto wydawać niebotycznych sum na meble, a sztuką jest własnie znalezienie czegoś, co ma niezwykły klimat i potrafi odmienić nasze wnętrze, a jednocześnie nie dostajemy po kieszeni. Ja osobiście lubię zamawiać meble na wymiar, bo raz, że można sporo oszczędzić, a dwa - wiele firm daje pole do popisu w kwestii naszej ingerencji w projekt takich mebli. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Gdybyście chcieli skorzystać z kodów rabatowych na meble w różnych sklepach to zapraszam na rabatdladomu.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
  34. Moda na meble własnie cały czas się zmienia.. Po zainwestowaniu w jeden styl, na rynek już wchodzi inny :/

    OdpowiedzUsuń