poniedziałek, 2 marca 2015

7 sposób na ścielenie łóżka

Jak najlepiej pościelić łóżko? Sprawdźcie, który sposób jest Wam najbliższy. Ja chyba wybieram ostatni...



1. Zadbaj o milion poduszek i trzy narzuty - ułóż wszystko warstwami i wyrównaj wszystkie zagięcia. Niech będzie perfekcyjnie, jak na poniższych zdjęciach!




2. Mniej perfekcyjnie, ale równie pięknie - wyrównaj kołdrę, ułóż narzutę w nogach łóżka, a całość dopełnij dodatkowymi poduchami. Niech tkaniny opadają swobodnie ku ziemi.




3. Artystyczny nieład. Bez względu na to, czy zdecydujesz się przykryć kołdrę narzutą czy nie, na koniec ułóż w nogach łóżka koc. Zadbaj o każde zgięcie! Musi wyglądać jak materiał rzucony od niechcenia.




4. Jeśli nie masz czasu bawić się w układanie, po prostu przykryj wszystko jedną wielką narzutą i rzuć na wierzch trzy poduszki.




5. Właściwie to może być bez poduszek...




6. Albo po prostu wyprostuj kołdrę...




7. Lub nie ściel wcale!




Ten wpis powstał w wyniku poszukiwania pomysłów dla naszej sypialni. Choć na co dzień nie waham się korzystać z ostatniej metody ścielenia, raz na jakiś czas chciałabym, by nasze łóżko prezentowało się pięknie - jak to na poniższym zdjęciu. 




W związku z tym zaczęłam poszukiwania idealnej narzuty (która dla mnie powinna bardziej przypominać super wielki koc). Niestety mam poczucie, że sama narzuta nie wystarczy. Im więcej zdjęć oglądam, tym bardziej dostrzegam, że nasze łóżko do wyglądania się zupełnie nie nadaje. Dlaczego? Bo korzystamy z szuflad, więc zasłanianie ich opadającym materiałem będzie niepraktyczne. Bo nasze poduszki są płaskie, a nie puszyste. Bo nasza kołdra jest cienka. Bo nasza pościel jest wzorzysta, a nie gładka.
Mimo to będę eksperymentować i podzielę się z Wami efektami.

I chętnie te działania wykorzystam jako pretekst do nabycia cieplejszej kołdry... ;)


zdjęcia: 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8 / 9 / 10 / 11 / 12 / 13

37 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Super! :D Dobrze wiedzieć, że nie jestem sama :))

      Usuń
  2. To jest kwintesencja mojego problemu :)
    "Niestety mam poczucie, że sama narzuta nie wystarczy. Im więcej zdjęć oglądam, tym bardziej dostrzegam, że nasze łóżko do wyglądania się zupełnie nie nadaje. Dlaczego? Bo korzystamy z szuflad, więc zasłanianie ich opadającym materiałem będzie niepraktyczne. Bo nasze poduszki są płaskie, a nie puszyste. Bo nasza kołdra jest cienka. Bo nasza pościel jest wzorzysta, a nie gładka."

    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zdjęciowe stylizacje rządzą się zupełnie innymi prawami! :(

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Szybkie, praktyczne i estetyczne - dobry wybór :)

      Usuń
  4. hahah dobry post :) moje łózko wyglada róznie..zależy cy robię mu zdjęcia czy nie ;)) ale stanowczo do zdjec najpiekniej wyglada gładka pościel ;) a co do szuflad.. ostatnio mam coś co zasłania mi je.. i mimo iż z nich korzystam to "to coś" o czym na razie nie moge napisac.. nie przeszkadza wielce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gładka pościel... czyli jednak! No nic - to chyba muszę zacząć w poszukiwaniu inspiracji częściej przeglądać katalog IKEA, bo tam raczej stawiają na wzory :) A to "coś" mam nadzieję, że już wkrótce pokażesz na blogu :)

      Usuń
    2. jesli masz wzorzystą posciel to zauwaz ze nawet na zdjeciach ikea reszta jest dość stonowana ;) u Was niby w sypialni wiele sie nie dzieje kolorystycznie.. ale wydaje mi sie ze najładniej bedzie wygladała gładka.. a jasno szara lniana pieknie by u was wygladała :D a to cos pokaze na blogu ikea ;p a potem tez i na swoim w takim jednym zbiorczym poscie na temat łózek :D

      Usuń
    3. swoja droga spójrz an propozycje które pokazałas.. wszedzie posciel jest gładka ;) poduchy i owszem kolorowe i narzuta tez..ale posciel w sumie jest tłem do tego wiec najfajniej wyglada gładka.. ps. ja moje wzorzyste powoli oddaje mamie ;) a sama kolekcjonuje stonowane ;)

      Usuń
  5. Pierwszy sposób kojarzy mi się z typowo amerykańskimi sypialniami i codziennym układaniem poduszek rano i ich zdejmowaniem wieczorem. Zawsze mi się to wydawało, że takie układanie i zdejmowanie poduszek i narzuty to marnowanie czasu. Codziennie to samo i milion poduszek, poduszeczek. Jakiś czas temu dostaliśmy od mamy mojego chłopaka właśnie taki bedding ze Stanów. To prawda, zawiera milion poduszek w różnych kształtach ale myślę, że będzie się nieźle prezentować w naszej sypialni. Oczywiście nie wykorzystam wszystkich poduszek. 3 wystarczą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się taki styl kojarzy z hotelami :) Tam często łóżko jest tak wypicowane - tu jakaś narzuta, tu koc, tu prześcieradło, tu wszystko tak ze sobą wymieszane, powyginane, że wygląda super, ale na drugi dzień już nie sposób tego układu powtórzyć :P

      Usuń
  6. Mój ulubiony sposób ścielenia to zdecydowanie propozycja nr 2. Natomiast niepościelone łóżko to dla mnie największa zbrodnia we wnętrzu:P Nie jest to raczej wynik pedantyzmu, ale świadomość tego, że coś poukładane po prostu bardziej cieszy oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak przychodzę do sypialni to zazwyczaj po to, by do tego łóżka wejść, więc ścielenie jest mi wtedy bardzo nie na rękę :P

      Usuń
  7. Skąd ja to znam! Cienka kołdra ( no bo po co gruba...?), płaskie, wyspane poduchy, które od czasu do czasu staram się "napompować" metodami ręcznymi... Mi chyba najbardziej odpowiada artystyczny nieład, chociaż chętnie połączyłabym go ze sposobem pierwszym. Ale niestety wstyd się przyznać: zazwyczaj w sypialni króluje sposób 7...

    Pozdrawiam
    Ewela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siódemka to też taki artystyczny nieład :)

      Usuń
  8. Jako, że nie posiadamy sypialni a do spania służy nam narożnik, więc trudno u Nas osiągnąć taki efekt jak na ostatnim zdjęciu...tym bardziej, że rano trzeba szybciochem go pościelić...tak to jest gdy się posiada "łóżko" w Salonie...
    Marzy mi się własna sypialnia, ale po planowanym remoncie w lipcu- wolny pokój stanie się pokoikiem Hani...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My w poprzednim mieszkaniu spaliśmy w... no salonem to bym może nie nazwała, ale powiedzmy - w pokoju dziennym :) No i jakoś tak wychodziło, że też nie zawsze ścieliliśmy. Jestem typem, który potrafi cały dzień wygrzewać się pod kołdrą, więc bardzo to sobie chwaliłam :)

      Usuń
  9. Mój sposób to czwórka. Ewentualny artystyczny nieład robi na nim potem... pies. Ma do tego talent

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzęta to w sumie też nawet ładna narzuta :))

      Usuń
  10. numer jeden :) na głowie mam duży nieład, w domu musi być porządek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nieład we wnętrzu był tak piękny jak Twoje włosy, to nie miałabym nic przeciwko!

      Usuń
  11. Ja ogólnie uwielbiam porządek więc łóżko jest zawsze gładko pościelone. Planuję tylko dokupić więcej poduszek (coś czuję, że to będzie poduszkowa wiosna! :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też powoli odczuwam brak poduszek. Niby kilka jest, ale jednak brakuje mi odpowiednich kolorów. Albo nie mamy dwóch takich samych - a takie na łóżko by się przydały. Muszę się dobrze zastanowić i rozsądnie uzupełnić kolekcję :)

      Usuń
  12. super pomysł :) naprawdę przyciąga. Hmm... jak ja ścielę moje łóżko ... to artystyczny nieład poduszek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale poduszki plus siódemka czy jednak bardziej jak czwóreczka? :)

      Usuń
  13. Ja jestem zdecydowanie za ostatnim rozwiązaniem...narzuta plus trzy poduszki....ale narzuty brak:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te narzuty to problematyczne jednak...

      Usuń
  14. Ostatnie zdjęcie najlepsze, taka sypialnie to ja chce;)

    OdpowiedzUsuń
  15. W teorii numer 4. A w praktyce... najczęściej 7!

    OdpowiedzUsuń
  16. Z numerem 1, to mi się kojarzy scena z jakiegoś filmu, gdzie on co wieczór ściągał wszystkie poduszki, zdejmował narzutę, żeby potem rano to wszystko poukładać tak perfekcyjnie, jak ona to sobie wymyśliła. Po rozstaniu z "oną" poczuł ulgę, że tego robić nie musi :D
    My na razie problemu nie mamy z przykrywaniem łóżka - śpimy na rozkładanym "łóżku", więc rano i tak wszystko ląduje w skrzyniach na pościel :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie lubię nieładu dlatego łóżko(sofę) ściele chowając pościel do schowka i układam na nim poduszki a jak już zupełnie mi się nie chce ścielić to staram się uzyskać efekt z ostatniego zdjęcia minus koc-narzuta bo tej nieposiadam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne wnętrza. I nawet bałagan dobrze się prezentuje :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystkie propozycje piękne, ale ostatnia zachwycająca :) ta lekka asymetria najbardziej mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  20. O nieeee, łożko to główny mebel w sypialni , jeśli nie jest pościelone to od razu wrażenie bałaganu, poza tym kojarzy mi się z kimś obłożnie chorym, kto tego miejsca nie opuszcza. Mam narzutę dobraną pod kolor pościeli, poduszki dobrane pod kolor narzuty i planuję dokupić koc, który będzie leżał zagięty w nogach łóżka. Jeśli o to chodzi - nie ma kompromisów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jak nie mam czasu kompletnie albo zwyczajnie chęci to po prostu 6. ale czesto jest 2 albo 1, owszem chwile to zajmuje, ale nie aż tak długą, jak sie ma wprawę (a ja mam niezłą, bo jak kelnerowałam kiedyś w amerykańskim hotelu, to czasem w wolnych chwilach pomagałam koleżance pracującej tam w housekeepingu - na ścielenie z wymianą pościeli i wszystkim innym jednego wielkiego łózka było maks chyba 4 czy 5 minut, więc szybko trzeba sie było nauczyć właściwych ruchów - to własne łózko, które ma o wiele mniej tego dobra na sobie, zajmuje mi dosłownie chwilkę).
    A do wzorzystej pościeli jest trochę prostych patentów, najprościej to np gładka narzuta w kolorze dominującym na poszewkach - przy bardzo kolorowych, przy jednobarwnych również w kontrastującym...
    Ostatnie zdjęcie zdecydowanie najfajniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O prosze i życie staje się prostsze :D zdecydowanie prostsze :)

    OdpowiedzUsuń