niedziela, 22 lutego 2015

Sypialnia - prace trwają

Ostatnio prace w sypialni trochę nabrały tempa, więc pora pokazać Wam, jak właściwie wygląda to pomieszczenie! Dotychczas na blogu pojawiły się tylko wąskie kadry po zakupie łóżka (tutaj), więc dzisiaj będzie bardziej całościowo, ale też tylko z jednej strony - kącik z łóżeczkiem Leny omówię osobno :)

Nasza sypialnia od roku trwa w stanie ogólnego rozgardiaszu. To nasze trzecie łóżko tutaj (poprzednie nie były nasze), wciąż brakuje stolików, na ścianach jest dość pusto. Malowanie dalej trwa - w niektórych miejscach muszę jeszcze poprawić pędzelkiem, więc taśmy malarskie wciąż czekają. Dywan jest tylko na chwilę, by sprawdzić, czy taki rozmiar nam pasuje i czy na pewno chcemy mieć dywan w tym miejscu. Jeśli się zdecydujemy, to na inną kolorystykę.

To dopiero początek listy rzeczy, które jeszcze nie są skończone, więc jak widzicie, jest bardzo chaotycznie. Ale zmiany idą ku dobremu! Jeśli nawet teraz tego jeszcze nie widać, zerknijcie na instagram (tu i tu) lub uwierzcie mi na słowo :) 




Myślimy nad wymianą podłogi lub chociaż listw. W całym mieszkaniu jest parkiet, tutaj jakieś najtańsze panele kupione na szybko, gdy okazało się, że wykładzina została zmaltretowana przez mieszkające tu kiedyś zwierzęta. Niestety efekt jest taki, że podłoga skrzypi, a listwy odpadają. Zostały w niektórych miejscach posklejane taśmą klejącą (!), a ja na razie ich nie ruszam. Myślimy nad parkietem, by było spójnie z innymi pomieszczeniami, tylko to dość droga opcja. Drugi wariant to wykładzina, trzeci - wymiana listw przypodłogowych na białe, by pasowały do sztukaterii. 




Ściany były w różnych odcieniach brzoskwiniowo-różowych, teraz jest biało-szaro. Nie mogliśmy specjalnie szaleć z kolorami ze względu na parapet, który przez swój nietypowy kształt jest dość istotnym elementem wnętrza, a ma bardzo wyrazistą barwę. 




Zagłówek to u nas po prostu wystający fragment ściany. Nie za bardzo można go zlikwidować, bo trzeba by było wtedy jakoś uzupełnić sztukaterię i wyrównać do szarości po bokach -> szara część ściany też wystaje, tylko nie aż tak jak zagłówek. Wcześniej nad zagłówkiem znajdowały się takie (klik) gipsowe muszle. Teraz doczepiłam na górze listewkę, by powstała taka naturalna półka RIBBA na ramki, i pomalowałam całość farbą tablicową




Zdjęcia w ramkach to efekt naszej ciążowej sesji z Emilią Sałajczyk. TUTAJ możecie zobaczyć jej efekty. Teraz mam wątpliwości, czy nie byłoby lepiej z passe partout, ale z samego wyboru zdjęć jestem bardzo zadowolona. Marcin często im się przygląda, pokazuje na mój brzuch i mówi, że tam jest Nini (tak nazywa swoją siostrzyczkę). Cieszę się, że pamięta :)




Plączące się wszędzie kable to nasz stały problem. Na szczęście to łóżko ma szuflady z uchwytami w formie otworów, więc przez jeden z nich wprowadziliśmy przedłużacz i teraz do niego podpinamy wszystkie ładowarki. Dzięki temu wszystko siedzi sobie spokojnie w szufladzie, a na widoku pozostaje tylko kabel przedłużacza (i kabel lampki z drugiej strony łóżka).




Kolejną rzeczą, jakiej mi brakuje, jest narzuta na łóżko. Chciałabym kolorową wzorzystą pościel (taką jak w TYM poście o kolorach w sypialni) i szarą narzutę, która w jednej chwili zakryje kolory kołdry i stworzy fajną bazę pod barwne poduszki. Ale wszystko w swoim czasie!




Rolę stolików nocnych na razie pełnią pudełka i krzesło z IKEA. Troszeczkę utrudniają korzystanie z szuflad, ale nie przechowujemy w nich żadnych dużych rzeczy pierwszej potrzeby, więc takie tymczasowe rozwiązanie jest w porządku.




Gdy rok temu pisałam o pomyśle pomalowania zagłówka farbą tablicową (klik), odradzaliście z obawy o brudzenie poduszek kredą. Tak jak przewidywałam, nie ma z tym problemu - na razie nie czujemy potrzeby rysowania. Dopiero teraz do zdjęcia zrobiłam na szybko zygzaczek, żeby pokazać, że faktycznie da się pisać. Moglibyśmy pomalować zwykłą czarną farbą, ale tą już posiadaliśmy, mamy gwarancję, że łatwo się ją czyści i też fajnie zostawiać sobie większe możliwości na przyszłość. 




Na koniec o bohaterce, która w ciągu dnia z dużego łóżka korzysta najwięcej. Lena z uwagę przygląda się wszystkim moim działaniom w domu (o ile akurat nie śpi). Leży niby bez ruchu, ale wodzi za mną wzrokiem i uśmiecha się od czasu do czasu, gdy odwzajemnię spojrzenie. Póki się jednak nie uśmiechnie, wygląda na strasznie naburmuszoną! :)




Jak widzicie, zmiany u nas baaardzo rozciągają się w czasie. Ale dzięki temu ciągle coś się dzieje, a to też fajne! Tu maluję murek w salonie, tu kończę sypialnię, tu firanki, tu półki, nowy stolik... Stopniowo będę Wam wszystko pokazywać :)

Jak macie jakieś sugestie i pomysły, co moglibyśmy zrobić w sypialni, by było przyjemniej, piszcie w komentarzach.

Miłego dnia!

PS. A TUTAJ możecie podejrzeć, jak sypialnia prezentowała się przed naszą przeprowadzką.

42 komentarze:

  1. Super! Widać dużą zmianę i jakie macie wielkie wyrko! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 160 szerokości, więc bez szaleństw - dostosowane do szerokości zagłówka :P Najpierw mieliśmy 180 i to był faktycznie gigant, potem 140 i było w sam raz (chociaż z Marcinem już ciasno) i teraz takie optymalne ;)

      Usuń
  2. Ale super sypialenka! Bardzo podoba mi się!
    Ale macie parapet!!!
    Pozdrawiam,
    Katarynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parapet rodem z pałacu :D Tylko lustro w złotej ramie i fotel w stylu ludwikowskim do kompletu by się przydały :P
      A tak serio, bardzo staram się nie dostrzegać, jak bardzo ten parapet do nas nie pasuje...

      Usuń
    2. Magda, a jakby na ten parapet zamontować drewnianą deskę, która odpowiednio przycięta i pomalowana imitowałaby drewniany parapet?

      Usuń
    3. On jest specjalnie wyprofilowany, więc nie byłoby tak prosto, zwłaszcza że z łóżka patrzy się trochę od dołu jednak. A marmurowe parapety mamy we wszystkich pomieszczeniach (łącznie z marmurowymi blatami w łazienkach), więc już chyba musimy się z tym pogodzić :P

      Kiedyś się wyprowadzimy i wtedy będzie po naszemu :)

      Usuń
  3. Hej Magda,
    Wiem jak każda zmiana cieszy i jak w każdą wkłada się serce. U Was to wszystko widać. Tak jak pisałam na blogu powolne zmiany mają także swoje dobre strony...napisz proszę jaki wymiar ma to Wasze łóżko?? Bo ja mam taką narzutę http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/20162647/ i chętnie Ci ją sprezentuję ( tylko jest z szerokości ciachnięta pod wymiar naszego) to pozostałość z naszej starej sypialni i leży w szafie. Pewnie potrzebne jej będzie pranie w pralni, bo jest ogromna ale jeśli Ci się podoba to z chęcią oddam ;-). Buziaki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bardzo chętnie! Nasze łóżko ma 160 cm szerokości :)

      Usuń
  4. Sypialnia staje Cie coraz bardziej "Wasza". Co do podłogi, myślę że nawet wymiana samych listew przypodłogowych wprowadzi sporo zmian i może faktycznie mięciutka wykładzina to dobry kompromis pomiędzy drogim parkietem.

    Coraz więcej zmian u Was, fajnie jest obserwować jak stopniowo wszystko się tworzy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Miałam poczucie, że tak wolno wszystko się u nas dzieje, że już nikt nie pamięta poprzednich postów dotyczących naszej sypialni :P Cieszę się, że tak nie jest :) A teraz trochę przyspieszyliśmy, więc robi się ciekawie. No i im bliżej "końca", tym łatwiej się robi zdjęcia :D

      Usuń
  5. Fajnie udało Wam się kolorystycznie uspokoić sypialnię. A łóżka zazdroszczę - bardzo mi się podoba, ale szuflady są tak płytkie, że musielibyśmy poćwiartować kołdrę, by ją tam wcisnąć - małe mieszkanie wymusiło na nas wybor najbardziej pojemnego ikeowego łóżka Brimnes.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjaśnię najpierw dla tych, którzy się zastanawiają nad zakupem - szuflady mają głębokość 60 cm, więc nie jest to jakoś mało, natomiast wysokość to jedynie ok. 13 cm. Myślałam, że będą wygodne do przechowywania pościeli, ale trzy złożone kołdry położone na sobie ledwo się mieszczą. Natomiast dużo innych rzeczy wygodnie się przechowuje - my w dwóch szufladach trzymamy pościel, w trzeciej różne ładowarki, a w czwartej pampersy Leny, wilgotne chusteczki, jej ręcznik i zapasowe prześcieradła. Nie da się ukryć - w wyższych łóżkach na pewno więcej się zmieści :)

      Usuń
  6. Mamy takie samo łóżko :-) Ale z zagłówkiem w komplecie. Super jest, a szuflady wcale nie są takie płytkie, jak się wydaje (kołdra 150x200 się mieści bez trudu). Czekam na kolejną odsłonę Waszej sypialni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy kołdrę 200x200 i podejrzewam, że już mogłoby być ciężko. Ale akurat naszej kołdry nigdy nie chowamy, a jakieś zapasowe dla gości trzymamy gdzie indziej :)

      Usuń
  7. A może zamiast stolików nocnych dać półki wiszace z obydwu stron łóżka? Nie będą przeszkadzaly w otwieraniu szuflad.

    robiewdomu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie myślę o czymś takim :) Tylko zastanawiam się jeszcze, jak to rozwiązać, żeby nie powstały jakieś dziwne zakamarki ;)

      Usuń
  8. Magda, a to krzesło, które stoi obok łóżka, to TONE? Jak Wam się sprawuje? Wygodne jest? Sypialnia nabiera kształtów, nie da się ukryć :) łóżko bombowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To krzesło z IKEA :D Kupiliśmy je zaraz po ślubie (2011) jako krzesło do biurka i zupełnie nie mieliśmy pojęcia, że to taki znany kształt! Kosztowało jakoś 150 zł chyba. Jest bardzo wygodne, ale też bardzo się brudzi (i trudniej dobrać poduszki okrągłe). Oparcie na rogach może się troszkę przetarło, ale nie rzuca się w oczy. Trochę to krzesło przeszło! Bardzo je lubimy i trochę żałujemy, że kupiliśmy tylko jedno. Chcieliśmy niedługo potem dokupić, ale zniknęły z oferty sklepu. No ale teraz przynajmniej wiem, że takie same można dokupić w wielu innych miejscach :P

      Usuń
    2. Tylko cena już trochę inna :) Dzięki za info!

      Usuń
  9. I tak mój wzrok odciąga dzidzia przecudna!

    Podoba mi się Wasza sypialnia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj :) Jak dobrze widzieć, że nie tylko mi idzie jak po grudzie. Wprowadziliśmy się w sierpniu 2014 roku, a mam wrażenie, że tak mało zrobiliśmy. Nie ma listew, nie ma stolików nocnych, nie ma lustra, nie ma firan/zasłon i karniszy. Wszystko nie pokończone. Ale tak już chyba musi być, bo ja nie lubię rozwiązań tymczasowych, więc szukam tych idealnych rzeczy :) Pozdrawiam z pola bitwy zwanego urządzaniem się :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie się rozumiemy! :) Ja też nie lubię rozwiązań tymczasowych, a niestety nie swoje mieszkanie często takie wymusza. Więc szukamy kompromisów - rzeczy, które będą pasować i tutaj, i potem 'gdzieś' :) Nie mogą być zbyt duże, nie na wymiar i nie montowane na stałe (żeby móc je potem wziąć ze sobą). No i nie za drogie! Skomplikowana sprawa :)

      Usuń
    2. My mamy bardzo podobnie, urządzamy się na swoim, ale nie do końca, więc musimy brać pod uwagę przeprowadzkę za parę lat. Nie wiemy jeszcze jak to będzie. Najgorzej nam idzie z dodatkami, bo meble główne-większe prawie wszystkie mamy i bardzo sobie chwalimy. Część już mieliśmy kiedy wynajmowaliśmy mieszkanie. Ciężko też znaleźć ciekawe i w dobrej cenie lampy.

      Usuń
  11. Mnie się Wasz dywan podoba, napiszesz mi skąd on jest? Powoli sobie wszystko zrobisz po swojemu, tak jak piszesz, idzie to w dobrym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Można by kliknąć "lubie to". :) Jestem za zmiana listw na białe- powinno dużo pomóc;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod każdym postem jest taki przycisk do lajkowania :)
      A do listw również jestem coraz bardziej przekonana. Tylko jeszcze kuchnia czeka na wymianę... oj, to długa historia! Za jakiś czas na pewno opiszę :)

      Usuń
  13. super pomysł z szaro-białymi ścianami i sprytnie wykorzystana ściana na zagłówek łóżka. Widzę oczami mojej wyobraźni, że pokój będzie piękny jak go już całkiem skończycie remontować i dekorować!

    OdpowiedzUsuń
  14. ależ macie piękne zdjęcia nad łóżkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oooo, widze, ze macie lozko nad którym też się zastanawiamy ;) Bardzo mi się podoba, tylko obawiam się czy materac nie bedzie się zsuwał. Polecasz?
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Mamy od kilku miesięcy i jeszcze materaca nie poprawialiśmy, więc chyba się nie zsuwa (przynajmniej nie zauważyłam) :)

      Usuń
  17. Świetnie, uwielbiam obserwować takie zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne nowoczesne wnętrze dla młodych małżeństw

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdecydowanie uważam, że parkiet dobrze sprawdza się w sypialni i ładnie wygląda

    OdpowiedzUsuń