czwartek, 26 lutego 2015

Salon - ciągłe zmiany

Powiesiliśmy już półki na książki. Są w kolorze stołu i mają się dobrze, a ponieważ są na szynach i łatwo można zmieniać ich wysokość, będę jeszcze eksperymentowała z ich ustawieniem. Dlatego zdjęcia pewnie porobię dopiero w przyszłym tygodniu, jak już wyjdzie słońce. Na razie po raz ostatni spójrzcie na plakat z ptakami nad sofą :)

Swoje ustawienie zmieniła też witryna (co już widać na poniższych zdjęciach). Nie stoi już w rogu, tylko przy ścianie koło sofy. Trochę lepiej ją widać z perspektywy stołu, ale za to trochę gorzej z perspektywy kanapy. Mogłaby wrócić w poprzednie miejsce, ale wtedy ptaki nie zmieszczą się na ścianie po lewej, a chciałabym je tam przenieść. 

Kupiliśmy już lampę wiszącą, którą chcemy mieć nad sofą zamiast kinkietu, ale okazało się, że kabel jest za krótki... 

W witrynie trochę nieporządek - to jedyna szafka w salonie, więc obecnie trzymamy tam wszystko, co chcemy mieć pod ręką.

Tak wygląda witryna od boku z perspektywy leżącego na sofie.

Kolory trochę takie jesienno-zimowe - będę musiała pomyśleć o czymś bardziej orzeźwiającym na lato :)

Tu Lena wygląda, jakby zaraz miała spaść z sofy! Ale bez obaw - była bezpieczna :)
Przy okazji widać, że poduszki u nas żyją własnym życiem.





Myślę już nad jakimiś ciekawszymi poduszkami na lato. Na razie wyobrażam sobie zestaw trochę w stylu tego:

1 / 2 / 3 / 4 / 5


Mięta jest dużo bardziej orzeźwiająca niż musztarda, więc wraz z coraz ładniejszą pogodą, będę starała się iść w tym kierunku. Ale jeszcze zobaczymy, czy mi się do lata coś nie odmieni :)

A na koniec pochwalę się, że metamorfoza naszego salonu została doceniona i pokazana w marcowym numerze miesięcznika Czas na Wnętrze.



Jeśli macie jakieś propozycje poduszkowe, piszcie w komentarzach.
Miłego dnia! :)

A nas na pewno będzie miło i rodzinnie, gdyż świętujemy urodziny Piotra... :)

25 komentarzy:

  1. Lubię tę witrynę, sama się nad nią zastanawiam :) U mnie też mięta zaczyna się panoszyć! Lena słodka! Gratulacje występu w gazecie a dla Piotra wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz ciężko mi uwierzyć, że na początku upierałam się przy kremowej wersji tej witryny! Ale byłam głupia! :D
      Dzięki wielkie :*

      Usuń
  2. Jak mi podoba się Twoja córka :) , cóż za ładna dziewczynka i jak dużo ma włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Burza włosów to u nas genetycznie, ale faktycznie Marcinowi w tym wieku zaczynały czarne wypadać, bo na ich miejsce urosły blond - Lena wdała się we mnie i chyba będzie miała brązowe ;)

      Usuń
  3. Jaka śliczna dziewczynka, jej widok jest rozczulający :) Gratulacje publikacji, bardzo fajnie że zauważyli i docenili Waszą ciężką pracę :). Zestaw poduszek będzie super pasować do szarej kanapy - niby nudny kolor, ale elegancki i wszystko do niego pasuje. Szczególnie podoba mi się ta ostatnia i fajnie będzie się komponować z tą którą już macie - białą "Think outside the box" :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmienianie mieszkania to nie taka ciężka praca - raczej czysta przyjemność :)) ale dziękuję bardzo! :)
      Poduszkę taką jak ta ostatnia już mamy, tylko nie biało-szarą, a biało-czarną. Niestety niezbyt do siebie pasują, gdyż biel bieli nierówna - Think outside the box jest biała jak kartka, a ta ze wzorem jest biała jak ściana (to taka cieplejsza biel). Dlatego wzorzyste poduchy na jakiś czas powędrowały do sypialni :) Ale na lato zrobimy przetasowanie!

      Usuń
  4. Wszystkie poduszki, które pokazałaś są świetne - tylko je skompletować i sprzedawać w zestawie :) Gratuluję publikacji... i Leny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również niedługo będę poszukiwała poduszek na sofę, Twoje propozycje również biorę pod uwagę. :)

    Gratuluję raz jeszcze wzmianki w gazecie. Salon zyskuje coraz bardziej a Lena to z pewnością jego ozdoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)

      Czekam na Twój poduszkowy post ;)

      Usuń
  6. Super Madziu! Widać Wasz wyjątkowy styl i konsekwencje :)) doskonale wiesz, ze to nie moje kolory, ale uskoków bardzo mi sie podobają :) widziałam emaila, dziś odpisze :))) ach i gratuluję publikacji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Fajne jest to, że każdy lubi co innego, ale i tak z przyjemnością do siebie nawzajem zaglądamy! :D Niby się mówi, że wszędzie to samo - i w sklepach, i na blogach. Ale jednak każda z nas mieszka zupełnie inaczej! Kocham tą różnorodność :)

      Usuń
  7. Zakochałam się w Twojej córeczce! Ale słodka niunia z Niej! Dużo zdróweczka, niech pięknie rośnie i będzie dumą rodziców! Pozdrawiam,
    Katarynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niunia ^^ Marcin mówi na nią Nini, więc w sumie podobnie :))
      Dzięki wielkie :*

      Usuń
  8. te kolory leczą moją duszę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółty + szary + turkusowy? :) Obym tylko do lata zaopatrzyła się w dostateczne ilości tego ostatniego! Na razie mamy tylko w łańcuchu cotton ball light trzy miętowe kule ;)

      Usuń
  9. Świetne są te musztardowe akcenty - doskonale ożywiają wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana ja Ci chętnie uszyję poszewki...widzę tam u Ciebie (tak samo jak i u siebie) czarno-biały ornament w stylu marokańskim plus taki sam miętowy plus żółty gładki lub w marokańskim stylu ale delikatniejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że szyjesz też pościele... odezwę się w ten weekend :)

      Usuń
  11. Uwielbiam połączenie musztardy i szarości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo przytulne, tylko wydaje mi się, że na lato trochę zbyt ciężkie. Będę kombinować :) Już czuję wiosnę!

      Usuń
  12. Jak byłam w Ikei i zobaczyłam tą żółtą witrynę od razu pomyślałam o Waszym Salonie :))
    Ma potencjał :)...myślę, że salon wiosennie odświeżą turkusowe dodatki, choc mięta również..co kto woli..
    Gratuluje publikacji w miesięczniku...
    A córeczka przesłodka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szafka na rozmatości bardzo mi się podoba. Prosta, ale świetnie pasuje do wnętrza. Ptaki są dość intrygujące :D Szczerze mówiac mam wrażenie, że trochę depresyjny ten obraz, ale być może jest to kwestia oświetlenia w trakcie robienia zdjęć (?).

    OdpowiedzUsuń