sobota, 10 stycznia 2015

Starczy tego dobrego!

Zaczynam myśleć o rozebraniu choinki. Dzień powoli robi się dłuższy, a zamiast atmosfery świąteczno-stołowej, w powietrzu unosi się duch sportów zimowych. Na razie tylko duch, bo my dalej w pozycji siedzącej, a za oknem ani grama śniegu. Ale czuję w sobie nową siłę do działania, a widok choinki tylko mnie rozleniwia. 







Mamy choinkę w doniczce, więc na wiosnę powinna powędrować do ziemi. Oby tylko wytrzymała do tego czasu! Waham się pomiędzy wystawieniem jej na balkon (póki nie ma jeszcze mrozów), a schowaniem w garażu.

To nasze pierwsze drzewko! Nie chcę, by uschło :(


Zajrzyj też na:


17 komentarzy:

  1. Moją choinkę na miejscu trzyma jedynie leń do jej rozebrania;)
    Co do choinki- obstawiałabym najpierw przeniesienie jej do garażu na kilka dni, a dopiero później na balkon . Obawiałabym sie tylko trochę mrozów, bo ma stosunkowo małą doniczkę i mogą przemarznąć jej korzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też się o te korzenie obawiam, dlatego myślę o garażu. Wolałabym móc popatrzeć sobie jeszcze na nią przez okno, ale jednak lepiej, żeby dotrwała wiosny bez uszczerbku na zdrowiu :)

      Usuń
    2. myślę, że sposobem na zimowanie na balkonie byłoby zabezpieczenie w rodzaju tego, jakie stosuje się dla hortensji- bardzo duża donica (właściwie mogłabyś wkopać do wielkiej tę małą z choinką, bo teraz lepiej jej nie przesadzać), postawiona na grubej warstwie styropianu, donica i choinka do połowy owinięta folią bąbelkową i kilkoma warstwami juty- tylko, że przy takim zabezpieczeniu to już nie będzie zbyt przyjemna dla oka;)

      Usuń
    3. To może faktycznie spróbuję z tą donicą... mam nawet jedną wolną :)

      Usuń
  2. U nas najlepsza sytuacja-choinki nie było! Był wyjazd do teściów na święta więc nie opłacało się trzymać drzewka w domu jak nikt nie podziwiałby go. Zeszłoroczna stoi na tarasie i po kilku przesadzeniach daje rade.
    Zawsze doniczkę można zabezpieczyć włókniną i przetrwa do wiosny bez uszczerbku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My dotychczas też nie mieliśmy i faktycznie to wcale nie takie złe rozwiązanie :P Ale jednak choinka sprawiła Marcinowi tyle radości, że za rok też na pewno jakąś kupimy :)

      Usuń
  3. możesz owinąć doniczkę dosyć grubo folią bąbelkową - to zadziała jak kołdra i powinno pomóc, żeby korzenie nie przemarzły. Zielona cześć drzewka powinna poradzić sobie bez tego typu zabezpieczeń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może faktycznie tak zrobię - owinę folią i włożę całość do jeszcze większej doniczki. I może jeszcze ziemią przysypię wszystko dla pewności... Zobaczę, co da się zrobić :)

      Usuń
  4. Ja też powoli przymierzam się do rozebrania choinki...nasza nie jest w doniczce i już całkiem mocno się sypie...ale jakoś mi szkoda:))) Twoja choineczka urocza:)))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz poczekać, aż zupełnie igły opadną - zdejmowanie ozdób będzie mniej bolało ;)

      Usuń
  5. U nas już choinka rozebrana, choć wciąż stoi w salonie. Pertraktujemy z synem, który nie chce, aby ją wysłać do krainy świątecznych choinek:P A tak na serio, to ładnie nam się trzyma i żal wyrzucać (nie ma korzeni). Reszta ozdób trafiła już do pudeł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej się boję zdejmowania ozdób. Obawiam się, że Marcin będzie się smucił. Muszę z nim najpierw o tym porozmawiać :)

      Usuń
  6. A ja zastanawiałam się czy rozebrać czy nie i doszłam do wniosku, ż choineczka zostanie z nami jeszcze tydzień :)
    Można ją jeszcze oglądać na blogu :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie mialam choinki wiec mam to z glowy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak u przedmówczyń,leń siedzi we mnie i patrzy na choinkę z ukosa. Może dziś..:)

    OdpowiedzUsuń
  9. W moim studenckim mieszkaniu lampki zostają na jeszcze długo :) tak miło mi się przy nich wieczorem czyta :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Powoli też już myślę o schowaniu ozdób ale jako że kolęda za ponad tydzień to muszę jeszcze trochę wytrzymać;)

    OdpowiedzUsuń