niedziela, 4 stycznia 2015

10 kroków, by ocieplić sypialnię

Nieduża sypialnia, ciemne meble i gołe ściany. Znacie to? Pokój, w którym niby wszystko jest, ale ciągle czegoś brakuje. Co zrobić, by było lepiej? Jak sprawić, by nielubiana sypialnia stała się ulubionym miejscem w domu?

Omówię to zagadnienie w sposób dość uniwersalny, ale na przykładzie konkretnego wnętrza.



Sypialnia poniżej właśnie przechodzi swoją metamorfozę. Pistacjowe ściany już zostały zamalowane na biało, biurko jeszcze czeka na wyniesienie. A co potem?

fot. Jagoda

Z większych zmian, rozważyłabym przykrycie podłogi mięciutką wykładziną. Za jakiś czas, jeśli pokój zmieni swoją funkcję lub zostaną wstawione inne meble, wykładzinę łatwo można zdjąć. A teraz nie tylko przykryłaby podłogę, która nie do końca pasuje do czarnych mebli, ale też sprawiłaby, że byłoby bardziej przytulnie.
W sypialni podłoga nie brudzi się aż tak, jak w pokojach dziennych czy dziecięcych.

Gdyby nie to, że dopiero co było malowanie, pomyślałabym nad zmienieniem koloru ściany z drzwiami na szary, by czarna szafa nie kontrastowała tak bardzo z tłem.

Ponieważ jednak tym razem nie chodzi o wielkie remonty, skupmy się na dodatkach!


1. Fotel w sypialni to bardzo dobry pomysł! Fajnie poczytać chwilę przed snem, a w łóżku nie zawsze jest wygodnie. Ciekawy kształt, przyjemna tkanina... fotel na pewno będzie tworzył we wnętrzu przytulniejszą atmosferę niż biurko. Jaki wybrać? Przede wszystkim wygodny! Do czarnych mebli dobrałabym albo szary, albo w pastelowych odcieniach. Niestety ładnych pastelowych foteli wcale nie ma aż tak dużo. Na zdjęciu jest fotel STRANDMON z Ikea

2. Delikatne białe firanki do ziemi. Niech w sypialni zrobi się bardziej kobieco! Na zdjęciu firanki LILL z Ikea. Jeśli zasłony, to delikatne, może lniane. Też w jasnych kolorach - na oknie niech królują biele, beże i szarości, gładkie materiały, bez wzorów.

3. Zdecydowanie trzeba wziąć ściany w obroty! Sypialnia to nasza bardzo prywatna przestrzeń, więc śmiało możemy zaszaleć z bardzo prywatnymi zdjęciami. Niech się nam przede wszystkim dobrze kojarzą :) A żeby wyglądały elegancko, dobierzmy im ozdobne ramy. Wyobraź sobie na ścianie prostokąt i wypełnij go szczelnie przeróżnymi ramkami! Może być naprawdę różnorodnie, na przykład jak na zdjęciu z ramką RIBBA. Jeśli potrzebujesz więcej inspiracji, zobacz jak ramki łączy Magda z bloga My Pink Plum (link). Tylko jedna uwaga - tym razem lepiej zrezygnować z żywych barw. Biel, czerń, srebro, szarości, pastele - taka zimna kolorystyka najlepiej 'udomowi' pomieszczenie z czarnymi meblami. 

4. Pompony. Wbrew pozorom, sale weselne i pokoje dziecięce wcale nie mają pomponów na wyłączność. Odrobina tiulu w sypialni jeszcze nikomu nie zaszkodziła! Na zdjęciu pompony My Label (ale jeśli macie trochę czasu, możecie spróbować zrobić je samodzielnie -> LINK do instrukcji)

5. Nie ma chyba nic bardziej ocieplającego wnętrze niż drewno. A skoro meble są zamalowane na czarno, wprowadźmy drewno w detalach. Na przykład takich, jak napis "home" od Czary z drewna.

6. Odpowiednie oświetlenie. W tej sypialni śpi również dziecko, więc tym istotniejsze jest wprowadzenie delikatnego światła, które nie będzie budziło, a umożliwi rodzicom korzystanie z pokoju po zmroku. Sami mamy Cotton Ball Lights i naprawdę gorąco polecam. Nie zużywają dużo prądu, więc mogą się świecić nawet całą noc. Są idealne, gdy wstajemy w nocy do małej Leny.

7. W sypialni (a zarazem garderobie) zawsze jest dużo drobiazgów. Jakaś biżuteria, chusteczki, książki, lakiery, klucze... Żeby nie robił się bałagan, warto trzymać te rzeczy w koszyczkach. Poza tym, takie plecione koszyki wyglądają pięknie same w sobie :) Na zdjęciu kosz z uchwytami i koszyczek z materiałem

8. Mówiłam wcześniej o wykładzinie. Jeśli jednak nie bierzemy tej opcji pod uwagę, dobrym pomysłem jest dywanik. Okrągły koło fotela, podłużny wzdłuż łóżka - bez znaczenia. Ważne, by był ładny i w delikatnej kolorystyce. Na zdjęciu dywan pleciony Delinska Design.

9. Żeby jednak nie było tak mdło, fajnie by było dodać trochę koloru w poduszkach. Nie w narzucie, bo ta ma jednak zbyt dużą powierzchnię, ale w poduszkach. Dużo łatwiej znaleźć pastelowe poduchy w ciekawe wzory niż fotel, ramki czy dywan. Poduszki też dużo łatwiej wymienić. Właśnie dlatego proponuję nad kolorem pochylić się dopiero w tym miejscu. Na zdjęciu turkusoważółtaecru i szara - wszystkie z OH HOME. Jeśli wolicie mniej geometryczne, proponuję zajrzeć do pracowni MAGIEL.

10. Ten punkt jest trochę oszukany, bo miało go nie być, ale w trakcie pisania przyszły mi do głowy jeszcze trzy inne pomysły :)
  • Lustro - optycznie zwiększa przestrzeń, ładnie wygląda i pozwala zaszaleć z ozdobną ramą. Może prostokątne w poziomie nad komodą lub zagłówkiem łóżka? A może pionowe koło szafy? 
  • Rośliny - ale nie sztuczne! Kwiatek na komodzie nie będzie w zasięgu rąk dziecka, więc śmiało można stawiać.
  • Obraz - prawdziwy obraz zawsze wygląda dobrze i nadaje wnętrzu wyjątkowego klimatu. I tu od razu odsyłam do wpisu o Ludwinie, którego akwarele sami posiadamy.

A na koniec kilka zdjęć przytulnych sypialni. Szukajcie dalszych inspiracji!




Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły, jak można ocieplić sypialnię z czarnymi meblami, piszcie w komentarzach. Wszystkie propozycje mile widziane :)

zdjęcia: 1 / 2 / 3

21 komentarzy:

  1. Ja mam w sypialni firanki krótkie we wzorki i nie uważam, żeby to źle wyglądało. Meble czarne, narzuta gładka beżowa i gdyby wszystko było gładkie to byłoby nudno ;)
    Denerwuje mnie, że teraz wszędzie wszyscy piszą o cotton balls light. Jakaś moda się na to zrobiła, a moim zdaniem daje za małe światło, by np. czytać książkę. Postawiłabym raczej na klimatyczną, niedużą lampkę.
    Ps. Gdzieś czytałam, że w sypialni nie powinno być żywych kwiatów, bo przecież "zabierają" nam tlen ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdzie nie napisałam, by w Twojej sypialni krótkie firanki we wzorki wyglądały źle! Powyższe propozycje dotyczą tej konkretnej sypialni, którą pokazałam we wpisie i tam akurat moim zdaniem firanki do ziemi będą się prezentować lepiej :)
      A żeby nie było tak gładko i nudno, przecież zaproponowałam wzorzyste poduchy ;)

      Co do cotton ball lights... cóż :) lampki choinkowe też nie służą do czytania książek. Ale ich zadaniem jest tworzenie przyjemnej atmosfery. Mają rolę dekoracyjną. Wyglądają pięknie zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy. Nie mają zastępować zwykłych lamp, tylko upiększać pomieszczenie. Tak samo jak świeczki. Czy ktoś mówi, żeby zamiast świeczek postawić małą klimatyczną lampkę?

      Rośliny faktycznie w nocy oddychają tlenem, dlatego gdyby zrobić w sypialni dżunglę, mogłoby się gorzej spać. Poza tym wilgoć by była duża w pomieszczeniu. Ale jedna roślina nie robi żadnej zauważalnej różnicy.

      Usuń
    2. Paproć akurat daje nam tlen :) nie wyobrażam sobie sypialni bez roślin, oczywiście z umiarem ;). Pozdrawiam :)Joanna

      Usuń
    3. Rośliny dają tlen w ciągu dnia, gdy świeci słońce, dzięki procesom fotosyntezy; gdy jest ciemno wydzielają dwutlenek węgla, dlatego nie zaleca się, by sprać w pomieszczeniach, gdzie jest wiele roślin. Ale jedna czy dwie roślinki i tak nie robią większej różnicy. Większe znaczenie ma, czy się śpi przy zamkniętych drzwiach i oknach, niż czy się kwiatek postawi na parapecie :)

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że nikogo nie obrażę jeśli napiszę, że ta sypialnia pachnie mi latami 80 ;) Dla mnie większość propozycji jest jak najbardziej trafiona. Gładkie firanki, jasne poduchy i światło to już minimalny zestaw obowiązkowy moim zdaniem. Mnie cotton ball lights też zachwycają. One budują nastrój, a nastrój w sypialni...no wiadomo ;) Pozdrawiam!

    ps. Zapomniałam o dywanie, taki sznurkowy to moje marzenie. Tylko kolorowy bym chciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała taki sznurkowy... tylko do salonu :) Szary, okrągły... No ale cóż! Jeszcze negocjacje z małżonkiem trwają :P

      Usuń
    2. Ja też do salonu a salonu jeszcze nie mam więc mam trochę czasu na negocjacje ;)

      Usuń
  3. Oj ciekawie się robi, nie mogę się doczekać końca metamorfozy, bardzo ładne propozycje pokazałaś.Masz czarne łóżko, można też fajnie zaaranżować sypialnie w biało czarnej kolorystyce, i złamać np. pudrowym różem, albo zmieniać kolor łamiący co jakiś czas, w zależności od ochoty:D Metamorfozy, to to co kobiety bardzo lubią, więc sobie popłynęłam:) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat mam łóżko w kolorze drewna z białymi szufladami :) To sypialnia czytelniczki. Więc jeśli masz inną propozycję dla tej sypialni (bardziej czarno-biało-pudrowo-różową :) ) to śmiało pisz! Inspiracji nigdy nie za dużo :)

      Usuń
  4. A małe przemeblowanie wchodzi w grę? Łóżeczko dziecięce zostaje tam na dłużej, czy może w niedługim czasie wędruje do osobnego pokoju?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe przemeblowanie wchodzi w grę :) A dziecko ma 2 lata, więc wkrótce przestanie się mieścić w tym łóżeczku, więc pewnie można brać pod uwagę, że wkrótce w sypialni zostaną wyłącznie rodzice :)

      Usuń
  5. Ja w wolnej chwili sama się wezmę za zrobienie pomponow:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne sypialniane inspiracje :))) Ja rowniez daze do podobnego efektu. Wlasnie szukam duzego wieszaka, najlepiej na metalowych kolkach. Czesto nasze ciuchy wisza na wszelakich krzeslach, a tak bede je miala pod kontrola ;)))
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z racji tego, że mamy w garderobie jeden wieszak tylko na takie ubrania 'podręczne', podzielę się doświadczeniem - i tak większość rzeczy ląduje na krześle :))

      Usuń
  7. Na biel i szarość zawsze reaguję tak samo, jestem zachwycona! moim zdaniem tak samo malowanie podłogi drewnianej na biało, czy zakup bardzo jasnej jest dobrym rozwiązaniem, sama w artcore przeglądałam jasne odcienie, które pasują do takich wnętrz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj to wpis dla mnie :D dzięki za niego! Mimo że sprzed roku, to moim zdaniem nadal aktualny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj przyda mi sie, bo chyba muszę troszkę zmienić w sypialni wnętrze

    OdpowiedzUsuń