wtorek, 29 grudnia 2015

Prezenty świąteczne - co dostały nasze dzieci? // vlog

Święta, święta i po świętach! Za nami dwie Wigilie i kilka spotkań rodzinnych. Było tak miło, że zupełnie nie miałam czasu na zaglądanie do sieci - już nie pamiętam, kiedy poprzednio byłam tak bardzo offline :)
Mam nadzieję, że Wasze święta minęły przynajmniej równie przyjemnie!

Dzisiaj pora na małe podsumowanie! W grudniu pojawiły się na blogu dwa posty z propozycjami prezentów (dla nastolatek i dla czterolatków), a dzisiaj pokażę Wam, co pod choinką znalazły nasze dzieci i z jaką reakcją maluchów spotkały się poszczególne prezenty. Każde dziecko jest inne, wiadomo, ale może nasze doświadczenia pomogą Wam podjąć decyzje prezentowe w przyszłości :)

Nasze święta na instagramie


Zapraszam na film:




poniedziałek, 21 grudnia 2015

5 pomysłów na prezent dla czterolatka

Na początku listopada nasz syn skończył 4 lata, więc na świeżo mogę podzielić się z Wami moimi obserwacjami dotyczącymi prezentów. Do postu z zeszłego roku (z prezentami dla trzylatka KLIK) sama czasem zaglądam, gdy brakuje mi pomysłów lub zapominam, czym różnią się od siebie dzieci w różnym wieku. Dlatego mam nadzieję, że i Wam przyda się taka ściągawka. Może uda mi się pomóc Wam rozstrzygnąć niektóre przedświąteczne prezentowe dylematy :) 



środa, 16 grudnia 2015

13 metrów - czy da się żyć w tak małym mieszkaniu?

Gdy pokazywałam Wam 27-metrowe mieszkanie, zastanawialiście się, jak dwa pokoje da się zmieścić na tak niedużej powierzchni. 19-metrowa kawalerka nie zrobiła aż takiego wrażenia, ale już 17-metrowe mieszkanko z miejscem do spania dla czterech osób, jak najbardziej. Nieduże powierzchnie fascynują chyba nas wszystkich! Nie bez powodu ;)

Dzisiaj pokażę Wam najmniejsze wnętrze ze wszystkich, które dotychczas publikowałam na blogu. 

13 metrów, czyli niewiele więcej niż nasza sypialnia i mniej niż pokój naszych dzieci. Przestrzeń nieduża, ale jak widać poniżej, wystarczająca do życia studiującemu singlowi. 


piątek, 11 grudnia 2015

Apartamenty Relaks w Krakowie

Uwielbiam pięknie urządzone apartamenty na wynajem! Kraków jest jednym z tych miast, w którym nie ma większego problemu ze znalezieniem czegoś naprawdę wyjątkowego. Aż chce się tam jechać chociaż na weekend!

Pisałam Wam już o różnych ładnych noclegach w Krakowie TUTAJ i TUTAJ. Teraz znalazłam kolejne wnętrza do kompletu: Relaks Apartments. Jeszcze tam nie byłam, więc nie napiszę, że polecam, ale już po zdjęciach mogę przyznać: podziwiam! Te wielkie okna, przestronne pokoje, klimat kamienicy, cegła na ścianie, stylowe meble i współczesne łazienki - właśnie taki wystrój lubię! :)


poniedziałek, 7 grudnia 2015

Dom Annie Sloan

Kojarzycie farby Annie Sloan? Ja dotychczas znałam je tylko z komentarzy innych użytkowników na różnych forach wnętrzarskich. Opinie zawsze były jednoznaczne: drogie, ale porządne i wydajne. Sama na razie korzystałam z nich raz, więc nie będę opiniować. Jednak moją uwagę zwróciła już sama Annie Sloan. 

Bo nazwa farb nie wzięła się z kosmosu, tylko od autorki, która 25 lat temu wychowując małe dzieci, chciała jednocześnie realizować się w swoich artystycznych zapędach i odnawiać meble, a każdy kto ma dzieci dobrze wie, że nie jest to takie proste! Dlatego właśnie powstały farby, którymi po prostu wystarczy pomalować - bez całej zabawy w ścieranie, odtłuszczanie, przypalanie i co tam jeszcze czasem przy meblach trzeba zrobić.

Podzielę się swoimi wrażeniami, gdy będę miała więcej doświadczeń, a póki co chciałabym odejść od tematu DIY i skupić się na wnętrzu domu Annie. Wiejski dom we Francji, z krzywymi ścianami i drewnianymi podłogami, utrzymany w rustykalnym stylu. Ale różni się zupełnie od wszystkich innych znanych mi domów w tej stylistyce. Jest tu mnóstwo kolorów! Czasem są poukrywane w detalach, czasem dominują przestrzeń. Razem tworzą fantastyczną mieszankę!

Uwielbiam wprowadzanie kolorów do wnętrza, więc bardzo bym chciała, żebyście też to zobaczyli. Zwróćcie szczególną uwagę na krzesła w jadalni, pianino, kolorowy sufit, drugie schody, mapę w pracowni, wnętrze szafy w sypialni i frędzle od huśtawki :)



piątek, 4 grudnia 2015

Jak przygotować Wigilię w stylu nordic?

Jest już grudzień, więc pora zbierać pomysły na udekorowanie świątecznego stołu. Dlatego też w poprzedni weekend wraz z innymi blogerkami przygotowałyśmy wigilijną aranżację w stylu nordic, a dzisiaj nie tylko pokażę Wam zdjęcia, ale też wskażę wszystkie rzeczy, jakich użyłyśmy do dekoracji i doradzę, czym się kierować, by uzyskać podobny efekt!


niedziela, 29 listopada 2015

13 pomysłów na prezent dla nastolatki

Zauważyłam, że wielu dorosłych nie ma pojęcia, co dać nastolatkom w prezencie. A moim zdaniem to prostsze niż kupowanie prezentów dorosłym! Dlaczego? Bo dorośli, gdy czegoś potrzebują, sami to sobie kupują. I zarabiają znacznie więcej niż może wynosić kieszonkowe. Co więcej, dorośli dobrze wiedzą, czego potrzebują. Przetestowali już różne kosmetyki, przymierzyli tysiące ubrań i mają urządzony dom w swoim ulubionym stylu. Nastolatki te wszystkie eksperymenty mają dopiero przed sobą. 

Dopiero zmieniają pokój z dziecięcego w nastoletni; z urządzonego przez rodziców, w urządzony przez siebie. Wyrastają z ubrań dla dziewczynek i powoli zaczynają zaglądać do działów z ciuchami dla dorosłych. Zaczynają się malować i na własnej skórze przekonują się, jak działają poszczególne kosmetyki (zazwyczaj te najtańsze z osiedlowej drogerii). 

Próbują też zapanować nad swoim wizerunkiem wśród rówieśników lansując się odpowiednimi gadżetami. I możemy się upierać, że to złe, bo ważne jest tylko to, jacy jesteśmy - ale gdyby tak było, nikt nie zajmowałby się kolorem krawatów polityków. A dla nastolatek opinia rówieśników jest bardzo ważna! Dlatego każdy szkolny gadżet, który pozytywnie zaskoczy koleżankę z ławki (i pozwoli obdarowanej poczuć się wyjątkowo) będzie dobrym pomysłem na prezent.

Dzisiaj kilka moich propozycji, które mogą Wam pomóc podjąć tę trudną prezentową decyzję jeszcze przez Mikołajkami :)

środa, 25 listopada 2015

Kocham polskie projekty! LOVE POLAND DESIGN

W ostatnim poście o Targach Rzeczy nie wspomniałam o jeszcze jednym wystawcy, którego bardzo lubię. Mowa o Love Poland Design. Niektórzy możecie kojarzyć bardziej Wars Sawa Design, bo od tego się zaczęło. Sama zakochałam się w tych grafikach od razu przy pierwszym spotkaniu i od tamtej pory jestem ich wielką fanką. Uwieczniam stoisko Love Poland Design na każdych targach, na których też jestem. Poznałam siostry K, które stoją za tą marką. Odwiedziłam kilka razy ich pracownię, która znajduje się w mojej dzielnicy (ach ten Ursynów). I staram się być zawsze ze wszystkim na bieżąco, jak na prawdziwą fankę przystało :)

Pokazywałam Wam rzeczy Love Poland Design już przy okazji różnych zestawień czy zdjęć z naszego domu (mamy dwa plakaty - jeden w salonie, drugi u dzieci). I za każdym razem pytaliście, gdzie je można kupić. A to nie było takie proste! Dlatego w pewnym momencie uznałam, że powstrzymam się trochę przed poruszaniem tego tematu do czasu, aż powstanie sklep internetowy.

I właśnie powstał!



Dlatego dzisiaj post o tym, co właściwie w tym wszystkim mi się tak podoba i jak to się zaczęło.


To nasz kubek z Warszawą; są jeszcze podobne z mapą Polski

poniedziałek, 23 listopada 2015

TARGI RZECZY ŁADNYCH - wystawcy, których warto zapamiętać

Byłam wczoraj na Targach Rzeczy Ładnych. Wiem, że nie każdy miał tę przyjemność, dlatego przygotowałam dla Was relację filmową i wybrałam ośmiu najciekawszych wystawców, których krótko opiszę w tym poście. Debiuty mebli dziecięcych, stoliki w przystępnych cenach, różnorodna ceramika, beton, szkło, lampy, kolce i kolory. Zainteresowani? :)

Rzućcie okiem - może przy okazji znajdziecie oryginalne prezenty pod choinkę dla [siebie i] swoich najbliższych.




środa, 18 listopada 2015

Mieszkanie z kilkoma kolorami

Dzisiejsze mieszkanie nie podoba mi się aż tak, jak TO ostatnie (klik). Ale chcę Wam je pokazać ze względu na to, jak dobrze wpisuje się w aktualne polskie trendy. Nowoczesna forma, farba tablicowa (którą wskazaliście jako must have pod ostatnim postem) i kolory :) 

Dużo kolorów! Ale tylko w pojedynczych elementach. Kolorowe krzesła, kolorowe kable, kolorowy zegar, poduszki i plakaty. Tak jak lubię :)

Do tego beton. 
Mam wrażenie, że beton powoli wypiera cegły. Te, co prawda, nic a nic nie tracą na uroku i wciąż wszędzie ich pełno, ale ostatnio proporcje trochę się zmieniają. I chociaż sama chyba bardziej lubię klimat piwnicy niż bunkra, to wolałabym mieć naturalny beton niż sztuczne cegły, a jakby nie patrzeć - w Polsce więcej osób mieszka w blokach z płyty niż w przedwojennych kamienicach. Naturalne rozwiązania są fantastyczne, więc korzystajcie i wykorzystujcie potencjał swoich domów! 

Naturalna betonowa ściana w bloku wygląda TAK JAK TUTAJ lub TAK JAK TU.

Niestety w tym mieszkaniu nie odkryto prawdziwej ściany, tylko zrobiono betonową obudowę. Szkoda! Ale to chyba też różni styl polski od skandynawskiego. Skandynawski sięga do korzeni, odkrywa brudną prawdę. Wykorzystuje naturalne materiały i zastaną architekturę. U nas wciąż królują plastikowe dekoracje, tanie błyskotki i rzeczy udające coś, czym wcale nie są (np. drewnopodobne płytki). Wszystko ma swój urok... ale chyba pod tym względem wolę Skandynawię.


czwartek, 12 listopada 2015

Żółto-czarne mieszkanie

Mówi się dużo o stylu skandynawskim. A jaki jest styl polski? Meblościanki z PRLu? No raczej nie! Próbowałam przyglądać się mieszkaniom Polaków, ale olbrzymia różnorodność nie pozwalała mi dojść do żadnych wniosków. 

Ostatnio jednak częściej przeglądam mieszkania tworzone przy współpracy z projektantami wnętrz i muszę przyznać, że tu już widzę pewną zależność. Powoli, powoli, zauważam kolejne cechy wspólne. Klimat, który jest obecny w polskich mieszkaniach. Prostota, nowoczesność, wzory i kolory. I mam poczucie, że polskie wnętrza, chociaż nie pozbawione skandynawskich wpływów, są jednak zupełnie inne. Bardziej funkcjonalne, mniej dekoracyjne. Mniej kobiece - dostosowane do potrzeb obu płci. Duży wpływ ma na pewno architektura - nie ma u nas tylu starych wysokich kamienic, a bloki z płyty i nowe budownictwo to zupełnie inny świat. Lampy są częściej minimalistyczne, kable poukrywane. Nie ma sztukaterii, nierównych ścian, ani skrzypiących podłóg. I jest kolor, który w skandynawskich wnętrzach pojawia się bardzo rzadko.

Dzisiaj pokażę Wam piękne mieszkanie, które fajnie wpisuje się w ten styl, który teraz śmiało nazwałabym stylem polskim. Bardzo mi się to wnętrze podoba! Połączenie czarnej kuchni z żółtymi dodatkami w całym mieszkaniu - to bardzo dobry pomysł! Do tego wzory - na poduszkach, płytkach podłogowych czy ścianie w sypialni. Nowoczesne formy, jak okap czy wieszak w przedpokoju. Surowa łazienka ze sprytnie ukrytą pralką. Wszystko razem wygląda ciekawie i oryginalnie, ale też nie do przesady. Przede wszystkim jest wygodnie. I ja to naprawdę doceniam!


poniedziałek, 9 listopada 2015

Okazje w IKEA - kiedy kupować, jak negocjować i na co nie patrzeć

Gdy mówię, że wynegocjowaliśmy niższą cenę za meble w IKEA, zazwyczaj spotykam się z zaskoczeniem. Mało kto wie, że tak można! Sama też jestem przyzwyczajona do jasno określonych cen w sklepach, kiedy mogę podjąć prostą decyzję - kupuję lub nie. Po zakupach w krajach arabskich nie mam za dobrych wspomnień. Zupełnie nie leży mi atmosfera walki o odpowiednią stawkę! W Polsce natomiast pytanie o zniżkę często jest źle odbierane, bardziej jako "żebranie" niż rytuał zakupowy. Ale przyznam Wam, że warto się przełamać! :)

Dlaczego?
Bo w ten sposób oszczędziliśmy dokładnie 2654 zł.

W tym poście opowiem Wam o naszych doświadczeniach. 
Może dzięki temu następnym razem Wy też zapłacicie mniej.


niedziela, 8 listopada 2015

Unikaty na ścianie - sesja Leny

Czasem mówi się o niektórych wnętrzach, tak pejoratywnie i pogardliwie - katalogowe. Wydaje się, że wystarczy kupić te same meble w tych samych sklepach i bez trudu można powielić dany pokój w milionie egzemplarzy. I faktycznie czasem tak jest! Co zrobić, by uniknąć tego efektu? Poza kombinowaniem z jakimiś wyjątkowo oryginalnymi połączeniami, można spróbować sięgnąć po unikaty. Bardzo wiekowe meble, których nie sposób podrobić. Samodzielnie odnowione starocie. Samodzielnie skonstruowane dekoracje. Rzeczy, które będą jedyne w swoim rodzaju. Jak sztuka! Obrazy, rzeźby... i zdjęcia.

Każdy moment uwieczniony na zdjęciu jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Magiczny, zwłaszcza dla wtajemniczonego grona osób, dla których jest czymś więcej niż tylko ładnym obrazem - jest wspomnieniem.

Czemu tak mało wspomnień eksponujemy w swoich domach? Zdjęcia rodzinne poupychane w albumach (a teraz również na dyskach). Czasem tylko jakieś pojedyncze małe odbitki są powtykane w ramę lustra czy poustawiane na półce. Typografie metr na metr, wielkie napisy na całych ścianach z przykazaniami domowników, fototapety z chmurami na pół pokoju, a malutkie twarze najbliższych widoczne w ramkach dopiero, gdy się celowo przy nich stanie. Szkoda!

Domyślam się, jakie są powody takiego stanu rzeczy. Niewiele zdjęć robionych na co dzień nadaje się, by wywołać je w wielkim formacie. Dlatego tak lubię sesje z profesjonalnymi fotografami! To gwarancja, że nie zabraknie materiału do dekoracji i 'udomowiania' domu :)


czwartek, 5 listopada 2015

Smaki miesiąca [październik]

Smaki miesiąca to comiesięczny cykl postów, w których pokazuję (zazwyczaj) dziesięć rzeczy, które wpadły mi w oko. Ładnych, ciekawych, może nowych. Takich, o których dużo myślę, lub takich, które po prostu chciałabym mieć. 

Zapraszam na zestawienie październikowe!

niedziela, 1 listopada 2015

Nowa szafka Stockholm w naszym domu + kilka słów o salonie

Tydzień temu upolowaliśmy kolejny mebel w dziale sprzedaży okazyjnej IKEA. Pewnie część z Was nie wie, ale żółta witryna, która stoi w naszym salonie, to łup z zeszłego roku - standardowa cena to 1299 zł (jeśli nie wierzycie, sprawdźcie sami na stronie sklepu), a my ostatecznie kupiliśmy ją za 390 zł (pisałam o tym TUTAJ). Tym razem negocjacje nie poszły aż tak dobrze, ale też nie mogę narzekać.

Kupiliśmy szafkę Stockholm z dwoma szufladami. Stockholm, czyli ta sama seria, co witryna. W tym momencie nie mamy na nią za bardzo miejsca pod ścianami w salonie (dwa okna, kaloryfer, kolumna i murek robią swoje... cały salon możecie zobaczyć TUTAJ, TUTAJ lub TUTAJ), ale szkoda by było stracić taką okazję! Cena takiej szafki w sklepie to 1499 zł; w dziale wyprzedaży była wystawiona bodajże za 999 zł; my kupiliśmy za 550 zł. Miesiąc stała nim udało się przekonać panów do takiej zniżki. Ale o samym łapaniu okazji w IKEA napiszę Wam osobny post. Teraz zobaczcie, co właściwie kupiliśmy i gdzie postawiliśmy :) 


piątek, 30 października 2015

17 metrów dla czterech osób - czemu nie?

17 metrów to powierzchnia garderoby w niejednym domu jednorodzinnym. Tymczasem w centrach miast na takim metrażu musi zmieścić się nie tylko szafa, ale też sypialnia, kuchnia i łazienka. Niektórym ciężko sobie wyobrazić mieszkanie na takiej powierzchni. I to samemu, a co dopiero w cztery osoby!

Ale czy faktycznie metr w tą, czy metr w tamtą robi aż taką różnicę? Moim zdaniem nie!

Wierzę w to całym sercem: metraż naprawdę nie ma kluczowego znaczenia. I będę to regularnie powtarzać. Ważny jest układ i potencjał, ale tego nie da się łatwo zmierzyć i posegregować w wyszukiwarce, a jakieś kryteria oceny nieruchomości muszą być. I tak się przyjęło - im większe, tym lepsze. Ale jak się ma metraż mieszkania z niskim sufitem i jednym małym oknem do metrażu mieszkania w kamienicy z sufitem dwa metry nad włosami i trzema oknami większymi od proboszcza z naszej parafii? Nie da się tego porównywać jedną skalą.

Pokazywałam Wam już 19-metrową kawalerkę z Mokotowa i 26-metrowe dwupokojowe mieszkanie z (warszawskiej) Pragi. Dzisiaj pora na rekordową na tym blogu powierzchnię. 

Siedemnaście metrów na Powiślu. 
Zapraszam! :)

Najpierw zdjęcia, potem kilka słów mojego komentarza:

wtorek, 27 października 2015

Szklana lampa - wady i zalety

Mamy nową lampę nad stołem. Kształt ma troszeczkę podobny do poprzedniej pomarańczowej, ale to chyba jedyny element wspólny! Zamiast tekturowej masówki z IKEA, ręczna robota polskiego witrażownika ze sklepu Fest Lampy. Chyba się zgodzicie, że jest to zmiana na lepsze?
Zobaczcie na zdjęciach poniżej, jak lampa DIAMENT prezentuje się w naszym domu! :)


A jeśli jesteście ciekawi, jak taka lampa sprawdza się na co dzień, czytajcie uważnie. W poście będą nie tylko zdjęcia! Napiszę też o wadach i zaletach takich szklanych kloszy. Bo chociaż sama jestem zachwycona naszym nowym cudeńkiem, zdaję sobie sprawę, że nie jest to lampa dla każdego. 

sobota, 24 października 2015

Ciasto 3BIT - bez pieczenia!

Podczas weekendu jest więcej czasu na robienie pysznych deserów, dlatego dzisiaj mam dla Was prosty przepis na coś słodkiego! Szybkie ciasto bez pieczenia. Instrukcja w dziesięciu krokach z fotorelacją. Zapewniam, że nie może się nie udać :)

Zobaczcie:

niedziela, 18 października 2015

Dwupokojowe mieszkanie na 27 metrach - czy to możliwe?

W tym tygodniu robiliśmy zdjęcia w świeżo wyremontowanym mieszkaniu na Pradze. Gdy pokazałam fragmenty na Instagramie (TU i TU), zdziwiliście się, jak to możliwe, by na jedynie 27 metrach kwadratowych zmieścić dwa pokoje.

Wszystkich, którzy nie wierzą w małe metraże, zapraszam też do obejrzenia metamorfozy 19-metrowej kawalerki, którą pokazywałam rok temu KLIK. Zdjęcia w tamtym poście są jakoś dziwnie zniekształcone, ale widać, o jakiej powierzchni mówimy.

Natomiast dla mnie powierzchnia wcale nie jest kluczowa. Widziałam już wiele mieszkań, które były olbrzymie, a ich pojemność i funkcjonalność wcale na to nie wskazywała. Nasze obecne też takie jest - zamiast wielkiego przedpokoju/korytarza czy murka w salonie moglibyśmy mieć dodatkową sypialnię. Oczywiście nie chodzi o to, by było jak najwięcej pokoi, ale na pewno nie zaszkodzi, gdy wnętrze jest ustawne i sporo się mieści.

W momencie, gdy chcemy kupić mieszkanie dla jednej lub dwóch osób, i zmieścić się w niedużym budżecie, w pierwszej kolejności patrzymy na kawalerki. Niektórzy uważają, że w dwie osoby w jednym pokoju można się tylko pozabijać. Ale właśnie w kawalerce (takiej niedużej z kuchnią w przedpokoju) mieszka autorka bloga Enjoy Your Home, Lu, wraz z mężem. Teraz spodziewają się dziecka i już myślą o dostosowaniu tej przestrzeni na potrzeby trójki. Da się? Da!

Ale jeśli mamy możliwość kupienia mieszkania o tym samym metrażu (więc i w podobnej cenie), ale jednak z wydzielonym osobnym pokoikiem na sypialnię, czemu z tego nie skorzystać? Uważam, że jest to fantastyczna opcja! Sami zobaczcie, jak prezentuje się takie mieszkanie:

niedziela, 11 października 2015

Smaki miesiąca [wrzesień]

Na okres wakacji zrobiłam przerwę w moim comiesięcznym cyklu postów, w którym pokazuję Wam fajne rzeczy z różnych sklepów wnętrzarskich. Te, które wpadły mi w oko w ostatnim miesiącu lub te, które znam od dawna, ale akurat chodzą mi po głowie. Takie, które po prostu mi się podobają :)

Latem mało się dzieje, a i ja potrzebowałam wziąć głębszy oddech i zrobić sobie przerwę. Ale już wracam do gry i mam dla Was kolejne zestawienie :)


poniedziałek, 5 października 2015

Tania lampa origami IKEA JOXTORP

Przy okazji ostatniej wizyty w IKEA odkryliśmy nowe lampy! Trzy modele - każdy w innym rozmiarze i innym kolorze. Właściwie są to same abażury, ale ładnie się łączą z kolorowymi kablami, które leżą w tym samym dziale, więc bez problemu można skompletować cały zestaw i już za 23 złote mieć swoje świecące origami. Dwadzieścia trzy złote! To robi wrażenia, zwłaszcza jeśli porównać z cenami papierowych lamp Snowpuppe, które są raczej trzycyfrowe (klik).

Od razu na próbę kupiliśmy najmniejszy z dostępnych abażurów i dzisiaj chętnie podzielę się z Wami moimi wrażeniami :)


piątek, 2 października 2015

Przemalowaliśmy pokój dzieci

Przemalowaliśmy pokój dzieci! To w sumie dziwne, bo od ostatniego malowania minął zaledwie rok i cały czas jesteśmy bardzo zadowoleni z koloru, który wtedy wybraliśmy. Najchętniej przemalowałabym ściany w naszej obecnej sypialni, gdyż tamten odcień szarości średnio mi odpowiada, ale jeszcze nie zdecydowałam, na co go wymienić. U dzieci wybór koloru był prostszy :)

Przemalowaliśmy nie ze względu na kolory, ale na rodzaj farby. Stalowe Magnolie Śnieżki (Barwy Natury) i biała farba OBI, które tam mieliśmy, nie są odporne na szorowanie. A od kiedy wprowadziliśmy do tego pokoju dzieci, ściany zaczęły się bardzo brudzić. I jak rysunki Marcina bardzo mi się podobały, tak ślady jego rączek i różne zachlapania nie za bardzo.

W związku z tym postanowiliśmy po prostu przemalować ściany Śnieżką Satynową, która nie będzie się ścierać przy szorowaniu ścian. Kolory zostały podobne (Śnieżnobiała i Srebrzysty Blask), ale malowanie wymusiło na nas jeszcze inne zmiany. Przede wszystkim trzeba było zdjąć nasze kochane kropki! Chcieliśmy też przy okazji wymienić listwy, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na trochę inne rozwiązanie... Zobaczcie na filmie :)



A poniżej jeszcze kilka zdjęć przed/po.


TAK BYŁO:

poniedziałek, 28 września 2015

Kolor: Miętowe orzeźwienie

Miętowa ściana to świetny pomysł! Ale warto wziąć pod uwagę, że nie jest to takie uniwersalne tło jak biel, szarości czy beże. Każdy kolor wymaga większego zastanowienia, zwłaszcza na ścianie. Dlatego dzisiaj przyjrzymy się mięcie trochę uważniej. Będzie trochę inspiracji i kilka moich pomysłów na udane połączenia barw.

Wskazówki będą konkretne, dlatego też na tapetę bierzemy konkretny kolor - farbę Miętowe orzeźwienie.

czwartek, 24 września 2015

Jak stworzyć niebanalne wnętrze i nie przepłacić?

Czy oryginalne wnętrze musi być drogie? Zdecydowanie nie! Zawsze można stworzyć fantastyczny klimat niewielkim nakładem środków. Możemy użyć starych mebli, których piękno nie każdy potrafi dzisiaj dostrzec, więc sporo z nich da się znaleźć na osiedlowych śmietnikach. A co jeśli klimat retro nie jest tym, co lubimy najbardziej? Skorzystajmy wtedy z kilku sprytnych wnętrzarskich sztuczek.

Jak stworzyć niebanalne wnętrze nie inwestując w nie milionów?

wtorek, 22 września 2015

Niebieskie ściany - jaki kolor farby wybrać?

Dotychczas najpopularniejszym postem na blogu jest TEN, w którym porównuję różne szary farby i zastanawiam się, którą wybrać do pomalowania sypialni. Pamiętam, jak trudne było wybranie właściwego koloru w momencie, gdy w sklepach nie ma wcale dostępnych wszystkich próbników, a w internecie zdjęć realizacji z konkretnymi barwami jest jak na lekarstwo. 

Ale wtedy, rok temu, miałam duże szczęście, bo dostałam i kartę kolorów, i tabliczki pomalowane dokładnie tymi farbami, nad którymi się zastanawiałam. Podzieliłam się swoją radością tworząc tamten post i tym samym trafiłam w punkt! Regularnie na różnych forach wnętrzarskich obserwuję, że dzielicie się moimi zdjęciami z innymi, by ułatwić decyzję dotyczącą kolorów. Bardzo mnie cieszy, że to, co robię, jest dla Was faktycznie przydatne! Właśnie to najbardziej motywuje mnie do blogowania. 

Dlatego postanowiłam pociągnąć temat i przygotować kolejne zestawienie kolorów. Ostatnio w kilku miejscach widziałam pytania o farby niebieskie i stąd decyzja o tym kolorze. Modny jest teraz turkus, mięta... czemu nie wykorzystać tych pięknych barw na ścianie?

Poniżej prezentuję 20 kolorów farb kolorowych (niebieskich, miętowych, turkusowych, błękitnych, szarych) plus jedną tabliczkę pomalowaną farbą śnieżnobiałą.


sobota, 19 września 2015

Strefa stylizacji

Poprzedni weekend upłynął mi w towarzystwie blogerek wnętrzarskich na targach designu w Soho Factory w Warszawie. Najciekawsze rzeczy z wystawy publikowałam już na instagramie, więc dzisiaj chciałabym pokazać Wam coś innego. Drugiego dnia wspierałyśmy aukcję charytatywną na rzecz Fundacji Piękne Anioły, przygotowując stylizacje z mebli i dekoracji przekazanych na ten cel od różnych firm i projektantów. Akurat w niedzielę dotarłam na miejsce trochę później, więc ominęła mnie największa frajda z nadawania przedmiotom ostatecznych miejsc, ale zrobiłam dla Was kilka zdjęć.

Zobaczcie, jak ładne rzeczy są dostępne w polskich sklepach i jak można je ze sobą łączyć :)
Może coś Was zainspiruje przy urządzaniu pokoi Waszych dzieci.

Poniżej trzy kąciki - biuro kilkulatka (gdzieś trzeba się uczyć pisać pierwsze literki!), przedpokój i sypialnia nastolatka. Pod zdjęciami lista wykorzystanych rzeczy. Gdybym coś pominęła, pytajcie w komentarzach :)  

wtorek, 15 września 2015

Co odkurzam? To wcale nie jest oczywiste!

Mój pierwszy odkurzacz wybrałam w wieku siedemnastu lat i poprosiłam, by został moim osiemnastkowym prezentem od rodziców. Wiedziałam, że niecały rok później, czyli zaraz po maturze, będę chciała się wyprowadzić, więc co jak co, ale odkurzacz na pewno mi się przyda. I miałam rację! Prawie nie zamiatam i rzadko myję podłogi, ale z odkurzacza korzystam kilka razy w tygodniu. I to nie tylko do odkurzania podłogi!

Co odkurzam? Wszystko! Świetnie zastępuje szmatkę do ścierania kurzu z mebli. Pomaga w utrzymaniu sztukaterii w czystości. Ściąga wszystkie okruszki z kanapy. I, co bardzo ważne, ratuje mnie w walce z robakami - mogę wciągać wszystkie muszki i pająki z bezpiecznej odległości. Co jeszcze i jak to wygląda w praktyce? Zobaczcie na filmie:

niedziela, 13 września 2015

Najpopularniejsza książka w Polsce?

Podobno katalog IKEA jest drugą najpopularniejszą książką na świecie. Pierwsza to Biblia ;)

Zobaczcie artykuł "Katalog IKEA czy najnowszy Houllebecq? Obecnie w Polsce czytane są tylko te dwie książki". Oczywiście tytuł nie ma wiele wspólnego z prawdą, ale fajnie obrazuje trwającą modę. Szaleństwo związane z dostawą papierowych wydań do naszych domów da się zauważyć na każdym kroku. Podobno zawartość w tym roku bez szału (ciężko mi porównać, nie śledzę aż tak dokładnie od lat, jak inni), ale na pewno pachnie rewelacyjnie! Uwielbiam wąchać katalogi IKEA!

A dzisiaj chciałabym Wam pokazać, jak zmieniała się okładka tej kultowej książki na przestrzeni lat. Od 2016 do 1997 :)




2013 i 2014 podobają mi się wyjątkowo, gdyż przedstawiają rzeczy, które mam w swoim domu! :)) Szary fotel STRANDMON i zielone krzesła STOCKHOLM.

Do 2015 za to mam olbrzymi sentyment. Jeśli nie wiecie dlaczego, zajrzyjcie TUTAJ.

środa, 9 września 2015

Mieszkanie dla rodziców z dzieckiem

Nasi znajomi spodziewają się dziecka i w związku z tym postanowili poszukać dla siebie lepszego mieszkania do wynajęcia. Jak to ja, gdy chodzi o kwestię mieszkań, zaangażowałam się w sprawę! I pomyślałam, że podzielę się swoimi obserwacjami również z Wami.



Jakie mieszkanie powinniście wynająć spodziewając się dziecka?

Przede wszystkim takie, w którym będziecie się dobrze czuli. Bo tak to niestety jest, że nie ma mieszkań pozbawionych wad - tu coś będzie szumieć, tu coś przecieknie, tu zabraknie trzech centymetrów, by ustawić meble po Waszej myśli. Nie ma opcji by przez kilka lat w mieszkaniu wszystko było idealnie! I tylko kochając dane wnętrze, możecie mu te wady łatwo wybaczyć. To jak z butami - jak często kobiety wybaczają szpilkom brak wygody tylko dlatego, że po prostu są nimi zachwycone? Miłość ślepa jest! :) Dlatego jeśli poczujecie do któregoś mieszkania "to coś", dajcie się ponieść. Będzie Wam się lepiej mieszkało.

piątek, 4 września 2015

Wrażenia po przemeblowaniu + zakupy w DUKA outlet

Muszę Wam dzisiaj coś powiedzieć! Trochę się krępowałam i trzymałam to w ukryciu, ale już wystarczy. Zaczęłam nagrywać vlogi! Czyli takie krótkie filmiki, na których mówię. Dotychczas były projekty DIY, przepisy, nagrania z podłożoną muzyką w tle... kiedyś z Piotrkiem nagraliśmy też dwa czy trzy przeglądy prasy wnętrzarskiej... a teraz opowiadam Wam sama o różnych rzeczach. 

Nie mogłam tego dłużej ukrywać, bo w drugim opublikowanym vlogu opowiadam o wadach i zaletach nowego ustawienia mebli w naszym salonie! :)
Ale to nie wszystko! Byliśmy też na zakupach w outlecie DUKA, w którym kiedyś kupiliśmy m.in nasz okrągły stolik (ten, który stoi przy kanapie i kosztował 59 zł). Co nowego można tam znaleźć i w jakich cenach? Zobaczcie sami:



poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Przemeblowanie naszego salonu - jak jest lepiej?

Układ mebli w naszym salonie nie zmieniał się już od roku. Doszła kanapa, fotel, półki, stoliki... ale nowe rzeczy tylko uzupełniały dotychczasową koncepcję, nie robiąc żadnej rewolucji. A my lubimy zmiany! Bo jak się przekonać, czy przypadkiem inne ustawienie nie jest lepsze, jeśli się tego innego ustawienia nie doświadczy? Przesunięcie mebli to zaledwie moment, więc czemu nie spróbować?

W zeszłym tygodniu przyjechała do nas Maria Pereira z bloga Make My Place i wspólnie trochę zaszalałyśmy z kreowaniem przestrzeni. Co się zmieniło? Zobaczcie na filmie :)




Mam kilka zastrzeżeń do nowego układu - na przykład nie do końca odpowiada mi obecny rozkład lamp - ale z dnia na dzień widzę też coraz więcej zalet! Nie zgodzę się z tym, co Maria mówi pod koniec filmu (4:20). Faktycznie wszystkie kolory nagromadziły się teraz blisko siebie, ale mi to bardzo odpowiada. Lubię kolory :)

piątek, 28 sierpnia 2015

Nowości w IKEA, kolekcja SINNERLIG

Pod poprzednim postem w komentarzach pojawiły się wątpliwości, które rzeczy wchodzą do stałej kolekcji IKEA, a które pojawiają się tylko tymczasowo, dlatego dodałam na końcu krótkie wyjaśnienie (możecie sprawdzić TUTAJ).

Dzisiaj natomiast nie będzie miejsca na żadne niejasności! Prezentuję zupełnie nową kolekcję SINNERLIG. Naturalne materiały, stonowana kolorystyka i uniwersalne kształty. Obecne tu kąty proste odpowiadają mi dużo bardziej niż te wszystkie zaokrąglenia z innej tegorocznej kolekcji (NIPPRIG).



środa, 26 sierpnia 2015

Nowości w IKEA, jesień 2015

Wraz z nowym katalogiem, sporo nowych rzeczy trafia do stałej kolekcji IKEA. Czego możemy się spodziewać w sklepach w tym roku? Przede wszystkim produktów kuchennych i jadalnianych. Pojawiają się nowe pojemniki, talerze, szklanki, sztućce (!), a nawet nowe sprzęty AGD. Bez trudu znajdziemy też nowe rozwiązania ułatwiające przechowywanie i różne drobiazgi zbliżające nas do natury. 

Chociaż po przejrzeniu katalogu może wydawać się, że nie ma wielkich zmian, warto zagłębić się w szczegóły. Bardzo wyraźnie widać, że IKEA dopracowuje nie tylko wygląd swoich produktów, ale też ich działanie. 

Pomiędzy zdjęciami zamieściłam swoje opinie oraz ceny produktów.


Kosz RISATORP - 34,99, konewka SOCKER - 19,99 zł

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Plakaty z liskami

Gdy w zeszłym tygodniu szukałam dla Was plakatów do kuchni, rzuciły mi się w oczy grafiki z lisami. Bo trzeba przyznać, że lisy to bardzo urocze stworzenia i z tymi swoimi rudymi kitami prezentują się naprawdę świetnie! I tak jak nie jest łatwo znaleźć plakaty z jeżami (chociaż też się da, na przykład tutaj), tak z lisami nie ma problemu. Jest taki wybór, że można sobie powybrzydzać :)



Poniżej lista moich ulubionych. 
Zdradzę Wam, że jeden z nich mamy w swoim domu przy łóżku Marcina :)

środa, 19 sierpnia 2015

Gdzie najlepiej powiesić plakat?

Mieliście rację - wybrałam plakat z ziołami [tutaj]. I zaczęłam się zastanawiać, gdzie go powiesić. Miała być kuchnia, ale to jeszcze nie rozwiązuje dylematu - w kuchni mamy przynajmniej dwa miejsca, gdzie mógłby się znaleźć. Teraz przyszła mi na myśl jeszcze sypialnia - bo jakoś ta delikatna zielona kolorystyka pasuje mi również nad łóżko. Jak wybrać właściwie miejsce? Ciężka sprawa! 

Ale dzisiaj w poście pokażę Wam dwa sposoby, które pomagają podjąć decyzję. 

Jeden prosty i dość popularny, ale za to wymagający drugiej osoby, która swoją obecnością trochę psuje efekt. Drugi bardziej komputerowy i wymagający zrobienia zdjęcia. Może lepszy, ale trzeba uważać, by nie popsuć proporcji. 

Przed włączeniem wiertarki, warto skorzystać z obu metod.


poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Plakaty do kuchni

Płyty elektryczne i zabudowany sprzęt AGD sprawiają, że kuchnia przestaje pełnić rolę brudnego pomieszczenia roboczego i upodabnia się do salonu (z którym często jest już połączona). Wspierajmy ten trend i wprowadźmy do kuchni więcej dekoracji! 


Pewnie nikt z Was nie ma problemu z pustą przestrzenią na kuchennych półkach (jakieś dodatkowe miseczki zawsze się znajdą), ale ściany to już zupełnie inny temat. Obrazy, grafiki i plakaty świetnie się tu odnajdą. Powieszone czy postawione na końcu blatu; zabawne, symboliczne czy praktyczne - to bez znaczenia! Ważne, by w takim otoczeniu przyjemniej nam się spędzało czas na gotowaniu.

Dlatego przejrzałam wiele plakatów i wybrałam kilka, które świetnie się odnajdą w Waszych kuchniach :)

czwartek, 13 sierpnia 2015

Lato w mieście


Trafiło nam się przepiękne słoneczne lato! Nie musimy jechać na południe Europy, by wygrzewać się w słońcu i szukać klimatyzacji. Możemy to wszystko robić tutaj! Orzeźwiający chłodek nocą, lekki wiaterek wieczorem i niezły skwar w ciągu dnia - czy nie tak powinno wyglądać każde lato? Jest idealnie! :)

Dzisiaj może pojawiło się delikatne zachmurzenie, ale jutro znowu ma być pełne słońce!


Dlatego w tym tygodniu wybraliśmy się na Starówkę, by cieszyć się piękną pogodą w przepięknym otoczeniu. Uwielbiam te kolorowe kamieniczki, brukowane urocze uliczki i cegły murów obronnych. Do tego klimatyczne knajpy i odrobina zieleni. Jest cudnie! Uwielbiam atmosferę tego miejsca! Zwłaszcza w tygodniu przed południem, gdy prawie nie ma turystów.


poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Co trzymamy w witrynie?

Nasza żółta witryna pojawiała się na blogu już nie raz, ale zazwyczaj w szybach odbija się światło i nie widać, co właściwie trzymamy w środku. Dlatego dzisiaj pokażę Wam kilka naszych skarbów.


czwartek, 6 sierpnia 2015

Jaki kolor pasuje do szarego?

Przeglądając ostatnio statystyki bloga dowiedziałam się, że poszukujecie kolorów pasujących do szarości. Tak się składa, że mam szare ściany w salonie, w sypialni i w pokoju dzieci. W każdym pokoju używaliśmy innych farb. I w każdym z tych pokoi panuje trochę inna kolorystyka. Więc bardzo chętnie Wam opowiem, które barwy najlepiej łączyć z szarością. Zwłaszcza, że uwielbiam wszystkie kolory! (poza fioletowym)

wtorek, 28 lipca 2015

Porządki w domu


Weekend bez dzieci za nami. Wydawałoby się, że sobie odpoczniemy, ale nic z tego. Po pierwsze, bez dzieci się nie odpoczywa, bo się tęskni. Po drugie, na ciekawych konferencjach nie ma czasu na odpoczywanie. Wykłady, warsztaty, rozmowy, nowi ludzie i sporo przemyśleń. 

Bardzo dużo przemyśleń. Powiedziałabym wręcz, że zdecydowanie za dużo się myśli. 

Dlatego, by uporządkować chaos w swojej głowie, zabieram się za porządki mieszkania! 

czwartek, 23 lipca 2015

[Polscy artyści] Beata Murawska

Prawda jest taka, że polskich artystów zazwyczaj bardzo ciężko namierzyć. Znaleźć dwóch przykładowych - to nie sztuka! Ale przejrzeć prace kilkudziesięciu, by faktycznie być w stanie wybrać coś dla siebie... to zadanie nie należy do najprostszych.

Z twórcami z poprzednich epok nie ma problemu, gdyż są pięknie skatalogowani w różnych mądrych księgach. A jak poznać dzisiejszych rzeźbiarzy? Jak poznać współczesnych malarzy? Nie uczą o nich w szkołach! I, co gorsza, nie wszystkich da się znaleźć w internecie. Czy żeby po prostu kupić obraz, naprawdę trzeba się wgryzać w środowisko artystyczne i jeździć po galeriach w całej Polsce? Czy sztuka faktycznie jest tylko dla nielicznych?

Przerwę na chwilę swoje rozważania, by przedstawić Wam Beatę Murawską, której piękne kolorowe obrazy na pewno już znacie (chociażby z mojego salonu).

poniedziałek, 20 lipca 2015

Jestem na TAK!

Parę ładnych lat temu, gdy z Piotrkiem nie tylko nie byliśmy parą, ale nawet jeszcze zupełnie o byciu razem nie myśleliśmy, wybraliśmy się z przyjaciółmi do kina. Nie na film, tylko do kina. W związku z tym z repertuarem zapoznaliśmy się już na miejscu. Nie było dużego wyboru na daną godzinę, więc wylądowaliśmy na bardzo przeciętnej amerykańskiej komedii ("Jestem na tak").

Fabuła bardzo prosta (jak to w amerykańskich komediach) - główny bohater chce odmienić swoje życie i zaczyna zgadzać się na wszystkie propozycje. Ma nigdy nie mówić "nie" i zawsze być na tak. Straszliwie absurdalne, prawda? Dalszy rozwój wypadków nie był zbyt zaskakujący i pamiętam, że wyszłam z kina bardzo zawiedziona. Oczywiście bohater dzięki swojej otwartości na propozycje, szybko poznał nowych ciekawych ludzi i zrealizował swoje marzenia. Jak na fabułę filmu, to nie było nic ciekawego. Ale pomimo upływu lat, wciąż ten film dobrze pamiętam. A wiecie dlaczego?

Bo ta reguła "bycia na tak" naprawdę działa!



piątek, 17 lipca 2015

Moje zakupy w TK Maxx

W tym tygodniu uczestniczyłam w akcji TK Maxx. Każdy z uczestników dostał kartę zakupową i miał jakieś zadanie do wykonania. Wnętrzarkom (czyli mi i Agnieszce z inkpink.pl) przypadło kupienie rzeczy przydatnych na piknik. 

Cieszenie się latem na łonie natury nie musi oznaczać wyjścia na łąkę - można to robić również w ogrodzie czy na tarasie, więc postanowiłam nie ograniczać się do nietłukącej zastawy, którą zazwyczaj zabiera się ze sobą w teren. Postawiłam na kolory, orientalne wzory i śródziemnomorskie jedzenie. Co wybrałam? 

poniedziałek, 13 lipca 2015

Nasze mieszkanie

Regularnie pokazuję Wam różne kawałki naszego mieszkania. Postanowiłam to wszystko w końcu podsumować w jednym poście. Oczywiście obecnego stanu nie nazwałabym efektem końcowym zmian, a jedynie jakąś wypadkową naszych decyzji, które cały czas podejmujemy. Można jednak powiedzieć, że się urządziliśmy i już nie jest pusto, jak było zaraz po przeprowadzce (półtora roku temu). 


piątek, 10 lipca 2015

Niestety, wcale nie jest u nas tak czysto...

Niestety, przyznaję to z bólem serca (chociaż też nie aż tak wielkim). Może na zdjęciach na blogu panuje względny porządek, ale tak naprawdę częściej króluje u nas bałagan. Pomijam oczywiście takie drobnostki jak niepościelone łóżko czy brudne naczynia w zlewie - to jeszcze nic! Najgorsze są dla mnie poprzestawiane meble, porozrzucane poduszki i jogurty wtarte w kanapę.

Gdy w kącie leżą klocki, na środku tory, a pod stołem kolorystycznie poukładane samochody - to mi nie przeszkadza. Ale jak wszystkie krzesła są ustawione na środku mieszkania w ciuchcię, i to ciuchcię, która tak naprawdę jest remizą strażacką, to już przestaje mi się podobać. Gdy nie mam na czym usiąść przy stole, a każda próba odzyskania siedzenia kończy się awanturą (bo psuję remizę!), to nie jest już fajnie.

Na szczęście weekendy i wieczory nie trwają wiecznie!
W końcu nadchodzi cudowny poniedziałek, kiedy Marcin bawi się z przedszkolu, a Lena grzecznie śpi w łóżeczku. To jest ten moment, kiedy mam szansę posprzątać całe mieszkanie. Jeśli zdążę, mogę też zrobić dla Was jakieś zdjęcia. To ten moment, kiedy mogę odetchnąć z ulgą, że jednak nie jest ze mnie aż taka zła pani domu.

Ale jak pięknie by nie było, godzinę później i tak wróci Marcin, i cała zabawa zacznie się od nowa!

Chcecie zobaczyć, jak to wygląda u nas tak naprawdę?

Przygotowałam krótkie nagranie, na którym pokazuję prawdziwe oblicze naszego mieszkania. Żadnego stylizowania - bo to już wcześniej zrobił za mnie Marcin! A jeśli myślicie, że ten łobuz powinien pomóc mi sprzątać... to tym bardziej zerknijcie na film :)



Kto by nie uległ takiemu słodkiemu pomocnikowi...? :)

czwartek, 9 lipca 2015

[DIY] Pomarańczowe krzesło

Mamy w domu trzy stare krzesła z IKEA. Pamiętają początki tego mieszkania i wszystkich kolejnych lokatorów. Szklany stół, przy którym kiedyś stały, już od kilku lat nie funkcjonuje, więc teraz nie do końca wiadomo, co z nimi zrobić. Nie są najpiękniejsze, nie są najsolidniejsze, ale są i wędrują po domu z kąta w kąt.

I to jest ok!

Natomiast przez te wszystkie lata bardzo się zniszczyły. Odrapane ze wszystkich stron, zaczęły straszyć swoim wyglądem. Co zrobić? Znowu wyrzucić szkoda, a oddawać komuś takie zniszczone... 

Postanowiłam pomalować! A że ostatnio pisałam o kolorze pomarańczowym [TUTAJ] i akurat miałam pod ręką pomarańczową farbę, nad barwą pierwszego z krzeseł nie musiałam się długo zastanawiać.

poniedziałek, 6 lipca 2015

Noclegi nad morzem, czyli co mnie denerwuje najbardziej

Sezon wakacyjny właśnie się zaczął, ale my mamy urlop już za sobą. Trzydniowy pobyt nad morzem przypomniał mi, jak wielka jest przepaść pomiędzy jakością usług noclegowych na wybrzeżu, a w innych regionach kraju. 

Przedstawię w skrócie cztery miejsca, w których nocowaliśmy w przeciągu ostatniego miesiąca: apartament w Gdańsku, kawalerka w Szczecinie,  pokój w pensjonacie w Rewalu  i pokój w pensjonacie w Drawsku Pomorskim.

Dwa mieszkania i dwa pensjonaty.


środa, 1 lipca 2015

Tort bezowy PAVLOVA

Ostatnio pokazywałam Wam, jak proste jest zrobienie tiramisu [LINK]. Choć trudno w to uwierzyć, teraz mam dla Was coś jeszcze prostszego! Tort bezowy, czyli popularna Pavlova, która zawsze robi duże wrażenie i szybko znika z kawiarnianych półek, tak naprawdę jest bardzo prosta do zrobienia samodzielnie w domu. Jak nie wierzycie, to sami zobaczcie poniżej :)

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Instagramowy tydzień #1

Ostatni tydzień minął nam wyjątkowo intensywnie. Wybraliśmy się z dziećmi w podróż po Polsce. Naszym pierwszym przystankiem był Poznań...

piątek, 26 czerwca 2015

Studium ładnego wnętrza

Pozdrawiam Was serdecznie z polskiego wybrzeża! Zatrzymaliśmy się na kilka dni nad morzem i, chociaż pogoda niezbyt nam dopisała, mam mniej czasu wolnego niż normalnie! Urlopy urlopami, ale prawdziwe wakacje są wtedy, gdy Marcin jest w przedszkolu, a Lena śpi. Podczas podróży jesteśmy non stop razem, więc blog czasem musi poczekać.

Od poniedziałku znowu będę na pełnych obrotach, a póki co chciałabym Wam pokazać piękne mieszkanie, którym bardzo chętnie będę się inspirować. Jest delikatne i wyraziste zarazem. Chociaż nie ma tu zbyt wielu kolorów (poza zielenią roślin), pojawia się sporo ciekawych elementów, na które chciałabym zwrócić Waszą uwagę.

Mam to mieszkanie otwarte w kartach przeglądarki już od wielu tygodni, więc uwierzcie, że naprawdę bardzo mi się podoba, i czytajcie uważnie :)


poniedziałek, 22 czerwca 2015

Sypialnia w mniejszym pokoju

Ostatnio, gdy pokazywałam ten pokój [klik], pod oknem stało łóżeczko Marcina, a na półkach ułożone były jego kolorowe książeczki. Teraz jego meble wylądowały w naszej sypialni [klik] , a nasza sypialnia przywędrowała tutaj. 

Musicie przyznać - trochę się zmieniło!

piątek, 19 czerwca 2015

Zupełnie nie po skandynawsku!

Pora na odrobinę szaleństwa i sporą dawkę koloru! Ze skandynawskimi wnętrzami to nie ma zbyt wiele wspólnego, ale moda się zmienia - kto wie, czy za kilka lat nasze mieszkania nie będą podążały w tym kierunku? :)

Chociaż, szczerze mówiąc, raczej szybko to nie nastąpi. Urządzenie takiego barwnego wnętrza pełnego przepychu do najtańszych nie należy. Po skandynawsku wystarczy wszystko na biało, lekkie meble, proste formy, puste kąty. A tutaj? Złocona sztukateria, miliony kilogramów tkanin, ręcznie robione malowidła, ciężkie drewniane łoża ze zdobieniami, które widuje się prawie tylko w muzeach, tysiące dekoracji WSZĘDZIE... To przecież olbrzymi wydatek! Wnętrza z duszą i skarbami, które gromadzi się od pokoleń.
Może mielibyśmy takich w Polsce więcej, gdyby nie burzliwa historia kraju?

 

wtorek, 16 czerwca 2015

Oddaliśmy sypialnię dzieciom

Miesiąc temu pokazywałam Wam, jak urządziliśmy sypialnię [LINK]. Długo ten stan się nie utrzymał, gdyż zaraz wpadliśmy na kolejny pomysł. 

Bo skoro w naszej wielkiej sypialni stoi właściwie tylko łóżko, a w mniejszym pokoju muszą się zmieścić różne mebelki dzieciaków oraz ich wszystkie zabawki... to coś jest nie w porządku! Fajnie mieć wielką sypialnię, garderobą i dwa okna. Ale to dzieci korzystają ze swojego pokoju najwięcej, więc żeby było rozsądnie, to one powinny zamieszkać w większym.

Jak pomyśleliśmy, tak też zrobiliśmy. 
Kilka chwil na przestawienie mebli i oto jest - nowy pokój dzieci!

niedziela, 14 czerwca 2015

A ja zdążyłam!

Mam 22 lata, męża i dwójkę dzieci. Często słyszę, że jestem bardzo młodą mamą. Nic dziwnego - by pasować do otoczenia, powinnam być dziesięć lat starsza. Moja babcia raczej nie miała tego problemu. Co zrobić - ludzie zaczynają się starać o dzieci coraz później. Do tego stopnia, że wczesne macierzyństwo zaczęło być postrzegane jako wpadka, patologia i utrata najlepszych lat życia.  




piątek, 12 czerwca 2015

Tiramisu, prostsze niż myślisz

Zaczyna się weekened, czas spotkań ze znajomymi i długich obiadów rodzinnych. Dobry moment, by zrobić tiramisu! Ten włoski deser już na dobre zadomowił się w kawiarniach. Ale mam wrażenie, że wciąż wielu osobom wydaje się, że jest zbyt trudny, by zrobić go samemu w domu. Nic bardziej mylnego!

Można powiedzieć, że robienie tiramisu polega na miksowaniu jajek z mascarpone, a następnie przełożeniu tej masy nasączonymi biszkoptami. Prościzna, prawda? :)
A jak to wygląda dokładnie: co, ile czasu i w jakiej kolejności - opisuję poniżej.