środa, 30 lipca 2014

Pojechaliśmy po łóżko, wróciliśmy z witryną

Było dokładnie tak, jak w tytule. Późnym wieczorem, pół godziny przed zamknięciem sklepu, wybraliśmy się do IKEA po łóżko dla Marcina. Wiedzieliśmy dokładnie, co chcemy kupić. To była tylko formalność. Czas gonił, więc wpadliśmy szybko do działu dziecięcego, a tam... "towar jest chwilowo niedostępny". Nie sądziłam, że to się zdarza!
Rozczarowani powoli ruszyliśmy do wyjścia. Już zaczęły się pojawiać komunikaty o zamknięciu sklepu. Przed opuszczeniem hali zajrzeliśmy jeszcze tylko na sekundę do działu wyprzedaży i... kupiliśmy żółtą witrynę z kolekcji Stockholm! Z ekspozycji, przeceniona o 50%, uśmiechała się do nas z daleka. Choć jej drewniane uchwyty w drzwiach bardziej mi się podobają od oryginalnych, to jednak mebel ma też kilka zadrapań. Nie byliśmy do końca przekonani. Jakby nie patrzeć, 649 zł to też nie jest aż tak mało, by się nie przejmować rysami czy brakiem gwarancji. Na szczęście udało nam się namierzyć pana z obsługi sklepu. Krótka wymiana zdań i byliśmy zdecydowani - przeceniona o 70% witryna jechała z nami do kasy! :)

Jeszcze pół godziny pakowana jej w całości do auta, wnoszenie na trzecie piętro i oto jest! Nasz piękna żółta witryna :)

poniedziałek, 28 lipca 2014

Domowe pomidory

W tym roku postanowiliśmy spróbować swoich sił w domowej uprawie pomidorów. Nigdy wcześniej nie mieliśmy żadnego warzywnego ogródka, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz! Skusiły nas nasionka w supermarkecie. Nie wiedząc, czego się spodziewać, kupiliśmy od razu trzy opakowania. To była połowa marca i zupełnie nie wiedzieliśmy, czym to się może dla nas skończyć...


Ale zacznijmy od początku!

niedziela, 27 lipca 2014

Wakacyjny dom w Meksyku

Oto piękny mały meksykański domek nad brzegiem morza. Choć przeważa w nim biel, nie brak kolorowych akcentów. Jeśli szukacie wakacyjnych klimatów, trafiliście idealnie! Zapraszam:


piątek, 25 lipca 2014

Jak robię zakupy?

W kwestii zakupów nie jestem stereotypową kobietą. Nie znoszę przymierzania ubrań, a szukanie nowych butów zupełnie nie sprawia mi przyjemności. Zazwyczaj gdy wchodzę do sklepu mam jasno określone cele - hyc, hyc, hyc i zakupy zrobione. Jeśli potrzebuję czegoś poszukać trochę dłużej, muszę być sama, gdyż przeglądanie rzeczy na półkach w pełnie mnie absorbuje. Gdy już znajdę coś, co wydaje mi się interesujące, dokładnie się temu przyglądam, zastanawiam się, czy aby na pewno będę z tego korzystać, robię zdjęcie i... wychodzę ze sklepu. Dopiero gdy po kilku dniach dana rzecz dalej chodzi mi po głowie, postanawiam ją kupić. Wtedy wracam do sklepu. Niestety te kilka dni zwłoki często przekłada się na to, że wybrany przeze mnie towar jest już wykupiony. Jeśli jednak się na coś zdecydowałam, próbuję faktycznie to dostać. Jadę do innych sklepów tej samej marki, szukam przez internet... Jest trochę zamieszania, ale przynajmniej mam dokładnie to, czego potrzebowałam. Oczywiście nie zawsze mam czas, by robić w pełni przemyślane zakupy. Jednak ta strategia bardzo mi odpowiada i lubię ją stosować.

Po wpisie z opisem asortymentu Home&You postanowiłam kupić koszyczki, dlatego znowu pojechałam do sklepu, a tam... koszyczków już nie ma. A w zaawansowanej ciąży nie czuję się na siłach, by zrobić rundę po wszystkich salonach Home&You w Warszawie. Myślałam, że przepadło. Korzystając jednak z obecności w centrum handlowym, zaszłam do relatywnie nowego ZARA Home, w którym jeszcze nie byłam. A tam co? Właśnie koszyczki! Z czego niektóre solidnie przecenione :)
Takie sytuacje lubię!

czwartek, 24 lipca 2014

Miętowe szaleństwo

Chciałam Wam dzisiaj pokazać, co udało mi się kupić podczas ostatniej wizyty w sklepach wnętrzarskich, ale... padła mi bateria w aparacie! :) Bardzo prozaiczny powód, ale takie jest życie i pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Mam jednak dla Was za to coś jeszcze ciekawszego, co powinno fajnie dopełnić ostatni post z szaro-żółtymi inspiracjami. Pora na przegląd miętowych produktów! 

wtorek, 22 lipca 2014

Szary + żółty

Szary pięknie się łączy z innymi kolorami. Na lato proponuję jednak nie szukać czegoś do pary zbyt daleko i po prostu postawić na żółty. Jak się prezentuje taka mieszanka? 

DUKA

Przygotowałam dla Was kilka szaro-żółtych zestawów z bieżącej oferty polskich sklepów. Jeśli ostatnio widzieliście gdzieś jakieś inne ładne rzeczy do domu właśnie w tej kolorystyce, podzielcie się w komentarzach :)

poniedziałek, 21 lipca 2014

Co nowego w Home&You?

Ostatnio miałam okazję wpaść na moment do Home&You. Nie miałam ani siły, ani czasu, by dokładnie przyjrzeć się wszystkim rzeczom, jednak już od progu miło zaskoczyła mnie nowa letnia kolorowa kolekcja. Poza barwnymi wzorami wypatrzyłam jeszcze kilka drobiazgów, które mogą przypaść do gustu miłośnikom spokojniejszych tonacji. Kilka zdjęć wrzuciłam już w zeszłym tygodniu na Instagram. Teraz pokażę Wam moje typy trochę dokładniej :)

sobota, 19 lipca 2014

Oryginalne kształty - kto to robi dobrze?

Widzieliście już nową kolekcję w sklepach DUKA? Jeśli tak, z pewnością zwróciliście uwagę na półmiski w nietypowym kształcie ryby.

Nowa kolekcja w DUKA charakteryzuje się piękną fakturą ceramiki. Dlatego czego by nie myśleć o rybach, talerze prezentują się bardzo dobrze! Niestety wielu producentów tworząc coś o oryginalnym kształcie, zapomina o dopracowaniu detali. Nieudane wiewiórki, serca czy inne ryby spotykam bardzo często. Dzisiaj jednak chciałabym pokazać Wam takie nietypowe formy, które okazały się strzałem w dziesiątkę :)

czwartek, 17 lipca 2014

Grzejnik - mocny akcent w łazience

Przez cały sezon grzewczy w mojej łazience życie toczy się trochę wokół grzejnika. Przed kąpielą nagrzewam pomieszczenie. Po kąpieli suszę ręcznik. Kaloryfer w łazience to bardzo ważna sprawa.

W poprzednim mieszkaniu mieliśmy kaloryfer ścienny z poziomymi żeberkami, na których wieszaliśmy ręczniki. Teraz w łazienkach mamy takie same grzejniki, jak w całym mieszkaniu. Standardowy model - ani ładny, ani praktyczny. Korzystamy i wyciągamy wnioski, by w przyszłości przy urządzaniu swojego mieszkania wybrać jak najlepiej.

Jeden wniosek już wyciągnęłam - chcę, by nasza łazienka była jasna. Ciemna zieleń i nieokreślony morelowy to nie są barwy, które powinny królować w pomieszczeniu bez okna. Światło nie rozprowadza się tak dobrze, jak w bieli, i w efekcie jest dość ponuro, a łazienki wydają się mniejsze niż są w rzeczywistości. Natomiast nie chcę też, by nasza wymarzona łazienka wyglądała tak, jak te poniżej:



Czego mi brakuje na powyższych zdjęciach?

środa, 16 lipca 2014

Łącznik między dwoma światami


Dzisiaj na Instagramie pokazałam Wam jeden z warszawskich placów. Z pozoru niczym się nie wyróżniający, z widokiem na nie najpiękniejsze bloki, z malutką fontanną.... Nic specjalnego. Jednak dziennie przechodzi tamtędy bardzo dużo osób. Zwłaszcza od czasu zamknięcia Świętokrzyskiej (z powodu budowy metra). Pewnie większość z nich nawet nie wie, jak ten plac się nazywa. Ale ja już wiem. To plac Dąbrowskiego. I jest w 100% wyjątkowy, gdyż pojawiło się na nim coś, czego nie ma nigdzie indziej.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Fototapeta - pomysł na ciekawą ścianę

Ostatnio opowiadałam Wam o mocnych kolorystycznych akcentach we wnętrzu. Dzisiaj ugryziemy temat ciekawych wnętrz z zupełnie innej strony. Bo nie trzeba używać intensywnych barw ani wyrazistych kształtów, by nadać wnętrzu niepowtarzalny charakter. Można zrobić coś zupełnie innego i wykorzystać... fototapety!
Jakie są zalety tego rozwiązania?

Fototapeta "Hills"

niedziela, 13 lipca 2014

Pokój dla chłopaka

Pokażę Wam dzisiaj tylko jeden pokój - pokój Dylana, trzyletniego chłopca. Najpierw zobaczcie zdjęcia, potem wyjaśnię, dlaczego akurat to wnętrze postanowiłam Wam pokazać :)


piątek, 11 lipca 2014

Niezwykła kuchnia

Zobaczcie tę kuchnię! Jest inna niż wszystkie. Ciekawa, oryginalna i pełna pomysłów godnych powtórzenia. Przypatrzcie się uważnie i spróbujcie się zainspirować!


Zapraszam do środka!

wtorek, 8 lipca 2014

Kolorowe półki

Oto półka pomalowana na ten sam kolor, co fragment ściany za nią. Niezwykle prosty pomysł, a jaki efektowny! Spotkaliście się kiedyś z taką dekoracją?

 

poniedziałek, 7 lipca 2014

Polskie barwy w szwedzkiej kuchni

Fragment tej kuchni pokazywałam Wam już kilka dni temu. Teraz mam dla Was cały dom! Czuję, że te wnętrza naprawdę przypadną większości z Was do gustu. Na wszelki wypadek od razu zapowiem, że w innych pomieszczeniach nie jest tak czerwono jak na poniższym zdjęciu :)


Ciekawi pozostałych fotografii? :)

sobota, 5 lipca 2014

Pokój Marcina - pierwsze plany

Postanowiliśmy, że trzeba wziąć się w garść i dokończyć pokój Marcina! Jest już prawie cały odmalowany (z wyjątkiem wnęki przy oknie, która będzie biała), więc najwyższa pora pomyśleć o meblach. 

W tym momencie w pokoju znajduje się wielkie łóżko VOX i skrzynia na pościel od kompletu, które już tu były, gdy się wprowadzaliśmy. Meble te mają już kilkanaście lat, ale wciąż bardzo dobrze się trzymają, dlatego nie wynieśliśmy ich jeszcze razem z innymi. Łóżko ma wielką szufladę, w której mieści się materac, i Marcin robi z niej duży użytek. Natomiast kolorystyka i masywność tego zestawu sprawiają, że nie wiążemy z nim dalszych planów. Łóżko zajmuje pół pokoju, a gdy wysunie się szufladę, właściwie na nic już nie ma miejsca.


W pokoju stoi jeszcze niemowlęce łóżeczko, z którego Marcin powoli przestaje korzystać. Niedługo trafi do naszej sypialni, dlatego chyba nie ma sensu go rozkręcać i znosić do piwnicy. 

Jak więc widzicie, pokój jest właściwie zupełnie pusty! Możemy planować od zera! Oto nasza ostatnia koncepcja:

czwartek, 3 lipca 2014

Półka RIBBA - inspiracje do pokoju Marcina

Wpadłam na nowy pomysł! Pewnie znacie półki na ramki RIBBA, prawda? Jeśli nawet wydaje Wam się, że nie, z pewnością widzieliście je już wiele razy. Na wszelki wypadek przypomnę jak wyglądają:


Te bardzo wąskie półeczki pierwotnie miały służyć do ekspozycji obrazków. Z czasem jednak zaczęły mieć coraz bardziej zróżnicowane role...

środa, 2 lipca 2014

Tapeta - mocny akcent we wnętrzu

Dzisiaj mam dla Was wnętrze pełne kolorów! Liczba barw w tym mieszkaniu przekracza wszystkie popularne standardy, a mimo to nie jest przytłaczająco. Poza meblami i pięknymi dodatkami na uwagę zasługuje tu coś jeszcze - ściany. Dwie z nich są pokryte wzorzystymi tapetami. Zwróćcie uwagę - to tylko dwie ściany na całe mieszkanie! Niby niedużo, a efekt wspaniały! Nie da się przejść obok tych tapet obojętnie. Sami zobaczcie: