poniedziałek, 29 grudnia 2014

Sylwester w małej czarnej

Ledwo minęło Boże Narodzenie, a już zaraz Sylwester. Jeśli będziecie świętować, z pewnością nie ominą Was dylematy w co się ubrać. My się tym razem nigdzie nie wybieramy, ale postanowiłam pobawić się ubraniami chociaż wirtualnie i przygotowałam dwa sylwestrowe zestawienia.

Łączy je jeden wspólny element - sukienka.

I to wcale nie jest zwykła sukienka. Wiecie dlaczego? :)


12 / 3 / 4 / 5 / 67



1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7

Tę czarną sukienkę zaprojektowała Monika Kamińska, autorka bloga Black Dresses

Długo poszukiwała właśnie takiej klasycznej, odpowiedniej na każdą okazję, aż w końcu sama ją stworzyła - piękną, elegancką i wygodną. Nie było to proste zadanie! Samo wybranie właściwego materiału musiało być niemałym wyzwaniem [TUTAJ więcej na ten temat]. 

Prace trochę trwały, ale w końcu się udało i w tym miesiącu ruszył internetowy sklep z klasycznymi sukienkami:

Monika, dobra robota! :)

Coś czuję, że w przyszłym roku na imprezach będą królować właśnie takie proste, uniwersalne kroje.

Fragment wpisu Moniki na blogu >> link do całego tekstu <<

To pozostało mi życzyć Wam udanych przedsylwestrowych zakupów! Uważajcie, by nie wyrzucić pieniędzy w błoto kupując drogą kreację tylko na jedną noc.


PS. W moich zestawieniach znalazły się również płaszcze - pamiętajcie, że o północy często wychodzi się z domu, a wtedy też trzeba jakoś wyglądać i nie zamarznąć ;)  

22 komentarze:

  1. My też w domu w tym roku. Z reszta odkąd synek pojawił się na świecie, zawsze w domku razem. Ale ja tam się cieszę na taki obrót spraw. Wcześniej wyszalałam się sylwestrowo, choć z drugiej strony do ostrych imprezowiczek nie należałam, raczej na odwrót. Żartujemy sobie, że po drugim brzdącu, gdy oboje nam wyrosną, wybierzemy się na bal. ;)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    Pozdrawiam,
    Katarynka

    P. S. Co do sukienki, to hmm, owszem jest bardzo elegancka, ale ja do swojej figury, najbardziej uwielbiam te odcinane pod biustem. W tym fasonie czuję się najlepiej, swobodniej, zgrabniej. :) Choć wiem, uniwersalny to on nie jest. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My raz zostawiliśmy Marcina z dziadkami koło północy i wyskoczyliśmy do znajomych, ale jakoś było mi smutno, że jesteśmy bez niego. Lubię mieć do w pobliżu i sama pokazywać mu świat. Dlatego rok później zaprosiliśmy znajomych do nas :) A jeszcze rok później był ostatni Sylwester, kiedy się przeprowadzaliśmy i z godzinę czy dwie przed północą jeszcze wnosiliśmy do domu różne pudła, torby i walizki :)
      Więc tym razem chyba w końcu odpoczniemy. Może pora na jakiś film...

      I ja też od ostrych imprezowiczek nigdy nie należałam :) Wydaje mi się nawet, że wszystkie imprezy mogę policzyć na palcach :))

      A z sukienkami, ja sama chyba najbardziej lubię takie, które nie są odcinane wcale :) Chociaż te pod biustem też są spoko. Ale w takich klasycznych też chodzę i trzeba przyznać, że mają swój urok :)

      Usuń
    2. Odcinane pod biustem to fason w którym ja wyglądam najgorzej, wieczna ciąża spożywcza :D

      Usuń
    3. Ech, to już wiem dlaczego gdy jestem w takiej sukience, tak chętnie ustępują mi miejsca w komunikacji miejskiej?. :) :P To fakt, w takiej sukience wygląda się jakby w ciąży było się. Brzuch niech będzie mega-płaściutki, a i tak wizualnie ciąża. :P

      Usuń
    4. Pamiętam, jak pod koniec liceum kupiłam sobie taką sukienkę i tata zażartował, że mam garderobę, jakbym była w ciąży - dużo czasu nie minęło, by te słowa już były zbieżne z prawdą :)) Więc to, że się wygląda szczuplej wcale nie jest zgodne z prawdą. Ale czuję się w nich swobodnie i to sobie cenię. Przy czym prawda jest taka, że w takich sukienkach jak ta w poście łatwiej można ukryć wady figury, o ile dobierze się właściwy rozmiar. A niestety częstym błędem jest kupowanie zbyt małych ciuchów. Wtedy zamiast się wyszczuplić, jeszcze się podkreśla każdą fałdkę... No ale cóż! Dzisiaj Sylwester, więc życzę nam wszystkim, byśmy się tymi fałdkami nigdy nie musiały martwić :))

      Usuń
  2. I my w tym roku nigdzie się nie wybieramy. To pierwszy taki Sylwester dla nas, zawsze spędzaliśmy ten dzień w towarzystwie znajomych. Planów nie ma ale Hania będzie mogła pójść spać o której zechce. Jak szaleć, to szaleć ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W domu też może być super :) Udanego wieczoru! :)

      Usuń
  3. piękna klasyczna sukienka, podkresli figurę z pewnością :) mała cxzarn aodpowiednia na każdą okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie jedna z najgorszych imprez ( wielokrotnie się przekonalam) także w tym roku po prostu chill ze znajomymi jak co sobotę;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już od jakiegoś czasu podchodzę do Sylwestra z dużym dystansem. Z jednej strony fajna okazja, by się spotkać ze znajomymi, z drugiej fajnie być w mniejszym gronie, z trzeciej - to tylko Sylwester!, z czwartej - wszyscy imprezują, więc może zrobić coś innego? Kiedyś rozkminiałam, teraz nie mam siły o tym specjalnie myśleć. Co będzie, to będzie :)

      Pamiętam, jak kiedyś z przyjaciółką jeździłyśmy w Sylwestra rowerami po Warszawie. Chciałyśmy być w kilku miejscach tego wieczoru i rower wydawał się najwygodniejszym środkiem transportu. Niestety był kilkustopniowy mróz:P a po północy dużo szkła na ulicach. Ale wróciłyśmy całe i zdrowe :) Fajnie było!

      Usuń
  5. Bardzo ładna sukienka i fajne dodatki, tylko do lakieru Essie mam mieszane uczucia: raz mi się podoba, innym nałożeniem nie ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam od niedawna Essie, ale jestem bardzo zadowolona! Ale np. z lakierami Eveline byłam zachwycona, dopóki nie kupiłam białego, który mnie maksymalnie rozczarował ;) Tak to już jest, więcej zależy od konkretnego produktu niż od samej marki.

      Usuń
  6. Cudowna sukienka! Uwielbiam takie uniwersalne kroje, bo można je wykorzystać na wiele okazji. Nie ma dla mnie nic gorszego niż "sukienka na jedno wyjście"...

    Gratuluję autorce i zmykam do sklepu internetowego - obym tylko nie wróciła do zakupoholizmu! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ubrania na jedno wyjście to kiepska sprawa. Zastanawiam się, czy takie mam, bo akurat w moim przypadku nawet sukienka ślubna nadaje się jeszcze na jakieś mniej zobowiązujące wyjście :))

      Usuń
    2. Dzięki :) Właśnie o to mi chodziło, żeby była na wiele okazji, więc cieszę się, że się udało!

      Usuń
  7. my byliśmy na bardzo kameralnej domówce u znajomych i balowaliśmy z 3,5 latkiem ;) było bardzo miło.
    Madziu, życzę Wam, żeby 2015 był dla was radosny, satysfakcjonujący, twórczy... itd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do nas przyszedł w końcu kolega, ale i tak Marcin zorganizował nam część zabaw w stylu tańców weselnych :D Zobacz: https://vine.co/v/OwFF6FqKY9M

      A na Nowy Rok życzę Ci pasjonujących projektów, które nie będą jednak aż tak pochłaniały Twojego czasu na wypoczynek i blogowanie jak te tegoroczne! Wszystkiego najlepszego na 2015 :)

      Usuń