niedziela, 7 września 2014

Pokój Marcina - zapraszam!

Choć wybrane przez nas łóżko wciąż jeszcze nie pojawiło się w sklepie, pokój Marcina powoli zaczyna nabierać właściwych kształtów. Dlatego postanowiłam, że pokażę Wam, jak się prezentuje na obecną chwilę. Zapraszam do królestwa naszego małego Rozbójnika!




Półki RIBBA już Wam pokazywałam. Papierowe domki również. Kącik kuchenny na stoliku w kształcie kota też już widzieliście. Ale dla przypomnienia jeszcze kilka ujęć:



A co nowego się pojawiło? Przede wszystkim czerwony regał MULIG. Choć jest prezentowany raczej jako mebel do schowków, piwnic czy łazienek, moim zdaniem świetnie pasuje również do pokoju dziecięcego. Prosta metalowa konstrukcja i wyrazisty kolor, a przede wszystkim wytrzymałość - to dokładnie to, czego szukałam dla Marcina. Teraz pudełka z zabawkami nareszcie mają swoje miejsce, a na podłodze zrobiło się więcej miejsca do zabawy.


Oprócz regału nabyliśmy ostatnio biały stolik LACK. Z poprzedniego (czarnego) Marcin oderwał boczne listwy i zaczął odkręcać nogi, ale wciąż się chętnie na nim bawił. Zamiast więc się go po prostu pozbyć, wymieniliśmy na nowy w kolorze pasującym do nowego pokoju.

Na ścianie natomiast pojawił się plakat z marynarzem autorstwa duńskiej ilustratorki Michelle Carlslund. Długo nie mogłam się zdecydować na kolor ramki. Najpierw była niebieska, która świetnie pasowała do ilustracji, jednak nie do końca komponowała się z kolorem ścian. Następnie testowałam czarną, ale była zbyt przytłaczająca. Teraz jest biała i na razie nie planuję kolejnych zmian. 
  

W turkusowej części pokoju znajduje się materac do spania i komoda z trzema szufladami. To tymczasowy zestaw. Gdy już kupimy upatrzone łóżeczko, podejmiemy decyzję odnośnie komody. Wcześniej myśleliśmy o otwartym wieszaku, ale te węższe są bardzo niestabilne, a te większe nie zmieszczą się we wnęce. Teraz wahamy się pomiędzy białą komodą a białą szafą. Póki co służy nam stara komoda w kolorze brzozy, na której postawiliśmy wieżę. Marcin uparcie dalej nie chce byśmy mu czytali książki (mamy opowiadać o ilustracjach, ale nie czytać), więc teraz puszczamy mu bajki audio. Chcąc nie chcąc zaczął ich słuchać! Jeśli znacie jakieś płyty godne polecenia, napiszcie w komentarzach :)



 

Jeszcze trochę zmian przed nami, ale już na tym etapie czuję satysfakcję. Jak na koniec pokażę Wam zdjęcia PRZED/PO, to przekonacie się, jak wielką metamorfozę przeszedł ten skromny pokoik :)

Niebieski kosz na pluszaki - IKEA


A jak Marcin sam widzi swój pokój? Przekonacie się już niedługo! Pokażę Wam w następnym poście.

25 komentarzy:

  1. Uwielbiam zdjęcia przed i po :) czekam zatem z niecierpliwością :) Najważniejsze, żeby dzieci czuły się dobrze w swoich pokojach :)
    pozdrawiam Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcin swój pokój bardzo lubi :) A które elementy uważa za najważniejsze - o tym w następnym wpisie :)

      Usuń
  2. Pięknie! Ja planuję kolejne zmiany w pokoju dzieci - pora na dorosłe już prawie biurko pierwszoklasity:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym jeszcze nie powiedziała, że pięknie. Cały czas czuję duży niedosyt! Ale przynajmniej już widać, że jest to pokój trzylatka :) Jeszcze trochę i faktycznie będzie super!
      A Wy jakie biurko kupujecie? My się zastanawialiśmy nad tymi od Projektowe Love... teraz się nazywają MINKO. Ale w końcu uznaliśmy, że i tak Marcin z nami przy stole raczej przesiaduje, a do zabawy lepiej się sprawdzą mniejsze stoliki. Więc na razie biurko musi poczekać :)

      Usuń
  3. Fajny jest ten podział pomieszczenia kolorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :) Wnęka sama jakoś wymusiła na nas ten ciemny turkusowy (swoją drogą - farba nazywała się "szmaragdowe oczko"!). Tylko ten szary mógłby być jaśniejszy jednak. Rano w pokoju jest bardzo słonecznie (okno od wschodu), ale już koło południa robi się trochę ponuro (jak na zdjęciach; a zdjęcia ponure, bo rano zawsze Marcin hasa i nie dałby mi odłożyć samochodów do pudełka:) trzeba korzystać z każdej okazji bez względu na pogodę!) :) Przy następnym malowaniu wybiorę delikatniejszy kolor, a teraz spróbujemy zadziałać białymi meblami.

      Usuń
  4. Jest bardzo ładnie! Coś mi się wydaje, że Marcin jest ogromnie zadowolony:))

    OdpowiedzUsuń
  5. "Emil ze Smalandii", "Dzieci z Bullerbyn", "Piegowate opowiadania" (2 części), "Wesoły ryjek", "Poczytaj mi Mamo" (3 części), "Proszę Słonia", "Elmer", "Lotta z ulicy Awanturników", "Miś Uszatek".... to tak na szybko jeśli chodzi o audiobooki jakich słucha mój Smyk. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję bardzo! :) Będziemy się rozglądać! Na YouTube jest dość dużo nagrań, ale zależy mi na płytach lub mp3, żeby Marcina tradycyjne bajki na Youtube za bardzo nie kusiły. Więc muszę się chyba wybrać do sklepu i rozejrzeć za tymi tytułami :)

      Usuń
  6. Polecam miejskie biblioteki publiczne (nasza jest pełna fajnych tytułów, większość mp3 znamy właśnie z niej).

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam oglądać inspiracje z pokojami dla najmłodszych! Super! Marcin pewnie zachwycony?! U nas też małe zmiany w pokoju syna i właśnie metamorfoza jego pokoju sprawia mi największą radość ;)) pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ cudnie! Kolorowo, z fantazją i przede wszystkim z pomysłem:)) Widać, że dużo serca w ten pokoik łożyliście, a mały na pewno jest zachwycony:)) Uściski przesyłam:)

    http://www.homeonthehill.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny pokój. Muszę zapytać o brak ząbka u Marcina, sam chyba nie wypadł, bo to za wcześnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złamał się i niestety szybko wdarła się spora próchnica. Gdy przyszliśmy do dentysty już nie dało się go odratować. Ale to mleczak, więc specjalnie nam nie szkoda :) grunt, że pozostałe zęby zdrowe! Bo najgorzej gdy próchnica przechodzi na stałe nim te wyrosną na dobre. Ale mamy super dentystkę i regularne wizyty, więc mam nadzieję, że Marcin tego nie doświadczy :)

      Usuń
  10. Piekny pokoik. Wyglada na dosc duzy. Udalo sie wam zmiescic wszystko i jeszcze wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokój ma koło 11 metrów chyba, więc szału nie ma, ale faktycznie wszystko się mieści :)

      Usuń
  11. Skoro masz śliczny biały cokół, po co TA drewniana listwa?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gipsowa sztukateria bardzo łatwo się kruszy. Każde dosunięcie mebla do ściany by ją niszczyło. Podejrzewam, że z tego wynika to połączenie. Ale nie wiem, głowy nie dam! Tak już było, gdy się wprowadziliśmy :)

      Usuń
  12. Piękny pokój Twojego Syneczka. I piękny blog - dopiero go odkryłam i dodaję do ulubionych! Jestem zupełną nowicjuszką w blogowym świecie :) Jeśli tylko masz ochotę zapraszam do siebie na linkup party w temacie pokoi dziecięcych właśnie :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Powodzenia w blogowaniu, już do Ciebie zaglądam!

      Usuń
    2. Dzięki Magdu, że wpadłaś do mnie :) I, że zechciałaś zostać - ogromnie mi miło. Pozdrawiam! A.

      Usuń
    3. Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  13. O mamuniu to czerwone krzesło to normalnie nasze z kuchni chyba. :)
    O zobacz: http://www.scrapnicapomyslow.blogspot.com/2014/07/141-sposob-na-nieplanowany-murek.html. :)
    Fajnie tu u Ciebie. Trafiłam do Ciebie przez bloga bauagany.blogspot.com
    i z chęcią zostanę na dłużej. :)
    Pozdrawiam,
    Katarynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie krzesła podobne do naszych :)) Identyczne! Nasze to pomalowane IVAR z IKEA :)

      Usuń