sobota, 5 lipca 2014

Pokój Marcina - pierwsze plany

Postanowiliśmy, że trzeba wziąć się w garść i dokończyć pokój Marcina! Jest już prawie cały odmalowany (z wyjątkiem wnęki przy oknie, która będzie biała), więc najwyższa pora pomyśleć o meblach. 

W tym momencie w pokoju znajduje się wielkie łóżko VOX i skrzynia na pościel od kompletu, które już tu były, gdy się wprowadzaliśmy. Meble te mają już kilkanaście lat, ale wciąż bardzo dobrze się trzymają, dlatego nie wynieśliśmy ich jeszcze razem z innymi. Łóżko ma wielką szufladę, w której mieści się materac, i Marcin robi z niej duży użytek. Natomiast kolorystyka i masywność tego zestawu sprawiają, że nie wiążemy z nim dalszych planów. Łóżko zajmuje pół pokoju, a gdy wysunie się szufladę, właściwie na nic już nie ma miejsca.


W pokoju stoi jeszcze niemowlęce łóżeczko, z którego Marcin powoli przestaje korzystać. Niedługo trafi do naszej sypialni, dlatego chyba nie ma sensu go rozkręcać i znosić do piwnicy. 

Jak więc widzicie, pokój jest właściwie zupełnie pusty! Możemy planować od zera! Oto nasza ostatnia koncepcja:

 Żeby łatwiej było wszystko wytłumaczyć, przygotowałam zestawienie:


1. Po pierwsze, łóżko. Zanim Marcin będzie naszego wzrostu, minie kilka lat. Bardzo możliwe, że w międzyczasie będziemy się jeszcze przeprowadzać. Dlatego uznaliśmy, że nie ma sensu kupować mu normalnego łóżka, które będzie równie duże jak obecne (a na piętrowe jest trochę za mały). Oglądaliśmy przeróżne modele, ale póki co najbardziej nam się podoba GULLIVER ze zdjęcia. Boję się, że będzie się brudzić między szczebelkami jak obecne łóżeczko, ale trudno! Od sprzątania jeszcze nikomu nie stała się krzywda :) 

2. Wieszak na ubrania. Pokój nie jest aż tak przestronny, byśmy chcieli wstawiać tu masywną szafę. Natomiast ubrania Marcina świetnie się nadają do takiego eksponowania. Nic się nie będzie kurzyć, gdyż wszystko jest w obiegu. Ponieważ dzieci się dużo brudzą, a co za tym idzie - często trzeba je przebierać, wszystko jest regularnie prane. I nim się zdążymy znudzić jakimiś ciuchami, Marcin z nich wyrasta. Mamy nadzieję, że to rozwiązanie nie zawiedzie naszych oczekiwań. Zastanawiałam się tylko, czy lepszy będzie wieszak stojący, czy mocowany do ściany. Póki co skłaniam się ku stojącemu. Choć z powodu poprzeczki na dole nie za bardzo będzie się dało tam coś ustawić, to jednak bardzo cenię mobilność rzeczy; zwłaszcza w pokoju dziecięcym.

3. Na spodnie czy skarpetki przydadzą się jakieś szuflady. Szukamy czegoś o niewielkich gabarytach; jeszcze nie jesteśmy zdecydowani.

4. Marcin jeszcze nie potrzebuje biurka. Wystarczają mu przeróżne stoliki. W tej chwili wraz z zabawkami migrują po całym mieszkaniu dwa - czarny kwadratowy LACK z IKEA i kot, którego zrobiliśmy ze sklejki w zeszłym roku (post o stoliku TUTAJ). Pierwszy już się rozkleja, więc w planach uwzględniłam tylko kota.

5. W pokoju zostało trochę miejsca. Nie chcę nic tu planować, bo wiem, że Marcin zapełni tę przestrzeń dużo lepiej. Pojawią się jeszcze z pewnością przeróżne pudła i skrzynki na zabawki, a trzeba też zostawić miejsce na budowanie zamku z pościeli czy zabawę w sklep. W dodatku jest trochę dużych zabawek, których zakupu nie wykluczamy. Trzeba zostawić sobie pole do działania na przyszłość! :)

I jeszcze bardzo istotny punkt programu - dywan! Jak już nie raz Wam opowiadałam, marzy mi się Blobbi:



Na koniec mam do Was pytanie. Znacie już naszą koncepcję pokoju. Wiecie też, że zależy mi na mobilności poszczególnych elementów, by dało się łatwo zmienić ustawienie. Gdzie powinnam zamontować półki RIBBA, o których pisałam ostatnio?

19 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki za wiarę w nas i nasze możliwości :* :)

      Usuń
  2. Super bedzie;) polki bym zamontowala od gory do dolu pomiedzy lozkiem a wieszakiem..w tej wnece..albo obol stolika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrek podobnie proponuje :) Ja jeszcze się zastanawiam nad ścianą zaraz na lewo od okna.

      Usuń
  3. To jestbscianka pomiedzy lozkiem a komoda? To tam by jeszcze pasowaly;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest taka wystająca ścianka; z jednej strony to element konstrukcyjny budynku, z drugiej taki 'ozdobnik' z karton-gipsu zrobiony dla zachowania symetrii. Gdyby nie sztukateria, pomyślelibyśmy o zlikwidowaniu tego 'ozdobnego', by zwiększyć powierzchnię pokoju, ale jest jak jest i już nie będziemy kombinować. Zwłaszcza, że po obu stronach są kinkiety. Natomiast obawiam się, że to trochę za krótka ściana nawet na tą węższą półkę. Muszę wrzucić Wam jakieś zdjęcia tego pokoju!

      Usuń
    2. Jak coś to wrzuciłam dwa zdjęcia na instagram :) instagram.com/magdamotrenko

      Usuń
  4. Świetnie to wszystko wygląda. Półki powiesiłabym na ścianie gdzie stoi KOT :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. To zależy, czy Marcin ma dosięgać do półki. Jeśli nie, to nad kotem, jeśli tak to nad komodą/łóżkiem/obok łóżka/zostawcietonakoniec. Mam wątpliwości co do wieszaka - myślę, że i tak ubranka będą się kurzyć i dywanu - to chyba wełna, więc może uczulać/drapać(!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba faktycznie zostawimy wieszanie półek na koniec. A co do dywanu - testowaliśmy na Targach Rzeczy Ładnych i już wiemy, że nie drapie :)

      Usuń
  6. Jak ja Wam zazdroszczę! Wszystko przed Wami! A w pokoiku Marcina, wszystko się jeszcze może zdarzyć :) Co do półek RIBBA, jak dla mnie to must have każdego dziecięcego pokoiku i na prawdę wszędzie usprawiedliwiam ich obecność! Białe mebelki to również strzał w dziesiątkę, uniwersalne i w pełnej gotowości do zhakowania ;) Matę z Ikea polecam, bo testujemy ją już od jakiegoś czasu i na prawdę daje radę! Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym jednak trochę bardziej odsunęła meble od ścian. Łóżko nie musi być od zagłówka maksymalnie dosunięte do ściany, tak samo jak stolik-kot do okna. Lekkie wysunięcia w stronę środka wykreują ciekawszą przestrzeń w pomieszczeniu. I wtedy półka pasować będzie nad kotem :-)

    Okragły dywan jest piękny sam w sobie - ale czy jesteś pewna, że pasuje do reszty? Pozostałe meble i dodatki, które wybrałaś, są bardzo kanciaste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie okrągły dywan może przełamać tą kanciastość. Natomiast jeszcze nie jesteśmy pewni, czy faktycznie się na niego zdecydujemy.
      Co do dosunięcia do ściany - zgadzam się! Przy czym łóżko wygodnie mieć w rogu, gdyż można się wygodnie oprzeć. Kot natomiast w praktyce cały czas wędruje wzdłuż ściany po prawej stronie od drzwi :)

      Usuń