czwartek, 24 lipca 2014

Miętowe szaleństwo

Chciałam Wam dzisiaj pokazać, co udało mi się kupić podczas ostatniej wizyty w sklepach wnętrzarskich, ale... padła mi bateria w aparacie! :) Bardzo prozaiczny powód, ale takie jest życie i pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Mam jednak dla Was za to coś jeszcze ciekawszego, co powinno fajnie dopełnić ostatni post z szaro-żółtymi inspiracjami. Pora na przegląd miętowych produktów! 










Niektóre przedmioty może bardziej wpadają w turkus czy błękit, ale musicie przyznać - wszystkie razem tworzą piękne zestawienie i z pewnością będą dobrze wyglądały z żółtymi i szarymi dekoracjami :)

Mam nadzieję, że mój wybór Was nie rozczarował i przynajmniej kilka z powyższych rzeczy trafia w Wasz gust. 
A post z moimi zdjęciami pojawi się w najbliższych dniach. Mała zapowiedź TUTAJ na Instagramie.


9 komentarzy:

  1. Mmm....chętnie bym przygarnęła co nie co:)))Ładnie by się komponowało w moimmiętowo-szaro-zółtym salonie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mięta, ach ta mięta! Prawie wszystko kojarzę, kilka rzeczy nawet podobnych mam, tak to już ze mną jest - czuję miętę do mięty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post. Miętę ubóstwiam i na razie minie przejdzie. Jutro zaczynam tydzień żółty. Może się przyłączysz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie :) Póki co robiłam zestawienie żółtego z szarym, ale w sumie mogę bardziej zgłębić ten temat :)

      Usuń
  4. Mięta, turkus, błękit.... Echhhh... Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko jest piękne i obudziłaś we mnie wielkie pożądanie do tych przedmiotów!

    OdpowiedzUsuń
  6. jaka witryneczka! ja zakochana w mięcie po pachy :P))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny jest ten kolor, uwielbiam go

    OdpowiedzUsuń
  8. O jakie ładne. Gdybym tylko miala kolejne mieszkanie to bylby tam miętowy :)
    Robiewdomu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń