wtorek, 18 marca 2014

Prysznic czy wanna?

Tytułowe pytanie dręczy mnie od tygodnia. Chciałabym udzielić jakiejś jednoznacznej odpowiedzi, ale mam z tym duży problem. Liczyłam, że Wasze konkursowe zgłoszenia pomogą mi się zdecydować, jednak otrzymałam tyle różnych, ciekawych i słusznych uzasadnień, że jestem jeszcze bardziej zagubiona. 


W konkursowym głosowaniu nieznaczną przewagą wygrała... wanna. W sumie nie dziwię się. U nas w domu właściwie też wanna wygrywa (przewagą 2:1), ale nie wiem, czy jest to kwestia jej zalet, czy faktu, że wcześniej przez ponad dwa lata mieliśmy w domu tylko prysznic. Może dwa lata to nie jest dużo czasu, ale jakby nie patrzeć, dla Marcina to całe życie! Teraz już nie musimy zabierać go na basen, by mógł swobodnie dryfować na powierzchni wody. 

Natomiast moim zdaniem kluczowa jest odpowiedź na zupełnie inne pytanie. Nie czy prysznic, czy wanna, ale jaki prysznic i jaka wanna? Dla osoby, która dotychczas korzystała z niewielkiej kabiny prysznicowej, z chyboczącymi drzwiami i przeciekającym wężem, niezwykle miłym doświadczeniem mogłaby się okazać kąpiel w specjalnie wydzielonej części łazienki, przestronnej, dobrze doświetlonej, z fantastyczną deszczownicą nad głową. Szampon przeciwłupieżowy również nie zagwarantuje nam takich przyjemności, jak specjalne olejki zapachowe. Ciasna wanna zastawiona rzędem kosmetyków do kąpieli też nie jest tym samym, co trochę większa i odpowiednio wyprofilowana. Zastanawiam się, jak często to, że nie przepadamy za którąś formą kąpieli, wynika po prostu z tego, że mamy złe doświadczenia?

Nasz nowy prysznic, ku mojemu zaskoczeniu, gdyż objętościowo zajmuje więcej miejsca, okazał się mniejszy od tego w poprzednim mieszkaniu. Mniejszy brodzik, mniejszy strumień wody, brak dodatkowej lampy i słabo przepuszczające światło luksfery. W efekcie było tam po prostu ciemno. Dlatego od czasu przeprowadzki myłam się prawie wyłącznie w wannie. Zmieniło się to dopiero w tym miesiącu, kiedy z dużą pomocą mojego taty zamocowaliśmy bezpośrednio nad brodzikiem dodatkowe oświetlenie. Teraz już biorę prysznic z przyjemnością :) Jak widzicie, nie był wcale potrzebny wielki remont. 

Pomyślcie - może wprowadzając niewielką zmianę w swojej łazience możecie zdecydowanie poprawić komfort swojego życia?

Dobra, już dłużej nie trzymam Was w niepewności. Pora na wyniki konkursu!

"Wanna to nie tylko miejsce, w którym dbamy o higienę ciała. To strefa relaksu i odpoczynku, przestrzeń regeneracji sił po ciężkim dniu. To część mieszkania, w której z zamkniętymi oczami przenoszę się w stan nieważkości dzięki dryfowaniu w ciepłej wodzie; na łąkę lub nad morze dzięki olejkom i płynom do kąpieli; w miejsce bez bólu, gdy ciepła woda pomaga odprężyć się umęczonemu ciału. Zatem dzięki kąpielom w wannie dbam również o higienę psychiki.
Czego chcieć więcej? To już by wystarczyło, aby przekonać mnie, ale wanna to korzyści dla całej rodziny.
Dzięki parawanom nawannowym mąż może szybko wziąć komfortowy prysznic, gdy zależy mu wyłącznie na czasie. W wannie dzieci bawią się statkami, gumowymi zwięrzątkami lub tworzą na sobie kreacje godne światowych wybiegów z puszystej piany. A ja spokojnie mogę namoczyć firanki przed praniem!"

Autorka tego uzasadnienia otrzymuje zestaw ręczników i kosmetyków do kąpieli od marki ROCA!
Prześlij proszę swój adres i telefon potrzebne do wysyłki nagrody na wnetrzazewnetrza@gmail.com :)

1 komentarz:

  1. Zgadzam się ze zwyciężczynią konkursu i przede wszystkim gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń