poniedziałek, 24 marca 2014

Apartament nad samym morzem

Gdzie pojechać na wakacje? Ten potworny dylemat właściwie nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć. Nawet, gdy już postanowimy, że chcemy wolny czas spędzić nad morzem, sprawa wcale nie staje się prostsza. Zazwyczaj są wtedy rozważane trzy opcje: piękne polskie plaże, południowe wybrzeże Europy samochodem lub morze Śródziemne samolotem z biurem podróży. Pierwsza opcja: urlop bardzo zależy od pogody, zimna woda, dzikie tłumy ludzi na plaży lub mega, mega daleko do morza (co w przypadku plażowania z maluchem jest dość uciążliwe). Druga opcja: długa podróż i wysokie ceny. Trzecia opcja to ciężka podróż i trudne planowanie wakacji (aby mieć naprawdę korzystną ofertę, trzeba kupić wyjazd w dobrym momencie i zdecydować się na niepopularny termin). Każdy wariant ma też swoje zalety. Polskie plaże mają najpiękniejszy piasek na świecie, idealny dla małego dziecka. Na południu zawsze świeci słońce i jest ciepła woda w morzu. Do tego wakacje all inclusive często wiążą się nie tylko z pełnym wyżywieniem, ale z bliskością basenu i plaży. Co zrobić, jeśli chce się mieć to wszystko jednocześnie?

Wystarczy pojechać nad morze na północ.



Oczywiście nie do Norwegii, bo choć nie można jej odmówić uroku, nie jest to kraj dla plażowiczów. Mam na myśli kraje trochę nam bliższe - Litwę, Łotwę i Estonię. Są dużo bliżej niż Chorwacja. Trochę dalej niż wybrzeże polskie. Czemu więc jechać tam, zamiast na kwatery do rodaków? Po pierwsze, tam jest spokojniej. Mniej ludzi, mniej straganów z chińskimi zabawkami. Po drugie, zalety naturalne. Niesamowite wydmy na Mierzei Kurońskiej (Litwa) i ciepła woda w Zatoce Ryskiej (wybrzeże Łotwy i Estonii). Choć ciężko w to uwierzyć, że na północ od naszego wybrzeża może być cieplejsza woda, to faktycznie tak jest! Jest dość płytko, więc woda łatwiej się nagrzewa, a dzięki temu, że zatoka jest w jakimś stopniu osłonięta od reszty Bałtyku, woda trudniej miesza się z zimną wodą z otwartego morza.

O Estonii i jej urokach opowiem Wam już niebawem. Tymczasem zaprezentuję gustownie urządzony apartament położony nad samą plażą na Litwie. Nie ma tu żadnych starych meblościanek i wersalki pamiętającej stan wojenny. Jest prosto, czysto i estetycznie. Tego schludnego wystroju bardzo mi brakuje w polskich ofertach noclegów nad morzem. 

Do tego perspektywa śniadania na balkonie tuż przy plaży... 
To miejsce, gdzie faktycznie można wypocząć.











Jak Wam się podoba? :)

To jednak naprawdę przeciętne mieszkanie w porównaniu z tym, które pokażę Wam w następnym poście.

13 komentarzy:

  1. Dodaję do zakładek o pomysłach na wakacje :) znajomi kiedys byli w tamtych stronach i bardzo sobie chwalili taki wypad, ale to bylo jeszcze za czasow studenckich- przeddzieciowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też byliśmy w tamtych stronach jeszcze przed erą Marcinową, ale planujemy pojechać wkrótce w rozszerzonym składzie. Mało ludzi, ciepła woda i piaszczyste plaże - czego chcieć więcej podczas wakacji z małym dzieckiem? :)

      Usuń
  2. prosto, ale bardzo uroczo :)) może to być dobra alternatywa wyjazdu nad Bałtyk :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo się podoba i szczerze nigdy nie myslałam o takim kierunku:))) może czas to zmienić? hehe
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł. A jakby tak objechać cały Bałtyk?
    Pewnie urlop zbyt krótki!
    Pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas na taką wyprawę zawsze się znajdzie - gorzej z funduszami! ;) Ale może kiedyś...

      Usuń
  5. Ja mam bliźej do Włoch . I tam sie wybieramy ,(miszkamy w CH) nikt mnie nie zaciagnie nad zimny Baltyk . A pozatym ja nie cierpie slonej wody. Wiec choc mogloby byc cieplo .:) . Ale wpis zapamietam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież morze Śródziemne jest bardziej słone niż Bałtyk :)

      Usuń
  6. oczywiście podoba i to bardzo - a najbardziej opcja śniadania na balkonie z widokiem na morze :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. To prawda że u naszych sąsiadów w krajach nadbałtyckich plaże są tak samo piękne a ceny o wiele korzystniejsze! Co prawda ja
    lubię naprawdę ciepłe klimaty więc w tym roku rozważam dużo dalszą wyprawę na ciekawe plaże, ale dla tych, który lubią coś bliżej domu to jest świetna propozycja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny! Trochę w stylu romantycznym :) A propos stylu romantycznego:

    http://okazjedeweloperskie.pl/x.php/2,191/Design-dla-kobiet-czyli-romantyczne-wnetrza.html

    Mają tam również mieszkania na sprzedaż nad samym morzem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo uroczy apartament, w takim mogła bym mieszkać na stałe szczerze mówiąc :D Świetny wpis, pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń