poniedziałek, 29 grudnia 2014

Sylwester w małej czarnej

Ledwo minęło Boże Narodzenie, a już zaraz Sylwester. Jeśli będziecie świętować, z pewnością nie ominą Was dylematy w co się ubrać. My się tym razem nigdzie nie wybieramy, ale postanowiłam pobawić się ubraniami chociaż wirtualnie i przygotowałam dwa sylwestrowe zestawienia.

Łączy je jeden wspólny element - sukienka.

I to wcale nie jest zwykła sukienka. Wiecie dlaczego? :)


12 / 3 / 4 / 5 / 67

sobota, 27 grudnia 2014

5 powodów, dlaczego nie lubię obecnego mieszkania

W Sylwestra minie rok od naszej przeprowadzki do obecnego mieszkania. W związku z tym pokażę Wam, co się przez ten czas pozmieniało. Bardzo lubię zestawienia przed/po, więc cieszę się, że będę miała okazję sama takie przygotować :)

Natomiast chciałabym, żebyście wiedzieli, że obecne mieszkanie jest zaprojektowane dla ludzi, którzy żyją zupełnie inaczej niż my. I chodzi tu zarówno o względy estetyczne, jak i praktyczne. W efekcie bardzo ciężko nam się oswoić z tą przestrzenią. Po roku wciąż wiele rzeczy nas drażni. Nie jest tak swojsko, jak było w poprzednim mieszkaniu. Jednak trzeba pamiętać, że poprzednie mieszkanie wybraliśmy sami spośród setek przejrzanych ofert, a tutaj przeprowadziliśmy się ze względów rodzinnych. Nie było zastanawiania się, jakie mieszkanie chcemy. Było tylko "tak" lub "nie". Zaryzykowaliśmy, zdecydowaliśmy się na zmianę i mimo wszystko nie żałujemy. To była słuszna decyzja.

Teraz mamy do dyspozycji dużo większą przestrzeń (prawie dwa razy większy metraż, doszła dodatkowa sypialnia i łazienka). Mamy wannę, której nam wcześniej brakowało. Mamy balkon, który jest niezastąpionych w ciepłe dni. Mamy garaż, więc nie musimy się martwić o miejsce na parkingu. Przeprowadzka wiązała się z naprawdę wieloma zaletami!

Ale jest też trochę rzeczy, które drażnią mnie niemiłosiernie. Dzisiaj właśnie o tym.

Płytki jako blat kuchenny. Zdjęcie z 2011.

czwartek, 25 grudnia 2014

Szopka DIY

Stało się! Wigilia za nami, pora świętować narodzenie Pana! W sumie, jak się zastanowić, cały adwent to właściwie ostatni miesiąc ciąży Maryi. I faktycznie przygotowania do Świąt przypominają przygotowania do przyjęcia w domu małego dzidziusia - sprzątanie, dekorowanie... 

...prezenty.

I dlatego ja też coś dla Was mam.

wtorek, 23 grudnia 2014

3 proste sposoby na spakowanie prezentów [film]

Wyjątkowo szybko minął grudzień w tym roku. Jeszcze śnieg nie zdążył nawet zadomowić się na dobre, a tu już zaraz będziemy świętować Nowy Rok! Ale nie uprzedzajmy faktów i pozostańmy jeszcze w temacie Bożego Narodzenia. Już jutro Wigilia, więc pora na ostatnie przygotowania. 

Mam nadzieję, że udało Wam się już skompletować wszystkie prezenty i unikniecie tych strasznych tłumów w centrach handlowych. Zwłaszcza, że już najwyższa pora na kolejny etap - pakowanie!

Przygotowałam dla Was króciutkie filmiki pokazujące, jak w prosto na trzy różne sposoby można udekorować prezent spakowany w zwykły szary papier. Nie są potrzebne żadne nadzwyczajne zdolności. Jeśli umiecie korzystać z nożyczek i wiązać sznurówki, bez problemu wszystko powtórzycie. 

A na końcu postu kilka zdjęć - świąteczne kadry z naszego choinkowego kącika :) 


niedziela, 21 grudnia 2014

[Polska] Piękne wnętrze z kamienicy

Zazwyczaj piękne mieszkania, które Wam pokazuję, nie znajdują się w Polsce. Można by pomyśleć, że u nas po prostu nie da się ładnie mieszkać! A nie jest to prawdą :) Wszystko się da i to wcale nie za takie wielkie pieniądze. Serio!

Mieszkanie z poniższych zdjęć jest w ogromnej mierze zbieżne z moim gustem. Duża przestrzeń, wielkie okna, jasne ściany, jasne meble, drewniany blat, krzesła czerwone jak nasze i kanapy w kolorze, o którym też początkowo myśleliśmy. Dlatego ogromnie się cieszę, że mogę podzielić się z Wami tym wnętrzem. Jeśli kiedyś będziecie się zastanawiać, jaki styl lubię, wróćcie do tego wpisu :)

sobota, 20 grudnia 2014

Jaka musi być nowoczesna architektura?

Co łączy miłośniczkę pływania w naturalnych zbiornikach wodnych, niespełnionego gitarzystę i fankę czekolady? Pasja projektowania.

Na zdjęciu poniżej widzicie Annę Bać, Piotra Michalskiego i Leę Kazanecką-Olejnik, architektów związanych z Wydziałem Architektury na Politechnice Warszawskiej, którzy włączyli się w edukację projektową najmłodszych w ramach Kids Design Space. Ale dziś opowiem Wam nie tyle o nich, co o tym, czym się zajmują na co dzień. O projektowaniu.

czwartek, 18 grudnia 2014

A nasza choinka jest krzywa!

I nie dość, że krzywa, to jeszcze chaotycznie ubrana. Ale nie planuję iść jej na ratunek, bo nasz trzyletni Marcin włożył naprawdę dużo serca w udekorowanie jej. Wszystkie zawieszki wieszał sam starannie wybierając miejsce. Kłujące igły mu nie straszne! :) 

Tak się starał, że nie mogę teraz zniszczyć jego pracy! Zwłaszcza, że polubiłam tę naszą asymetrię. Przypomina mi, dla kogo właściwie bawimy się w takie rzeczy, jak ubieranie choinki. To przecież dzieci mają z tego najwięcej frajdy. Niech więc tak zostanie - po dziecięcemu!

wtorek, 16 grudnia 2014

Zrób pokój dla dziecka w jeden dzień

Na targach designu jest mnóstwo przepięknych rzeczy. Ponieważ jednak długo myślę nad każdym zakupem, nigdy nie zdarza mi się wychodzić z torbami pełnymi nowych rzeczy. Ale oczywiście zawsze mi się to marzy! 

W tę niedzielę miałam przyjemność częściowo to marzenie zrealizować. W jaki sposób? Już mówię!

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Mieszkanie ze sztukaterią

Mamy w domu gipsową sztukaterię. Nie mieszkamy ani w Stanach, ani w kamienicy. Nie mamy wcale wyjątkowo wysokiego wnętrza, ani historycznego uzasadnienia dla tego przypadku. Po prostu pierwsi właściciele chcieli mieć sztukaterię i ją zrobili. Było to niecałe dwadzieścia lat temu.

Nim wyjaśnię, co poniższe mieszkanie ma jeszcze wspólnego z naszym, zerknijcie na zdjęcia.

czwartek, 11 grudnia 2014

Lampa z biurka wędruje na ścianę

Na początku tygodnia pokazywałam Wam lampy z kablami wiszącymi pod sufitem i wspominałam, że zastanawiam się, czy nie wymienić jednego kinkietu na lampę wiszącą właśnie korzystając z tej sprytnej metody niewymagającej kucia w ścianie. Dlaczego jeszcze się nie zdecydowałam? Bo myślimy też o zamocowaniu w tym miejscu kinkietu na wysięgniku. Takiej lampki biurkowej, tylko przeznaczonej na ścianę. 

Zobaczcie, jak fajnie mogą wyglądać:


wtorek, 9 grudnia 2014

Ale pani wie, że to dziecko i tak umrze?

Każdy z nas dobrze zna realia polskiej służby zdrowia. Długie korytarze, zatłoczone poczekalnie i niewygodne krzesła - z tymi rzeczami zdecydowanie zbyt często mamy do czynienia. Kursy pomiędzy różnymi placówkami, kombinacje, czekanie, pilnowanie dokumentacji... Trzeba się dobrze we wszystkim orientować. Oczekiwanie na wyniki. Strach, świadomość odpowiedzialności i walka. Ciągła walka! Znajomości  i stan konta są nie bez znaczenia. Bo tu nikt nie prowadzi za rękę, nikt nie uspokaja, nikt nie mówi, co powinno się dalej zrobić. Brak informacji i lekceważenie. I jeszcze raz strach.

* * * 

Milczenie doktora przedłużało się. To było pierwsze usg w drugiej ciąży. Myślałam, że nic mnie nie zaskoczy, jednak wiedziałam też, że rutynowe badanie nie powinno trwać tak długo. Minuty mijały, zegar tykał. W końcu lekarz zaczął mówić. Że niby jeszcze nie wiadomo, że może być różnie. Ale widziałam diagnozę w jego oczach - z dzieckiem jest bardzo źle.

Tak się zaczęło.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Lampa, kabel i hak

Wczoraj na jednej z facebookowych grup wnętrzarskich koleżanka spytała o opinie na temat przewieszania lamp bez kucia ściany. Chodziło dokładnie o przypadek, gdy w celu przewieszenia lampy sufitowej w inne miejsce, ograniczamy się do zamontowania haka i pozwalamy, by kabel ciągnął się czasem nawet przez całe pomieszczenie. 

Jakie komentarze się pojawiły? 
"Porazka nie pomysl ! Ktoś ewidentnie na latwizne poszedl", 
"Z cyklu kto pani to tak spierdol...", 
"To nie jest gust tylko jakaś porażka", 
"Aranżacja po 0.7 L", 
"az się uśmialam moze słuzyc na powieszenie bielizny"...

Oczywiście udzieliłam się w dyskusji, ale chciałabym ten temat poruszyć również tutaj, gdyż tego typu rozwiązanie jest bardzo wygodne, a przy okazji może też bardzo dobrze wyglądać. Warto o tym pamiętać nim na starcie skreślimy ten pomysł. Zobaczcie poniższe zdjęcia. To nie są wnętrza, w których można mówić o "porażce", "wieszaniu bielizny" czy "prowizorce". To po prostu świetne projekty i niestandardowe rozwiązania. Warto otworzyć umysł na piękno!

sobota, 6 grudnia 2014

Wspomnienia - to prawdziwa wartość tych zdjęć

Mikołajki to nie tylko czas prezentów pod poduszką. To również moje urodziny. Data o tyle fajna, że łatwo zapamiętać. Dwa w jednym. Przy mojej pamięci to dość istotna zaleta. Natomiast Wy nie musicie pamiętać. Od kiedy jestem pełnoprawnym obywatelem przestałam przywiązywać wagę do tego wydarzenia. Przez to często mam problem, by odpowiedzieć, ile właściwie mam lat. To taka nieistotna informacja. Ale dzisiaj nie mam wątpliwości - dwadzieścia dwa.
Z jeden strony dużo osób twierdzi, że wyglądam na mniej. Z drugiej - wiele osób spodziewa się, że mam więcej. Jakoś nie mogę się dostosować!

Nie piszę Wam o tym, żebyście składali mi życzenia. Wierzę, że wszyscy o mnie dobrze myślicie, bo inaczej by Was tu nie było (po co zaglądać do kogoś, kogo się nie lubi?). Natomiast wspominam o urodzinach, żebyście nie byli zaskoczeni drobnym podsumowaniem, jakie na dzisiaj przygotowałam. W tym miesiącu minie rok od naszej przeprowadzki, więc przeglądam swoje archiwum i patrzę, co się zmieniło. Większość moich zdjęć nie nadaje się, by Was nimi zasypywać. Są nieostre, robione psującym się telefonem... 

...ale wcale nie takie beznadziejne, bo wiążące się z wieloma wspomnieniami. A jako że mam dzisiaj urodziny, to postanowiłam zrobić sobie prezent, złamać trochę konwencję i Wam je pokazać. 

Przygotowałam fotograficzne mini-podsumowanie minionego roku ze zdjęć robionych wyłącznie telefonami. Dwoma, bo z tylu w tym roku korzystałam.

wtorek, 2 grudnia 2014

Nie masz jeszcze prezentu dla cioci?

Prawie każdy ma w rodzinie kogoś, komu bardzo ciężko wymyślić prezent. Z rozmów z Wami wynika, że najczęściej są to jakieś ciocie czy kuzynki, których po prostu za dobrze nie znacie, bo widujecie się tylko od święta. Chcecie sprawić im radość, ale zupełnie nie wiecie jak! Z myślą o takich osobach przygotowałam ten wpis. Najpierw będzie dużo uniwersalnych rzeczy do domu (z czego przeważnie najbardziej cieszą się kobiety), a na koniec polecę Wam coś, co będzie naprawdę genialnym prezentem dla każdego. I dla taty, i dla mamy, i dla babci, i dla dziadka, i dla wujka, i dla brata... dla każdego! Dlatego czytajcie uważnie...

I pamiętajcie o najważniejszym - dzisiaj jest Dzień Darmowej Dostawy! Obowiązuje we wszystkich sklepach podlinkowanych w tym poście :)

niedziela, 30 listopada 2014

[DIY] Gwiazdki na choinkę

Dopiero co było gorące lato, a już zaczyna się grudzień. Kalendarze adwentowe, zakupy prezentowe, wypieki i ubieranie choinki. To nas czeka przez najbliższy miesiąc! Fajnie :) 
To niesamowite, jak szybko wszystko się dzieje.

A w tym roku po raz pierwszy będziemy mieli choinkę.

Dlatego podczas Targów Rzeczy Ładnych w poprzedni weekend uważnie rozglądałam się za jakimiś dekoracjami do powieszania na naszym drzewku. Zbyt dużego wyboru wśród ozdób świątecznych nie było, ale wpadły mi w oko kartonowe zawieszki. Tylko zamiast kupować, postanowiłam zrobić takie sama. Bo to bardzo proste!


Wykonanie jeden zajmuje zaledwie kilka minut, nawet nie mając wprawy. Zobaczcie:

czwartek, 27 listopada 2014

Seledynowe szafki

U Kasi z bloga Conchita Home trwa właśnie tydzień seledynowy i w związku z tym zostałam poproszona o przygotowanie wpisu prezentującego szafki właśnie w tym kolorze. A to wcale nie jest takie proste! Znalazłam zaledwie kilka zdjęć, z czego nie wszystkie się nadawały, by je tu umieścić. Może gdyby awaria komputera nie pokrzyżowała moich planów, poszłoby mi lepiej. Jednak jest jak jest! Zobaczcie, co znalazłam :)


Listopadowy spacer

W dobie telefonów komórkowych, gdy robimy zdjęcia na każdym kroku, przestaliśmy traktować je jako coś wyjątkowego. Fotografujemy dużo, niekoniecznie dobrze, rzadko coś wywołujemy. A zdjęcia mojej rodziny sprzed moich narodzin zmieściłyby się w jednym albumie. Wszyscy ładnie ubrani dzielnie pozują do wspólnej fotografii. Trochę więcej zachodu, ale za to zdjęcie cieszy oczy kolejnych pokoleń. Czy nasze wnuki będą miały tyle siły i chęci, by przeglądać wszystkie zdjęcia, które robimy obecnie?
Dlatego korzystając z ostatnich jesiennych dni, postanowiliśmy umówić się na rodzinną sesję zdjęciową, by uwiecznić nasze pierwsze spacery w czteroosobowym składzie. Nic w pośpiechu, ale starannie i z sercem, jak dawniej.

poniedziałek, 24 listopada 2014

Skandynawskie mieszkanie z cegłą na kuchennej ścianie

Ostatni weekend spędziłam na Targach Rzeczy Ładnych. Było nie tyle ładnie, co pięknie, jednak nie za bardzo jestem teraz w stanie opowiedzieć Wam coś więcej, gdyż mój komputer wciąż jest w serwisie! Na szczęście możecie zobaczyć to i owo na moim Instagramie >> klik << :)

Póki co zapraszam Was na wycieczkę po pięknym mieszkaniu. Wchodźcie śmiało! ;)

Wszędzie stonowane barwy, przez które salon mógłby się zrobić nijaki, jednak kolorowe poduchy niesamowicie ratują sytuację!

sobota, 22 listopada 2014

Niespodzianka świętokrzyskiego

Kielce. Zwiedzaliście kiedyś Kielce? Ja nigdy! I nie kojarzę, żeby ktokolwiek kiedyś opowiadał mi o wypadzie do tego miasta w celach turystycznych. Kraków - wiadomo. Wrocław - spoko. Ale Kielce?!

Ale tak się złożyło, że wczoraj do Kielc się wybraliśmy. Blogotok - spotkanie blogerów to świetna okazja, by poznać nie tylko nowych ludzi, ale też nowe miejsca :)

I muszę Wam przyznać, że nie spodziewałam się po Kielcach takiego klimatu:


wtorek, 18 listopada 2014

Jak zmieniają się ceny w sklepach?

W lipcu opublikowałam na blogu post z przeglądem miętowych rzeczy z polskich sklepów (LINK). Zaraz potem miałam wrzucić rzeczy w błękicie, ale... zupełnie o tym zapomniałam! :)) Jednak to prawda, że kobiety w ciąży jakoś gorzej myślą. Na szczęście nic straconego! Ponieważ mój komputer powędrował do serwisu i przygotowanie nowych treści nie jest teraz takie proste, z przyjemnością wykorzystam ten materiał. Jesteście ciekawi, czy coś się w sklepach zmieniło przez te kilka miesięcy? Jeśli tak, czytajcie do końca :)



niedziela, 16 listopada 2014

Gdzie kupić designerskie prezenty świąteczne?

Odpowiedź jest na tytułowe pytanie jest prosta - najlepiej bezpośrednio u polskich artystów i projektantów. Gdzie ich szukać? Na targach rękodzieła. Na przykład na tych, które odbędą się już w najbliższy weekend (22/23.11.2014) w Warszawie ;)

Nadchodzi czwarta edycja Targów Rzeczy Ładnych! Największa z dotychczasowych. Tylko jeden weekend i aż 130 wyselekcjonowanych firm i projektantów. Wystarczy przyjść :)

Myślę, że ciężko o lepszą okazję do świątecznych zakupów prezentowych. Poniżej kilka moich typów na drobne upominki, które z powodzeniem mogą się znaleźć pod choinką.

środa, 12 listopada 2014

Maroko po szwedzku

Szwedzkie mieszkania to prawie zawsze kopalnia inspiracji i tysiące powodów do westchnień z zachwytu. Nie będę ukrywać - tak jest i tym razem :)

To wnętrze warto obejrzeć przede wszystkim ze względu na fantastyczną kuchnię, w której trochę ktoś dał się ponieść fantazji i ułożył bajeczne płytki z Marakeszu na dość dużej powierzchni ściany. Sporo się tam teraz dzieje, ale wrażenia mam zdecydowanie pozytywne! Bogaty wzór kafli nadał tej kuchni wyjątkowego charakteru. 

Zobaczcie cały apartament:

poniedziałek, 10 listopada 2014

A gdy zachodzi słońce...

Noc zaczyna się już bardzo wcześnie, a do 22 grudnia będzie tylko gorzej! Pewnie gdy wracacie z pracy, w domu panuje już półmrok. Więc jakie znaczenie ma teraz, jak wnętrze wygląda w słońcu? Wraz z nadejściem listopada kluczowe znaczenie zaczyna mieć sztuczne oświetlenie i to, jaki nastrój nim zbudujemy. 

Zapraszam Was na kolejną wizytę w naszym salonie, tym razem po zmroku...

czwartek, 6 listopada 2014

Sikorki

Zrobiliśmy mały test przed zimą i zawiesiliśmy na balkonie jedzenie dla ptaków. Długo nie powisiało...


wtorek, 4 listopada 2014

Mistrzowskie połączenie barw

Wyobraźcie sobie mieszkanie pełne kolorów. Zieleń zmieszana z niebieskim. Barwne meble i dodatki. Każda rzecz w innym odcieniu. Każda ściana inna. Macie ten obraz przed oczami? Pewnie jest pstrokato... To teraz spójrzcie na zdjęcia poniżej i przekonajcie się, że taka mieszanka kolorów może wyglądać naprawdę dobrze!

niedziela, 2 listopada 2014

Groby inne od wszystkich

Powązki. Wczoraj na 1 listopada tętniły życiem (jak groteskowo by to nie brzmiało w kontekście cmentarza). Groby znanych ludzi z pięknymi nagrobkami, które zachwycają tłumy zwiedzających. Dookoła gwar, stragany i pańska skórka.

Tymczasem za powązkowskim murem również znajduje się nekropolia, ale zupełnie do tej pierwszej niepodobna. 


Miejsce bliskie, jak na wyciągnięcie ręki, a jednak odległe, dzikie i przerażające.

czwartek, 30 października 2014

5 pomysłów na prezent dla trzylatka

Często spotykam się z pytaniami o radę, co kupić jakiemuś dziecku w prezencie. Nie jestem specjalistą w temacie asortymentu sklepów z zabawkami, ale jako mama dwójki szkrabów dla znajomych nie mających nic wspólnego z rodzicielstwem i tak uchodzę za autorytet w tym temacie. Dlatego teraz, przy okazji poszukiwania prezentu dla Marcina z okazji jego trzecich urodzin (to już za tydzień!), postanowiłam podzielić się swoimi spostrzeżeniami z szerszym gronem. 

Poza tym czuję, że za kilka lat sama już nie będę pamiętać, czym właściwie różni się roczne dziecko od dwulatka, a trzylatek od dziecka pięcioletniego, i sama wtedy z przyjemnością zajrzę tu po wskazówki.

To zaczynamy!

1. Zabawki z tektury

To zdecydowany hit! Są proste, więc nadają się do zabawy dla małych dzieci, a zarazem dają nieograniczone pole manewru. Mogą imponować rozmiarem, a zarazem ceny wcale nie są z kosmosu. W zeszłym roku Marcin dostał tekturowe miasteczko (Kapibara, 32 zł) i naprawdę świetnie się nim bawił. Część elementów uległa zniszczeniu, gdyż dwulatek nie ma w zwyczaju uważać podczas zabawy, ale domki dalej są w użyciu i robią za garaże dla wozów strażackich.

Tym razem moją uwagę przykuły produkty Tektorado. Domki, w których można się schować (Smyk, 49,99 zł), najbardziej lubię robić sama z niepotrzebnych kartonów, jeśli jednak nie macie ochoty być aż tak kreatywni, bądź po prostu nie macie pudełka pod ręką, taki prezent z pewnością dostarczy mnóstwo radości. Są też bardziej niestandardowe kształty, które ciężko by było zrobić samodzielnie - rakieta, traktor, zamek, samochód (Smyk, 99,99 zł)... Mi najbardziej przypadł do gustu domek dla lalek (Smyk, 39,99 zł).



wtorek, 28 października 2014

[DIY] Metamorfoza kinkietów z naszej sypialni

W naszej sypialni powoli wprowadzamy monochromatyczną kolorystykę, by móc ją następnie przełamać kolorowymi dodatkami. Na razie pracujemy nad ścianami, które z brzoskwiniowo-beżowo-różowych stają się biało-szare. Malowanie to jednak nie wszystko - na ścianach mamy również kinkiety. Złotawe. Jeden z tańszych modeli w stylu babcinym. Może mają swój urok (?), ale są zupełnie nie dla nas. Zupełnie!
Po szybkim przeglądzie asortymentu polskich sklepów doszliśmy jednak do wniosku, że wymiana wszystkich lamp to nie jest najlepsze rozwiązanie dla naszego budżetu. Złotawe kinkiety zostają. I co teraz? Przecież zupełnie nie pasują do naszej koncepcji!

Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. I po prostu je przemalować :)

Zobaczcie, jakie to proste...

niedziela, 26 października 2014

Jesień spędzam w sypialni

Coraz dłuższe noce i coraz chłodniejsze dni sprawiają, że najchętniej nie wychodziłabym z łóżka. Oczywiście nie jest to możliwe przy dwójce małych dzieci w domu, ale pomarzyć zawsze można :) Gdy już jednak nadejdzie ten krótki moment wypoczynku, staram się go wykorzystać w stu procentach. W związku z tym prace nad doprowadzeniem naszej sypialni do ładu przybrały na intensywności. 

piątek, 24 października 2014

Szara farba - malujemy naszą sypialnię

Wybór koloru farby na ścianę to czasem potwornie ciężka sprawa. Gdy już zdecydujemy, produktami której firmy jesteśmy zainteresowani, wciąż pozostaje jeszcze kwestia, jaki odcień danego koloru będzie na naszej ścianie wyglądał najlepiej. My w tym roku malowaliśmy głównie na szaro. Kupiliśmy mnóstwo próbników (część pokazywałam na blogu TUTAJ) i testowaliśmy przeróżne barwy, a mimo to wciąż nie czułam się zbyt pewnie podejmując te ostateczne decyzje. Mieszanka Tikkurili robiona 'na oko' według kolorów Duluxa okazała się bardzo trafiona, ale już mieszanka Duluxa zrobiona na jeden z kolorów Fluggera okazała się zupełnie inną barwą (żółtą!). Natomiast wszystkie standardowe kolory prezentowały się zupełnie inaczej na ścianie niż na opakowaniu. Taki już urok farb! 

Teraz zaczynamy zabawę od nowa, gdyż wybieramy kolejny szary kolor, tym razem do sypialni. Postanowiliśmy wypróbować farby Śnieżki, z którymi dotychczas jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia. Pokażę Wam, jak między sobą różnią się poszczególne barwy. Może dzięki temu będzie Wam łatwiej wybrać odpowiednią farbę do swojego domu. 

Dysponuję deseczkami pomalowanymi ośmioma różnymi farbami. Są to kolejno:
  • Pejzaż zimowy (157, Barwy Natury)
  • Wodny masaż (908S, Kuchnia-łazienka)
  • Srebrzysty blask (558, Satynowa)
  • Stalowe magnolie (156, Barwy Natury)
  • Sekretne spojrzenie (540, Satynowa)
  • Zagubiony list (503, Satynowa)
  • Podniebna podróż (547, Satynowa)
  • Śnieżnobiały (500, Satynowa)
Choć momentami różnice mogą wydawać się znikome, warto przyjrzeć się dokładnie zestawieniom. Kolory z pozoru podobne, tak naprawdę bardzo się różnią. Przekonajcie się sami!

środa, 22 października 2014

Ostatni element układanki - nowa sofa

Znacie taką opowieść o profesorze, który wypełniał naczynie kamieniami, żwirem, piaskiem i wodą, a po każdym napełnieniu pytał studentów, czy coś się jeszcze zmieści? Oni oczywiście odpowiadali, że nie ma szans i ciągle byli w błędzie. Podsumowania były różne - czasem dotyczyły kwestii wiary, czasem priorytetów w życiu, ale podchodząc do tego bardziej naukowo, jedno nie ulega wątpliwości - gdyby wybrać odwrotną kolejność, kamienie nigdy by się nie zmieściły. 

Podobnie rzecz się ma z naszymi wnętrzami.

poniedziałek, 20 października 2014

10 powodów, przez które nie lubię szpitali

Zaledwie trzy lata temu drżałam na myśl o swoim pierwszym pobycie w szpitalu. Jako osoba, która panicznie boi się krwi, żył i ingerowania w jakiekolwiek narządy wewnętrzne, nie wyobrażałam sobie nic straszniejszego od wizyty na sali operacyjnej w roli pacjenta. 

Od tamtej pory byłam w szpitalu trzy razy i muszę przyznać, że faktycznie strach ma tylko wielkie oczy. Nie było źle! Naprawdę da się przeżyć i to w dużej mierze z uśmiechem na ustach. Szpitale mają swój specyficzny mikroklimat, któremu warto dać się porwać. To fascynujące jak podróż do egzotycznego kraju. Nawet bardziej! Nie zmienia to jednak faktu, że taki pobyt nie jest zbyt fajny, a każdy kolejny dzień dłuży się niemiłosiernie. To co mogło być intrygujące na początku, po pewnym czasie staje się uciążliwe. Kilka rzeczy szczególnie zaszło mi za skórę...

sobota, 18 października 2014

Kolekcja świąteczna w IKEA

Chociaż do Bożego Narodzenia jeszcze dwa miesiące, spotkałam się już z Waszymi pytaniami o kolekcję świąteczną w IKEA. W związku z tym nie zamierzam czekać do grudnia i już teraz pokażę Wam, jakich produktów możecie spodziewać się w sklepach tej sieci od 2 listopada.

środa, 15 października 2014

Nowe kolory w salonie

W naszym domu zadomowił się właśnie drugi łańcuch Cotton Ball Lights! Jak wiecie STĄD czy STĄD, z pierwszego jesteśmy bardzo zadowoleni. Kule w niebieskich odcieniach codziennie wieczorem towarzyszą Marcinowi w zabawie i zasypianiu, więc nowe lampki postanowiliśmy zamówić z myślą o sobie. W tej chwili wiszą w salonie, ale są na tyle uniwersalne, że z pewnością będą wędrować po całym mieszkaniu. 

Wśród kolorów, które wybrałam, znalazły się dwie nowości...

poniedziałek, 13 października 2014

Trzylatek gotuje!

Nasz trzyletni Marcin uwielbia gotować i kiedy akurat nie musi pomagać strażakom w gaszeniu pożarów, przygotowuje posiłki dla całej rodziny. Są to głównie różne warianty sałatki, gdyż tylko warzywny zestaw dotychczas nabyliśmy, ale zdecydowanie nie można tu mówić o monotonii. Są warzywa pieczone, podgrzewane, gotowane, mieszane, miksowane, na surowo, z sosem, z wodą, z przyprawami... 

niedziela, 12 października 2014

Królewna wróciła do domu

Dni mijają i nim się obejrzeliśmy, zupełnie niezauważenie minął tydzień odkąd możemy patrzeć sobie w oczy. 3 października nasza mała Lena opuściła matczyny brzuch i teraz jesteśmy już w domu. Nareszcie wszyscy razem!

czwartek, 2 października 2014

Niestandardowa łazienka

Na początku tygodnia pokazałam Wam mieszkanie o niestandardowym rozkładzie, które zostało bardzo sprytnie urządzone. Tym razem pokażę Wam wnętrze, w którym na szczególną uwagę zasługuje łazienka. Chociaż nie jest najmniejsza, zostały w niej wykorzystane sprytne triki, dzięki którym można w pełni wykorzystać każdy centymetr pomieszczenia. Zapraszam:

poniedziałek, 29 września 2014

Kuchnia, która uwodzi

Na dzisiaj nie planowałam postu. Ale trafiłam na tak niesamowicie niezwykłą kuchnię, że nie mogę czekać! Chcę się tym odkryciem podzielić z Wami jak najszybciej. Oto ona:

niedziela, 28 września 2014

Jak sprytnie urządzić podłużne mieszkanie?

Z tytułowym pytaniem musi się zmierzyć pewnie niejedna osoba. Problem pokoi przejściowych jest jeszcze częstszy. Jak wybrnąć? Nie ma jednej złotej reguły dla wszystkich. Ale pokażę Wam pięknie urządzone mieszkanie, którym warto się inspirować. Zwróćcie uwagę, w którym miejscu znajdują się drzwi wejściowe (poniżej zamieściłam plan). To naprawdę niełatwa do okiełznania przestrzeń. A jednak udało się! Zobaczcie:

czwartek, 25 września 2014

Fantastyczne okna

Uwielbiam duże okna, dzięki którym do wnętrza wpada mnóstwo słońca. Dlatego dzisiaj pokażę Wam piękny dom z niezwykłymi oknami. Zwróćcie uwagę na kształty, kolory i... widoki! :)

poniedziałek, 22 września 2014

Moromou w naszym salonie

Jak już wiecie (stąd), kupiliśmy nowy stół. Dębowy Don Vito z polskiej pracowni Moromou. Choć wygląda na bardzo lekki i niepozorny, jest naprawdę solidny i straszliwie ciężki! A jak wpłynął na nasz salon? Z pozoru zmieniło się niewiele. Sami zobaczcie:


Jednak dla nas różnica jest ogromna! Jak widzicie na zdjęciu, bez problemu mieści się jeszcze jedna para krzeseł. Powierzchnia, jaką teraz dysponujemy, to zupełnie nowa jakość. Dużo łatwiej nam się teraz tutaj spędza czas. Dla każdego jest wystarczająco dużo miejsca. Nie wierzycie? Spójrzcie na dwa ostatnie zdjęcia :)

piątek, 19 września 2014

Piękne przechowywanie

W każdej kuchni jest dużo drobiazgów do przechowywania. Od produktów spożywczych (przez makarony czy mąki, aż po ciasteczka), po drobne gadżety, których używamy podczas gotowania. Wszystko powinno mieć swoje miejsce. W związku z tym pojemników, słoików, puszek i miseczek nigdy dość! Dlatego dzisiaj pora na przegląd asortymentu polskich sklepów właśnie pod kątem przechowywania w kuchni. 

foto

Co wybrać, by było pięknie? Oto moje propozycje...

wtorek, 16 września 2014

Kupiliśmy stół!

W końcu! Stało się. Po wielu miesiącach poszukiwań, wahań, rozważań i wątpliwości, zdecydowaliśmy się na zakup. Sprawa nie była prosta, ale ostateczną decyzję podjęliśmy szybko. W sobotę zobaczyliśmy stół na żywo, w niedzielę zadzwoniliśmy i od poniedziałku mamy go u siebie. Dębowy stół Don Vito z polskiej pracowni Moromou.

stół Don Vito

sobota, 13 września 2014

Kolejne zmiany w naszym salonie

Do końca działań w naszym salonie jeszcze daleka droga, ale podobnie jak w pokoju Marcina, jest już nieźle. Lepiej niż gorzej. Bliżej końca niż początku. Gdy się wprowadzaliśmy, w tym pokoju stał cały zestaw bardzo ciemnych szaf i regałów tworzących meblościankę, wielka wersalka (starsza ode mnie), jakaś rozkładana turkusowa sofka, bambusowy zestaw wypoczynkowy (sofa, stolik i dwa fotele), telewizor (taki duży, z szafką), rowerek treningowy, perski dywan, chiński parawan... no, trochę się tego nazbierało. Dodatkowo wszędzie były pudła z naszymi rzeczami (na przeprowadzkę mieliśmy właściwie tylko jeden dzień). Dlatego pierwszym etapem naszych prac było odkopanie mieszkania. 

wtorek, 9 września 2014

Pokój oczami dziecka

W ten weekend Marcin nauczył się robić zdjęcia lustrzanką i z wielkim zapałem obfotografował swoje ulubione kąty. Jeszcze niechętnie zagląda przez wizjer i ma problemy z łapaniem ostrości, ale jednak robi zdjęcia aparatem, który ledwo mieści mu się w dłoniach! Jestem z niego naprawdę bardzo dumna :)


niedziela, 7 września 2014

Pokój Marcina - zapraszam!

Choć wybrane przez nas łóżko wciąż jeszcze nie pojawiło się w sklepie, pokój Marcina powoli zaczyna nabierać właściwych kształtów. Dlatego postanowiłam, że pokażę Wam, jak się prezentuje na obecną chwilę. Zapraszam do królestwa naszego małego Rozbójnika!


wtorek, 2 września 2014

Apartament w Gdańsku

Mam dla Was kolejne piękne polskie wnętrze! Tym razem nie jest to dom, tylko mieszkanie na nowym osiedlu w Gdańsku. Nie jest tak sielsko i rodzinnie jak ostatnio, ale bardzo estetycznie i inspirująco. Dużo drewna, przyjemna kolorystyka, niebanalny wystrój. Czyje to mieszkanie?


niedziela, 31 sierpnia 2014

Dzień Blogera #polecam

31 sierpnia to Dzień Blogerów. Nie wiąże się z żadnymi prezentami jak np. Mikołajki czy Święta Bożego Narodzenia, ale tradycyjnie tego dnia blogerzy polecają swoim Czytelnikom pięć innych blogów. W końcu w sieci jest tyle ciekawych miejsc! Raz do roku warto sobie o tym przypomnieć :)

Tym razem postanowiłam, że wskażę Wam pięć blogów, które śledzę właściwie na bieżąco.

Blog Oli, która robi przepiękne zdjęcia swojego ślicznie urządzonego domu. Pamiętam, jak pierwszy raz tam trafiłam i spędziłam cały wieczór na szukaniu archiwalnych postów, by zobaczyć, jak postępowały prace remontowe.

Blog prowadzony przez dwie świetne kobietki - Dagmarę i Olę. Tematyka wiodąca to pokoje dziecięce. Jeśli więc jesteście rodzicem małego szkraba, powinniście tam zajrzeć. Dużo polskiego designu i co istotne - jeśli coś nam przypadnie do gustu, u dziewczyn z pewnością dowiemy się, gdzie w Polsce można daną rzecz kupić. To nie jest tylko zbiór inspiracji, tylko same konkrety. I piękne zdjęcia!

Apetyczne Wnętrze ostatnio delikatnie zmienia swoją formę. Zgodnie z zapowiedziami Oli, ma być coraz więcej jej samej w postach. Bardzo się cieszę i trzymam kciuki!

To nie blog wnętrzarski, choć autorka jest właśnie w trakcie remontu swojego nowego domu. O czym pisze? O wszystkim! I zawsze dobrze się ją czyta. Zajrzyjcie. Tylko ostrzegam - uzależnia!

Ostatnio jestem na bieżąco również na blogu Marysi, która lada moment spodziewa się trzeciego dziecka. Żeby było ciekawej, chyba mamy dokładnie taki sam termin porodu! Mamy Gadżety to blog opisujący przydane gadżety dla rodziców, jednak ostatnio pojawia się coraz więcej pobocznych wątków i przemyśleń autorki, które dla mnie - niegadżeciary - są o wiele ciekawsze! Marysia ma bardzo rozsądne podejście do życia i z przyjemnością czyta się jej wpisy. Polecam :)

O Blogach Wnętrzarskich nie wspominam, bo już na pewno wszyscy znacie.

Miłej lektury! :)

piątek, 29 sierpnia 2014

Polski dom przy niebieskiej kapliczce

Zgodnie z Waszymi komentarzami na Facebooku, dzisiaj na blogu pokażę Wam wnętrze pewnego polskiego domu. Choć wygląda niepozornie i może nawet trochę ponuro, w środku panuje bardzo rodzinna atmosfera. I nie jest to kwestia lokatorów, gdyż nie mam bladego pojęcia, kto zamieszkuje te wnętrza! One po prostu mają w sobie takie ciepło. Sami zobaczcie, co się kryje za tymi starymi murami:

wtorek, 26 sierpnia 2014

Inspiracje z IKEA

Mam dla Was nowe piękne zdjęcia od IKEA! To już trzeci post z rzędu poświęcony tej marce, ale takich fotografii nie mogłabym Wam nie pokazać. Miłego oglądania! :)


niedziela, 24 sierpnia 2014

Co nowego w IKEA? Nowości 2014

Weekend się kończy, a wraz z nim możliwość zrobienia zdjęcia na okładkę katalogu IKEA w Warszawie. Teraz mobilne studio jedzie do Gdańska, gdzie od środy będzie na Was czekać na targu węglowym. Zauważyłam jednak, że naprawdę sporo osób wykorzystało ostatnie dni - co rusz pojawiają się w sieci zdjęcia Waszych spersonalizowanych katalogów. Cieszę się, że nie tylko mnie ta możliwość przypadła do gustu :)

A dzisiaj, tak jak zapowiadałam, pokażę Wam kilka rzeczy z nowej kolekcji!