wtorek, 31 grudnia 2013

Co zmienił ten rok?

Kolejny rok już za nami. Ten był dla mnie wyjątkowo pracowity. Następny nie zapowiada się wcale lepiej, więc muszę chyba poważnie przeorganizować swoje obowiązki. Mniej przykrych zajęć, które ciągną się w nieskończoność i ciągle nade mną wiszą, a więcej tych przyjemnych, których wykonywanie przynosi mi satysfakcję.

Przydałoby się też więcej zdrowia. W tym roku straciłam ze trzy doby na stanie w przeróżnych kolejkach do lekarzy. Jak kiedyś zostanę miliarderką i nie będę musiała pracować, pomyślę o karierze polityka. Byle tylko coś zrobić z tą dramatyczną służbą zdrowia! 

houseofturquoise.com

Jednak ten rok to nie tylko lekarze, ale przede wszystkim blogerzy. Wiosną dzięki warsztatom organizowanym przez Velvet pierwszy raz poznałam inne dziewczyny piszące w sieci. Potem potoczyło się już szybko - wspólny wyjazd nas morze z Roca, OchMyBlog, wykład w Trójmieście, warszawskie spotkanie integracyjne organizowane przez Blogi Wnętrzarskie, Meetblogin w Łodzi, Blog Forum Gdańsk, drugie spotkanie Blogów Wnętrzarskich, spotkanie organizowane przez Life Managerkę i Blogowigilia. Uf! Ciągle coś się dzieje! A kolejne wydarzenia planowane są już na styczeń... 

Ten rok to również początek wielkich zmian. Nie tylko nowe doświadczenia, które na zawsze zmieniły nasze życie, ale też nowa praca i nowe mieszkanie. Gdy to piszę dookoła mnie stoją pudła pełne książek, a za nimi pusty regał i komoda bez szuflad. Przeprowadzka trwa.

houseofturquoise.com

Wpis podsumowujący jest 174. postem w 2013 roku. A z których tekstów jestem najbardziej dumna? Nie wiem. Ale kilka szczególnie zapadło mi w pamięci. Ten o meblach Made.com, które wciąż chodzą mi po głowie. Ten o toruńskim młynie, który odwiedziliśmy półtora roku temu. Ten o drewnianych stołach Miloni, na które teraz często zerkam poszukując nowego mebla do naszej jadalni. Ten o przesłodkim kuleczkowym dywanie filcowym. Ten o farbie tablicowej w naszej kuchni, z którą dzisiaj już niestety będziemy się żegnać. Ten o drewnianym kocie, bo to pierwsze mebel, jaki zrobiłam. Do tego dwie serie postów - Kolory na celowniku (uwielbiam te zdjęcia kolorowych inspiracji!) i Bitwa o Dom bijąca rekordy popularności. 

Na koniec dodam, że wczoraj Wnętrza Zewnętrza przekroczyły liczbę 300 tysięcy odsłon. Dzięki, dzięki, dzięki! Teraz jestem w pełni gotowa na rok 2014.

Wszystkiego dobrego!

niedziela, 29 grudnia 2013

Pałac Sobańskich


panoramio.com

Oto przepiękny pałac Sobańskich znajdujący się w Guzowie koło Sochaczewa, pięćdziesiąt kilometrów za Warszawą (TUTAJ mapa). Poznałam ten obiekt dopiero w tym tygodniu, podczas lektury tekstu o odzyskiwaniu posiadłości przez potomków dawnej arystokracji (TU_, poniższe zdjęcie pochodzi właśnie z tego artykułu). Spojrzałam i już wiedziałam, że szybko o tym budynku nie zapomnę!

piątek, 27 grudnia 2013

Szara kuchnia

Trafiłam ostatnio na zdjęcia kuchni, która bardzo oddaje klimat, jaki chciałabym osiągnąć w nowym mieszkaniu. To nie jest wersja kolorystyczna z idealnego domu marzeń, tylko nasza wizja tego konkretnego wnętrza. Nie znaczy to, że ma być identycznie. O nie! Chcielibyśmy inny stół, inne krzesła, inne fronty szafek, inny kran i tak dalej... Ale ogólny charakter to jest właśnie to. To, co na dzień dzisiejszy wydaje nam się, że chcielibyśmy osiągnąć. 


 
zdjęcia: Jem Cresswell via 79ideas.org

Prostota, szarość, surowe drewno, wielki stół. Prawdopodobnie zaczniemy od stołu. Gdzie warto zacząć poszukiwania? Znacie jakieś sprawdzone marki? Jakby co, MILONI i Spółkę Meblową już znamy. Obie te firmy mają w ofercie piękne wielkie stoły, nim jednak zdecydujemy się na taki poważny zakup, jakim jest stół, chcemy dobrze się rozejrzeć. By potem niczego nie żałować!


czwartek, 26 grudnia 2013

Moje Święta

Jak Wam minęły Święta? Jedzenia w bród, prezenty trafione, życzenia złożone? Mam nadzieję, że tak! Bo u nas w tym roku było naprawdę pięknie...

Już dwa dni przed Wigilią piekliśmy ciasteczka. Ręce więdły od ugniatania ciasta, ale nie poddaliśmy się!

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Świąteczny stół

Jutro Wigilia. Pewnie macie wysprzątane mieszkania i lodówki pełne jedzenia. Spakowane prezenty czekają poukrywane. Piekarnik pracuje na pełnych obrotach, by jutro wieczorem wszyscy mogli zgromadzić się przy jednym stole i by niczego wtedy nie brakowało. Jutro wszystko będzie kręciło się wokół stołu. Dlatego wyszukałam dla Was trochę zdjęć, które mogą stać się inspiracją przy dekorowaniu najważniejszego punktu w domu.


























źródła

Piotrek mówił, że wrzuciłam za dużo zdjęć. Mam nadzieję, że mimo to szczęśliwie dobrnęliście do końca. 

A my jesteśmy teraz w trakcie przeprowadzki. Segregujemy rzeczy i wynosimy kolejne pudła do samochodu. Niby gruntowne porządki, ale mieszkanie na sprzątnięte zdecydowanie nie wygląda. Choinki też nie kupiliśmy, bo mamy zbyt dużo do przewiezienia, by zaraz po świętach jeszcze głowić się nad transportowaniem drzewka. Zupełna kicha, jeśli chodzi o wystrój domu. Mimo to w tym roku Święta cieszą mnie bardziej niż zazwyczaj. Razem ugniatamy ciasto, razem pieczemy, razem pakujemy prezenty. To jest prawdziwa radość Świąt - ten czas, który możemy wspólne spędzić. I tego Wam życzę! Byście pomiędzy tymi wszystkimi symbolami, potrawami, kolędami, przypowieściami, choinkami i Mikołajami potrafili odnaleźć to, co najważniejsze - swoich najbliższych.
Wesołych Świąt!



PS. To przedostatni post w ramach Projektu Adwentowego organizowanego przez Apetyczne Wnętrze i Blogi Wnętrzarskie.

piątek, 20 grudnia 2013

Jak spakować prezenty?

Jak? Najlepiej ładnie! Każdy z nas ma różny poziom zdolności manualnych. Ja również do najbardziej utalentowanych nie należę. Ale nie można się zbyt wcześnie poddawać! Piękne opakowania wcale nie wymagają od nas znajomości specjalnych technik zdobniczych. Czasem piękno tkwi w prostocie. Wystarczy więc, że poświęcimy trochę więcej czasu, a efekty mogą zaskoczyć nawet nas samych!

goinghometoroost.com

pinterest.com
 
pinterest.com

pinterest.com

pinterest.com

pinterest.com

pinterest.com


pinterest.com

pinterest.com

pinterest.com; to podobny sposób do tego zaprezentowanego w październiku przez Lillę (zdjęcia TU

laurenconrad.com

pinterest.com

pinterest.com

pinterest.com

pinterest.com

pinterest.com

My świąteczne pakowanie już zaczęliśmy. Wykorzystujemy jasny papier (TEN) i kolorowe taśmy. Jeśli jeszcze sami tego nie doświadczyliście, to wiedzcie, że zawijanie upominków to dobry sposób na wspólny wieczór. Nie ma pośpiechu i można spokojnie porozmawiać, gdyż prace manualne nie absorbują aż tak.

Ale w ten weekend czeka nas podwójne pakowanie. Najprawdopodobniej zaraz po świętach zwolni się nasze mieszkanie. Już nie mogę się doczekać przeprowadzki! Oby tylko nie spadł śnieg, bo noszenie mebli w zaspach to słaba perspektywa... Miłośnicy białych świąt - wybaczcie! :)