poniedziałek, 30 września 2013

Apartament na najwyższym piętrze

Dawno tego nie robiłam, dawno nie pokazywałam Wam pięknych apartamentów. Ostatni w całości pojawił się ze trzy tygodnie temu. Dlatego dzisiaj prezentuję naprawdę świetne mieszkanie. Nie żadne ciekawe czy oryginalne, w którym trzeba się dopatrywać pojedynczych rozwiązań godnych uwagi. Tu na pochwałę zasługuje całość. Wiadomo, zawsze może być lepiej. Można zadać pytanie, czy sprzątanie pod szafkami w kuchni należy do najłatwiejszych, czy od takich okien nie wieje chłodem i czy kolorystyka w łazience musi być taka, a nie inna... ale po co? Tu naprawdę jest ślicznie. Olbrzymia przestrzeń i delikatne barwy. Chociaż jest tu dość pusto, całość prezentuje się wyjątkowo przytulnie.

sobota, 28 września 2013

Poznań

Brałam kiedyś udział w projekcie wymiany pocztówek z przypadkowymi ludźmi z całego świata. Poznałam w ten sposób kilka pięknych miejsc. Jednak tylko jedna karta wywarła na mnie naprawdę wielkie wrażenie. Teraz, gdy patrzę na to zdjęcie, widzę po prostu ładny widok. Wtedy skradł moje miejsce. Wiedziałam, że muszę tam pojechać. Wiedziałam, że muszę zobaczyć Ljubljanę.
I zobaczyłam.

Kiedyś wydawało mi się, że miasta się zwiedza. Plan ulic, najważniejsze punkty i lecimy. Ciach, ciach, ciach - gotowe! W przewodniku doczytamy jakąś legendę, zrobimy zdjęcia, kupimy pamiątkowy gadżet i możemy wracać. A to wcale nie tak. Miasto to nie tylko jego historia i relikty przeszłości. Liczy się to, co jest tu i teraz. 
Historia, która dopiero powstaje. 
Historia, która trwa. 
Ważni jesteśmy my. 

Pomyślcie o najpiękniejszych miejscach, w których byliście. Czemu to właśnie one są najcudowniejsze? Gdy o nich myślicie, jakie wspomnienia przychodzą Wam do głowy? W jaki sposób sami staliście się częścią tych miejsc?

Poznań to moje miasto wspomnień. Nigdy nawet nie zajrzałam do przewodnika. Pewnie wiele pięknych uliczek mi umknęło. Pewnie nie widziałam wielu ważnych kościołów. Ale to nie szkodzi, bo mam do czego wracać. Poznań to listy, urodziny, roześmiani ludzie. Poznań to McDonaldy będące punktami odniesienia na mapie. Poznań to tramwaje, dworzec i lotnisko. Poznań to Półwiejska, deptak na trasie Stary Rynek - Stary Browar. Poznań to my.

Nie będę opowiadać o najważniejszych zakątkach, bo każde miejsce może okazać się dla Was najpiękniejsze. Za to mam trochę cudnych zdjęć wybitnych fotografów. Może któreś z nich skradnie Wasze serce, tak jak kiedyś moje skradła pocztówka z Ljubljany. 

czwartek, 26 września 2013

Bitwa o dom: sypialnia I

Zaczęła się kolejna edycja jedynego reality show, który śledzę naprawdę uważnie. Oglądam wszystkie odcinki, nawet te najnudniejsze o przyjmowaniu uczestników. Na szczęście wreszcie zaczęło się urządzanie pomieszczeń. I co? Pora na mały przegląd i wspólną debatę. 

Pierwszy pokój to też pierwsze kamienie...

bitwaodom.tvn.pl
Nie chcę już wracać do tego tematu. Odsyłam do postu poświęconego tej dziwnej modzie. Natomiast  to nie kamienie są tu najgorsze. Najbardziej nieszczęśliwa jest płytka szafa w głębokiej wnęce na przeciwległej ścianie. Efekt możecie zobaczyć TU. Uwaga! Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

Jak już jesteśmy w temacie źle dopasowanych szaf, oto kolejne:

środa, 25 września 2013

Domy przyszłości

Chciałabym dzisiaj rozszerzyć trochę tematykę energooszczędnego budownictwa i opowiedzieć Wam więcej o różnych, niestety wciąż niecodziennych rozwiązaniach. Niektóre są nam bliższe, inne dalsze, niektóre zupełnie abstrakcyjne. Warto jednak przyjrzeć się im wszystkim. Jak wiadomo, zasoby złóż są ograniczone, miejsca na świecie również jest coraz mniej. Jak będziemy żyć za sto lat? Może będziemy wkrótce świadkami poważnej rewolucji budowlanej? Może będziemy budować okrągłe domy, a może każdy z nas będzie miał na dachu mini-elektrownię? Otwarty umysł jeszcze nikomu nie zaszkodził. 

Woda. Czy woda wykorzystana do umycia owoców, nie mogłaby zostać użyta ponownie, np. do podlania roślin? Mogłaby, jasne! Coraz częściej w budynkach tworzy się system filtrowania wody, który wyłapuje największe zabrudzenia np. mydło, i  daje szansę ponownego wykorzystania tej samej cieczy. Taka szara woda spokojnie może służyć do spłukiwania toalety, mycia samochodu czy podlewania trawy. Zdarzają się nawet systemy filtrowania wody z toalety, jednak to oczywiście wiąże się większymi trudnościami i nie jest tak łatwe do zaakceptowania przez znaczną część osób. 
Warto też wykorzystywać deszczówkę.

velux.com

niedziela, 22 września 2013

Spotkanie Blogów Wnętrzarskich

Jak już pewnie część z Was wie, wczoraj odbyło się spotkanie Blogów Wnętrzarskich. Umówiliśmy się wieczorem w kawiarni Bily Konicek znajdującej się w Muzeum Etnograficznym, niedaleko Parku Saskiego w centrum Warszawy. Bardzo lubię to miejsce za wyjątkowy wystrój i niebanalną atmosferę. Kawy nie pijam, więc w tej kwestii za bardzo wypowiedzieć się nie mogę, ale podobno jest niezła. Szkoda tylko, że podczas naszego spotkania było już ciemno i nie mogliśmy cieszyć się słońcem wpadającym przez te niesamowicie wysokie okna. Uwielbiam takie wielkie okna!

Ale miało być o spotkaniu. Cieszę się, że wreszcie miałam okazję poznać dziewczyny, których blogi śledzę. Tak jak przewidywałam - autorki interesujących blogów są interesującymi osobami. Wspólna pasja, wspólne zainteresowania. Choć jesteśmy tak różne, to jednak tak podobne. Mam poczucie, że nie wyczerpaliśmy żadnego tematu. Mogłabym rozmawiać i rozmawiać jeszcze do rana, a pewnie ciągle bym miała niedosyt. Ale to dobrze - jest motywacja, by wkrótce spotkać się ponownie. :)

To teraz zapraszam na krótką fotorelację: 

Organizatorzy. Czekamy na przyjście gości.

czwartek, 19 września 2013

Dzieci w stylu vintage

Ponieważ na facebooku, gdzie prosiłam, abyście wskazali, która aranżacja jest Wam bliższa (TU), zdecydowaną większością przegłosowaliście obrazek drugi, dzisiaj pokażę Wam ten pokój w całości. Nie ma w nim zbyt wielu mebli, a na zdjęciach są przedstawione różne ustawienia. Przyjrzyjcie się uważnie. Jestem ciekawa, który układ bardziej Wam odpowiada - z biurkiem przy oknie czy przy drzwiach?

środa, 18 września 2013

7 faktów

Dzisiaj post mniej wnętrzarski. Właściwie zupełnie nie w temacie. Muszę opowiedzieć Wam o sobie. Zbyt często tego nie robię, ale okoliczności zobowiązują. Otrzymałam wyróżnienie od rudej przyszłej pani doktor z bloga Nad Narwią i nie mogę przejść obok tego faktu obojętnie. Marrieanne, dziękuję! Nie co dzień zbiera się blogowe komplementy!


poniedziałek, 16 września 2013

Pokój szkraba

Ostatnio ciągle trafiam na zdjęcia ciekawie urządzonych pokoi dziecięcych. Nie wiem tylko, czy nagle tych zdjęć zrobiło się więcej, czy może to ja dopiero teraz zaczęłam je zauważać. Od miesiąca łamię sobie głowę nad dobrym ustawienia w pokoju syna. Gdybym nie miała żadnych mebli, chyba całe pomieszczenie wyłożyłabym materacami, by mógł sobie fikać do woli. Niestety nie jest tak różowo. Mamy właśnie trudny okres przejściowy pomiędzy dzidziusiowym nic-nie-robieniem, a kulturalną zabawą. Każdy stolik, regał, krzesło, kanapa; wszystko stanowi teraz potencjalne zagrożenie. W szufladach nic nie jest bezpieczne. Co ja mówię! Nigdzie nic nie jest bezpieczne. Ani przedmioty, ani Marcin. Póki nie nauczył się wychodzić górą z łóżeczka, dało się nad tym zapanować. Teraz jest gorzej. Żywioł z blond loczkami. Mam nadzieję, że wkrótce sytuacja się ustabilizuje, a póki co ciągle sprzątam, ciągle coś przestawiam i szukam inspiracji na lepsze czasy. 

Myślę, że najlepszą bazą pod pokój dla dziecka są kolory neutralne. Albo biel, czerń i odcienie szarości, albo naturalne drewno i kolory ziemi. Gdy dodamy do tego kolorowe zabawki, pomieszczenie nabierze wystarczająco dużo barw. A za parę lat, gdyż nasze szkraby trochę dojrzeją, zmiana stylistyki nie będzie musiała wiązać się z gruntownym remontem. 

Poniższe pokoje mogą wydać się niektórym zbyt ponure dla dzieci. To prawda, w tej formie, w jakiej są fotografowane, mogą być trochę smutne. Weźmy jednak pod uwagę fakt, że zostały tak wystylizowane właśnie do zdjęć. Szara pościel, szary kocyk, czarne poduszki, żadnych ubranek na wierzchu i klocków na stoliku. Czy tak wyglądają pokoje dzieci na co dzień? A to właśnie od tych rzeczy najbardziej zależy, czy wnętrze nabierze barw. Dlatego wyobraźnia w ruch i oglądamy :)

thedesignerpad.com

sobota, 14 września 2013

Kto wygrał?

Czas na zgłoszenia konkursowe już minął. Pora ogłosić wyniki!

piątek, 13 września 2013

Którędy ucieka ciepło?

Kończy się lato i nim się obejrzymy, na ulicach będą zalegały zaspy śniegu. Wielkimi krokami nadchodzi sezon grzewczy. Pora ta wiąże się z niemałym dylematem - marznąć czy płacić? Zawsze źle! A gdyby tak dało się utrzymywać w domu wysoką temperaturę za grosze? Czy to możliwe? Jak najbardziej!

Od 2020 roku wszystkie domy budowane w Polsce mają być energooszczędne. W tej chwili takich budynków jest zaledwie kilka procent. Czyli czekają nas duże zmiany. Bardzo dobrze!


Powiecie, że budowa domu energooszczędnego jest droższa, więc to się wcale nie opłaca. Owszem, jest droższa. Ale czy się nie opłaca? Spójrzmy na wydatki związane z funkcjonowaniem domu w kolejnych latach. Samo ogrzewanie najczęściej generuje duże koszty nawet w skali tylko jednego sezonu. Co będzie po dziesięciu latach? Czy bierzecie pod uwagę, że ceny wody/prądu/złóż idą w górę?

czwartek, 12 września 2013

Targi Interiors & Design 2013

Byłam wczoraj na targach Interiors & Design 2013 odbywających się w EXPO XII. Bardzo nie lubię tej lokalizacji. Budynek jest otoczony torami, co niezwykle utrudnia dotarcie na miejsce. Ale za to można samemu się przekonać, że Gazownia (znajdująca się za drzewem na pierwszym zdjęciu) jeszcze stoi.
Jak było? Inaczej niż dotychczas. Wydarzenie o trochę innym klimacie. Bardziej budowlanym. Co wcale nie znaczy, że było gorzej! Powiedziałabym wręcz, że ciekawiej. Na pewno jeden punkt programu zasługuje na szczególne wyróżnienie. Ale o tym na koniec :)


KUKU

niedziela, 8 września 2013

Wawa Design Festiwal

Byłam wczoraj na Wawa Design Festiwal w warszawskiej Soho Factory. To większe wydarzenie niż sądziłam. Moje nogi nie były na to przygotowane. Nawet moja nigdy-się-nie-kończąca bateria w aparacie padła. Może dobrze, bo dopiero bym Was zamęczyła zdjęciami. :)

Gotowi? Zaczynamy!

piątek, 6 września 2013

Hipnotyzujące paski

Dzisiaj na facebookowym profilu bloga pojawiło się zdjęcie przedstawiające oryginalny korytarz w kolorowe paski. To wyjątkowo odważne rozwiązanie, ale zasługuje na szczególną uwagę, gdyż zostało bardzo rozsądnie wprowadzone do tego wnętrza. Zobaczcie sami.

środa, 4 września 2013

Szkolne klimaty w kuchni

Nadeszła pora na podsumowanie ostatnich dni, tygodnia pod znakiem malowania. Znacie już układ naszej kuchni, która charakteryzuje się czerwoną zabudową i wielką niewykorzystaną przestrzenią. Sam fakt, że drzwi są przy samej ścianie, a na wprost nich jest okno (czego nie widać za bardzo na rysunku... ups!), powoduje zupełne wyłączenie tej ściany z życia. Wiadomo - zawsze można dostawić jakąś szafę. Ale wtedy raz - wizualnie zamknęlibyśmy przestrzeń, dwa - trzeba by chodzić slalomem. Rozważaliśmy jeszcze gablotkę/witrynkę z przeszklonymi ściankami bocznymi, ale na razie wciąż jesteśmy na etapie szukania inspiracji. Dlatego feralną ścianę na razie zostawmy w spokoju i skupmy się na nieszczęsnym kącie za lodówką.

poniedziałek, 2 września 2013

Białe kolorowe wnętrze

To niesamowite, jak bardzo można odmienić wnętrze remontem. To mieszkanie wcześniej wyglądało TAK. Teraz zachwyca, aż ciężko oderwać wzrok. Podobają mi się półki na książki zrobione w ścianie, podobają mi się wielkie lampy dominujące w przestrzeni, a jednak nie przytłaczające. Wszystko jest tu białe, a jednak jest też kolorowo. Subtelne dodatki, jak żółte guziczki na poduszce, tworzą klimat. Jestem oczarowana. Mogłabym tu mieszkać.