piątek, 1 listopada 2013

Bitwa o Dom: Trzy kroki do uporządkowania piwnicy

Ostatni odcinek Bitwy o Dom dał mi do myślenia. Sama nie mam piwnicy, więc czuję się usprawiedliwiona. A Wy zróbcie sobie mały rachunek sumienia - jak często sięgacie myślami do piwnicy i jaki porządek tam panuje? Jeśli jest tak, jak na zdjęciu poniżej, gratuluję! I to naprawdę szczerze, bo mało komu się to udaje. Wszystkie niepotrzebne klamoty wędrują do piwnicy. Zarówno te wielkie, jak pudło po telewizorze czy stary rower, jak i te malutkie, jak klocki, którymi dziecko się już nie bawi czy ozdoby choinkowe. Jak pomieścić tak różne przedmioty w jednym pomieszczeniu? I to zazwyczaj naprawdę malutkim? 

ahouselikethis.blogspot.com


Uczestnicy programu nie mieli trudnego zadania. Nie oszukujmy się. Chodziło o to, by zrobić półkę na przetwory, postawić w rogu cztery opony, powiesić rower i zorganizować sobie niewielki blat roboczy. To pikuś przy tym, z czym zmagamy się na co dzień. Gdybyśmy sami mieli tak mało rzeczy, nasze piwnice by lśniły! Ale choć nie jest tak różowo, czy możemy coś zrobić, by by było lepiej? Oczywiście! Zapewniam Was - zawsze może być lepiej.

thevintagewren.blogspot.jp

Po pierwsze, porządek. Zanim zaczniemy się zastanawiać, jak ułożyć nasze rzeczy, by nie wysypywały się po otwarciu drzwi, uporządkujmy je. Czy te farby, które trzymamy na wszelki wypadek już piętnasty rok, aby na pewno nadają się jeszcze do użycia? Czy kiedykolwiek będzie nam się chciało sklejać ten mop, który się połamał podczas sprzątania trzy lata temu? Czy ten zepsuty telewizor jeszcze nam się przyda? Podzielmy rzeczy na trzy kategorie - te przeznaczone do wyrzucenia, te do wystawienia na allegro i te, które zostają. To ważne, by również fizycznie oddzielić jedne rzeczy od drugich. Zrobi się tymczasowy bałagan, ale jak pierwsza grupa trafi do kontenera, zrobi się od razu lepiej.
Przedmioty na sprzedaż też trzeba jakoś wyróżnić. Po to, byśmy po kilku tygodniach, gdy nadal nikt ich od nas nie weźmie, mogli bez skrupułów się wszystkiego pozbyć. Najlepiej ustalić ostateczny termin, kiedy rzeczy muszą zniknąć. Jeśli będziemy się ociągać, lub jeśli te rzeczy zaczną się mieszać z tymi, które zostawiamy, po porządkach wciąż będziemy mieli pod swoim dachem niepotrzebne gadżety.

Jeśli do tego etapu podejdziemy naprawdę rzetelnie, to połowę pracy mamy już za sobą.

pinterest.com

Po drugie, indywidualne potrzeby. Przyjrzyjmy się rzeczom, które nam zostały. Zastanówmy się, jakich rzeczy przechowujemy najwięcej. Czy są to rowery, stare ubrania, a może wino, przetwory? A jak często zaglądamy do piwnicy? Czy potrzebujemy jakiś kącik do pracy? Jak duży? W zależności od tego, jakie mamy potrzeby, tak powinniśmy zaprojektować sobie piwnicę. Pudła, kosze, szuflady... Bardzo wygodnym rozwiązaniem jest zabudowa na wymiar, z półkami od podłogi do sufitu. Ale na półkach nie położymy roweru. To musiałyby być naprawdę wyjątkowe półki ;)

samsvojmajstor.com

Po trzecie, meble. Piwnica to zazwyczaj graciarnia. Kto by chciał inwestować w graciarnię? W pomieszczenie, w którym tak rzadko bywamy? Ale jednak warto. To nie będą duże pieniądze, bo meble, które nie są aż tak estetyczne, można dużo taniej kupić. Postawienie dodatkowego regału może odmienić nasz magazyn. Stwórzmy zupełnie nową jakość! Odpowiednio zaaranżowana piwnica może stać się naszym oczkiem w głowie. Udowodnię Wam to, gdy się tej piwnicy dorobię :)


11 komentarzy:

  1. I masz rację, to nawet może być nasze oczko w głowie:) Niestety nadal większość z nas ma naturę zbieraczy - chomikujących każdą duperelę. Potem sruu do piwnicy i zapominamy o tym na długie lata. Tylko skoro przez tak długi okres czasu nam się coś nie przydało, to po co to trzymać? Ja uwielbiam wyrzucać takie rzeczy, serio - działa to na mnie oczyszczająco ;) Piwnicy nie mam, ale w garażu i na strychu porządek:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to znaczy okres czasu? Czy jednostką takiego tworu jest sekunda do kwadratu?

      Usuń
    2. Okres to niby miara czasu. Tak jak bochenek jest miarą chleba. Ale różnica jest taka, że bochenek nie ma innych znaczeń. Zawsze dotyczy chleba. Natomiast okres... długi okres... Anonimie, chyba nie jesteś kobietą :) Jeśli dodanie słowa "czas" ma zapobiegać zbędnym skojarzeniom, jestem jak najbardziej za. Nawet jeśli miałby to być pleonazm :)

      Usuń
    3. A za porządek na strychu należą się wielkie brawa! a nie czepliwe uwagi.
      Więc wracając do tematu, to muszę się przyznać, że sama mam naturę zbieracza. Wierzę, że kluczem do sukcesu jest tylko odpowiednie przechowywanie ;) ale nawet ja muszę czasem zrobić przegląd zbiorów!

      Usuń
    4. Wpadam, żeby zobaczyć czy jest może jakaś odpowiedź na mój komentarz, a tu taka dyskusja! Ojć dostało mi się, hehe ;) Widać, że Anonim wielkim polonistą jest. Brawo. Ja jestem tylko człowiekiem i w dodatku mogę się jeszcze na koniec podpisać. Magda pozdrawia Anonima. Wiesz gdzie mnie znaleźć, czekam na lincz i dokładne wertowanie tekstu w poszukiwaniu błędów językowych:) Zapraszam

      Usuń
  2. W programie uczestnicy dostali zadanie a nie zrobienie swojej piwnicy na swoje potrzeby! o ile Gor skorzysta z kącika narzędziowego to już nie koniecznie wszyscy mają samochód czy rower i nawet nie planują go posiadać....półki czy regał na przetwory to podstawa każdej piwnicy bo gdzieś jakoś te rzeczy trzeba poukładać. Kilka dni przed emisją Bitwy o dom z tematem piwnicy oglądałam Dzień Dobry TVN i tam pokazywali kulisy programu bitwy o dom- i wiedziałam już ze nie odpadną Mikołajczykowie ani "ryjek" z żoną....W kulisach programu pokazali urzadzona juz kuchnię!Aranżacja kuchni u Mikołajczyków-w urywkach -boska!!! na miarę finału... u "ryjka" perfekcyjna pani domu czepła się blatu matowego(pracowałam z takim blatem-dokładnie takim samym jak uczestnicy programu i wcale tak nie widać "paluszków" na blacie po dwóch tygodniach codziennego użytkowania.- w części roboczej- że na taki blat nie odstawia garnka gorącego i powinni dać blat kamienny( pani perfekcyjna chyba nie robiła kuchni-przecież jest prawnikiem a nie architektem) bo na blat kamienny trzeba czekać około 4tygodni! no i też ciągnie z budżetu- około 1200zł za metr blatu(60cm na szerokość)...do tego meble,sprzęt AGD armatura dodatki.....
    Jak dla mnie państwo Mikołajczykowie będą w finale! ale i pewnie znajda sie tez państwo ,którzy poznali sie w domu dziecka i penie wygrają, bo program oparty jest na takim nieszczęściu...jak to ludziom źle jest w życiu...państwo Mikołajczykowie chyba jako nieliczni nie użalają się nad sobą i w sumie maja mieszkanie jakie maja,ale maja gdzie mieszkać i nie muszą wynajmować co kilka lat pokonując przeprowadzkę. Chyba zgłoszę się do następnej edycji..ale nie chcę mieszkać w Warszawie na uboczu!!!! Może deweloper będzie z woj.śląskiego?????
    ps.
    Pamiętacie taka dziewczynę na eliminacjach co się nie dostała do programu bo miała mały swój domek- urządzony w niebieskich kolorkach? Bardzo miała inspirujące pomysły,ale nie miała aż takiej tragedii rodzinnej i do tego swoje lokum,nie ważne w jakim stanie....
    Chyba już wystarczy tego przydługaśnego komentarza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kulisy programu! To brzmi intrygująco! :) Muszę poszukać nagrania z DD TVN.

      A co do programu, to w sumie dobrze, że biorą udział osoby, które nie mają jeszcze swojego domu. Bo jak ktoś ma, to czemu ma wygrać mieszkanie? Żeby mieć dwa? No można, ale wtedy niezbyt to będzie współgrało z ideą programu. W końcu uczestnicy tworzą mieszkania dla siebie. Nie pod wynajem, nie pod biuro. Ale podejrzewam, że jak ktoś ma swoje mieszkanie, ale potrafi opowiedzieć odpowiednio dramatyczną historię, to i tak by go wzięli ;)

      A przydługaśne komentarze zawsze w cenie! Oby było takich jak najwięcej :)

      Usuń
    2. http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/natalia-nguyen-uwielbiam-sie-malowac,102856.html

      tu mozna obejrzec w miare dokladnie te dwie kuchnie ale kuchnia mikołajczyków....ładna jak dla mnie..robiłam podobny projekt i na zywo takie mebelki sa bardzo delikatne i ładne...

      Usuń
  3. Jako mieszkanka tzw. bloku piwnice teoretycznie posiadam. A dlaczego teoretycznie? Bo przez pierwsze 20 lat nawet nie wiedziałam w którym miejscu się znajduje, gdyż cwany sąsiad przemalował numery i przywłaszczył sobie ten nasz kącik. Potem piwnicę siłą odzyskaliśmy. Niestety korzystamy z niej w bardzo ograniczony sposób, ponieważ ktosie różne (chyba różne) lubią sobie z niej wziąć to i owo, mimo zabezpieczeń w postaci masywnej kłódki. A poza tym od dziecka mam jakiś strach przed blokowymi piwnicami, bo starsze koleżanki straszyły czającymi się ponoć w nich zboczeńcami :) A szkoda, bo mimo małej powierzchni, pole do popisu jest spore.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy widocznie nigdy nie miał okresu, ale tak poważnie to solidne regały do piwnicy czy garaży są na woodperfect.pl

    OdpowiedzUsuń