piątek, 15 listopada 2013

Bitwa o Dom: Salon

W zeszłym tygodniu obiecałam, że zdradzę Wam, komu kibicuję w Bitwie o Dom. Dotrzymam słowa! Wcześniej jednak chciałabym, abyśmy przyjrzeli się dokonaniom uczestników z ostatniego odcinka. To już ostatnie pomieszczenie, salon. Trochę mi smutno, bo zaraz finał. Znowu pewnie wygra ktoś inny, niż bym sobie tego życzyła. I nie będzie już śmiesznych pomieszczeń robionych z rozmachem i w pośpiechu. Choć ten program jest, jaki jest, i więcej w nim emocji, kłótni, czy łez, niż aranżacyjnych faktów, to jednak miło się ogląda. Gdy wieczorem, po całym dniu przeróżnych obowiązków, padam na łóżko, a w głowie kotłują mi się tysiące myśli, wystarczy włączyć takie telewizyjne show i już jest lepiej. Wtedy nie analizuję socjologicznych teorii, wyrzucam z głowy na chwilę wszystkie projekty badawcze, już nie ma żadnych rzeczy do zrobienia, po prostu odpoczywam. Na moment przejmuję się jakimiś błahymi, odległymi, nie moimi problemami, które rozwiązują się same wraz z końcem odcinka. To zawsze bardzo dobrze mnie nastraja.

Ale do rzeczy!

bitwaodom.tvn.pl

Zaczynamy od salonu Mikołajczyków. Pod ostatnim postem o kuchniach padło pytanie, gdzie stół? Zgodnie z przewidywaniami, stół odnalazł się na środku. Jest niezbyt duży, ale jest. Do tematu rozmiarów wrócę potem, a póki co zerknijmy jeszcze na dwie lampy nad telewizorem. Bardzo podoba mi się takie zestawienie. Może tu nie powala na kolana, ale sam fakt takiej kompozycji zasługuje na uwagę.

bitwaodom.tvn.pl

bitwaodom.tvn.pl

Jurek Pach zrobił bardzo sympatyczną szarą ścianę. Wybrał niezłą lampę. Całość jest utrzymana w przyjemnej kolorystyce. I to chyba tyle. Stół jest za mały. Sama mam większy, a i tak przy czterech osobach nie mieści się na nim nic więcej poza talerzami. Stół jest ważną sprawa, a nie jakiś tam gipsowy zegar na ścianie...

bitwaodom.tvn.pl

bitwaodom.tvn.pl
Salon Gora to w sumie niezła komedia! Nawet jakby nie było tych okropnych żółtych doniczek w kropki z dziwnymi krzaczkami, to i tak by było śmiesznie. Pomysł z opuszczanym łóżkiem jest innowacyjny. Uwielbiam innowacyjne pomysły! Uważam, że to wygodniejsze rozwiązanie niż rozkładana kanapa. Ale widzieliście jak to łóżko zjeżdża? :D Jak się komicznie chybocze? :D Miodzio! Ale żeby nie było tak miło, przyczepię się do koloru sofy. Wszystkie meble białe z elementami drewnianymi, a tu nagle kremowa skóra. Lepiej by było, jakby zdecydowali się na jakiś mocny kolor. 

bitwaodom.tvn.pl

bitwaodom.tvn.pl
To kolejna sofa, która mi się zupełnie nie podoba. Może jest wygodna, ale wygląda okropnie! Ewa i Kamil zdecydowanie zaskoczyli mnie tym wyborem.

bitwaodom.tvn.pl
Owalny stół dosunięty do prostej ściany to też słabe rozwiązanie. Ale kącik telewizyjny udał im się na medal! Nie wiem, jak się sprawdza tak wysoko powieszony telewizor, ale ta ściana wygląda bardzo dobrze. Symetria, pięknie dobrane kwiatuszki, szare paski po bokach sprawiające wrażenie głębi... Super!

bitwaodom.tvn.pl

bitwaodom.tvn.pl
Na koniec został salon Wojtka. Wygląda zwyczajnie. Fajnie, że obrazki są podświetlone kinkietami. Tylko te kolorowe cegły... sam pomysł pojedynczych cegiełek w barwach nawiązujących do wnętrza - super. Ale wykonanie wyszło bardzo słabo. Szkoda, że wszystkie są tylko w jednym miejscu. Szkoda, że ten zielony do niczego nie pasuje. Szkoda, że są tak niedokładnie pomalowane (to było widać na filmie). I co ma niby oznaczać ten zielony kolor? Cały sezon Wojtek był spoko gościem z córkami. Co się stało, że nagle zaczął tak pilnie poszukiwać partnerki?! Okropne! Okropny wątek. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać.

bitwaodom.tvn.pl
Ale bez obaw! Nawet jeśli jakaś się nad nim ulituje, to szybko się do niego nie wprowadzi. W sypialni jest jednoosobowe łóżko.  Swoją drogą, ten kącik Wojtkowi się naprawdę udał! Fajne kolory, elegancka lampka na trzech nóżkach, rewelacyjna tapeta i wielkie okno (jak na tak małe pomieszczenie). Przytulnie :)

bitwaodom.tvn.pl

To komu kibicuję? Przez długi czas faworytami byli Mikołajczykowie, ale teraz trzymam kciuki za Ewę i Kamila. Choć jako jedyni używają tych kamieni, które tak mi się przejadły po poprzedniej edycji programu, to jednak w ich wykonaniu aż tak mnie one nie rażą. Podoba mi się inwestowanie w sprzęt kuchenny i podoba mi się ich pozytywny stosunek do życia. Co ma być, to będzie. Ważne, że są razem, że mają siebie. Tworzą wspaniałą rodzinę. Jak pomyślę, że w domu dziecka chcieli im odebrać córkę... Możecie być rozczarowani, że swoich faworytów wybieram nie tylko na podstawie wyglądu mieszkania. Trudno! Żadne z tych wnętrz w stu procentach mnie nie satysfakcjonuje. Mikołajczykowie też nie są perfekcyjni. Co nie zmienia faktu, że mam nadzieję, iż obie te rodziny znajdą się w finale. 

To już ostatnia prosta w tej rywalizacji. Kto ma odpaść w najbliższym odcinku?


13 komentarzy:

  1. niestety nic mi się nie podoba :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też te wnętrza nie zachwycają, tym bardziej, że rodziny miały tyle kasy do wydania! No ale cóż... ;) Tak jak Ty, Magdo, kibicuję Ewie i Kamilowi. I również nie dlatego, że mieli najfajniejsze wnętrza, ale po prostu zasługują na to mieszkanie. Są tak wspaniałymi, ciepłymi ludźmi, tworzą taką cudowną rodzinkę. Aż trudno uwierzyć, że wychowali się w domu dziecka, bo tworzą wspaniały dom dla swoich córek. Mikołajczykowie mieli najlepszą kuchnię, ale z salonem nie poszaleli... Zupełnie nie podoba mi się ten dostawiany stół, wielka kanapa i ciemna ściana. Jeśli chodzi o salon to najładniejszy mają Ewa i Kamil, mimo tej okropnej kanapy. A krzesła u Pacha to jest jakaś porażka, łącznie z tymi firanami i stołem. Zupełnie nie rozumiem tej fascynacji Polaków skórzanymi kanapami - a stać nas, to kupujemy skórę... Przecież to jest takie niewygodne, brzydkie i nie wyobrażam sobie wypoczynku na zdechłym zwierzaku, fuj! :/ Czekałam na ten post :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koszmarne kremowe kanapy (poza pierwszą), nudne i sztucznie wyglądające ściany z kamienia, kiepsko dobrane odcienie drewna podłóg i mebli - sama nie wiem, komu kibicować. Jurek słusznie odpadł - ilość kiczu na metr kwadratowy była zdecydowanie niestrawna, chociaż szara ściana, gdyby nie było zegara, broniłaby się.

    OdpowiedzUsuń
  4. szara kanapa ostatecznie daje radę, ale pozostałe sa okropne. Stoły i stoliki też niefajne. Może gdyby wybrać z każdego z tych wnętrz pojedyncze elementy i ściany, dałoby się stworzyć jeden fajny salon, ale teraz raczej nic mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem przerażona... Już tyle pomieszczeń, a w żadnym, o ile mnie wzrok i pamięć nie myli, nie ma KSIĄŻEK! Miejsca nawet na książki nie ma. I jurorzy ani razu się o tym nie zająknęli. Dziwne i straszne i smutne :(
    Nie wiem, może wszyscy mają czytniki e-booków albo korzystają z bibliotek...
    A może się czepiam.

    Historia Ewy i Kamila jest niezwykła i wzruszająca. Wcale Ci się nie dziwię, że wpływa na Twoją ocenę. Jesteśmy ludźmi :)
    Dla mnie niesamowita jest to, jaką kochającą, wspierającą się i będącą RAZEM są rodziną. Dokonali niesamowitej rzeczy. Wcale nie takiej oczywistej i łatwej. Pokonali więcej trudności, niż przeciętny Kowalski, który nie docenia tego, co ma wokół siebie...
    Tak między słowami Twojego bloga zawsze widać, że rodzina jest dla Was ważna, Magdo. I to w Was, między innymi, uwielbiam :) Że codziennie, CODZIENNIE, ją tworzycie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mylisz się, jeśli chodzi o książki albo niedokładnie oglądałaś wszystkie odcinki....A nie mają od razu jak zabrac ze soba domu z książkami...
      Pojedyncze książki,i miejsce na więcej pojawiły się już u Gora, u Mikołajczyków(nawet miejsce mieli na książki kucharskie) i u Wojtka z córkami- te rodziny pamiętam najbardziej :)

      Usuń
  6. Podoba mi sie salon Ewy i Kamila ale zdecydowanie nie podoba mi sie ta kanapa:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny tekst, właśnie oglądam powtórkę Bitwy o dom i rzeczywiście żaden z tych salonów nie powalił mnie na kolana.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiałam się nad oglądaniem Bitwy o Dom, ale zdjęcia tego odcinka ostatecznie mnie przekonały, że nie warto. Uwielbiam oglądać programy z odważnym i dobrym designem którym można się inspirować, ale te wnętrza tu wyglądają bardzo przeciętnie (tylko pierwsze zdjęcie jest całkiem całkiem). Nic do niczego nie pasuje oprócz tego, że kolory są wszędzie mdłe. Te kremowe kanapy to jakieś zupełne koszmarki, aż dreszcze przechodzą. Widać może się wydawać że to "bezpieczny" wybór, ale wbrew pozorom tak nie jest. Zestawienie kremowej skóry kanapy z błyszczącym białym stolikiem jest absolutnym brakiem jakiegokolwiek wyczucia estetycznego. Kwiatki w wazonikach po dwóch stronach telewizora wyglądają jak nagrobek. Mogłabym tak bez końca... :-) Generalnie, dawno nie widziałam tak strasznych wnętrz w złym guście, dobrze że staram się oglądać tylko te dobrze urządzone bo aż mnie te tutaj zmęczyły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam takie same odczucia jeśli chodzi o kwiatki koło telewizora hi hi hi u Ewy i Kamila, to nie 'bitwa o dom' tylko bitwa , kto ma najbardziej przerażająca historię rodzinną.... U Wojtka robiło się nudno..to córeczki wpisały go na portal randkowy! a co! niech chłop ma! jak dla mnie..porażka...

      Usuń
  9. Kolejny raz się rozczarowałam oglądając ten odcinek, aczkolwiek... w tym odcinku powróciły kłótnie,krzyki, których trochę brakowało mi przy urządzaniu kuchni, ale jak wcześniej pisałam-w kuchni nie mieli jak się kłócić- projektanci a potem montażyści zrobili kawał dobrej roboty :) Uczestnikom pozostało tylko posprzątać...
    Teraz??? Jakoś dziwnie znowu spadł poziom...spadł na kolana wręcz.. U Mikołajczyków stawiałam na coś dużo lepszego... Szkoda, że nie zrobili kominka podobnie jak Ewa i Kamil-pod tv...Sama ściana jest jak dla mnie nieco za ciemna- mogli pójść w biel i szarości (bez czerni) lub brązy...
    Program to już nie bitwa o dom tylko bitwa o ludzki dramat, historie...
    Wygra pewnie Ewa i Kamil, chociaż w ostatnim odcinku wątek z zaginioną siostrą był nie na miejscu- bo dobrze Ewa wie, że jakby chciała to ma prawo wiedzieć gdzie jest jej rodzeństwo (tym bardziej, że ona i jej siostra są już pełnoletnie), nie róbmy tragedii, polskie prawo pod tym względem jest akurat bardzo przychylne dla dla takich sytuacji... naciąganie pod program(bo brak już u nich było tragicznego wątku pomijając tamten o kamiennych kotletach)- podobnie jak w rodzinie Wojtka z córkami- nuda i brak 'smutnego chwytliwego' tematu? to córeczki tatusia zalogują na portal randkowy!!! Porażka!!!
    U Pacha poszerzanie ściany pod telewizor.....he he he masakra...
    Cały program mam wrażenie kręcił się w ponurych szarościach i kremowych odcieniach... nuda...nuda...
    Ciekawe dlaczego perfekcyjna nie powiedziała, że salon Ewy i Kamila wygląda jak z katalogu??????
    U Gora... to łózko...błeeeeee
    W programie nie ma idealnego kandydata na wygraną,ale to chyba nie o dokładność w tym programie chodzi tylko teraz o historie rodziny... niech sobie wygrają Ewa i Kamil....

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic mi sie tym razem nie podobalo. Dlatego wole chyba ogladac angielskie programy wnetrzarskie, bo tam naprawde moge nacieszyc oczy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jury tragedia widać kogo faworyzują skośnooka dno.

    OdpowiedzUsuń