poniedziałek, 14 października 2013

Na celowniku: Zielony

Zielony to mój ulubiony kolor. Tak jest od zawsze, czyli od kiedy przestałam urządzać wszystkie pokoje moich lalek na różowo. Ale tak naprawdę to nie wiem, czy akurat ten kolor jest najpiękniejszy. Przecież jest turkusowy, czerwony, pomarańczowy, błękitny... wszystkie takie śliczne. Ale nie lubię zbyt często zmieniać zdania. Dlatego zostańmy przy zielonym. Nie może być tak, że co miesiąc inna barwa będzie tą jedyną. 

Tak samo mam z piosenkami. Od lat na pierwszym miejscu w moim rankingu jest Moonlight Shadow Oldfielda i chociaż poznaję dużo nowych wybitnych utworów, chociaż czasem w kółko słucham czegoś zupełnie innego, to ulubiona jest tylko ta.

Ale wróćmy na łono zieleni, która ma tyle odcieni, że każdy znajdzie coś dla siebie. Od soczystej trawy, przez lekko przegniły, po butelkową zieleń. O czym warto pamiętać? Na pewno o tym, że zielone są również rośliny. Jestem wielką zwolenniczką kwiatów w domach, więc nie zabraknie ich również w tym poście. Gotowi? Startujemy:

carlaaston.com

apartmenttherapy.com

carlaaston.com

justbaustralia.com.au


hgtvremodels.com

facebook.com/zielenwdomach

diyrenopins.com

IKEA via emeraldgreeninteriors.com

pinterest.com


skonahem.com

theguardian.com

pinterest.com

kitchenhunter.net

sweetcarolinablues.tumblr.com

facebook.com/zielenwdomach

pinterest.com

skonahem.com via pinterest.com

facebook.com/zielenwdomach
pinterest.com

pinterest.com

pinterest.com

onehour.tumblr.com

decoesfera.com via pinterest.com

showhome.nl

 A Wy jak dużo zieleni macie w swoich domach? :)


24 komentarze:

  1. Bardzo lubię zielone elementy we wnętrzach, są takie ożywcze. U mnie zielony to tylko rośliny, ale bez tych plam zieleni byłoby smutno. Szkoda, że w polskich wnętrzach z zielonego króluje mdła pistacja na ścianach, ciekawszych odcieni nie uświadczysz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, gdy mieszkałam z rodzicami, miałam na ścianach coś bliższego soczystej trawie niż mdłej pistacji, a zdecydowanie było to polskie wnętrze ;) Ale teraz już bym się nie pokusiła o coś tak mocnego. Jednak to trochę przytłacza...

      Usuń
  2. Bardzo pozytywnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj klika zielonych elementów by się znalazło- stołeczek/taboret, piecyk naftowy udający kominek, talerz na ścianie... :) a do tego całe mnóstwo innych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piecyk naftowy? Jestem coraz bardziej ciekawa Twojego wnętrza! :)

      Usuń
  4. za zielonym nie pzrepadam ale czasem coś jest tak łądne że nawet ten kolor mi nie pzreszkadza pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jestem fanką zielonego, ale niektóre aranżacje pięknie operują tą barwą, przekonałaś mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! :) Zielony odpowiednio użyty jest naprawdę piękny! :)

      Usuń
  6. lubie zielony mam sypialnię w tym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielona sypialnia to piękna sprawa! Gdy już będziemy mogli wygospodarować na nią osobne pomieszczenie, z pewnością będę optować właśnie za tym kolorem :)

      Usuń
  7. Krzesła z pierwszego zdjęcia :) i zielone deski na podłodze... cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo libię zieleń, a delikatny kolorek na ścianach mojego pokoju działa pozytywnie przez cały rok:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie lubiłam zielonego, a ostatnio taki kolor groszku mnie czaruje :) Świetny post!
    Zapraszam na nowy post http://beautifulsolution.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam zieleń we wnętrzu - uspokaja, relaksuje :) W pokoju do pracy mam dużo akcentów zieleni.. tam trzebab yć spokojnym ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam taki ciepły zielony, a krzesła z pierwszego zdjęcia muszę mieć i to koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no tu już trzeba mieć wyczucie żeby nie skiepścić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od niedawna mam 1 roślinkę i wielka nadzieję koloru zielonego, że koty jej nie pożrą.
    Tyle czystej zieleni u mnie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uwielbiam szmaragdowy ... łazienka jest z takimi dodatkami u nas :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Uważam, że to trudny, do osiągnięcia porządanego efektu, kolor. Lubię go właśnie za bogatą paletę odcieni i chyba tylko w dodatkach. Ściany w kuchni mam w kolorze groszku (zostały po poprzednich właścicielach) i już nie mogę na nie patrzeć ;-) Ale np. ten zielony stoł z drewnianym blatem w białej kuchni - lubiłabym ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. choć zielony to nie mój ulubiony kolor to lubię oglądać wnętrza z dodatkami w tym kolorze

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam wokół siebie zieleni bardzo dużo, bo to obok czerwieni mój ulubiony kolor :) Te kuchnie na zielona nutę mnie urzekły :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mialam swego czasu zielone fotele. Uwielbialam je :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham zielony kolor !! Nawet mam zielone oczy:). Cudne są te obijane krzesła i fotel-puff.

    OdpowiedzUsuń