poniedziałek, 16 września 2013

Pokój szkraba

Ostatnio ciągle trafiam na zdjęcia ciekawie urządzonych pokoi dziecięcych. Nie wiem tylko, czy nagle tych zdjęć zrobiło się więcej, czy może to ja dopiero teraz zaczęłam je zauważać. Od miesiąca łamię sobie głowę nad dobrym ustawienia w pokoju syna. Gdybym nie miała żadnych mebli, chyba całe pomieszczenie wyłożyłabym materacami, by mógł sobie fikać do woli. Niestety nie jest tak różowo. Mamy właśnie trudny okres przejściowy pomiędzy dzidziusiowym nic-nie-robieniem, a kulturalną zabawą. Każdy stolik, regał, krzesło, kanapa; wszystko stanowi teraz potencjalne zagrożenie. W szufladach nic nie jest bezpieczne. Co ja mówię! Nigdzie nic nie jest bezpieczne. Ani przedmioty, ani Marcin. Póki nie nauczył się wychodzić górą z łóżeczka, dało się nad tym zapanować. Teraz jest gorzej. Żywioł z blond loczkami. Mam nadzieję, że wkrótce sytuacja się ustabilizuje, a póki co ciągle sprzątam, ciągle coś przestawiam i szukam inspiracji na lepsze czasy. 

Myślę, że najlepszą bazą pod pokój dla dziecka są kolory neutralne. Albo biel, czerń i odcienie szarości, albo naturalne drewno i kolory ziemi. Gdy dodamy do tego kolorowe zabawki, pomieszczenie nabierze wystarczająco dużo barw. A za parę lat, gdyż nasze szkraby trochę dojrzeją, zmiana stylistyki nie będzie musiała wiązać się z gruntownym remontem. 

Poniższe pokoje mogą wydać się niektórym zbyt ponure dla dzieci. To prawda, w tej formie, w jakiej są fotografowane, mogą być trochę smutne. Weźmy jednak pod uwagę fakt, że zostały tak wystylizowane właśnie do zdjęć. Szara pościel, szary kocyk, czarne poduszki, żadnych ubranek na wierzchu i klocków na stoliku. Czy tak wyglądają pokoje dzieci na co dzień? A to właśnie od tych rzeczy najbardziej zależy, czy wnętrze nabierze barw. Dlatego wyobraźnia w ruch i oglądamy :)

thedesignerpad.com


lineklein.blogspot.fr

bynaked.pl

annaleenashem.blogspot.com
Właśnie takiego łosia mamy, tylko w kolorze czerwonym.
A na koniec jeszcze kilka dodatków, które moim zdaniem stworzyłyby świetny klimat w pokoju dziecięcym.

Dywan, zalando.pl

Poduszka do siedzenia, zalando.pl


Girlanda, zalando.pl

Poduszka, zalando.pl

Pościel w ciekawy wzór, zalando.pl

Kocyk na zimniejsze dni, zalando.pl

Półka na zabawki lub książki, zalando.pl

Podpórka do książek, zalando.pl

Inna podpórka do książek, do wyboru, do koloru, w zależności od preferencji Malca, zalando.pl


Oryginalna kolorowa ramka, zalando.pl

Termometr, zalando.pl

Termometr i dywan z nietoperzem to moi zdecydowani faworyci. Tak się jeszcze zastanawiam... Łoś na oknie tak właściwie będzie dobry nie tylko dla dzieci... Może do kuchni? Co sądzicie? :)

18 komentarzy:

  1. Dla mnie najważniejsza jest duża ilość schowków..wiadomo, aby szybko sajgon posprzątać..taka baza wyjściowa, stonowany pokój dziecięcy to bardzo dobry pomysł...
    Łatwiej się wyciszyć na na wieczór w takim pokoiku..

    OdpowiedzUsuń
  2. mi chyba tez najbardziej podobają sie neutralne barwy :) fajnie jak dzieciaki mogą malować kreda po ścianie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne inspiracje. Ja tez widze pokoj dziecka w bieli i szarosci, mebelki takie, ktorych nie bede musiala zmieniac, bo dziecki ¨wyroslo... kolorowe zabawki, czy zaslonki itp.to wystarczajace dodatki, by pokoj mial charakter dzieciecy, a pozniej bez zbedych wydadkow moze sluzyc wiekszemu dziecku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super inspiracje i jak dla mnie wcale nie za smutne :) jest dokładnie tak jak piszesz - po dodaniu wszystkich zabawek i codziennego rozgardiaszu pokój będzie wystarczająco kolorowy. Bardzo mi się podoba, że rodzice zaczynają dostrzegać, że pokoje dziecięce mogę być nie tylko pstrokate i obowiązkowo różowe dla dziewczynek i niebieskie dla chłopczyków (nie mówię, że Ty tak wcześniej wyobrażałaś sobie pokój dla synka, bo nie wiem tego, ale pewnie nie ;)). Na pewno widać pozytywny trend i coraz łatwiej znaleźć stonowane rzeczy dla dzieci. Warto od najmłodszych lat oswajać dzieci z estetyką ;) Ja na pewno jak będę miała dzieciątko to jego pokój będzie właśnie taki spokojny i z obowiązkową ścianą pomalowaną farbą tablicową ;) Pozdrawiam Magdo :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Schowki, pojemniki, skrzynie, to musi być w pokoju dziecka. Po to aby zabawki szybko schować.
    Reszta to nasza inwencja twórcza, Fajne są tablice, taka ściana, ale ... chciałam taką zrobić , ale jest to ale. Przecież to strasznie pyli, i jak dziecko ma w tym potem spać ??? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie pyli aż tak strasznie. Pamiętaj, że w szkołach po tablicach pisze się prawie non stop. W domu aż tyle się z nich nie korzysta. Nawet dzieci się w końcu znudzą. Więc naprawdę nie ma tragedii :) Nawet się zdziwiłam ostatnio przecierając podłogę tuż przy ścianie z tablicą, że wcale nie jest tak brudno. Pozytywne zaskoczenie :)

      Usuń
  6. już gdzieś, kiedyś widziałam te pokoiki i bardzo mi się podobają:) taka neutralna baza jest najlepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też już je oglądałam ale są tak fajnie zaaranżowane że miło obejrzeć je raz jeszcze:)))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe aranżacje - szczególnie nr 1 !

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam sie zupełnie. Sama nie jestem fanką malowania pokoi dziecięcych na niebiesko czy różowo. Absolutnie nie! Zabawki wypełnią swoją rolę , czy ewentualne małe dziecięce dekoracje. To juz samo w sobie wystarczy.

    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne przykłady przestrzeni dla dzieci, które kształtują poczucie estetyki od najmłodszych lat. Pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
  11. Łoś w czerwieni piękniejszy, też takiego mamy :)) A ja w dziecięcym postawiłam na delikatną zieleń i dla kontrastu przełamałam czerwienią. Syn zadowolony, a to najważniejsze :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozczulają mnie zdjęcia pokoików dzieci :) Zaczynam obserwować Twój blog! :)Od wczoraj również bloguję o wnętrzach, zapraszam http://beautifulsolution.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tablica na scianie to genialny pomysl :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tablica na ścianie jest ok,ale...na fot.3 dziecko ma małe szanse na dostanie się do tej ściany-musi kombinować i odstawiać zabawki, np.6-cio latek :)
    tablica na fot.5 będzie inspirować do wspinania się na ta komódkę, a po meblach raczej nie uczymy dzieci chodzić- dziecko 3-letnie nie będzie czuło się tam bezpiecznie a nie okłamujmy się- nie jesteśmy co do sekundy w pokoju 24h na dobę z dzieckiem 3-4 letnim :)
    to takie uwagi bezpieczeństwa... jako sam pomysł takiego rozwiązania z tablica na ścianie jest ok!
    Może po prostu poszukajmy w domu samej gołej ściany na taką tablicę, gdzie nie będziemy musieli tam stawiać zabawek, komódek i innych ozdobników- może to być nawet ściana w przedpokoju jeśli mamy taki przechodni lub ściana miedzy pokojami????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszne uwagi! Tym razem patrzyłam na te zdjęcia jedynie przez pryzmat estetyki. Ściana tablicowa jako dekoracja, bardziej obraz niż tablica. Ale faktycznie szkoda marnować jej potencjał, gdy w pokoju urzęduje twórcze dziecko :)

      Usuń
  15. Ale słodkie rzeczy. Tak bardzo mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń