środa, 25 września 2013

Domy przyszłości

Chciałabym dzisiaj rozszerzyć trochę tematykę energooszczędnego budownictwa i opowiedzieć Wam więcej o różnych, niestety wciąż niecodziennych rozwiązaniach. Niektóre są nam bliższe, inne dalsze, niektóre zupełnie abstrakcyjne. Warto jednak przyjrzeć się im wszystkim. Jak wiadomo, zasoby złóż są ograniczone, miejsca na świecie również jest coraz mniej. Jak będziemy żyć za sto lat? Może będziemy wkrótce świadkami poważnej rewolucji budowlanej? Może będziemy budować okrągłe domy, a może każdy z nas będzie miał na dachu mini-elektrownię? Otwarty umysł jeszcze nikomu nie zaszkodził. 

Woda. Czy woda wykorzystana do umycia owoców, nie mogłaby zostać użyta ponownie, np. do podlania roślin? Mogłaby, jasne! Coraz częściej w budynkach tworzy się system filtrowania wody, który wyłapuje największe zabrudzenia np. mydło, i  daje szansę ponownego wykorzystania tej samej cieczy. Taka szara woda spokojnie może służyć do spłukiwania toalety, mycia samochodu czy podlewania trawy. Zdarzają się nawet systemy filtrowania wody z toalety, jednak to oczywiście wiąże się większymi trudnościami i nie jest tak łatwe do zaakceptowania przez znaczną część osób. 
Warto też wykorzystywać deszczówkę.

velux.com

Okna. Ostatnio mówiłam głównie o tym, że połączenie okien z warstwą izolacyjną budynków musi zostać wykonane bezbłędnie, by całość była faktycznie szczelna. Teraz chciałabym dodać więcej na temat rozmieszczenia okien. Nawet nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, jak istotne jest otoczenie domu. Jeśli wpływ na temperaturę w środku mają nawet drzewa, które rosną przy ścianie chroniąc budynek przez zimnym wiatrem, to jak wielki wpływ musi mieć dobre rozmieszczenie okien? Olbrzymi. Okna latem nie mogą zrobić z naszego domu piekarnika, a zarazem zimą musza wpuścić jak najwięcej światła (i ciepła). 

velux.com

Ciekawym projektem jest Sunlighthouse – dom, o którym możecie przeczytać na stronie marki VELUX®. Czym się wyróżnia? Jego zadaniem było ograniczenie zużycia energii do minimum. Dzięki dobremu rozłożeniu okien, fotowoltaice, kolektorom słonecznym, pompie ciepła i użyciu energooszczędnych urządzeń, udało się osiągnąć coś więcej. Dom produkuje więcej energii niż zużywa, choć mieszka w nim czteroosobowa rodzina. Da się? Da! Trzeba przede wszystkim chcieć. 
Co zrobić, by zużywać mniej energii? Prawie każdy ma w domu jakieś pomieszczenie bez okna. Gdy zaglądamy do niego w czasie dnia, i tak musimy zapalić światło. Jak tego uniknąć? Możemy zamontować specjalne tunele świetlne. To rozwiązanie zarówno estetyczne, jak i ekologiczne. Więcej na ten temat możecie przeczytać na stronie producenta TU lub u Oli na Fotobloo.

A wiecie, że ogniwa fotowoltaiczne mogą być przeźroczyste? Dzięki temu mogą być nimi obłożone na całej powierzchni nawet największe wieżowce. Ale na dachu sprawdzą się równie dobrze. Mogą spokojnie zastąpić dachówki.
Gospodarstwa domowe mogłyby być zaopatrzone w małe elektrownie. (Fabryki potrzebują dużych dostaw prądu, więc w ich przypadku sytuacja wygląda trochę inaczej.) Takie rozwiązanie byłoby nie tylko rozsądne, ale też wygodne. W Polsce przeciętny odbiorca nie ma prądu przez 405 minut w roku. Poza miastem zdarza się to dużo częściej niż w mieście. O tym, jak bardzo przerwa w dostawie prądu może uprzykrzyć życie, chyba każdy się kiedyś przekonał sam. A jak nie, można o tym przeczytać tu. Dobrze jest nie być uzależnionym od dostawcy prądu i mieć też swoje zaplecze techniczne. Biorąc pod uwagę, że fotowoltaika tanieje na poziomie 7-30% rocznie, wkrótce wszyscy będziemy mogli pozwolić sobie na takie udogodnienie nawet bez żadnego dofinansowania.

velux.com

Jak projektować dom? Przede wszystkim trzeba wykazać się rozsądkiem i umiarem (nie ma też co przesadzać z wprowadzeniem alternatywnych rozwiązań). Od strony północnej zaplanujmy pomieszczenia o najniższych wymaganiach temperaturowych (schody, garderoby, kuchnia, bo ona akurat sama się nieźle nagrzewa w czasie gotowania), po środku łazienka, a od południa salon i sypialnie. Wystający okap dachu nad oknem sprawia, że latem okna są trochę zacienione i wnętrze nie nagrzewa się aż tak. Zimą natomiast promienie są pod innym kątem, bardziej poziomo, więc taki delikatny daszek nie będzie przeszkadzał. 
Co jeszcze? Ogrzewanie garażu powietrzem z domu, obracające się budynku, mini-wiatraki na dachu, pisuary bezwodne, precyzyjne określenie zapotrzebowania na ciepłą wodę (aby bez sensu nie ogrzewać za dużo), systemy sterowania oświetleniem…
Pamiętam, że Krzysztof Żmijewski podczas wykładu o przyszłości budownictwa energooszczędnego przytoczył takie zdanie: 
„Jak nie wiesz, jak działać, to działaj przyzwoicie.”
Ciężko się z tym nie zgodzić :)



Post powstał przy współpracy z marką VELUX.

4 komentarze:

  1. Bardzo fajny pomysł na post, bycie eko to teraz tematy numer jeden :)
    Zapraszam na nowy post http://beautifulsolution.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem za!:) orientuje się w temacie, bo moja siostra jest architektem :) i ciągle mi jakies nowinki sprzedaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To notuj sobie i podziel się nimi z nami kiedyś :) Chętnie o tym poczytam!

      Usuń
  3. filtrowania wody z toalety - straszne. Ja bym tego do celów spożywczych nigdy nie użył. Do mycia samochodu czy podlewania trawy mógłbym ją zastosować, ale nie do celów spożywczych. :)

    OdpowiedzUsuń